Monika Koc - doula, wsparcie laktacyjne

Monika Koc - doula, wsparcie laktacyjne

Udostępnij

Jeśli potrzebujesz wsparcia w trudach rodzicielstwa, ta strona jest dla Ciebie. Fanpage ma charakter informacyjny. Nie udzielam porad medycznych.

Nie ponoszę odpowiedzialności za treści zamieszczone na fanpage’u przez jego użytkowników.

14/09/2022

"W naszej kulturze „grzeczne” dziecko, łatwe w obsłudze to jest to, które się nie domaga pomocy, nie domaga się kontaktu, jest „samodzielne”, „niezależne”, z każdym zostanie, do każdego się przytuli i bez problemu wchodzi do pierwszego dnia do klubiku, mówiąc” papa”. A tymczasem może być różnie. Są dzieci, które się bez problemu żegnają, bo mają same dobre doświadczenia z rozstaniem, ale może to też być niepokojące. Po dzieciach, które są tak „dobrze wychowane” widać, że jest im trudno, ale one tego nie sygnalizują. Bardzo szybko się poddają, same uspokajają, choć nie zostały pocieszone. To są te dzieci, które zrezygnowały z walki o relację. One są tak niepewne relacji z opiekunem, że muszą cały czas patrzeć na niego i cały czas spełniać jego oczekiwania, bo wydaje im się, że to jest jedyna gwarancja tego, że on się nimi zajmie. Są nadmiernie przystosowane. A jeśli dziecko jest cały czas skupione na tym, żeby zaspokajać potrzeby mamy czy taty, to nie ma czasu by skupić się na sobie i zaspokajać własne potrzeby. To jest takie „grzeczne”, „dobre” dziecko. Martwi się, żeby mamie i tacie było dobrze. Tylko, że kosztem troski o siebie."

Agnieszka Stein w rozmowie z Justyną Dąbrowską
fot Ben White

12/06/2022

https://www.facebook.com/170305096346178/posts/5261756663867637/

Justyna Dąbrowska: Jakie jeszcze niebezpieczeństwa czyhają na młodych rodziców?
prof. Bogdan de Barbaro: Ano na przykład takie, że do akcji wkraczają dziadkowie. Kiedy małżeństwo jest młode i zależne od pomocy rodziców, to dziadkowie mogą narodziny wnuka nieświadomie traktować jak przedłużenie swojej kontroli nad dziećmi. Mogą próbować wzmacniać swój wpływ, odbierając dzieciom prawo do własnej drogi.
Sam od pewnego czasu jestem dziadkiem i widzę, jak chętnie bym się w rodzinie mojej córki rozpanoszył, doradzał, co dla mojego wnuka najlepsze. Muszę te swoje zakusy bardzo kontrolować, bo grozi mi, że się stanę natrętem.
To typowe dla naszego kraju uzależnianie ekonomiczno-uczuciowe od rodziców rodzi problemy. Na przykład młodej kobiecie trudno jest oddzielić się psychicznie od matki i zacząć własne życie. A jeśli jest tak związana z matką, że ze wszystkim się do niej zwraca, może to w końcu doprowadzić jej męża do irytacji i niechęci. On chciał dziecko wykąpać, a tu nagle zjawia się teściowa i poucza go! A wtedy żona, która jest także córką, nie wie, po czyjej stanąć stronie.

(fragment rozmowy dla pisma "Dziecko")
fot Dennis Acevado

09/01/2022

"Nowonarodzone dziecko nie zaczyna życia od szukania pokarmu, ale od szukania istoty ludzkiej. Poczucie bezpieczeństwa i związana z nim przyjemność wynikają z tego, że dziecko ma możliwość nawiązania relacji, czuje się widziane i słyszane, ma fizyczny kontakt z opiekunem. Na bazie tego bezpieczeństwa i relacji dziecko zwraca się po pokarm do bliskiej osoby – figury przywiązania.
Ta pierwsza więź kształtuje wewnętrzny model roboczy, swoistą mapę rzeczywistości, która stanowi wzorzec wszelkich istotnych spraw w życiu małego człowieka. A przede wszystkim wzorzec tego, jaka jest natura relacji między ludźmi, na czym polega więź, bliskość, miłość. Jak można radzić sobie z emocjami, jak zaspokajać swoje potrzeby i jaką rolę w tych procesach pełnią inni ludzie.
Dlatego budowanie bezpiecznej, stabilnej więzi z dzieckiem jest podstawą i pierwszym modelem, na wzór którego dziecko buduje wszystkie swoje późniejsze związki. A zwłaszcza związki romantyczne a później relacje z własnymi dziećmi."
Agnieszka Stein
fot Hollie Santos

07/01/2022

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=4189421271163628&id=372448566194270

Dlaczego nie warto podciągać dziecka do siadu? 🤔❗

👶 Wykorzystywany jest wtedy odruch CIĄGNIĘCIA, zamiast pchania. Dziecko zamiast pracować wszystkimi mięśniami osiągając niezależność i samodzielność w poruszaniu się, uczy się wzorca, w którym jest uzależnione od pomocy osoby trzeciej. Ponadto maluch napina wtedy obręcz barkową, co często utrudnia naukę prawidłowego PCHANIA w podłoże.

🤷‍♀️ Dziecko posadzone biernie zazwyczaj nie ma wykształconych odruchów obronnych, które pomagają obronić się przed utratą równowagi i upadkiem. Ponadto siadanie “na wprost” przypominające robienie “brzuszków” jest dla nas mniej fizjologiczne niż podnoszenie się przez bok z wykorzystaniem rotacji, gdyż większośc naszych mięśni jest ułożonych skośnie. Jesteśmy stworzeni do ruchu i rotacji!

👼 Co ciekawe, dzieci, które samodzielnie przyjmują już pozycję siedzącą, nie pozostają w niej zbyt długo, co oznacza że jest ona dużo mniej atrakcyjna niż poruszanie się i eksplorowanie otoczenia w ruchu. Dzieci posadzone biernie nie mają tej możliwości, gdyż najczęściej nie potrafią się z niej uwolnić. Z tego powodu wiele z nich często nie czworakuje, a zaczyna się przemieszczać na pośladkach, co niemal nie zdarza się u dzieci, które rozwijają się “samodzielnie”.

🥰 Ponadto jakość siadu u dziecka które samo przyjmuje tę pozycję jest dużo lepsza- jest to siad aktywny, z prostymi plecami, dzieci zwykle nie mają problemów z dosięgnięciem zabawki, która znajduje się poza zasięgiem ich rączki. U dzieci sadzanych przed czasem zdecydowanie częściej występują wady postawy - skoliozy, plecy okrągłe, zaburzenia osi kończyn dolnych.

🙋‍♀️ Jeśli cokolwiek niepokoi Was w związku z rozwojem Waszego dziecka, zachęcamy do zasięgnięcia porady fizjoterapeuty - Joanny Sych!

Centrum Osteopatii Łódź
tel. 530 158 533
www.osteopatja.pl/kontakt

28/06/2021

💓

Japońska sztuka kintsugi polega na tym, by rozbite skorupy naczynia łączyć ze sobą, a powstałe szczeliny i pęknięcia podkreślać złotą farbą. By to, co się stało z naczyniem przekształcić a atut, a nie wadę.
Historia o tym rodzaju sztuki dochodzi do mnie w ostatnich tygodniach z kilku źródeł, a ja za każdym razem myślę, że jest to tak bardzo doskonała ilustracja rodzicielstwa.

Nie da się tej macierzyńskiej drogi przejść bez pęknięć, a może nawet upadków. Przywykłyśmy myśleć o nich jako o porażkach. Ja Wam dziś jednak podaję złoto.

Proszę, weź ile potrzebujesz.

Wypełnij każdą szczelinę:
Tę, która powstała, gdy poród nie był taki, jak myślałaś, że będzie.
Tę, która powstała, gdy po raz pierwszy płakałaś pod prysznicem.
I tę, gdy zatęskniłaś za sobą z czasów przed dziećmi.
A teraz wszystkie te, gdy podniosła głos, a przecież miałaś tego nie robić.
I tę, gdy schowałaś się w łazience, żeby choć chwile być sama.
Oraz tę jedną dużą, która powstała wtedy, gdy uświadomiłaś sobie, że lubisz poniedziałek, bo dzieci wracają do przedszkola.
Wypełniaj każdą. Obficie.

A teraz zobacz jak pięknie błyszczysz. Zobacz swój blask. To właśnie to widzą Twoje dzieci. Jesteś autentyczna, prawdziwa, ze swoją własną historią, biegnącą złotą nicią.

Szczelina wpuszcza światło w ciemności. Pokazuje drogę.

Dość dobra matka | Tygodnik Powszechny 14/05/2021

Dość dobra matka | Tygodnik Powszechny Jeśli wszystko toczy się dobrze, to miłość matki do niemowlęcia jest tkliwa, zmysłowa i intensywna. Dziecko jest w centrum umysłu kobiety. Matka chce je mieć ciągle blisko siebie. Dotykać, wąchać, tulić i całować. Uwielbia na nie patrzeć. Uważa, że jest wyjątkowe, wspaniałe, nie...

29/04/2021

„Trzeba by przy okazji – także dla siebie – pogrzebać kulturową figurę 'Matki Polki', która w kobietach rodzi ogromne napięcie i ciągłe poczucie niedoskonałości.
Prowadzi też do myślenia, że sam fakt urodzenia dziecka czyni z człowieka matkę, a to jest dosyć ciężka praca i musi trwać. Poza tym wiąże się z myśleniem o macierzyństwie jako stanie uświęconym. Co jest dalekie od rzeczywistości.
I wiąże się też z czwartym przykazaniem: 'czcij ojca swego i matkę swoją'. Nie kochaj. Nie szanuj. Czcij - jak Boga. W związku z tym dorosłe dzieci boją się ocenić swoich rodziców trzeźwo, skrytykować czy nawet sobie powiedzieć: nie lubimy ich, bo oni są tak zasadniczo różni od nas i np. nie lubią innych ludzi. Powiedzenie matce czy ojcu, że są wredni, to komunikat, który ich krzywdzi, bo oni nie mają zasobów, żeby sobie z tym poradzić. Ale jeśli się to przepracuje wewnątrz, zyskuje się poczucie niezwykłej mocy i można niezbyt fortunne doświadczenia relacji z własnymi rodzicami przekuć w coś, co badacze nazywają wzrostem postraumatycznym.”

Katarzyna Schier, Kryzysowe relacje dzieci z rodzicami, tygodnik Polityka
fot: Marina Khrapova

26/04/2021

Pytanie do namysłu na dziś: jak można psychologicznie rozumieć tak częste dziś negatywne reakcje wobec kobiet karmiących piersią w miejscach publicznych?
zdjęcie pochodzi z projektu "Matki Polki na wyrębie", akcji Cecylii Malik przeciw wycinaniu drzew

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Łódź?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Telefon

Strona Internetowa

Adres


Łódź