Katedra Teorii i Historii Stosunków Międzynarodowych WSMiP UŁ

Katedra Teorii i Historii Stosunków Międzynarodowych WSMiP UŁ

Udostępnij

KTiHSM prowadzi badania z zakresu szeroko rozumianej teorii i historii stosunków międzynarodowych

W Katedrze Teorii i Historii Stosunków Międzynarodowych prowadzone są badania z zakresu:
- historii stosunków międzynarodowych oraz wymiaru teoretycznego tychże
- ewolucji ładu międzynarodowego w Europie i na Bliskim Wschodzie
- polityki zagranicznej państw niemieckojęzycznych
- polityki zagranicznej Rosji
- polityki zagranicznej USA
- roli mediów, idei i ideologii w stosunkach międzynarodowych
-

30/01/2026

Szczególnie ciekawa oferta dla studentów naszej specjalności Europa w świecie.

😁

📢Uwaga, uwaga‼️

Praca w instytucjach UNIA EUROPEJSKA 🇪🇺‼️

Wielu z Was to osoby zainteresowane Europą i Unią Europejską. Część pisała prace na temat UE lub państw, z którymi utrzymuje ona stosunki dyplomatyczne i handlowe. Jeżeli chcecie wykorzystać zdobyte umiejętności i wiedzę oraz spróbować kariery europejskiej to nke ma się co zastanawiać czy aplikować.

16/01/2026

Polecamy!

Doktryna Monroe czy Donroe? O zasadach polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych

[link do całości artykułu jak zawsze w pierwszym komentarzu]

Ostatnio wiele uwagi poświęca się Doktrynie Monroe. Amerykańska agresja na Wenezuelę oraz powrót do haseł o aneksji Grenlandii spowodowały, że pojęcie zepchnięte niegdyś na karty książek historycznych odmieniano w mediach przez wszystkie przypadki. Czym zatem jest Doktryna Monroe i o co w niej chodzi?

Politykę zagraniczną Stanów Zjednoczonych przez większą część ich historii cechował izolacjonizm. Charakteryzował się on początkowo koncentracją na polityce wewnętrznej państwa i ekspansją na zachód. Z czasem jednak bycie zwolennikiem izolacjonizmu nie wykluczało aktywności międzynarodowej, o ile ograniczała się ona do Zachodniej Hemisfery, co argumentowano właśnie popularną dziś Doktryną Monroe.

Jednak apetyt rósł w miarę jedzenia i z czasem koncentracja na tym regionie, tj. obu Amerykach, gdyż w ten sposób rozumiano pierwotnie Zachodnią Hemisferę, przestała wystarczać i wówczas izolacjonizm mógł funkcjonować pomimo zaangażowania w Azji. Dopiero zainteresowanie amerykańskie Europą i jej globalną polityką miał być znakiem porzucenia izolacjonizmu. Skąd ten nacisk na tzw. Stary Kontynent?

Aby to zrozumieć, musimy przyjrzeć się wspomnianej Doktrynie Monroe, która – jak zaraz się przekonamy – nie jest wyłącznie autorstwa prezydenta Jamesa Monroe.

Czym jest Doktryna Monroe?

Problemy z Doktryną Monroe pojawiają się już na etapie jej treści. Wbrew temu, co – być może – myśli część osób niezaznajomionych z historią USA, nie mamy do czynienia z dokumentem nazywanym Doktryna Monroe. Jeśli nie dokument to, co? 2 grudnia 1823 r. prezydent James Monroe wygłosił orędzie do Kongresu. Sam fakt wystąpienia nie był nadzwyczajny. Wcześniej i później głowy państwa amerykańskiego miały w zwyczaju wygłaszać przemówienie do Senatu i Izby Reprezentantów, zdając relację ze swojej dotychczasowej polityki oraz planów. Doktryna Monroe to zaledwie cztery akapity z tego, znacznie dłuższego przemówienia i odnosi się bezpośrednio do ówczesnych wydarzeń.

(…)

Część ta, nie bez powodu jest uznawana za deklarację izolacjonizmu. W powszechnym dyskursie właśnie w tym miejscu kończy się zwykle analiza Doktryny, sprowadzanej do niezgody na kolonizację, postrzeganej jako zagrożenie dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych gotowych odpowiedzieć na niebezpieczeństwo oraz niechęci do ingerencji w sprawy europejskiej.

(…)

Oznacza to, iż USA nie zamierzały wyrzucać Europejczyków z obu Ameryk. Nie zamierzały nawet wspierać działań przeciwko nim. Jeżeli natomiast jakieś państwa ogłosiłyby niepodległość i były w stanie ją utrzymać własnymi siłami to wówczas Stany Zjednoczone, gdyby była zagrożona niepodległość tego państwa, mogłyby rozważyć interwencję. Jest to bardzo ogólne sformułowanie, by nie rzec pustosłowie. Występujące w dalszej części przemówienia powtórzenia o zagrożeniu bezpieczeństwa USA w razie próby rozszerzenia europejskiego systemu politycznego nie mają już zatem stosownej mocy i siły. Nie dziwi zatem, że państwa europejskie albo zignorowały ten dokument, albo uznały go za arogancki.

Takie sformułowanie Doktryny nie było jednakowoż przypadkowe. Amerykanie zdawali sobie sprawę, że nie mieli możliwości politycznych ani militarnych, aby wymusić na Europejczykach akceptacji zasad zaproponowanych przez Monroe’a, o ich przestrzeganiu nie wspominając. Z ochrony Zachodniej Hemisfery przed Europą pozostało tylko jedno – izolacja. Przyjrzyjmy się zatem przez chwilę tej kwestii.

Autorstwo Doktryny Monroe

Jako że główną kwestią Doktryny była izolacja, należałoby wpierw stwierdzić, od czego Stany Zjednoczone miałyby się izolować i kiedy ów pomysł się pojawił. W tym miejscu należy zaznaczyć, jak silne znaczenie formacyjne dla amerykańskiej narodowości miał antyeuropeizm. Rewolucja Amerykańska, która zrodziła Amerykanów, była wymierzona w Brytyjczyków. Stać się Amerykaninem znaczyło zanegować wcześniejszą brytyjskość. Być Amerykaninem oznaczało być republikaninem i demokratą, czyli być w kontrze do całego systemu politycznego Starego Kontynentu, gdzie roiło się od mniej i bardziej absolutnych monarchii czasem przywdziewających maskę konstytucyjnych. Początkowo antyeuropeizm nie był tak silny, zwłaszcza że młoda republika, walcząc z metropolią, sprzymierzała się z absolutystyczną Francją. Z biegiem czasu antyeuropeizm narastał, co widać w ewoluującej interpretacji izolacjonizmu.

Za początek separowania się Stanów Zjednoczonych od spraw europejskich uznaje się zwykle pożegnalne orędzie George’a Washingtona. Czytamy w nim:

„Jest naszą prawdziwą polityką, aby trzymać się z dala od wiecznych sojuszy z jakąkolwiek częścią zewnętrznego świata”.

Ewolucja Doktryny Monroe

Rychło po jej ogłoszeniu Doktryna Monroe przestała mieć istotne znaczenie. Amerykanie nie byli w stanie jej egzekwować i skupili się na swoim boskim przeznaczeniu (Manifest Destiny), tj. nadanego im rzekomo od stwórcy prawa do podbijania Dzikiego Zachodu. Tymczasem najpotężniejszym państwem w obu Amerykach po upadku imperium hiszpańskiego stała się Wielka Brytania. Wspierając demontaż imperium hiszpańskiego, zajęła jego miejsce w uzależnianiu jego dawnych kolonii, pełniąc m.in. rolę kredytodawcy. Sytuacja ta nie zmieniła się aż do końca XIX w.

Sekretarz Stanu w administracji Abrahama Lincolna, William Seward (ten sam, który doprowadził do zakupu Alaski) upierał się co prawda, że powołał się na Doktrynę Monroe, aby przepędzić Francuzów z Meksyku, jednak nie mamy żadnego dowodu na potwierdzenie jego słów. Źródła, którymi dysponujemy, wskazują jedynie na przekazaną przez niego sugestię, że dalsza obecność Francji w Meksyku mogła wpłynąć niekorzystnie na relacje amerykańsko-francuskie. To zaś nie to samo, co powołanie się na Doktrynę.

Prawdziwa kariera Doktryny rozpoczęła się w końcu XIX w. Wówczas to USA podjęły szereg interwencji przeciw obecności i wpływom europejskim w Zachodniej Hemisferze. Rozpoczęto w 1895 r., wyrażając poparcie dla Wenezueli w jej sporze granicznym z Wielką Brytanią. Następnie wystąpiono przeciw Hiszpanii i w wyniku wojny pozbawiono ją Kuby, Guam, Portoryko i Filipin. Pierwsza stała się de facto protektoratem USA, dwie kolejne są terytoriami zależnymi do dziś kontrolowanymi przez Waszyngton, a ostatnie amerykańską kolonią. W kolejnych latach ponownie angażowano się w spory Europejczyków z Wenezuelą, a gdy Kolumbia nie zgodziła się na umowę dotyczącą kanału transoceanicznego, wsparto powstanie w kontrolowanej przez nią Panamie i de facto ustanowiono tam amerykański protektorat. Okres ten wieńczy ogłoszenie tzw. Rooseveltowskiego rozszerzenia Doktryny Monroe (Roosevelt Corollary). Było ono de facto całkowitą jej reinterpretacją.

(…)

USA przyznawały sobie, rzekomo na podstawie Doktryny, prawo do interwencji w celu zaprowadzenia porządku. O tym, czy i kiedy należało to zrobić, miały decydować Stany Zjednoczone, niepozbawione wad – jak zakładał Roosevelt – ale stanowiące filar cywilizacyjny państwo w Zachodniej Hemisferze.

Takie rozumienie Doktryny funkcjonowało w następnych latach i stało się podstawą późniejszej dolarowej dyplomacji USA oraz ich strategii bezpieczeństwa w okresie Zimnej Wojny. Warto jednak nadmienić, iż Amerykanie zdawali sobie sprawę z tego, że Doktryna Monroe jest jedynie filarem ich polityki zagranicznej. Zależało im jednak na uznanie jej przez inne państwa, a najlepiej do włączenia jej w obręb prawa międzynarodowego. Próbowano przeforsować to m.in. podczas II Konferencji Haskiej w 1907 r., ale bez powodzenia. Udało się wówczas uzyskać jedynie akceptację dla argentyńskiej Doktryny Drago, sprzeciwiającej się używaniu siły w celu uzyskania spłaty długów. Natomiast Wielka Brytania po kryzysie wenezuelskim z lat 1902–1903 w przekonaniu Amerykanów pomagała utrzymać Doktrynę.

Być może prezydent Woodrow Wilson, proponując powstanie Ligi Narodów i poszanowanie dla zasady unikania stosowania przemocy wobec innych państw, uważał to za rozszerzenie Doktryny Monroe. Jeśli tak, to w praktyce jednak był zwolennikiem interwencji. W kolejnych latach ogłaszano kolejne rozszerzenia i uzupełnienia do Doktryny. Najważniejsze znaczenie miało jednak przyjęcie jej za element strategii powstrzymywania (Containment) w ramach doktryny Trumana. Był to moment, gdy antyeuropejskie ostrze Doktryny Monroe przekierowano do walki z komunizmem. Interweniowano wówczas ok. dwudziestu pięciu razy albo wspierając lokalne rządy autorytarne przeciw komunistom, albo doprowadzając do zmiany rządu na przychylniejszy Waszyngtonowi, albo próbując obalić istniejący reżim. Skrajnym przypadkiem był kryzys kubański, gdy rywalizacja zimnowojenna postawiła USA w obliczu możliwości ulokowania się Związku Sowieckiego w regionie postrzeganym przez Amerykanów jako ich strefa wpływów.

(…)

Doktryna Monroe czy Donroe?

Zakończenie Zimnej wojny nie zmniejszyło amerykańskiego zainteresowania Zachodnią Hemisferą, jednak część badaczy obwieściła śmierć Doktryny. Nie przeprowadzano interwencji zbrojnych, jednak starano się utrzymywać przyjazne sobie rządy, wspierać je w walce przeciw lokalnym partyzantom etc. Mówiło się o nowej dyplomacji dolarowej. Jednocześnie Waszyngton stał się hegemonem w stosunkach międzynarodowych, zwycięską demokracją i przyjął na siebie pewne zobowiązania realizowane z różnym skutkiem. Zaangażowanie międzynarodowe oraz sojusz z Europą wydawały się oczywiste.

Zaproponowane przez Trumpa rozszerzenie do Doktryny, nazywane już Donroe Doctrine zakłada:

„Po latach zaniedbań Stany Zjednoczone na nowo wzmocnią Doktrynę Monroe, aby odtworzyć amerykański prymat w Zachodniej Hemisferze i bronić naszego terytorium oraz naszego dostępu do kluczowych obszarów geograficznych regionu. Odmówimy graczom spoza Hemisfery umieszczania wojsk i innych groźnych urządzeń lub kontrolowania lub posiadania strategicznie istotnych zasobów w naszej Hemisferze.”

Sprawia to wrażenie separowanie się w ramach Zachodniej Hemisfery od reszty świata. Zwróćmy uwagę, że jednocześnie USA wprowadziły silnie protekcjonistyczną politykę celną i wycofują się z zaangażowania w Europie nawet za cenę ustępstw pod adresem Rosji, co zmieniło się dopiero w obliczu ataku na Wenezuelę. Jednak właśnie owa agresywna polityka zdaje się pozostawać w sprzeczności z izolacjonizmem. Zwłaszcza że Unia Europejska podpisała umowę z o wolnym handlu z państwami MERCOSUR. Zdecydowana polityka USA przeciw rządowi Maduro jest wymierzona w m.in. w Rosję, a chęć aneksji Grenlandii w Danię. Tym samym agresywna obrona swojej pozycji w Zachodniej Hemisferze może skierować USA w stronę konfliktu z Europą.

Antyeuropejskość przewija się przez politykę Donalda Trumpa. Po pierwszej kadencji jeden z amerykańskich historyków stwierdził, że zostawił on po sobie bardziej napięte relacje z sojusznikami. W drugiej kadencji nie brakowało trudności, zwłaszcza w kontekście rosyjsko-ukraińskim oraz polityki celnej, a protekcjonalny stosunek do Starego Kontynentu wyrażono wprost w Narodowej Strategii Bezpieczeństwa. Doktryna Donroe wydaje się w pewnym sensie być zatem zgodna z założeniami Doktryny Monroe – jest wewnętrznie sprzeczna.

Jak widzieliśmy, nie ma czegoś takiego jak jedna Doktryna Monroe. Jej interpretacja, czasem radykalnie, zmieniała się na przestrzeni dziejów. Bardziej zasadne jest zatem mówić o wielu niż o jednej Doktrynie Monroe. Wpisany w nią dualizm, tj. izolacjonizm oraz brak zaangażowania w sprawy europejskie były w dłuższej perspektywie nie do pogodzenia, jeżeli USA zależało na odgrywaniu aktywnej roli w Zachodniej Hemisferze. Donald Trump zdecydował się podążać drogą interwencjonizmu, o czym świadczą także największe od lat 50. XX w. wydatki na zbrojenia. Separacja od Europy, zwłaszcza w obliczu jego silnego antyeuropejskiego stanowiska może się okazać niemożliwa.

Autor: Przemysław Piotr Damski

Polecamy cały artykuł – link w komentarzu! :)

26/10/2025

Miło nam poinformować, że zespół naszego Centrum się powiększył – dołączyło do nas dwóch nowych Sekretarzy! Dziś przedstawiamy sylwetkę jednej z nich – dr Katarzyny Wasiak 🎉

Dr Wasiak jest adiunktką w Katedra Teorii i Historii Stosunków Międzynarodowych WSMiP UŁ. Zajmuje się badaniami nad pamięcią zbiorową, traumą społeczną i tożsamością postkonfliktową w regionie Bałkanów Zachodnich.

Serdecznie witamy w zespole!

Photos from Wydział Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytet Łódzki's post 22/10/2025

Zachęcamy do wzięcia udziału w głosowaniu. Z naszego Wydział Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytet Łódzki nominowano cztery osoby w tym doktora Damskiego z naszej Katedry. Warto jednak oddać głos na każdą z nominowanych osób.

Photos from Wydział Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytet Łódzki's post 22/05/2025

Są i publikacje naszych pracowników w tym gronie.

31/10/2024

W imieniu Studencko-Doktoranckie Koło Naukowe Pax Europaea zapraszamy wszystkich studentów i doktorantów do wzięcia udziału w konkursie ⬇️⬇️⬇️

Czy zwiedzając Gdańsk, Londyn, Brukselę lub Tallinn natknęliście się na fragment niesławnego muru berlińskiego?
9 listopada przypada 35. rocznica jego upadku – a raczej oficjalnego początku długiego (według niektórych wciąż niezakończonego) procesu jednoczenia Niemiec.
Choć przełom lat 80. i 90. XX wieku obfitował w wydarzenia demontujące blok wschodni, powszechnie uważa się, że to właśnie upadek Muru symbolizuje koniec zimnej wojny. Miał on poważne konsekwencje nie tylko w skali państw niemieckich, ale całego świata. Chcemy poznać Waszą opinię na ich temat
Jakie konsekwencje upadku muru berlińskiego uważasz za najistotniejsze i dlaczego?

Odpowiedź wpisz w komentarzu pod postem na fan page Studencko-Doktoranckiego Koła Naukowego Pax Europaea

Na zgłoszenia czekamy od 30 października do 17 listopada 2024 (godz. 23:59). ⏰

Zwycięzcą zostanie autor najciekawszej odpowiedzi, a nagrodą jest książka o rozsianych po świecie fragmentach muru berlińskiego – „Where in the World is the Berlin Wall?”. 📖

Photos from Katedra Teorii i Historii Stosunków Międzynarodowych WSMiP UŁ's post 23/09/2024

Wakacje, wakacje i po wakacjach.

W dniach 18-20 września Wydział Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytet Łódzki gościł 6. Ogólnopolski Kongres Politologii, będący najważniejszym wydarzeniem środowiska polskich politologów animowanych przez Polskie Towarzystwo Nauk Politycznych.

Nas również nie mogło tam zabraknąć.

Nasi pracownicy prezentowali swoje referaty w panelach dotyczących polityki sąsiedztwa Austrii, problematyki kobiecej w obliczu konfliktów zbrojnych oraz relacji między wojną, polityką a kulturą

18/09/2024

Do rozpoczęcia zajęć pozostała jeszcze chwila, jednak nasz Wydział już dziś tętni życiem – staliśmy się sercem polskiej politologii! Dzięki ogromnemu zaangażowaniu dr Włodarskiej-Frykowskiej mamy zaszczyt, jako Wydział, organizować 6. Ogólnopolski Kongres Politologii. Przez najbliższe trzy dni WSMiP będzie gościł blisko 700 osób, co zapowiada czas pełen obrad, inspirujących rozmów i – jak podkreśliła podczas dzisiejszego otwarcia prezeska Polskie Towarzystwo Nauk Politycznych, prof. Magdalena Musiał-Karg - zawierania nowych przyjaźni. Podczas Kongresu będziecie mieli także okazję wysłuchać referatów pracowników naszej Katedry 🤓.

Choć dla nas jest to wielkie święto, pamiętamy o tragedii, która dotknęła wiele osób w wyniku niedawnej powodzi. O tym przypomniał również rektor Uniwersytetu Łódzkiego, prof. Rafał Matera - Rektor UŁ, podczas otwarcia Kongresu. Z przyjemnością informujemy, że zarówno Uniwersytet Łódzki, jak i Wydział Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytet Łódzki aktywnie angażują się w pomoc dla powodzian. W budynkach naszego Wydziału będą rozstawione pudełka, do których można przekazywać:

1. żywność o długim terminie ważności,
2. wodę mineralną,
3. środki czystości i higieny osobistej,
4. środki medyczne,
5. karmę dla zwierząt.

Nawiązując do dzisiejszych słów Agata Kobylińska - Pełnomocniczka Prezydenta Miasta Łodzi, bądźmy wrażliwi na potrzeby drugiego człowieka. 🫶

Poniżej znajdziecie informacje o miejscach w Łodzi, w których prowadzone są zbiórki na rzecz powodzian:

📌Caritas Archidiecezji Łódzkiej
📌Polski Czerwony Krzyż Łódzkie
📌Hufiec ZHP Łódź-Polesie
📌Schronisko dla Zwierząt w Łodzi
📌ZOO Łódź
📌Fundacja dla Szczeniąt Judyta
📌Zespół Pieśni i Tańca Łódź / Folk Song and Dance Ensemble Lodz
📌Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!

03/06/2024

Zapraszamy!

Wtorek 4 czerwca będzie dniem Rwandy 🇷🇼na WSMiP.

Będziemy rozmawiać o ludobojstwie przeciw Tutsi w 1994 r., jego konsekwencjach oraz o dzisiejszych wyzwaniach tego państwa.

Gościem specjalnym będzie drugi doradca ambasady Rwandy w Polsce, jednak i pozostali goście mają wiele do powiedzenia.

Zapraszamy!

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Łódź?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Adres


Narutowicza 59A
Łódź
90-127