24/04/2026
Tak sobie myślę, że najbardziej sobie cenię spokój, ciszę, czas na refleksję. Może tego nam właśnie brakuje i dlatego, rzadko coś się tu pojawia.
Codzienna praca w akademii, chyba wbrew swoim założeniom, nie daje nam przestrzeni do tego by zwolnić i trochę odpocząć. Nie świętujemy sukcesów, bo przecież są zbyt małe by je świętować, poza tym przecież to tylko szczęście i przypadek, więc w sumie co tu świętować. Nim zdążymy się z czegoś ucieszyć, już mamy kolejne cele, już myślimy co dalej, bo przecież coś tam się udało, ale ile innych rzeczy nadal pozostaje do zrobienia, z iloma jesteśmy spóźnieni.
Dlatego to spotkanie, ta kawa, ten wyjazd to za tydzień, za miesiąc, raczej nigdy. No może, raczej nie, przepraszam, nie mam kiedy. Przykro mi, że Was rozczarowuję. Następnym razem. Musimy sie umówić. Zgadamy się. No jasne. Pa.
Brakuje czasu na samego siebie, a co dopiero na drugiego człowieka. I jak tu pozostać przy sobie? A przecież zdawałoby się, że to ludzie są najważniejsi w życiu (no i koty oczywiście). Nawet jeśli czasami rozczarowujemy, a innym razem jesteśmy rozczarowani (choć trudno rozczarować kota). Fajnie byłoby pozostać nadal młodzieńczo zaczarowanym.
Fajnie mieć chwilę spokoju.
MD