18/06/2026
Nowy artykuł już na Substacku. O wizycie Papieża Leona XIV w Hiszpanii.
Bierzcie i czytajcie :) Również lubujcie i udostępniajcie, żeby moje treści mogły trafiać do większej ilości osób i ja dzięki temu mogła się rozwinąć! 🙏
Karolina
karolinaszklarz.substack.com
16/06/2026
Wizyta Papieża Leona XIV w Hiszpanii była niesamowitym wydarzeniem.
Zostawiam Wam kilka z nieskończonej ilości myśli, które przekazał społeczeństwu Hiszpanii, które jednak można i wręcz chyba należy odbierać uniwersalnie.
Kończę już pisać podsumowanie jego wizyty w Hiszpanii, niedługo pojawi na substacku (matko, minęło kupę miesięcy od mojej ostatniej publikacji!!).
A na końcu ja klęcząca po lewej stronie przed naszym Papieżem Janem Pawłem II ❤️
12/06/2026
Pisze mi Klaudia z misją : idziemy na to? Widzę jakiś plakat o wysiedleniach w Madrycie, a spotkanie ma się odbyć w jednej z bogatszych dzielnic miasta : Chamberí.
Hm Coś mi tu nie pasuje, ale nie wczytując się w detale piszę: jasne! W końcu już niejedno razem przeżyłyśmy znając się zaledwie chyba miesiąc czy dwa 😅🫶🏻
Już na miejscu okazuje się, że prowadzący to urocze centrum kultury pan wyszukuje różne historie i zaprasza ich autorów, by mogli dzielić się dowiadczeniami. Więc wysiedlenia i owszem, ale nie mówimy tu o Chamberí, tylko Lavapiés, o której dość często wam wspominam, bo ma naprawdę wyjątkowo słodko gorzki klimat.
Tutaj słowa gentryfikacja (gentrificación) czy wysiedlenia (desahucio) zajmują czołowe pozycje na liście lokalnego słownika.
O tym właśnie mówi dokument, który oglądałyśmy wczoraj : „soyTriburete7” jestem Triburete 7: mam 105 lat, 50 mieszkań i ponad 100 lokatorów. Wykupił nas fundusz Sęp i chce się nas pozbyć. Może mu się to uda, ale nie będzie to łatwe zadanie…
Pewnego dnia lokatorzy wystawiają swój dobytek na ulice : stoły, meble .. i toczą na niej życie, jakby gdyby nigdy nic- jakby nie wyszli z domu. Niczym z legendy o kulawym diable Asmodeo - demonie tańca i muzyki, który zrywał madryckie dachy, by odsłonić życie jego mieszkańców.
Pisze wam o tym, bo jutro, w sobotę możecie ten dokument obejrzeć w Muzeum Reina Sofia!
https://www.museoreinasofia.es/en/activity/elisa-gonzalez-leah-pattem-soy-tribulete-7/
🌸🌸🌸
A tak przy okazji inauguruję nowy cykl spotkań „zabrała mnie Klaudia”. W końcu trafiłam na bratnią dusze w Madrycie, której żaden zakamarek nie straszny a off the beaten track to nasze drugie imię 😃! Przypominam, że Klaudia napisała książkę o Madrycie „Wysokie Niebo nad Madrytem” , a ja napisałam przewodnik - no i aktualizuję was na bieżąco nieoczywistymi oczywistościami ze stolicy Hiszpanii. Wygląda na to, że teraz jest nas dwie 🫶🏻
Madryt | Gentryfikacja | Lavapiés |
31/05/2026
Poszłam któregoś dnia do miejskie biblioteki w Madrycie i na stole z książkowymi polecajkami zobaczyłam : „Vuelta al país de Elkano”. Spodobała mi się okładka, a że w planie miałam akurat wyjazd do Kraju Basków, to tę książkę wypożyczyłam.
Czytało się świetnie!
Jakież było moje zaskoczenie, kiedy dowiedziałam się, że je autor Ander Izagirre pojawi się na Targach Książki w Madrycie obok naszej polskiej pisarki Małgorzaty Rejmer!
Jej książkę o Bukareszcie czytałam wiele lat temu i praktycznie ją wchłonęłam!
Panel wyszedł świetnie. Rozmowy o podróżach, o ludziach, o relacjach przygodach i o tym, jak wygląda życie reportera w praktyce były magiczne. Dynamiką rozmowy między Margo i Anderem rozwijała się w tak dobrą stronę, że właściwie momentami miało się wrażenie, jakby siedziało u nich w kuchni przy herbacie słuchając tych niesamowitych i głębokich przemyśleń.
Targi Książki w Madrycie są super. Do 15 czerwca macie okazję się na nie załapać.
Miejsce : Park Retiro.
Na zdjęciu pozujemy od lewej: Ander Izaguirre, ja, Margo Rejmer oraz moje Madryckie dusze Iza i Zuza :)
27/05/2026
Co też trzeba zrobić, żeby dostać się na wielki pusty plac, który ostał się po frankistowskim więzieniu w dzielnicy Carabanchel?
Oprócz tego, że najpierw to pole zidentyfikować.. Słoñce nas dosłownie praży, idziemy chodnikiem wzdłuż ruchliwej ulicy i widzimy jednego przechodnia. Niewielkiej postawy mężczyzna porusza się powoli i Klaudia postanawia go spytać o więzienie. Kiedy jesteśmy już bliżej widzę, że z ust cieknie mu ślina - nie wiem, czy widzi to Klaudia, która już pyta przechodnia: przepraszam, gdzie jest stare więzienie ? Pan trochę otumaniony, ale odpowiada wskazując palcem : o, tam!
Za nim widzimy tabliczkę wskazującą drogę do “rezydencji psychiatrycznej”. Pan prawdopodobnie wyszedł na spacer. Jeszcze kilku spotkałyśmy po drodze, którzy prawdopodobnie w tej rezydencji przebywali.
No to idziemy. Ale teraz.. wszystko ogrodzone, więc jak tu dostać się do środka ?
Można wbić się na przykład na teren Policji i poprosić o zgodę na przejście na policyjny parking, do którego przylega wejście na powięzienny teren . Zostawić należy wtedy dokumenty do spisania (w razie gdybyśmy któryś z samochodów miały Zamiar ukraść .. 😅 ). Grzecznie dokumenty zostawiłyśmy i poszłyśmy zrobić zdjęcia tego, co po więzieniu zostało.. czyli praktycznie niczego.
Potem okazało się, że na teren placu prawdopodobnie można było dostać się z każdej innej strony bez całego tego zamieszania. No ale co przygoda, to nasze.
Kolejnym punktem były schody pomalowane w kolory Republiki. Ponoć hiszpańska prawica próbuje je przemalować, ale sąsiedzi pod osłoną nocy wracają i oddają im oryginalny kolor bordowo - żółto - fioletowy.
Na koniec z Klaudią poszłyśmy do baru “Madroño” obgadać wrażenia i zgodnie stwierdziliśmy, że lubimy takie przygody- nieoczywiste klimaty. Zapuszczać się gdzieś na koniec Świata, by popatrzeć na pole, które kiedyś kryło masę historii. Będzie więc więcej takich spacerów! Potwierdziła się dzisiaj nasza wspólna pasja do odkrywania zakamarków Madrytu.
A o więzieniu i schodach przeczytacie w najnowszej książce “Wysokie Nieb nad Madrytem”.
Dziękuję za wysłanie mi egzemplarza tej książki.
25/05/2026
Jak opisać Hiszpanię dzisiaj - po 6 latach w Madrycie nie jest to już wcale takie łatwe. Człowiek tak się przyzwyczaił, że umykają niuanse, zanikają szczegóły.
Często wracają wspomnienia pierwszych miesięcy, kiedy kogoś oprowadzam lub ktoś przyjeżdża w odwiedziny. W naturalny sposób porównuje się wrażenia życia w danym kraju z tym, które ma się u siebie.
Ludzie. Relacje społeczne. Pogoda. Roślinność - to porównujemy najczęściej.. będziemy o tym rozmawiać w najbliższym czasie.
Madryt.
Pierwsze wrażenia robią : pogoda, styl życia, roślinność, mówienie po angielsku, relacje społeczne ..