13/09/2016
Kilka słów o nowych zmianach, które wpłyną na jakość żywienia dzieci w placówkach wychowania przedszkolnego
1 września weszło w życie nowe Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie zasad żywienia dzieci w placówkach żywienia zbiorowego.
Zapisy dotyczące zasad żywienia zbiorowego częściowo nie zmieniły się:
• Produkty zbożowe, w tym ziemniaki, kasze, pieczywo itp. w 3 głównych posiłkach
• co najmniej 2 porcje produktów mlecznych dziennie
• co najmniej 1 porcja pozanabiałowego źródło białka z grup: mięso, jaja, orzechy, nasiona roślin strączkowych
• co najmniej jedna porcja produktów zbożowych w śniadaniu, obiedzie i kolacji
• 1 raz w tygodniu porcja ryby
• nie więcej niż 2 potrawy smażone w tygodniu
• 5 porcji warzyw i owoców dziennie
• warzywa lub owoce w każdym posiłku
Nowe rozporządzenie dopuszcza podawanie dzieciom m.in.:
- zbożowych produktów śniadaniowych, jednak nie określono, jakich, a przecież zbożowe produkty śniadaniowe, to zarówno płatki owsiane czy gryczane w naturalnej postaci, jak i bardzo przetworzone płatki kukurydziane, kuleczki czekoladowe, czy płatki w polewach cukrowych
- napojów mlecznych bez zaznaczenia, że muszą być to produkty naturalne, tzn. np. jogurty naturalne, a nie owocowe, które mogą zawierać nawet 4 łyżeczki cukru w małym kubeczku (150g)
- napojów przygotowywanych na miejscu z dodatkiem nie więcej niż 10g cukru na 250ml napoju.
10g cukru to 1 łyżka stołowa, a dziecko może otrzymać w ciągu pobytu w szkole/przedszkolu 2-3 napoje!. Jeśli doliczymy do tego słodzone jogurty, czy słodkie pieczywo cukiernicze, dziecko otrzyma wielokrotnie więcej cukru w ciągu dnia, niż dopuszcza WHO, a stąd już prosta droga to otyłości. Wcześniejszy zapis wymagał słodzenia napojów wyłącznie miodem, co również nie było idealnym rozwiązaniem, gdyż miód składa się głównie z cukru, jednak z racji tego, że jest droższy, z pewnością był używany do napojów w mniejszych ilościach.
W nowym rozporządzeniu zlikwidowano zapis o 3 surówkach tygodniowo, co niesie ryzyko, że dzieci będą otrzymywały mniej korzystnych dla zdrowia, surowych warzyw.
Zniesiono obostrzenia dotyczące ilości używanej soli. Teraz nie ma żadnych ograniczeń, jeśli chodzi o dosalanie dzieciom posiłków, a więc ilość soli, jaką otrzyma dziecko tak naprawdę będzie zależała od decyzji osób gotujących. My słyszeliśmy już wypowiedzi pań, gotujących w szkołach, które cieszą się, że mogą więcej solić, więc „dzieci będą jadły lepiej”.
Co Wy sądzicie na temat tego aktu prawnego? Jakie zasady żywienia obowiązują w placówkach, do których uczęszczają Wasze dzieci?