22/10/2025
Kilka dni temu, środek dnia, weekend, park na rzeką… i on 🦔
Gość, a właściwie to mieszkaniec, którego jednak o tej porze doby nie powinno być widać.
Mimo to, spacerował sobie dziarsko między liśćmi, malutki, drobniutki, mieszczący się na dłoni. Jednak pełen energii i zupełnie niezwracający uwagi na ludzi, którzy omijali go nieświadomi jego obecności lub przystawali na chwilę zrobić zdjęcie i pójść dalej.
Byłam na spacerze z synem i postanowiłam podejść bliżej i przyjrzeć się temu jegomościowi.
Był malutki…
A tyle ostatnio naczytałam się, że jeże przed hibernacją powinny ważyć minimum 500 g, żeby przeżyć okres zimowy.
Nie czułam się jednak ekspertem w dziedzinie jeżoznastwa, więc wygooglałam instytucje zajmujące się wspieraniem jeży. Szybki telefon i przedstawienie sprawy.
Pani w słuchawce powiedziała, że jeśli chodzi o tej porze dnia i jest taki mały to potrzebuje pomocy i trzeba go zabrać do centrum rehabilitacji dzikich zwierząt.
Szybka decyzja, zabieramy. W domu przełożyliśmy go do kartonu i zawieźliśmy do Łagiewnik.
Na miejscu pani weterynarz odebrała od nas jeżyka i powiedziała, że jest z późniejszego miotu i najprawdopodobniej nie zdążyłby osiągnąć odpowiedniej wagi przed hibernacją.
Uczuliła nas też, że nie każdego jeża, który spaceruje w dzień powinno się zabierać, ponieważ:
- może to być matka, która ma wzmożone zapotrzebowanie na jedzenie i dlatego poluje też w dzień, a zabranie jej może skazać na śmierć jej młode
- wczesną wiosną można spotkać jeże, które dopiero co się obudziły i też intensywniej polują, żeby wzmocnić się po długiej hibernacji
- późną jesienią jeże mogą być aktywne w dzień, żeby przygotować się do hibernacji (spotkany przez nas jeż mógł być aktywny właśnie z tego powodu, jednak jego waga była na tyle niska, że nie zdążyłby nabrać wystarczającej masy na sen zimowy)
Dlaczego piszę ten post?
Z dwóch powodów:
1. Reaguj! Nie przechodź obojętnie, ALE
2. ZANIM podejmiesz działania, WERYFIKUJ swoje intencje u osób, które się na tym znają 🍀