18/05/2026
Jak świat stary lat tysiące
I jak mocno świeci słońce
Tak wspaniała jest rodzina
Która razem więzi trzyma
Bo z rodziną jest jak w raju
Jak w rodzinnym błogim gaju
Żaden problem nie jest trudny
Żaden dzień nie jest nudny.
14/05/2026
Czwartkowe zadania odhaczone 🙃
13/05/2026
Przy utrwalaniu wiedzy o mrowisku i mrówkach rozruszaliśmy się trochę, popracowały też intensywnie nasze paluszki 🐜
12/05/2026
Intensywny wtorek - pracowaliśmy dziś jak pszczółki w ulu 🐝🐝🐝
11/05/2026
Poniedziałkowe aktywności 🙃
08/05/2026
„Motylek”
Motylek lekki fruwa nad łąką
w dole są kwiaty w górze jest słonko.
Motylek lekki w trawie się błąka
myśli że kwiaty to małe słonka.
Fru fru, fiu fiu, wesoło, wesoło mu.
Fru fru, fiu fiu, wesoło, wesoło mu.
Motylek lekki fruwa nad łąką
w dole są kwiaty w górze jest słonko.
Motylek lekki fruwa nad światem
myśli że słońce jest dużym kwiatem.
Fru fru, fiu fiu, wesoło, wesoło mu.
Fru fru, fiu fiu, wesoło, wesoło mu.
07/05/2026
"Żaba"
Pewna żaba
Była słaba,
Więc przychodzi do doktora
I powiada, że jest chora.
Doktor włożył okulary,
Bo już był cokolwiek stary,
Potem ją dokładnie zbadał,
No, i wreszcie tak powiada:
„Pani zanadto się poci,
Niech pani unika wilgoci,
Niech pani się czasem nie kąpie,
Niech pani nie siada przy pompie,
Niech pani deszczu unika,
Niech pani nie pływa w strumykach,
Niech pani wody nie pija,
Niech pani kałuże omija,
Niech pani nie myje się z rana,
Niech pani, pani kochana,
Na siebie chucha i dmucha,
Bo pani musi być sucha!”
Wraca żaba od doktora,
Myśli sobie: „Jestem chora,
A doktora chora słucha,
Mam być sucha - będę sucha!”
Leczyła się żaba, leczyła,
Suszyła się długo, suszyła,
Aż wyschła tak, że po troszku
Została z niej garstka proszku.
A doktor drapie się w ucho:
„Nie uszło jej to na sucho!”
Jan Brzechwa
07/05/2026
Z powodu niesprzyjającej pogody zajęcia biblioteczne zostały przełożone na 28.05. na 10:30