22/08/2021
Prawdę od kłamstwa rożni czasami tylko punkt widzenia.
„Najlepszą inwestycja, którą może zrobić człowiek, to zainwestować w samego siebie.”
Zachęcamy do polecenia strony znajomym i z góry dziękujemy...
22/08/2021
Prawdę od kłamstwa rożni czasami tylko punkt widzenia.
19/08/2021
Charlie Chaplin żył 88 lat.
Zostawił nam 4 wypowiedzi:
(1) Nic nie trwa wiecznie na tym świecie, nawet nasze problemy.
(2) Uwielbiam chodzić w deszczu, ponieważ nikt nie widzi moich łez.
(3) Najbardziej zmarnowanym dniem w życiu jest dzień, w którym się nie śmiejemy.
(4) Sześciu najlepszych lekarzy na świecie...:
1. Słońce,
2. Odpoczynek,
3. Ćwiczenia,
4. Dieta,
5. Szacunek do samego siebie
6. Przyjaciele.
Trzymaj się ich na wszystkich etapach swojego życia i ciesz się zdrowym życiem...
Życie to tylko podróż! Dlatego żyj dzisiaj!
Może nie być jutra.
04/08/2021
01/04/2021
Męski wieczór z Bogiem. Część 3.
Zainspirowany trylogią „Rozmowy z Bogiem” (ang. Conversations with God) – trylogia książkowa Neale’a Walscha.
A co jeśli dałoby się zaprosić Boga na pogadankę?
W wielki czwartek to się ciebie nie spodziewałem.
A to czemu nie?
No widzisz, ta ostatnia wieczerza i Jezusa śmierć i Wielkanoc.
A ja jestem pewien, że to właśnie bardzo dobry moment. Chciałeś dowiedzieć się więcej o śmierci.
Zgadza się, ale to taki wrażliwy temat.
Dlaczego? Bo jakoś o śmierci to tak...
Boisz się umrzeć?
Nie wiem, tak szczerze mówiąc to nie chcę nawet na ten temat myśleć.
I to jest właśnie wasz problem ze śmiercią.
To znaczy jaki?
W waszym społeczeństwie śmierć została tematem tabu. Próbujecie o niej zapomnieć. Boicie się jej. Żyjecie tak jakbyście byli nieśmiertelni. Nie dbając o wasze ciała i zdrowie. A potem jesteście śmiertelnie przerażeni konsekwencjami waszego życia.
A kto by chciał umrzeć?
Śmierć jest jednym pewnym w waszej przygodzie zwanej życiem. Umrzeć musi każdy z was. I śmierć jest tym co was wszystkich łączy.
A życie po śmierci. Jak to wygląda.
Właściwie to bardziej interesujące powinno być, ile świadomie żyjecie za życia. W momencie śmierci zmieniają się diametralnie wasze priorytety. To wszystko co za życia było tak bardzo ważne przestaje mieć znaczenie. Pieniądze, władza itd. Nic z tych rzeczy, które mają dla was tak wielki prestiż lub wartość materialną, oprócz przeżyć nie weźmiecie ze sobą. Więc dobrze jest się zastanowić co chce pamiętać.
Czyli będę żyć po śmierci?
Odwrotnie. Nigdy nie umrzesz. To co umiera, to tylko twoje ciało. A dokładniej rzecz biorąc zmienia ono swoją postać.
To ja nie jestem swoim ciałem?
Nie, ciało jest wam tylko potrzebne do odbierania doznań.
A można żyć bez ciała?
By móc być tzn. doświadczyć materialnych doznań potrzebujecie materialnego ciała. To porównanie do gąsienicy i motyla jest bardzo trafne. Chociaż ja preferuję wersję z płatkiem śniegu, który zamienia się w kroplę wody a ona jest częścią oceanu a dokładniej stanie się nią, gdy wyparuje i skropli się ponownie.
Tak proste a jednocześnie tak skomplikowane.
Tak jak wasze życie.
Ale nawet gdy ludzie się o tym dowiedzieli będą chcieli dowodów, a przecież jeszcze nikt nie przeżył.
A to kto ci powiedział? Np. Elisabeth Kübler-Ross latami zajmowała się śmiercią i doświadczeniami śmierci jak i eksterioryzacją i opisuje tysiące przypadków ludzi który to przeżyli.
Czym?
Doznaniami, które masz za życia a które odbywają poza twoim ciałem.
Moment, czyli to co przeżyłem jako dziecko to nie dziecięca fantazja?
Nie i jesteś o zdrowych zmysłach tzn. wtedy były one w 100% zdrowe, teraz powiedzmy są trochę zużyte i blokowane przez twój rozum.
Nabijasz się ze mnie?
Mam poczucie humoru, ale nigdy nie na czyjś koszt. Ty jesteś i wy wszyscy jesteście w stanie o wiele więcej niż wam się wyobraża, jak tylko uda wam się wyzwolić z więzienia waszego rozumu. Tak bardzo chętnie oglądacie cyrk i tym podobne widowiska, gdzie aktorzy pokazują sztuczki, które nikt inny nie potrafi, czasami wydaje się wam, że oni zaprzeczają wam znanym prawą fizyki, a jednak to robią. To nie tylko inne ciało, ale przede wszystkim inny poziom myślenia umożliwia im to. W dniu w którym przebudzicie się z waszego letargu zrozumiecie, że nie jesteście ofiarami losu tylko jego twórcami, weźmiecie stery waszego życia w ręce i pożeglujecie ku waszemu prawdziwemu przeznaczeniu.
Jakie pytanie masz Ty do Boga?
28/03/2021
Męski wieczór z Bogiem. Część 2.
Zainspirowany trylogią „Rozmowy z Bogiem” (ang. Conversations with God) – trylogia książkowa Neale’a Walscha.
A co jeśli dałoby się zaprosić Boga na pogadankę?
Dzisiaj mnie czeka kolejny męski dialog. Męski a czy bóg jest mężczyzną. Już wiem o co go zapytam. Jest ciepła wiosna, tak więc tym razem usiądziemy na werandzie. Dzisiaj zaserwuje mają ulubioną herbatę.
Supersko, że udało Ci się znaleźć chwilę czasu. Mam bowiem jeszcze sporo pytań.
Czego się nie robi, żeby uszczęśliwić człowieka a te rozmowy pomogą Ci i wszystkim innym co będą na nie otwarci.
Powiedz mi tak szczerze, jesteś Bóg jako mężczyzna czy kobieta.
Bóg nie ma płci, bo Bóg jest całością. To co wy uważacie za podział to coś co służy wam do pojednania. Bipolarne istnienie świata jest po to by łącząc się w jedność, muc doświadczyć tą drugą stronę. Ciepło i zimno, miękkie i twarde itd.
Jasność i ciemność dodałem.
Nie. To też jest mit, który rozpowszechniony jest wśród ludzi. Ciemność nie istnieje. Ciemność to brak światła, brak jasności. Jeżeli jesteś bardzo ciemnym pokoju to znaczy jedynie tyle, że w tym pokoju Światło jest niedostępne. Nie możesz otworzyć okna lub drzwi by ciemność wyleciała na zewnątrz. Możesz jedynie zapalić światło. Wnieść energie światła dokładnie rzec biorąc.
No a jak to jest z dobrem i złem?
Dokładnie tak samo. Zło jest stanem braku miłości.
Wszystkie problemy które macie tutaj na Ziemi moglibyście rozwiązać dając in odpowiednią ilość energii zwanej miłością.
Czyli jak hipisi śpiewali "Make Love, don't War" to mieli rację?
Wszystko co nazywacie złem powstało na skutek podziału i braku miłości.
Tobie się tak fajnie gada, bo nie masz tych problemów z którymi my tutaj na co dzień jesteśmy konfrontowani. Zawsze masz co jeść i co pić, dach nad głową i nie musisz się martwić jak zapłacić swoje rachunki.
Ramy waszej realności też stworzyliście sami. Każdy kto twierdzi ze Bóg zsyła na was cierpienie lub kary za przez was wymyślone tak zwane grzechy, nie ma zielonego pojęcia o mnie. Wszyscy jesteśmy jednością, co oznacza, że jeżeli wy cierpicie, cierpię i ja, gdy wy jesteście szczęśliwi i ja doznaję szczęścia, jesteście wypełnieni miłością (bezwarunkową) jesteście mną i ze mną.
Że co? Nie ma grzechu? To po co te twoje 10 przykazań?
A czy ja Ci powiedziałem, że to są moje przykazania? Moje przykazanie jest tylko jedno i Jezus nazwał je „przykazaniem Miłości”. I nawet je, jeszcze nie zrozumieliście. Miłuj bliźniego swego jak siebie samego. Czyli najpierw musisz pokochać siebie z wszystkimi „niedoskonałościami” jakie masz i tak samo wszystkich innych. A wy zmuszacie innych by kochali was, wasze ideologie, kulturę, religie itd. Nawet tych których rzekomo kochacie, rzekomo, bo kochacie tylko wtedy, gdy są tacy, jacy mają być według waszych wyobrażeń i norm. Co znaczy: będę cię ewentualnie kochać, ale tylko jak będziesz taki/a jakim chcę żebyś był/a. To nie ma ze mną i z miłością nic wspólnego. To jest perfidne wyrachowanie.
Jesteś … cholernie szczery. Jak teraz pomyślę, to masz racje. Chce, żeby inni mnie akceptowali i szanowali takim jakim jestem.
A ty?
Co ja?
Szanujesz i akceptujesz każdego?
No raczej tak!?
Uchodźca czy geja i np. menola też?
Zrobiło mi się głupio. Nie dalej jak wczoraj jednemu powiedziałem, że ma spierdalać.
A co cię tak wkurzyło?
No daj spokój jaki wstyd, a jakby ktoś pomyślał ze go znam!
A dlaczego mieliby tak pomyśleć?
No co ty? ilu menoli mówi do ciebie „przyjacielu poratuj groszem”?
A kto z przechodniów to zrozumiał?
No ja?
Ktoś jeszcze?
Tu raczej nikt nie mówi po polsku.
A Bóg milczy i tylko lekko się uśmiechnął.
A gdyby ten menol okazał się profesorem na uniwersytecie jagiellońskim, który robi eksperyment jak reagują emigranci na obczyźnie na rodaków pod względem tolerancji społecznych?
OMG ale dałem ciała!
Respektować czy kochać kogoś który pasuje do tzw. „Norm” jest łatwo, Niestety jeszcze bardzo wielu nie nauczyło się tego. I po tym rozpoznacie różnice pomiędzy wiarą we mnie i w samych siebie a tymi, którzy wykorzystują innych w imię Boga za pomocą instrumentów, które nazywają się religiami.
Jakie pytanie masz Ty do Boga?
11/03/2021
Męski wieczór z Bogiem.
Zainspirowany trylogią „Rozmowy z Bogiem” (ang. Conversations with God) – trylogia książkowa Neale’a Walscha.
A co jeśli dałoby się zaprosić Boga na pogadankę?
Siadam, stawiam obok dwóch kieliszków moją najwykwintniejszą butelkę, bo to jednak Bóg, więc jakiegoś sikacza to tak nie wypada. Pytam czy z lodem, potem nalewam elegancko bez rozlanej kropeleczki. No a następnie to siadam obok i niewinnie zaczynam:
- Bo w ogóle to jest mega i wielki szacun, że możemy tak na luzie pogadać, bo czasami zastanawiam się jak to z Tobą w rzeczywistości jest. Czy taki jak ja może rozmawiać z Bogiem?
- Zaręczam ci, możesz rozmawiać ze mną jak z najlepszym kumplem.
- No bo tak jakoś wydajesz się być mało realny.
- A to niby dlaczego. Mój gość wydaje się być tym nieco zdumiony.
- Wiesz, bo te twoje wskazówki, czy jak to nazywają „przykazania” są tutaj na Ziemi, tak nie do końca kompatybilne z rzeczywistością. Te ponadczasowe i ponad ziemskie są naprawdę super i tutaj respekt za kreatywność, bo może i tam, gdzie jesteś, nazwijmy to niebie, ale tutaj na Ziemi, to nie tak do końca funkcjonują, chociażby to co ty nazywasz nieskończoną miłością, może to i funkcjonuje w niebie, ale tutaj na Ziemi jest niesamowicie trudne.
- A możesz podać mi jakiś konkretny przykład
- Nie ma sprawy, mam ich multum i dlatego wybiorę na dobry początek tylko kilka:
• Wkurza na przykład to, że ludzie nie dbają o wodę, lasy, zwierzęta, rośliny w ogóle całą planetę.
• Wkurza nas strach, wkurza nas spokój, wkurza nas on, wkurza nas ona itd.
• Wkurza mnie jeszcze kierowca, który się wciska przed nosem a potem wlecze jak ślimak.
• Wkurza gdy w szpitalu jest ktoś z kim jest ciężko, a fachowiec stawia nietrafioną diagnozę i dzieją się złe rzeczy.
• A powiem Ci w sekrecie, bo nie wiem, czy to wiesz, że dużo osób na ciebie narzeka i mówi, że nawet w rodzinach jest ktoś, kogo nie lubimy, osz kurna nienawidzimy, więc co to za rodzina?
• I mega wkurzają ci, co się podają za twoich przedstawicieli a robią straszne rzeczy, wiesz o czym myślę kler i dzieci i te sprawy.
- O Chryste Panie, Allahu i Buddo w jednym, że tak pojadę globalnie… dużo was tu wkurza.
- Zdziwko? aż szczenna opada, nie! No bo tutaj to jednak nie jest niebo, wiesz… Mógłbyś może coś z tym zrobić?
- Nie bardzo.
- Jak to? Nie chcę jakoś być upierdliwy czy nakładać presji czy coś, ale jednak jesteś Bogiem, tak? Takim jakby wszechmogącym, chyba? A słowo wszechmogący obliguje, bo to tak naprawdę dwa słowa: wszystko i mogący. Kapujesz, chyba jednak mógłbyś…
- Sprawa ma się tak, że to wy macie moc - dałem wam wszystko, co wam potrzeba. Dałem wam dzień i dałem wam noc. Dałem spokój i niepokój. Dałem smutek i dałem radość. Dałem wszystko, tak jak w niebie, bo w niebie też jest wszystko.
- Ej nie, no ja myślę, że to tutaj jest jakaś nieprzetestowana wersja Beta tego twojego nieba, tutaj na Ziemi. Może warto wrócić do fazy testów i podmienić rzeczywistości. Nie wydaje mi się, że w niebie jest niepokój, smutek, i ta kobieta z dzieckiem co żebrze pod Lidlem czy koleś grzebiący w koszach w poszukiwaniu kip czy butelek do zwrotu.
- Jest. Wszystko jest. Jedyna różnica jest taka, że tam w tym niebie nie walczymy z tym, co jest tylko to akceptujemy. Akceptujemy, że tak jest, jak jest. I akceptowanie tego, co jest, zmienia wszystko. Zmienia wszystko w niebo.
- Trele morele.
- Przecież wiesz, że ja nie kłamię albo…
- Nie da się wszystkiego zaakceptować!
- Da się. Da się wszystko. Wiesz jak?
- Nie wiem, ale coś czuję, że mi powiesz.
- Logo. Oj i to jak ci powiem. Niebo to nie jest jakaś osobna kraina. Niebo jest w tobie. Niebo to stan a nie miejsce. Niebo to suma mikro-niebów, każdego dnia, w którym żyjesz, w twojej aktualnej realności, tylko trudno to zauważyć, bo patrzysz na wielkie kamienie, a nie na piasek. Patrzysz na las a nie na drzewa, krzaki, roślinki. Niebo jest wszędzie. I w pani na rogu, i w panu w myjni, i w pani w szkole, i w panu od kebaba. Tylko wybieracie widzieć w nich głazy niedoskonałości, która jest często iluzją, zamiast zobaczyć boskie cząstki piasku.
- Ej gościu coś chyba ściemniasz…
- A wiesz co jest dla wielu największym zaskoczeniem? Ano to, że Boga tzn. boską moc mają w sobie. Wszystko masz w sobie. Pytanie brzmi, na co wybierasz patrzeć i co wybierasz widzieć. A potem co o tym myślisz, z tym robisz, jak i co mówisz, jak odczuwasz itd. Niebo to wybór. No bo sprawa jest dość prosta: Niebo to Bóg. Bóg to Miłość. Więc każdy z was to Miłość. Wystarczy do niej powrócić. Ludzie, wy moi, wystarczy wrócić do Miłości przez duże M.
- OMG!?
- Polewaj na druga nogę i bierzemy się za szczegóły.
- Zaje fajnie, mam jeszcze kilka pytań?
- I flaszkę dorosłego Whyskacza 😉
- No właśnie, ty pijesz?
- Ale wam się w głowach namieszało. Czy twoim zdaniem Bóg jest pozbawiony dobrego gustu? Coś ci powiem – to Bóg wymyślił Whyskacza i piwo i wszystkie inne łakocie i wszystko jest dla was, gdy tylko nauczycie się z nich korzystać. To nie przedmioty czy produkty są dla was szkodliwe i jak wy to nazywacie złe, tylko sposób w jaki je używacie. Tym samym narzędziem można uratować lub zabrać życie, stworzyć kolejny cud świata albo wywołać globalną katastrofę.
- Chyba rozumiem. W wodzie można się utopić, a bez wody umrzeć z pragnienia.
- Powoli kapujesz, jak się mają sprawy.
- A dlaczego ktoś się rodzi jako dziecko milionera a drugi przy lub umiera z głodu?
- Nie jest zadaniem Boga wpływać na warunki czy okoliczności twojego życia. Bóg stworzył ciebie na swój obraz i podobieństwo. Ty dokonałeś reszty, mocą daną ci przez Boga.
- Teraz to przesadziłeś, kto by chciał się urodzić np. upośledzony!
- Patrząc z twojej cielesnej perspektywy to faktycznie nonsens. My tu, by to pojąć, musimy popatrzeć na to z innej perspektywy. Twierdząc, że was bezgranicznie kocham, byłbym jakimś sadystą gdybym któregoś z was skazał na coś, co byłoby wbrew jego woli. Dlatego pozwalam wam bawić się w te wszystkie dziwne zabawy. To jak gra na konsoli tylko w megarealistycznym stylu, tak idealnie stworzona iluzja, iż wydaje wam się, że jest rzeczywistością.
- Coś jak w „Avatar”?
- Coś w tym stylu. Każdy gra swoją rolę i wszyscy gracie razem. Ustanowiłem we wszechświecie prawa, które pozwalają ci doświadczyć – stworzyć – dokładnie to, co wybierzesz. Tych praw, naruszyć nie sposób, nie można ich też pominąć.
- Ale numer! Aż trudno w to uwierzyć.
- Brak ci ostrości widzenia; nie wiesz, co jest prawdą w odniesieniu do ciebie. A wszechświat to tylko wielka maszyna kserograficzna. Po prostu wytwarza w ogromnych ilościach kopie twoich myśli. Jest tylko jeden sposób, aby to zmienić. Musisz zmienić swoje myślenie.
- Mógłbym tak z tobą całą wieczność gadać. Rozmawiasz też z innymi?
- O wiele ważniejsze jest pytanie: kto gotowy jest by słuchać?
- Jak pozwolisz to zaproszę kilku kumpli.
- Spoko.
Jakie pytanie masz Ty do Boga?
12/02/2021
O tak!