13/01/2023
Cześć 🙂.
Zniknełam z naszej przestrzeni z początkiem stycznia bo jakoś nie mogłam pobyć w spokoju z zalewem podsumowań i planów na Nowy Rok.
I sama nie wiedziałam, co mnie zaczepia w tych hasłach na tzw Internetach, że postanów i teraz schudnij, uwierz w siebie, naucz się, zmień, wyćwicz swój mental, itp.
Lecz mam poczucie, że styczeń to ten okres w którzym wielu z nas sprzedaje Ci wizję, że zmiana jest prosta i na wyciągnięcie ręki.
A zmiany najczęściej są zwyczajnie trudne.
Kwestia jaki mamy start i jaką miłość znamy.
Szczególnie w naszym społeczeństwie, gdzie alkohol i przemoc i niemówienie o tym, co trudne mieszało się ze sobą w jedno z czasach komunizmu.
A kobiety często robiły za mamę od dzieci i tego małego chłopca jakim bywał mężczyzna.
Bo przecież ona ogarnie, a on do pracy pójdzie.
I owszem zaczepiam o stereotyp.
Lecz ile z nas kobiet nadal ma przekonanie, że facet to "mały chłopiec".
Ile z nas powieliło schemat po mamie i babci wybierając "małych chłopców" na mężów?
Bo mężczyźni są różni - dojrzali i nie.
Kobiety podobnie - też to widzę.
Sama długo dojrzewałam do bycia dorosłą bez fochów, obrażania się i przewracania oczami by ktoś mnie widział bardziej.
Przed PRL-em w historii też nie było łatwiej.
Dlatego nasze pokolenie i nasze umiejętności lub ich brak jest pokłosiem przeszłości.
Część z nas się uczy robić inaczej wobec dzieci, partnera, część nie.
Lecz i ta nauka regulowania emocji, ukochania i doceniania siebie i bliskich, wytrzymywania emocji jest drogą.
I ten rozwój traktuj jak drogę.
Bez linczu, czy pretensji do siebie, że dziś nie wytrzymałaś, czy wybuchłaś.
Bo i tak się zdarza.
Nawet Twoje ciało i pamięć komórkowa pamięta konkretne reakcje i te automaty do Ciebie wracają, gdy przychodzi zapalnik.
Wybacz to sobie i nadal wybieraj siebie.
A dla swojego zdrowia wybacz sobie i innym by emocje zeszły z ciała i z głowy, by już nie uwierało.
Z serca Cię zapraszam do dalszej wspólnej drogi tu w postach, na livach, gdy wrócą - bo wrócą;), na warsztatach i na kursach, które będę Wam tu proponować.
Bo to o tę drogę chodzi i o własną równowagę.
Dziś wytrzymałam emocje swojego syna ze spokojem w sercu bo złapałam równowagę zawodową po dołkach i padołkach trudności, którymi przywitał mnie Nowy Rok.
I ten mój syn po wszystkim bardzo mocno mnie przytulił z miłości i pewnie wdzięczności za akceptacje jego całego.
I tej akceptacji siebie, bliskich i świata, że jest jaki jest Wam życze.
P. S.
Dziękuję też tym z Was, które zdecydowały się na proces o asertywności, czyli budowaniu zgody w relacjach ze sobą i z innymi.
Spotkania za nami.
Cudem jest dla mnie obserwować jak niewiele czasem nam potrzeba by odzyskać wiarę we własną moc.
Z miłością.
Marlena
Trenerka od słuchania i zmiany w relacjach.
11/01/2023
10/01/2023
22/12/2022
19/12/2022
19/12/2022
17/12/2022
16/12/2022
14/12/2022