15/11/2025
‼️Od pewnego czasu obserwujemy coraz bardziej agresywną narrację, która ma stworzyć wrażenie, że prowadzący niepubliczne przedszkola to „wyzyskiwacze”, „drenujący budżet” i „problem” dla systemu oświaty. Ten przekaz jest nie tylko fałszywy — on jest społecznie szkodliwy, dzielący i oderwany od faktów‼️
Rządzący mówią wyłącznie o pieniądzach.
My mówimy o dzieciach.
To próba budowania konfliktu tam, gdzie go nie ma — konfliktu „publiczni kontra niepubliczni”.
Ale my stanowczo przypominamy:
Nie ma „my” i „wy”.
Jesteśmy wszyscy obywatelami tego samego państwa.
Wszyscy płacimy podatki. Wszyscy mamy równe prawa.
Rodzice, dzieci, nauczyciele i dyrektorzy to jedna społeczność.
I to obywatele, a nie politycy, decydują, gdzie ich dzieci spędzają lata edukacyjne.
Placówka edukacyjna to nie promocja na masło. To decyzja na lata.
Placówka to środowisko, w którym dziecko buduje relacje, poczucie bezpieczeństwa, stabilizację i rutynę — a te elementy mają kluczowe znaczenie dla rozwoju.
Dlatego samo istnienie wolnych miejsc w oświacie publicznej nie spowoduje, że rodzice nagle „rzucą się” na zmianę przedszkola.
Rodzice nie przenoszą dzieci między placówkami dla kilku złotych różnicy miesięcznie.
Nie traktują edukacji jak zakupów spożywczych.
Rodzice rozumieją, że dziecka nie wyrywa się z jego stabilnej przestrzeni dla korzyści finansowej czy politycznej.
I my to również rozumiemy.
Niepubliczne przedszkola nie są problemem. Wypełniają lukę nieszczelnego systemu.
Istniejemy dlatego, że system publiczny przez lata był niewydolny i nieszczelny:
• brakowało miejsc,
• brakowało indywidualnego podejścia,
• brakowało jakości,
• brakowało stabilności.
Niepubliczne placówki nie stanowią marginesu.
One stanowią 1/3 całego sektora przedszkolnego w Polsce.
Od lat współtworzą system, uzupełniając jego braki.
Bez nich system publiczny pękłby natychmiast.
To dopiero teraz — gdy demografia spada — próbuje się zrobić z nas „wrzód”, który trzeba wyciąć, aby „uratować” system.
Ale prawda jest prosta:
Jeśli niepubliczne przedszkola padną, publiczne będą kosztować samorządy i państwo znacznie więcej.
To nie opinia. To matematyka.
Rodzice głosują nogami i portfelami — i ich wybór jest jednoznaczny.
Dlaczego rodzice wybierają placówki, które często kosztują ich więcej?
Dlaczego wkładają w nie prywatne, ciężko zarobione pieniądze?
Bo system publiczny ich zawiódł.
Bo chcą jakości, bezpieczeństwa i stałości.
Bo mają prawo wyboru — i korzystają z niego.
To nie jest „zmowa”, jak sugerują niektórzy.
To nie jest kaprys.
To nie jest gra polityczna.
To jest realne, oddolne zaufanie do ludzi, którzy od lat robią swoją pracę dobrze.
Chcecie zrobić z nas potworów okradających państwo?
A my przypominamy:
• jesteśmy obywatelami,
• płacimy podatki,
• przestrzegamy prawa,
• od lat pełnimy realną funkcję społeczną.
Jesteśmy częścią systemu, a nie jego patologią.
To właśnie niepubliczne placówki były przez lata rozwiązaniem problemów, których państwo nie potrafiło rozwiązać.
Nie chcemy igrzysk. Chcemy dialogu, współpracy i rozwiązań.
Nie interesuje nas budowanie podziałów.
Nie będziemy uczestniczyć w wojnie, w której ktoś próbuje wyznaczyć, kto jest „lepszy”, a kto „gorszy”.
Chcemy współpracować z samorządami i państwem, bo wszyscy gramy do jednej bramki — dobra dzieci.
Ale jedno mówimy jasno i publicznie:
Nie ma naszej zgody na szczucie, manipulacje i szerzenie dezinformacji.
Nie ma naszej zgody na dyskryminację placówek niepublicznych.
Nie ma naszej zgody na robienie z nas kozła ofiarnego błędów systemu publicznego.
Niepubliczne przedszkola nie są wrogiem.
Są odpowiedzią na to, co w systemie od lat nie działa.
A dopóki rodzice będą mieli prawo wyboru — dopóty będą wybierać miejsca, które gwarantują ich dzieciom bezpieczeństwo, stabilność i jakość.
To nie propaganda.
To rzeczywistość.
14/11/2025
29/10/2025
01/08/2025
15/07/2025
17/03/2025
20/12/2024