13/02/2026
Jako że na codzień pracuję z dziećmi, polecam przeczytać. Temat niezwykle ważny. Może komuś da do myślenia 👍
Pies dla dziecka...👨👩👦👦🐕🐕
Ten post długo siedział mi w głowie. Ostatnie rozmowy popchnęły mnie, by go w końcu napisać.
Jakby zadać pytanie, jaki pies będzie najlepszy do domu z dziećmi, większość osób, poza specjalistami z branży, zapewne wymieni cechy takie jak:
- łagodny
- taki co daje się głaskać
- nie gryzie i nie warczy
- najlepiej nie za duży
- posłuszny
- taki co wszystkich lubi i wszystko da sobie zrobić
- z miękką sierścią do przytulania (a najlepiej taką antyalergiczną;)
A teraz zadajemy sobie pytanie, czy to najlepszy pies dla dziecka, czy może raczej dla rodzica, który przy takim psie, nie musi obawiać się konsekwencji swoich zaniedbań? Bo przecież przy takim psie nie trzeba tak uważać, można by zostawić dziecko z psem bez nadzoru, bo przecież choćby nie wiem co, pies nie ugryzie (dziecko nie koniecznie), dziecko będzie miało czym się zająć i przy okazji jeszcze zaliczy darmową dogoterapię- bo wiadomo o, że przy psie lepiej się rozwinie....
I jeszcze zobaczmy czego tak na prawdę nauczy się dziecko, żyjąc z takim psem i rodzicem o takim podejściu...
- psu można zrobić wszystko na co ma się ochotę bez ponoszenia konsekwencji
- skoro nie ucieka i się nie broni, to znaczy, że mu się podoba
- jest świetnym obiektem do przekierowania moich emocji- można się na nim wyżyć, wypłakać w jego futro
- można go przytulać kiedy się chce, i musi mnie słuchać bo jest przecież psem....
- granice wyznaczam tylko ja
Niestety, ale tak się dzieje w wielu domach, i to absolutnie nie z winy dzieci. Dajemy się manipulować różnym mediom i wierzymy jako rodzice, że taki idealny pies, to realne marzenie, które możemy sobie po prostu kupić na zamówienie- i tak jak piszą, tak będzie. A jak coś nie zagra, to znaczy, że produkt wadliwy.
A to tak nie działa... W najlepszym (dla nas) wypadku, taki pies będzie żył latami jakoś dając radę, w najgorszym dojdzie do tragedii.
Jaki zatem, moim zdaniem, może być najlepszy pies dla dziecka?
- po pierwsze nie będzie on dla dziecka, a tylko będzie częścią stada, w którym również jest dziecko i nie na dziecku będzie spoczywać obowiązek jego wychowania, nawet jeśli ono bardzo tego chce i rzekomo jest już gotowe
- będzie asertywny- czyli będzie jasno i wyraźnie komunikował, że coś mu się nie podoba i reagował adekwatnie do sytuacji- czyli nie robił od razu wielkiej krzywdy jak mu się przeleje, ale owszem, zawarczy, naszczeka, może złapie zębami i powie STOP
Dlaczego pies, który warczy i który może ugryźć miałby być dobrym psem dla dziecka?
Dlatego, że taki pies może paradoksalnie uchronić to dziecko przed prawdziwą krzywdą że strony psa. Taki pies, który stawia granice, może nauczyć szacunku, dystansu i pomoc zrozumieć, że druga istota ma takie samo prawo czegoś nie chcieć, nie lubić, odczuwać ból i frustrację. I dzięki temu dziecko może kiedyś uniknąć bolesnej reakcji innego psa.
I oczywiście może, ale nie musi. I oczywiście może się to dokonać także przy psie, który tej asertywności nie ma. Ale niestety najczęściej bywa tak, że Rodzic jest uważny w kontaktach psa z dzieckiem bardziej wtedy, gdy pies bywa "niemiły". Przez takie podejście psy też uczą się, że dopiero jak będą niemiłe, ktoś zareaguje.
A jak mogłoby być? Można by uczyć dzieci, że każdy pies ma swoją przestrzeń tak jak ty. Że nawet jeśli nic nie robi, tylko macha ogonem, to nie znaczy, że należy go od razu dotykać. Że pies, który odpoczywa, nie chce by koło niego biegać, hałasować a już na pewno nie dotykać. Że przytulanie i całowanie i branie na ręce, to nie jest to co psy lubią i czego chcą.... Oj można by stworzyć bardzo długą listę takich zasad...
Ale od czego trzeba zacząć? Od swojej własnej edukacji, świadomości i empatii- jako rodzica i opiekuna psa.
Oczywiście, że pies miły, uległy i nie stawiający granic może być mega wygodny. Ale to tylko pozorny dobrostan. Tak na prawdę nauczyć się życia z psem możemy bardziej przy tym "problemowym";) Ileż to razy słyszałam, że z tym psem jest coś nie tak, bo warczy na dziecko, a raz to już kłapnął zębami przy twarzy 😱 A poprzedni.... poprzedni to anioł był- wszystko mu dzieci mogły zrobić- za uszy ciągnąć, kłaść się na nim a on nic... wszystko dał sobie zrobić...
Jeśli ktoś jest gotowy na zmianę podejścia to ma szansę zrozumieć, że to nie jest fajne. I życie z takim psem nie koniecznie nauczy dziecka empatii czy odpowiedzialności za swoje czyny.
Są też psy asertywne, stawiajace granice wyraźne, używające komunikacji agresywnej a jednak żyjące w domu z dziećmi w pełnej zgodzie. Psy, które mają zaspokojone potrzeby, możliwości regulacji emocji, swoją bezpieczną przestrzeń i same znają zasady i szanują granice. Bo mają ludzi, którzy dają o komfort psa, dziecka i swój adekwatnie do potrzeb, konsekwentnie uczą swoje dzieci zasad życia z psem i możliwych konsekwencji nie dostosowania się do nich. Da się żyć zgodnie i spokojnie z psem i dzieckiem pod jednym dachem, nawet jeśli mamy psa nie z idealnego obrazu wykreowanego na Instagramie.