Marlena Wajszczyk-Zawadzka Szkolenia, Coaching, Rozwój

Marlena Wajszczyk-Zawadzka Szkolenia, Coaching, Rozwój

Udostępnij

Jestem pedagogiem od 11 lat. Prowadzę warsztaty, konsultacje dla rodziców wspierając ich w codzie

13/01/2023

Cześć 🙂.

Zniknełam z naszej przestrzeni z początkiem stycznia bo jakoś nie mogłam pobyć w spokoju z zalewem podsumowań i planów na Nowy Rok.
I sama nie wiedziałam, co mnie zaczepia w tych hasłach na tzw Internetach, że postanów i teraz schudnij, uwierz w siebie, naucz się, zmień, wyćwicz swój mental, itp.

Lecz mam poczucie, że styczeń to ten okres w którzym wielu z nas sprzedaje Ci wizję, że zmiana jest prosta i na wyciągnięcie ręki.

A zmiany najczęściej są zwyczajnie trudne.
Kwestia jaki mamy start i jaką miłość znamy.
Szczególnie w naszym społeczeństwie, gdzie alkohol i przemoc i niemówienie o tym, co trudne mieszało się ze sobą w jedno z czasach komunizmu.
A kobiety często robiły za mamę od dzieci i tego małego chłopca jakim bywał mężczyzna.
Bo przecież ona ogarnie, a on do pracy pójdzie.
I owszem zaczepiam o stereotyp.
Lecz ile z nas kobiet nadal ma przekonanie, że facet to "mały chłopiec".
Ile z nas powieliło schemat po mamie i babci wybierając "małych chłopców" na mężów?
Bo mężczyźni są różni - dojrzali i nie.
Kobiety podobnie - też to widzę.
Sama długo dojrzewałam do bycia dorosłą bez fochów, obrażania się i przewracania oczami by ktoś mnie widział bardziej.

Przed PRL-em w historii też nie było łatwiej.
Dlatego nasze pokolenie i nasze umiejętności lub ich brak jest pokłosiem przeszłości.
Część z nas się uczy robić inaczej wobec dzieci, partnera, część nie.

Lecz i ta nauka regulowania emocji, ukochania i doceniania siebie i bliskich, wytrzymywania emocji jest drogą.
I ten rozwój traktuj jak drogę.
Bez linczu, czy pretensji do siebie, że dziś nie wytrzymałaś, czy wybuchłaś.
Bo i tak się zdarza.
Nawet Twoje ciało i pamięć komórkowa pamięta konkretne reakcje i te automaty do Ciebie wracają, gdy przychodzi zapalnik.
Wybacz to sobie i nadal wybieraj siebie.
A dla swojego zdrowia wybacz sobie i innym by emocje zeszły z ciała i z głowy, by już nie uwierało.

Z serca Cię zapraszam do dalszej wspólnej drogi tu w postach, na livach, gdy wrócą - bo wrócą;), na warsztatach i na kursach, które będę Wam tu proponować.

Bo to o tę drogę chodzi i o własną równowagę.
Dziś wytrzymałam emocje swojego syna ze spokojem w sercu bo złapałam równowagę zawodową po dołkach i padołkach trudności, którymi przywitał mnie Nowy Rok.
I ten mój syn po wszystkim bardzo mocno mnie przytulił z miłości i pewnie wdzięczności za akceptacje jego całego.
I tej akceptacji siebie, bliskich i świata, że jest jaki jest Wam życze.

P. S.
Dziękuję też tym z Was, które zdecydowały się na proces o asertywności, czyli budowaniu zgody w relacjach ze sobą i z innymi.
Spotkania za nami.
Cudem jest dla mnie obserwować jak niewiele czasem nam potrzeba by odzyskać wiarę we własną moc.

Z miłością.
Marlena
Trenerka od słuchania i zmiany w relacjach.

11/01/2023

Witaj 🙂.
Jechałam dziś rano po bułki dla syna bo mieliśmy trudności z brzuszkiem.
I tak sobie pomyślałam jakie to wszystko proste.
Świeża bułka na śniadanie, ciepła herbata, uśmiech dziecka...
Takie proste, a jednak ile razy pod wpływem emocji zmienia się perspektywa?
Choć szczęście jest proste, gdy doceniamy, nie oceniamy..

Dobrego dnia 🍀
Marlena

P. S.
Drogie Kobiety zapisane na warsztaty o asertywności - widzimy się już dziś o 18.30. Bardzo się cieszę i już nie mogę się doczekać...

----------------------------
I dodam jeszcze dla pewności i jasności tych z Was w których pojawiała się niepewność, czy się zapisać, czy nie..

To nie są warsztaty o feminiźmie, a tak słyszałam..
I nie są to też zajęcia o egoiźmie.

Spotkania te są o blokadach wewnętrznych by pozwolić sobie żyć w zgodzie ze sobą i innymi.

Bo bliskość buduje zgodę w rodzinie i otwiera serca na miłość, akceptację i empatię dla siebie.
A gdy dla siebie to i dla Ciebie, jeśli mi do Ciebie blisko mentalnie, emocjonalnie.

Nie znaczy, że będę empatyczna dla całego świata.
Lecz dla ludzi dla siebie ważnych już tak.

I jeśli łączy Cię głęboka więź z partnerem to pod wpływem Twojej otwartości puści też u niego.
A jeśli nie nadążał za Twoją autentycznością, wiarą i miłością to być może nie nadąży tym bardziej..

Lecz Ty nauczysz się kochać i szanować siebie i żyć bez przemocy wszelkiej...
I takiej, gdy ktoś w rodzinie Ci mówi, że przytyłaś...znam z autopsji..
I takiej, gdy mówi, że znów musisz lub powinnaś bo tak się robiło i robi..
I w każdym innym przypadku zaufasz najpierw sobie.
I poczujesz, że możesz dokładnie tak jak czujesz, jeśli tylko prowadzi Cię spokój.

Bo o to zaufanie w życiu chodzi.
Nie mogę zaufać w pełni mężowi, czy dziecku, gdy sobie nie ufam.
A gdy ufam i słucham swojego wewnętrznego głosu to nagle nie wiem jak sobie poradzę lub rozwiąże jakiś problem.
Lecz czuję, że dam rade i znajde każde potrzebne rozwiązanie by celebrować spokój i miłość w sobie i w Tobie i w bliskich ;).

Pomyśkności Drogie Kobiety..❤
I tej miłości do siebie 🍀.
Byś się jej uczyła i w końcu poczuła w pełni.

10/01/2023

Drogie Kobiety...
Reset od mediów mi się wydłużył 😉.
I znów widzę ile mocy i wyników przychodzi z konkretnych nawyków..🍀.
Choć te nawyki szybko znikają, gdy ktoś przestaje coś robić nagle i w ogóle..tak jak ja ostatnio.
Jak Wam mija początek roku?
Wielu planuje, ma nadzieje, tworzy kroki do wdrożenia nowego.
A czy jest coś co Ty też byś chciała zmienić?
Podziel się, jeśli czujesz przestrzeń 🌠👣🍀.
Ja jestem na etapie wielu zmian zawodowych..
Także choć tu nic nie widać to na moim zapleczu się dzieje 🥳.
Dzięki, że czytasz..
I dobrego wieczoru.
I wiesz 😉, pierwszy krok...i już jesteś bliżej ❤.

P. S.:
Dziewczyny jutro, pojutrze druga tura warsztatów o asertywności.
Dla tych z Was, co zdecydowały się na zmiany ze mną 🥳- linki są na Waszych e-mailach od wczoraj.
Tak się przypominam na zaś...bo nie każda z Was potwierdziła, że otrzymała dostęp.
Niezmiennie piszę do Was z adresu [email protected]
Pracujemy w g. 18.30-21.30 na clikmeeting - widzimy się i słyszymy ;).
Buziak 🥰.

31/12/2022

Moje Drogie..
Zagubiłam się gdzieś ostatnio pomiędzy świętami, chorobami, a zwykłą codziennością i resetem głowy od social mediów.

A w Nowym Roku niech Wam się spełni wszystko, czego akurat potrzeba...

A raczej życzę Wam odwagi i konsekwencji w działaniu byście i Wy i ja sięgały po swoje potrzeby bez wyrzutów sumienia, a z nadziejami i energią wiary we własne możliwości.

Życzę Wam spełnienia, głębokich oddechów, wiary w siebie i odpuszczenia tam, gdzie dzieje się coś, na co wpływu nie mamy...
Lecz by jednocześnie dziecięca wiara w spełnienie pozwalała Wam słyszeć swoje serce i kierowała Was tam, gdzie naprawdę chcecie iść, nie tam, gdzie idą wszyscy..

Przyjemności na ten czas..🥳🌠🍰❤🍀.
Marlena

22/12/2022

Cześć dziewczyny 😘.

Jak się macie w ten przedświąteczny czas?
Nie udało mi się zajrzeć do Was na żywo, nadrobimy już po świętach 😉.

Sprawdź ze sobą jak się dziś czujesz?
I włącz uważność na siebie by znaleźć balans między tym, co chcę, a powinnam, a wydaje mi się, że inni oczekują ode mnie...

Zniknełam troche bo pomagam aktualnie w innej pracy bliskim.
I dziś usłyszałam, że "fajnie by było poodpoczywać, a nie urobić się po pachy".
A przecież święta i tak będą.
Bliscy i tak chcą się spotkać.
Czas minie szybko.
Jedzenia raczej nie braknie bo te z nas, które wczuwają się za bardzo szykują go tyle, że raczej zostanie na kolejne dni 😉.

Przyjemności i radości..❤🍀
Chwili ze sobą by łapać energię..
Dystansu do tego co inni...wdech, wydech pomaga.
I to tak serio - w każdym trudnym momencie, gdy Cię odcina i niesie jakaś emocja w ciele - oddychaj.
Oddech reguluje i nasz układ nerwowy bardzo go potrzebuje.
Skupienie się na oddychaniu daje ulgę w ciele i może pomóc uspokoić myśli.

Dodam jeszcze, że kiedyś część pytań przy stole rodzinnym uznawałam za oceniające, nieprzyjemne, czy wścibskie - dziś wiem, że boli tylko to, co jeszcze w nas nieutulone.
I że mogę te kawałki otulać systematycznie własnym zrozumieniem i czułością.
I każde czyjeś zdanie, które nas dotyka - odkrywa, pokazuje, co sama mam do uwolnienia, puszczenia, wybaczenia sobie lub innym.

Także łap oddech, wypij herbate i smakuj to na co masz aktualnie gotowość.
Cudnie by było, gdyby Twoja gotowość spotkała się jednocześnie z Twoimi potrzebami, prawda?
Świętujemy to spotkanie 🥳?

Dobrej nocy..🌠👣
Marlena

P. S. Święta, święta i po świętach..
A na zdjęciu dzieło mojego syna z przedszkola - zdolne Panie pewnie pomagały ;)

19/12/2022

Dostałam dziś prezent od serca by zadbać o domowy klimat przed świętami...
Dużo radości mi z tej niespodzianki przyszło bo wyszło pod kolor. A ja lubię pod kolor 🥳.
A jak u Was?
Bo wiecie, że przygotowania mają cieszyć, a przynajmniej nie wkurzać 😉.

Ja dziś się już na tym złapałam w myślach, że wigilia u mnie, pracy przed świętami więcej i już moja "perfekcyjna" część osobowości chciała wejść na scene i poszaleć.
Nadać tempa by zdążyć z planem maximum.
A przecież wyciszam i ukochuję tą swoją perfekcyjną część siebie od dawna...🥰.
Ukochuję bo ona podświadomie pewnie chce dbać o akceptacje innych, radość w święta innych perfekcyjnych części, które przychodzą w gości w ciałach innych bliskich mi kobiet i takie tam...😄.

Dlatego dziś, przed chwilą obiecałam sobie uważność na siebie i uważność na "perfekcyjną" część mnie by mogła "pojechać na urlop", poodpoczywać.
I by przypominać jej na czas, że goście przychodzą do nas by się spotkać, nacieszyć wspólnym byciem, a nie sprawdzać cokolwiek, czy oceniać.
Ponadto spokój w domu bezcenny, czy raczej cenniejszy niż jakiekolwiek inne głosy.

To sprawdź ze sobą, czy w tym roku się zatrzymasz, zwolnisz?
O ile możesz zwolnić?
Na co masz gotowość?
O pół kroku? Może więcej?
To Twój wybór i Twój czas...
Może być bliskością i spokojem nawet jak pierogów braknie, czy ktoś zapomni coś przynieść 😁🌠⚘🌱🍀 lub...

Świetna okazja by dać urosnąć tej swojej rodzinie w magii relacji, nie w magii planu i realizacji 👨‍👩‍👧🤯🤠.
Chyba, że lubisz "dziki zachód" 😉.

Dobrej nocy ❤🍀.
Marlena

P. S. Co jest na pierwszym planie, na zdjęciu?

19/12/2022

Dobrego tygodnia Piękna...❤🍀

17/12/2022

Właśnie skończyłam warsztaty "KOBIETA ASERTYWNA..."
Nazwałabym je teraz akceptacja, miłość, wolność, czyli uwalnianie i uzdrawianie...
Bo wiedza nie uzdrawia, lecz pozwala zacząć, pozwala sobie wyobrazić i pomarzyć, że może można inaczej?
Że nie trzeba jak w kieracie każdego dnia...
Że można czuć z każdym dniem co raz lepszy smak, gdy się uwalnia i uzdrawia własne, dziecięce tęsknoty ukryte pod pancerzem "bo tak się robi", "bo umiem", "bo nie umiem", bo "trzeba wystać", "trzeba wytrzymać".

Nie trzeba i dopiero jak próbujesz powoli puszczać to masz szansę poczuć ten smak - nowego, lekkiego, ciepłego i puchatego..
Pełna bliskość w relacjach nabiera innej barwy i innego smaku...

Już nie trzeba wytrzymywać w święta..
Swoje uwalniasz, innych już nie kłuje w oczy..
Ty nie kłujesz i przyjmujesz każdą swoją umiejętność i nieumiejętność jako strategie, które miały Cię ukochać, które o Ciebie dbały i chciały Ci zapewnić właśnie akceptacje innych..

A teraz już sama siebie akceptuję, więc dbam o bliskich rozsądnie by tę akceptacje mi dawali.
Miłość i magia, której życzę każdej z Was..

A jednocześnie przypominam, że możesz to sobie dać sama.
Jeśli chcesz wejść w podobny proces to napisz - zaradzimy;)
Są opcje spotkań 1:1 ku zmianie.
I będą nowe terminy warsztatów.

Pomyślności na ten weekend..❤.
Ja idę tańczyć na wesele bliskiej mi sercem kobiety..
Idę wytańczyć wszystkie emocje, które ugrzęzły..
Idę wytańczyć wszystkie napięcia, którymi zapomniałam się zaopiekować..

I idę poczuć siebie i męża z miłością.
Jak to czujesz?
Pozwalasz sobie na takie czucie?
Z serca Cię zapraszam by poczuć wszystko...i to przyjemne i nieprzyjemne by nie zalewało.

A zdjęcie butów bo nie możemy znaleźć butów mojego męża.
A przecież takie, nie inne wypada założyć.
Lecz to nam nie przeszkodzi by korzystać i się bawić.
By bawić się w pełni jak dzieci.
Tego uczy mnie mój syn i mój mąż.
Kiedyś martwiłabym się o buty.

Do zobaczenia 😉.
W radości i smutku, sprawczości i bezradności..
Takie to jest..
Wszystko moje i Twoje..
I wszystko naturakne, normalne i uwalniające, gdy odpuszczasz walke, że to nie takie jak być powinno, że powinno być inne...

Do zobaczenia tu i tam..
I na FB, gdzie wypada i nie piszesz..
I na priv, gdzie już łatwiej nam szczerze pogadać.
I na warsztatach, gdzie już przestajesz gadać, a robisz - działasz, uwalniasz, ukochujesz.

Buziak🍀.
Dobrego weekendu..

Marlena
P. S.:
Ostatnio ktoś mi napisał influencerka.
Nie influencerka, a trenerka z własną historią i doświadczeniem uwalniania..

16/12/2022

Piątek, piąteczek, piątunio..
Przyznam, że nie czuję..
Tyle u mnie nowych początków, lekcji i radości..
Także w sumie równowaga bo i przyjemności i treningi pewności i zaufania do siebie - swoich potrzeb i głosów wewnętrzych.
A jak u Ciebie?

Ja bardzo Wam dziękuję, że piszecie do mnie bo to znaczy, że wzbudziłam emocje - taki był cel 😉.
Działa, ekstra, bardzo mnie to cieszy 🙂.

Warsztaty z asertywności 10, 11 stycznia - zamykam grupę i bardzo Wam dziękuję za zaufanie.

Za to jutrzejszy termin..hm...chyba poczułyście święta?
Bo mam miejsca..oj mam...i piszecie, że rusza ruch przedświąteczny.
Także masz okazje popracować jutro w bardzo, bardzo kameralnej grupie i otrzymać zniżkę LAST MINUTE.
Pisz, jeśli Cię k**i bo w przyszłym roku ceny pójdą w górę.

Mam też przemyślenie związane z własnym doświadczeniem.
14 lat pracy w rozwoju, 8 ostatnich lat ciągiem na salach warsztatowych i szkoleniowych.
Nie wyceniłam aktualnych spotkań w zgodzie z czuciem, a z pomysłem - chodź i sprawdź jak się ze mną pracuje.

Tylko ja wiem jaka wartość i zmiana w życiu czeka na Ciebie, gdy się odważysz iść za sobą, swoimi potrzebami i zrobisz porządki w emocjach.

Widzę, że część z nas wykorzystuje potencjał i szybuje naprawdę wysoko i w życiu prywatnym i zawodowym.

A część z nas nie wykorzystuje nawet kawałka swoich możliwości bo tak bardzo zakopała swoją wartość, potencjał i świadomość siebie i tego potencjału.

Także jak zakopałaś gdzieś głeboko tą wiare w siebie to przepraszam, lecz potrzebujesz stopklatki i popatrzenia z boku na siebie, czy dobrego słowa osoby z poza Twojego systemu, która się zaskoczy, że nadal stoisz, która da wsparcie i empatie byś się z tym strachem spotkała, która doda Ci otuchy w tej drodze byś się nie poddawała i zagrała o siebie w pełni.

I jeśli próg wejścia na warsztat jest niski, a Ty czujesz, że jest dla Ciebie, lecz działasz z braku...
To mi nasuwa się pytanie - co potrzebujesz zrobić by to zmienić?
Co musi się wydarzyć byś zagrała o siebie?
Byś wyćwiczyła umiejętności potrzebne Ci do łapania balansu i szczęścia?

Poczuj swoje sprawstwo.
Bo warsztaty mają swoją moc, gdy są w wersji płatnej.
Chodzi o zaangażowanie i podjęcie tej gry o swój potencjał i niewykorzystane dotychczas szanse dla siebie.

I rozumiem te z Was, które w zagubieniu stoją w bezruchu.
Mam poczucie, że sama doświadczyłam covidowego zastoju zawodowego by się zebrać, uleczyć i pokazywać Ci własne doświadczenie jak można kręcić się w kółko, stwarzać pozory, lecz zawsze na własną odpowiedzialność.

Twoje aktualne problemy to rezultaty określonych działań za wyjątkiem wypadków, niepełnosprawności i tym podobnych historii.
Bo nawet jak choruję to jednak jest to czas na decyzje "czy biorę życie w swoje ręce", czy mam nadzieje, że lekarze.
A ludzie są różni.
I na różnych specjalistów trafiamy.
Lecz możesz wziąć odpowiedzialność za siebie, swoje działania lub ich brak i iść tam, gdzie chcesz bo serce prowadzi.

Lub iść tam, gdzie iść wypadało i albo wybaczyć sobie albo zapłacić cenę za swoje decyzje w zdrowiu prawdopodobnie.
Bo konflikty emocjonalne zaburzają zdrowie.
A akceptacja i autentyczne spotkanie ze sobą niezmiennie budują dobrostan psychiczny 🥰.

Dobrego piątku.
Marlena

15/12/2022

Jesteś silna?
Ogarniasz?
Dajesz radę?
Kto jak nie Ty?
Przecież nie masz wyjścia?
Musisz..
Powinnaś..
Tak trzeba..
Nie poddawaj się..
Daję radę
Muszę
Trudno, zrobię i to i jeszcze to i jeszcze to i to też
Jestem, więc robię..
Nie mam wyjścia..jedyne wsparcie ze strony innych to poklepanie po ramieniu i tekst, że "dasz radę.."?
Czy aby na pewno?
Czy to nie jest o tym, że jak dajesz radę, jesteś silna, sprawcza to ludzie też Ci nie chcą wchodzić w drogę, nie chcą przeszkadzać?
Ja znam osoby przy których w pracy głównie zamiatałam podłogę i świetnie mi to wychodziło.
A przepraszam, mam kompetencje.
Lecz w danej chwili tą najbardziej pożądaną, bezpieczną i budującą równowagę było sprzątanie podłogi.
Lubiłam to, taki rytuał, ja odpoczywałam, ktoś działał na 200% w ramach nawyku, standardu, normy, czy jakości.
Dlaczego ja siedziałam?
Bo silnym czasem warto ustąpić dla spokoju, zgody i szacunku do swojej energii..
Bo, gdy działasz w tym swoim rozbiegu to ktoś może nie wie jak się podłączyć?
Bo, gdy jesteś silna to czy chcesz czy nie chcesz narzucasz innym swoje rozwiązania bo tak jest latwiej i szybciej, a Ty przecież się śpieszysz..
Ja miewałam podobne momenty nie raz, że wiem, że ta kobieta to sama, musi sama, wszystko sama, zawsze sama..
Bo kto jak nie ona?
Może ja?
Nie, nie ja..przecież ona..
Bo tak sama, sama, sama czuje się sprawcza, więc bezpieczna..
Tylko ile się jeszcze tak da?
Droga Kobieto sprawdź jak to u Ciebie..
Sprawdź bo czasem tak się przyklejamy do swojego "sama", "muszę", "nie ma chętnych do pomocy", że nie masz wyjścia...
Bo ślepy wyjścia nie widzi, a my potrafimy widzieć to, co podświadomie jest bezpieczne, czyli stare i nieskutecznie.
Nieszkodzi, ważne, że stare i znane.
Patrz - szukasz spokoju, nie rozwiązania problemu.
Choć pozornie udajesz, że o zniknięcie problemu chodzi.
A stary program przecież mówi "muszę sama"
I tak kółko się zamyka..

Chcesz zrobić porządki w emocjach?
Zapraszam Cię na wspólne procesy grupowe (warsztaty z asertywności i kurs o emocjach od 30stycznia) i indywidualny coaching, pierwsze spotkanie 30min, gratis..

Jeśli już Cię odpowiednio boli i masz gotowość zmieniać, nie deklarować to jestem.
A piszę to wprost bo dowożę wyniki, więc pracuję z tymi, co mają gotowość.
I zmiana nie przychodzi od tak bo chcesz.
Potrzebujesz trenować i przyzwyczaić głowę do nowej perspektywy - mała, wielka zmiana.

Dobrego dnia Droga Kobieto
Marlena

P. S.
Dasz sobię prezent?
Gwiazdka jest piękną okazją do tej równości, szacunku do siebie i bycia blisko siebie mimo zewnętrznych oczekiwań.

14/12/2022

Witaj,

Usłyszałam jakiś czas temu i do tej pory pamiętam jak synowa przepraszała teściową, że nie bawiła się na jej jubileuszu bo się źle czuła i miała migrenę.
I pomyślałam, że to chyba jakiś żart.
Czemu przeprasza za siebie.
Przecież czyn bez intencji i człowiek ma prawo czuć się źle i zaopiekować się w tym sobą.

A teraz widzę, że wyskoczyłam z tematem asertywności jak "Filip z konopii".
Bo za chwilę pada, że przecież, asertywność asertywnością, a życie życiem.
I jak szef postawi torta, a Ty właśnie rzucasz słodycze to co, odmówisz?
I pada no przecież nie...
A jak mężowi bardzo zależy to co - odmówisz?
No bez jaj, przecież kocha..
A jak szef "prosi", czy ktoś mógłby...i cisza, nikt się nie zgłasza...i on dopytuje, zapytuje to co - odmówisz?
No bez jaj - przecież może Cię zwolnić.
A jak pracownik jest nieporadny i trzeba mu pomagać, podpowiadać..
To co drogi szefie - nie pomożesz?
Przecież chcesz być postrzegany za dobrego szefa.
No właśnie - szefa, nie rodzica.

Czas wydorośleć - inni mogą się nami opiekować, nie muszą.
A jak mam wartość dla szefa bo siebie doceniam i mam kompetencje to nie wyautuje z organizacji od ręki osoby potrzebnej.
A jeśli nawet pracujesz na produkcji, gdzie boisz się, że łatwiej Cię wyrzucić
To co jest cenniejsze?
Twoje zdrowie i spokój dzieci (którym ten spokój zabierasz chodząc sfrustrowana), czy pieniądze?
I łatwo mówić, że zdrowie jak pieniądze są.
A jak ich brak?
Jak ich brak to poszukasz pracy i ją znajdziesz.
Lecz uda Ci się to dopiero jak wyjdziesz z roli ofiary.
A koszty leczenia Twojego zdrowia są wysokie, jeśli w ogóle będziesz w stanie je odbudować po czasie.
Także tak...

Możesz wszystko, kwestia decyzji, że przyjmuję, że zmiana jest częściowo nieprzewidywalna, a ja ufam sobie i swojemu sercu.
I że nie chcę chodzić do pracy, gdzie codziennie się męcze bo atmosfera jest nie do zniesienia.
I tak chcę mieć mądrego szefa, który ani nie robi za mojego rodzica, ani za dyktatora.
Środek we wszystkim naprawdę służy.
A tym środkiem jest asertywność jako część oczywista i składowa kobiecej pewności siebie.

Droga Kobieto to ty odpowiadasz za swoje wyniki - za swoje dziś i swoje jutro ❤.

Możesz żyć na pół gwizdka, obiecywać sobie, że od jutra, od nowego tygodnia, miesiąca albo roku zaczniesz to zmieniać, lecz nadal nic się nie dzieje.
Czasem wyrwiesz jakiś "kawałek tortu" dla siebie - jakaś kawa, wyjścia, ciepła kąpiel.
Czasem?
Czasem...
No to skoro czasem dbasz o siebie, czasem dbasz o emocje, czasem dbasz o komunikacje to i wyniki masz czasem.
Poczucie szczęścia też.

A jeśli Ty czujesz szczęście czasem to zgadnij jak często to flow mają Twoi bliscy?
Pewnie czasem to dobre słowo.
I nie mów mi prosze, że mąż jest szczęśliwszy bo ma...bo on tak jak i Ty ma wybór i najwidoczniej też wybiera czasem.
Dlatego się zgraliście.
Czasem Wam smakuje lub jest przyzwyczajeniem, jedyną widzianą przez Was realnie możliwością.

Napomknę tylko, że w rodzinie jedyną osobą, która nie wybiera jest dziecko jako osoba zależna od rodziców.
Tylko ona nie ma wyjścia i musi się dopasować by przetrwać.
My dorośli tak wybieramy ze strachu lub tęsknoty za miłością i zdarza się nam zadowalać namiastką, złudeniem bo ograniczone przez emocje widzenie wrzuca nam klapki na oczy jak u konia.
Koń idzie tylko w jednym znanym kierunku, jak niewygodny by nie był.

Zrzucisz klapki z oczu?
Wyciszysz chaos serca?
Okiełznasz strach?
Pozwolisz sobie odpuścić surowość?
Poczuć wyrozumiałość, ciepło, miłość?
Ty wybierasz.
Nie chce być inaczej.

Buziak
Marlena

P. S.
Jeśli chcesz wejść w program o emocjach i stresie lub o kobiecej pewności siebie w komunikacji, czytaj asertywności to napisz prosze do mnie priv;)
Przedstawie Ci możliwości, czy sposoby jak możemy dostarczyć sobie wzajemnie rezultaty 🌱❤🌈🍀.
Pewność siebie to jest to 🥳👣.

Dobrego wieczoru..🌻
Marlena

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Łódź?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Telefon

Adres


Łódź