20/04/2024
Moje Drogie, moi Drodzy,
Dawno mnie tu nie było ;)
W piątek miałam przyjemność prowadzić warsztaty dla nauczycieli w jednej ze szkół w Kambodży. To było niesamowite doświadczenie, zwłaszcza że główna nauczycielka* okazała się być osobą niezwykle wykształconą i z fantastycznym podejściem do uczniów. Jej zaangażowanie i metody pracy zrobiły na mnie ogromne wrażenie i już nie mogę się doczekać kolejnych wspólnych projektów.
Choć tematyka warsztatów miała dotyczyć logopedii, ostatecznie poruszyliśmy szersze spektrum zagadnień. W warsztatach wzięły udział trzy młode dziewczyny, około 16 lat każda, które stawiają pierwsze kroki w roli nauczycieli. Szkoła, w której uczą, została stworzona przez fundację oferującą darmową edukację dla dzieci z wiejskich obszarów Kambodży – co jest prawdziwym przełomem w porównaniu do standardów publicznych szkół w tym kraju. Te dziewczyny, będąc wcześniej podopiecznymi tej samej szkoły, teraz dzięki wsparciu i inicjatywie założycieli, mają szansę na naukę zawodu nauczyciela jeszcze przed ewentualnym rozpoczęciem studiów – o ile uda się znaleźć środki finansowe.
Podczas warsztatów, te młode praktykantki zwróciły się do mnie z pytaniem, jak sprawić, by studenci ich słuchali. Po burzy mózgów narodziło się kilka pomysłów, ale postanowiłam również zwrócić się do Was – doświadczonych nauczycielek i nauczycieli – o radę.
Sytuacja jest dość specyficzna: uczniowie przychodzą na godzinę nauki angielskiego po całym dniu spędzonym w publicznej szkole, trzy razy w tygodniu. Ich głównym celem jest rozmowa, a nie słuchanie młodej nauczycielki. Wiek uczniów to 12-16 lat, choć są też młodsze dzieci.
Czekam na Wasze sugestie i pomysły.
Jakie są Wasze metody na angażowanie uczniów w lekcje?
Jakie strategie stosujecie, aby przyciągnąć ich uwagę i zachęcić do aktywnego uczestnictwa?
Pozdrawiam serdecznie,
MoMore Than Words Academy logopedka Justyna Walczak*Nauczyciuelka ta daje praktykantkom świwtne rady, jednak przed naszym warsztatem powiedziała mi, że dziewczyny potrzebują kogoś z zewnątrz, bo w końcu też mają zaledwie 16 lat i znajoma osoba nie jest dla nich aż takim autorytetem.