06/07/2026
💥METHOD MAESTRO 2026💥
trzy dni, trzy zupełnie różne historie i jedno z najlepszych zakończeń, jakich mogłem sobie wymarzyć. 🎣🏆
Na zawody jechałem z jednym celem dać z siebie wszystko😜Wiedziałem, że na takim łowisku nie ma jednej złotej metody. Każdy dzień to nowa historia, nowe warunki i nowe decyzje. To właśnie one miały zdecydować o końcowym wyniku.
Dzień 1
Losowanie dało mi całkiem przyzwoite stanowisko 😉Nie było powodów do narzekania, ale też wiedziałem, że samo miejsce ryb nie złowi.
Na początek przygotowałem 3 kg pelletu 8 mm zalanego Zieloną Hybrydą i od razu postawiłem na dwie linie
Pierwszą prowadziłem bardzo delikatnie. Co około 10 minut strzelałem z procy 2 ,3 ziarna pelletu
Drugą postanowiłem prowadzić agresywnie. Co około 5 minut strzelałem dwa mieszki po 8 ziaren pelletu
Pierwsza godzina była ciężka, kompletny brak brań😅W końcu melduje się pierwszy karp, później drugi i po dwóch godzinach wszystko zaczyna się zmieniać.
Ożyła agresywnie nęcona linia, na którą regularnie strzelałem po dwa mieszki pelletu.
Szybko zauważyłem schemat. Po złowieniu dwóch karpi brania ustawały, więc zmieniałem linię. Na drugiej łowiłem kolejne dwa karpie i wracałem z powrotem. Ta rotacja działała idealnie, każda linia miała czas na odpoczynek i ponowne wejście ryb😎
Przez cały dzień łowiłem na małą Method Feeder, a najlepiej działały Sardynka Wafters oraz KMA White.
Efekt to około 75 kg ryb i 2 miejsce w sektorze😜🦾
Dzień 2
Losowanie nie było już tak łaskawe. Trafiłem na jedno z najgłębszych stanowisk na jeziorze, gdzie ryby trzymały się głównie w toni, przy powierzchni.
Od początku wiedziałem, że trzeba je ściągnąć do dna😉
Postawiłem na Method Feeder. Kluczowe było bardzo częste strzelanie z procy i regularne przerzucanie zestawu. Tego dnia wystrzelałem około 6 kg pelletu 8 mm zalanego Zieloną Hybrydą i Czerwoną Hybrydą.
Najciekawsze było to, że po każdym strzeleniu z procy branie pojawiało się nawet w ciągu minuty. To pokazało, że ryby reagują natychmiast, ale trzeba je stale utrzymywać w miejscu.
Dlatego praktycznie bez przerwy strzelałem i co 3–4 minuty przerzucałem Methodę, żeby ściągać ryby z toni na dno i utrzymywać je w łowisku.
Na koniec zrobiło się kluczowo. W ostatnich 15 minutach przeniosłem się do margina i odłowiłem jeszcze cztery karpie, co dało mi 1 miejsce w sektorze😎🦾
Dzień 3
Przed losowaniem liczyłem na stanowiska 83, 84 lub 85, gdzie przez trzy dni wiał wiatr i było widać dużo ryb.
Los jednak skierował mnie gdzie indziej.
Przygotowałem dwie mieszanki. Jedna czarna zanęta, druga zielona w proporcji 80 procent zanęty i 20 procent pelletu.
Początek był bardzo dobry, trzy rzuty i trzy małe ryby. Po zmianie linii sytuacja wyglądała identycznie.
Po chwili zauważyłem, że tam gdzie był pellet, ryby gorzej reagują.
Podjąłem decyzję i przeszedłem na samą zanętę.
To był strzał w dziesiątkę. Ryby zaczęły regularnie wchodzić w łowisko. Po 7–8 rybach zmieniałem linię, żeby dać jej odpocząć i utrzymać regularne brania.
Finalnie 103 ryby, 64 kg i wygrany sektor.
Podsumowanie
Po trzech dniach kończę zawody z dorobkiem 4 punktów sektorowych,😎co daje mi 2 miejsce w klasyfikacji generalnej.🦾🦾
Patrząc na moje losowanie, jestem mega zadowolony, że z tak trudnych pozycji udało się osiągnąć taki wynik. Tym bardziej cieszy to, że wszystko zostało wypracowane decyzjami w trakcie łowienia, a nie szczęściem.
Ogromne podziękowania dla organizatorów za świetne zawody i atmosferę.👏👏👏
Marcin Szymborski
Gratulacje dla wszystkich zwycięzców sektorów.👏👏👏
Szczególne gratulacje dla Nick Speed Fishing za trzy jedynki sektorowe oraz dla Wojciech Wnukza bardzo dobry wynik👏👏
Dzięki, że wytrwaliście do końca tej relacji😜Mam nadzieję, że udało się przekazać trochę tego, co działo się przez te trzy dni.😉Do zobaczenia nad wodą i pozdrawiam 😎🦾
Solbaits
Freestyle Fishing
Solski Team Poland
HonkyLures