Elementarz Łódź Retkinia

Elementarz Łódź Retkinia

Udostępnij

j.angielski inaczej niż już znasz , warsztaty z Emocji , kurs na ORTOGRAFIĘ, nauka czytania dużo serca i zapału

10/01/2026

Telefony dzieci.
Temat, który wraca do mnie regularnie, bo dotyka dokładnie tego miejsca, w którym krzyżują się szkoła, dom i odpowiedzialność dorosłych.

W szkole moich dzieci obowiązuje zakaz używania telefonów. Pracowałam wcześniej w placówce, w której takie rozwiązanie funkcjonowało od lat i, co ważne, nie było fikcją - naprawdę działało. W moim obecnym miejscu pracy w salach wiszą kieszonki na telefony, o jakich wspominał wczoraj post Dealerzy Wiedzy. Uczniowie odkładają je na początku lekcji i biorą, wychodząc z sali. Część zostawia je po prostu w swoich szafkach na cały dzień, razem z kurtką.

W obu przypadkach efekt jest bardzo podobny i bardzo przewidywalny: telefony przestają być bohaterami drugiego planu, a lekcja wraca do swojej podstawowej funkcji - spotkania ludzi. Znika rozproszenie, a w jego miejsce pojawia się uważność, rozmowa, kontakt, zdolność do skupienia się dłużej niż kilka minut. W około 95% przypadków takie rozwiązania realnie eliminują używanie telefonów w czasie zajęć i przerw, poprawiając jakość pracy oraz relacji.

Jako nauczycielka widzę to codziennie i nie mam wątpliwości, że szkoły sięgają po te narzędzia z bardzo konkretnych powodów. A jednak - jako mama - czuję w tym wszystkim pewien ciężar. Smutek, że to szkoła musi wprowadzać zakazy i systemowe rozwiązania, żeby dzieci mogły funkcjonować bez nieustannego bodźcowania. Smutek, że doszliśmy do momentu, w którym trzeba fizycznie „odkładać” telefony, by umożliwić dzieciom bycie razem, myślenie, nudzenie się, patrzenie przez okno, rozmowę bez pośrednictwa ekranu.

Bo przecież to nie szkoła decyduje o tym, kiedy dziecko dostaje dostęp do internetu. Decydujemy o tym my - dorośli. I to znacznie wcześniej, zanim pojawi się pierwszy szkolny regulamin.
U nas od początku korzystamy z bezpłatnej aplikacji Family Link, pewnie są też inne tego typu.

Wierzę w jasne granice wspierane narzędziami. Ta aplikacja właśnie to umożliwia: wgląd w czas spędzany w aplikacjach, ustawianie limitów (na przykład godzina dziennie na TikToka), blokowanie wybranych treści, a także wyłączanie dostępu do internetu w określonych godzinach - np. w czasie lekcji. Telefon pozostaje wtedy narzędziem do kontaktu, a nie kieszonkowym centrum rozrywki.

Nie ma tu walki o telefon, dramatycznego zabierania, ciągłych negocjacji. Są zasady, o których rozmawiamy, i konsekwencja w ich przestrzeganiu. I to wystarcza.

Analizy OECD i PISA wskazują na związek między nadmiernym korzystaniem ze smartfonów a obniżoną koncentracją i wynikami w nauce. Jean Twenge opisuje korelację między intensywnym używaniem mediów społecznościowych a wzrostem lęku, problemami ze snem i spadkiem dobrostanu psychicznego młodych ludzi. Częste sięganie po telefon fragmentaryzuje uwagę, a naukowcy z University of Texas udowodnili, że sam telefon leżący na biurku, nawet wyciszony, obniża zdolności poznawcze.

To nie jest więc kwestia „widzimisię szkoły”. To neurobiologia, psychologia uwagi i realne mechanizmy funkcjonowania mózgu.
Dlatego rozumiem zakazy w szkołach i widzę ich sens, ale jednocześnie coraz mocniej myślę o tym, że prawdziwa praca zaczyna się w domu: w rozmowie, w stawianiu granic, w tłumaczeniu, po co one są, i w dawaniu przykładu, który bywa najtrudniejszy.

Bo jeśli dziecko przez kilka lat ma nielimitowany internet w kieszeni, a potem nagle słyszy: „oddaj telefon, bo przeszkadza”, to ono naprawdę nie rozumie, co się wydarzyło. To my stworzyliśmy ten model. I to my mamy największy wpływ na to, jak dzieci będą z technologii korzystać.

Nie chcę, żeby szkoła była jedynym miejscem, w którym dzieci uczą się świata bez ekranu. Chcę, żeby umiały odkładać telefon świadomie, z wyboru. Ale dopóki tego nie potrafią, naszą rolą - dorosłych - jest wyznaczanie granic i trzymanie ich z konsekwencją, bo odpowiedzialności nie da się nauczyć bez ram.

Telefon to narzędzie.
Nie centrum życia.

---
Jeśli podoba Ci się to, co tworzę, możesz mnie wzmocnić kawą! Link w komentarzu.


---
Grafika: AI

15/11/2025

bardzo ważny głos , wart waszej uwagi i refleksji

Zeszyt jest ucznia. Jego narzędziem pracy, pamięcią lekcji, przestrzenią do porządkowania myśli. Zgodnie z przepisami nie stawiam za niego ocen, nie wpisuję plusów za estetykę ani minusów za brak ramek, bo zeszyt nie jest zadaniem domowym do rozliczenia, lecz częścią procesu uczenia się. A jednak, kiedy otwieram zeszyty moich uczniów, widzę ogromną rozpiętość jakości: od zapisków niemal kaligraficznych po notesy, które bardziej przypominają brudnopis niż materiał, do którego można wrócić przed sprawdzianem.

Ta różnica nie wynika wyłącznie z motywacji czy „chęci”. W badaniach nad pisaniem i notowaniem wyraźnie podkreśla się, że jakość zapisu zależy od współdziałania kilku obszarów: funkcji wykonawczych, pamięci roboczej, sprawności grafomotorycznej, kontroli napięcia mięśniowego oraz selekcji informacji. Dziecko, które musi jednocześnie słuchać, filtrować treści, organizować je i zapisywać, wykonuje zadanie o wysokiej złożoności. Nic dziwnego, że w klasach 4-5 (momencie przejścia z edukacji wczesnoszkolnej do przedmiotowej) część uczniów zwyczajnie nie radzi sobie jeszcze z tą wielozadaniowością.

Do tego dochodzą kwestie czysto motoryczne. Obniżone napięcie mięśniowe, nieprawidłowy lub niestabilny chwyt, ograniczona koordynacja dłoni i palców, a także zbyt szybkie tempo męczenia się ręki - to realne czynniki wpływające na płynność pisania. Badania pokazują, że jakość pisma i czytelność zapisu są ściśle powiązane z kontrolą siły i stabilnością ruchu, a nie tylko samym ułożeniem palców. Uczeń, który ma trudności grafomotoryczne, często robi wszystko, aby „zdążyć”, co w praktyce skutkuje zapisem chaotycznym, niekompletnym lub minimalnym.

Kolejna grupa trudności dotyczy uwagi i organizacji poznawczej. Dzieci, które mają problem z koncentracją, z utrzymaniem uwagi słuchowej, z pamięcią operacyjną lub z planowaniem sekwencji działań, łatwo gubią wątek notowania. Efektem są zeszyty z fragmentami notatek, urwanymi zdaniami, albo pustymi stronami.

I tu dochodzimy do kwestii odpowiedzialności. Nie tylko szkolnej.

W klasach 4 i 5 dziecko nie jest jeszcze w pełni samodzielne. To etap, w którym potrzebuje wsparcia dorosłych w organizacji nauki - zarówno nauczyciela, który pokazuje, jak notować, jak wybierać najważniejsze treści, jak skracać, jak stosować symbole czy mapy pojęć, jak również rodzica, który pomaga wprowadzać rutynę korzystania z zeszytu w domu. Jeśli nauczyciel sygnalizuje, że zeszyt jest prowadzony nierówno, że brakuje notatek, że dziecko nie ma materiału do nauki - to nie jest uwaga o estetyce, tylko informacja o realnej barierze w procesie uczenia się.

Rodzic ma tu rolę absolutnie kluczową. Wsparcie nie polega na poprawianiu dziecku zeszytu, ale na towarzyszeniu: na wspólnym sprawdzaniu, czy notatki są kompletne; na przypominaniu, że można dopisać to, czego nie udało się uzupełnić w klasie; na pomocy w odczytaniu, uporządkowaniu lub przepisaniu zapisu, jeśli jest to konieczne. To etap, w którym uczeń dopiero uczy się, że zeszyt jest narzędziem i że warto do niego wracać.

I wreszcie: notowania można i trzeba uczyć. Od lat wprowadzam elementy myślografii, notowania wizualnego, map myśli i prostych symboli. Takie formy wzmacniają rozumienie, ułatwiają zapamiętywanie i zwiększają dostępność treści dla uczniów z trudnościami motorycznymi czy uwagowymi. Gdy notatka staje się bardziej „myślowa” niż „kaligraficzna”, uczniowie chętniej korzystają z zeszytu.

Zeszyt jest ucznia. Ale droga do tego, by potrafił samodzielnie go prowadzić, jest procesem i wspólnym zadaniem. Dziecka, które uczy się organizacji pracy; nauczyciela, który uczy strategii; i rodzica, który pomaga spiąć to wszystko w codzienną praktykę.
Gdy te trzy elementy spotkają się w jednym miejscu, zeszyt przestaje być brudnopisem, a staje się tym, czym powinien być: użytecznym narzędziem myślenia.
---
Jeśli podoba Ci się to, co tworzę, możesz mnie wzmocnić kawą! Link w komentarzu.
---

Grafika: AI




14/10/2025

źródło znalezione w czeluściach internetu

19/08/2025

Warte uwagi i PRZECZYTANIA …

Szokujący wywiad z Kingą Szostko, twórczynią aplikacji KidsAlert… Publikujemy fragmenty, ku przestrodze:

⏩ Pierwszy telefon? Wiek 16 lat jest akceptowalny społecznie. Gdybym miała decydować wg tego, co naprawdę uważam, to powiedziałabym, że od 18. roku życia.

⏩ Szkoły powinny być wolne od telefonu. Całkowicie. Nie to, że my mamy szafki, więc mamy je w plecakach, czy na przerwach. Nie przynosisz do szkoły alkoholu, papierosów, nie powinno być tam też telefonów. Tutaj jestem już radykalna, kiedyś również uważałam inaczej, natomiast patrząc na kraje, które to wprowadziły z powodzeniem i obserwując efekty zakazu, naprawdę pora podjąć zdecydowane kroki wobec telefonów w szkołach.

⏩ Jakieś dwa lata temu natrafienie na twardą p***ografię na TikToku było incydentalne. Teraz to się zdarza co rusz. Na otwartych transmisjach i filmikach. Teraz jest tak, że wyświetla się zwykły filmik, np. chłopak jedzie na hulajnodze, a po 3-4 sekundach pojawia się p***o.

⏩ Próbowaliśmy to zbadać. Można było dotrzeć do konkretnej osoby, która wrzuciła taki p***ograficzny filtr. Ale analiza tego konta nic nam nie powiedziała - nawet nam, ludziom, którzy na co dzień zajmują się OSINT-em, czyli białym wywiadem. To były konta pozbawione śladów cyfrowych.

⏩ To jest - i mówię to z pełną odpowiedzialnością - bardzo dobrze zawoalowany system, który ma destabilizować psychikę młodych ludzi, spowodować, że będą oni naśladowali innych, krzywdzili siebie, ulegali wpływom. To prowadzi do normalizacji zachowań, na które nie ma społecznej zgody.

⏩ To też zarabianie na coraz bardziej idiotycznych pomysłach. W końcu TikTok płaci użytkownikom za tworzenie zasięgowych treści - choć akurat nie w Polsce.

⏩ Według obecnych danych z raportu "Internet dzieci" PBI i Gemiusa, na TikToku jest obecnie przeszło 2 mln dzieci w wieku 7-13 lat. Nic tylko psuć im głowy.

⏩ Ale p***ografia to jedno. Bardzo często natrafiamy na samobójstwa, na samookaleczanie, na treści takie, które nowe osoby z zespołu jeszcze szokują i powodują, że dorosła osoba sobie z nimi nie radzi, a co dopiero dziecko.

⏩ Nagranie człowieka, który rzuca się pod pociąg. Przeżyłam to dosyć mocno. Drugim szokiem było to, jak wiralowe stało się to nagranie. Kilka tygodni temu widziałam nagranie z Hiszpanii albo z Portugalii, to była próba samobójcza z mostu.

⏩ Kilka tygodni temu też byłam może nie tyle zszokowana, co zdziwiona trendem na TikToku. Chłopcy pokazywali, czym kończy się ich szczytowanie.

⏩ Twórca nie jest karany, nie jest mu zdejmowany stream, nie ma odpowiedzialności prawnej, nie ma odpowiedzialności platformy. I uwierz mi, ja się naprawdę zastanawiam się, co będzie dalej.
Serwisy społecznościowe i internet to już nie jest miejsce dla dzieci. To przede wszystkim nie jest ten internet, który my mieliśmy 20 lat temu.

⏩ 12- albo i 10-letnie dzieci szukają sponsorów? Ośmioletnie też. Oczywiście, dziecko dziecku nierówne. Ale taka standardowa, stereotypowa nastolatka chce być taka, jak koleżanki. Koleżanki mają Instagram? Ona też chce. Koleżanka ma sponsora, więc ona też chce.

⏩ W przedszkolu dokleja się rzęsy, stylizuje fryzury, z małych dziewczynek robi się kobiety. Potem w gazetach widzisz nagłówki o celebrytach "Kasia z córką jak siostry". I zdjęcia, na których trzynastolatka wygląda, jakby miała 18 lat. My to sami robimy tym dziewczynkom. Dwunastolatki noszą tipsy o długości 5 cm, farbują włosy, ubierają się wyzywająco. Cieszę się, że nie mam córki, one teraz, dzięki social mediom mają bardzo niskie poczucie własnej wartości.

⏩ Coraz częściej myślę nad kierowaniem działań społecznych do rodziców, którzy jeszcze nie dali dziecku telefonu. Bo mam wrażenie, że kiedy dziecko już dostanie pierwszy telefon, to jest nie do odratowania. Wtedy prędzej czy później wejdzie w socjale i będzie obiektem przemocy cyfrowej, padnie ofiarą przestępstw seksualnych, albo przemocy rówieśniczej.

⏩ Jak słyszę rodziców, którzy mówią, że ich dwunastoletnia córka ich zablokowała na Instagramie i to jest ok, bo ona ma prawo do prywatności, to nie mogę w to uwierzyć. Serio? Nam się role odwróciły. Zapomnieliśmy, że to my jesteśmy rodzicami, którzy mają obowiązek wychować dziecko. Nam dzieci wchodzą na głowę i po prostu nie wiemy, co mamy robić. Machamy ręką, odpuszczamy.

⏩ Rodzic, który został zablokowany przez dziecko powinien się zastanowić, dlaczego i w jakich okolicznościach oddał sprawstwo wychowawcze, bo to jest fundament.

⏩ Do kontaktu? Wystarczy telefon typu "stara Nokia". Internet? Proszę bardzo, jest w domu

⏩ Na pudełku od telefonu nie jest napisane "Dając dziecku ten produkt, stracisz je". Albo "Twoje dziecko przez telefon popełni samobójstwo czy wpadnie w głęboką depresję", a może właśnie powinny się na nich takie ostrzeżenia znaleźć. To samo platformy. Dlaczego w Chinach aplikacje wyłączają się po określonym upływie czasu? A u nas - siedź, scrolluj, choćby 24 godziny na dobę.
Do kontaktu? Wystarczy telefon typu "stara Nokia". Internet? Proszę bardzo, jest w domu

⏩ Ostatnio ujawniono nową kategorię wiekową dzieci krzywdzonych cyfrowo: 3-6 lat. Chodzi o materiały zebrane z komputerów pedofili - nagrania dzieci, które siedzą na kamerkach, np. na TikToku albo na OmeTV i wykonują określone na polecenie osoby, która z nimi na wideoczacie rozmawia. Mieliśmy ostatnio akcję o kryptonimie "różowa piżamka". Chodziło o ośmioletnią dziewczynkę, która została sprowokowana do pewnych zachowań. Robiła to, o co ją prosił 20-letni chłopak. Wszystko wyszło na jaw przypadkowo, kiedy policja wpadła mu do domu przy okazji popełnienia innego czynu zabronionego, a w trakcie zabezpieczenia elektroniki ujawniono właśnie te materiały.

⏩ 3-letnie dziecko być może znalazło się tam przypadkowo albo wystawił je tam rodzic - albo przez brak świadomości, albo celowo. Bo jeśli twoje półnagie dziecko robi wyświetlenia i można na tym uruchomić współpracę reklamową, to niektóre matki posadzą takie małe dziecko przed kamerką i czekają na profity.

⏩ I jak z tym walczyć? Zgłosisz taką transmisję - platforma jej nie usunie. Jej odpowiedzialność jest zerowa.

⏩ Uruchomiliśmy Kids Alert, czyli aplikację, która alarmuje i powiadamia o nowych niebezpiecznych trendach czy wyzwaniach w serwisach społecznościowych, ale to ciągle za mało, zostają jeszcze problemy związane z pedofilią, p***ografią, przemocą. Nie jestem w stanie tego ogarnąć. Nikt nie jest, bo jeśli rząd nie widzi problemu, platforma nie widzi problemu, to nie oczekujmy cudów.

09/06/2025

A przecież KAŻDY uczeń to inny talent,
Inny skarb,
Inna szansa...

Nie oceniajmy - Doceniajmy
💛

Wracają do ołówków i papieru. Zakaz używania smartfonów w szkołach obejmie także cele dydaktyczne 05/06/2025

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/wracaj%C4%85-do-o%C5%82%C3%B3wk%C3%B3w-i-papieru-zakaz-u%C5%BCywania-smartfon%C3%B3w-w-szko%C5%82ach-obejmie-tak%C5%BCe-cele-dydaktyczne/ar-AA1G7PBj?ocid=msedgntp&pc=ASTS&cvid=2a32208dddd94920a71d6ad76dfc8253&ei=41

Wracają do ołówków i papieru. Zakaz używania smartfonów w szkołach obejmie także cele dydaktyczne Włoski rząd zdecydował się pójść krok dalej w walce z nadmiernym używaniem smartfonów w szkołach. Minister oświaty Giuseppe Valditara zapowiedział, że od nowego roku szkolnego zakaz używania telefonów komórkowych, dotychczas obowiązujący w przedszkolach, szkołach podstawowych i gi...

30/05/2025
Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Łódź?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Telefon

Strona Internetowa

Adres


Batalionów Chłopskich 8 Bl. 190
Łódź
94-046

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 14:45 - 19:00
Środa 14:00 - 19:00
Czwartek 14:00 - 18:00
Piątek 16:00 - 18:30
Sobota 08:00 - 13:15