04/05/2021
Po ostatnim razie gdy testowałem Włocławka z porzeczką obiecałem sobie, że koniec z keczupami smakowymi. Bo to patologia jest. No ale oczywiście naciski środowiska i presja społeczna zrobiły swoje więc schowałem dumę do kieszeni i zdegustowałem dla Was ten oto wynalazek. Dynię bardzo lubię więc jakieś tam delikatne nadzieje z tym wiązałem, kciuki były trzymane, że oto w końcu Ketchupy Kotlin dowieźli dobry produkt. Niestety keczup o smaku dyni to katastrofa. Słodki, mdły, o chemicznym posmaku i konsystencji pomarańczowej galaretki w płynie. Jedynie co daje się wyczuć to przyprawy, dynia gdzieś pod tym wszystkim zaginęła. Najlepsze co mogę o tym keczupie powiedzieć to to, że pachnie jak Tortex i to jest jedyny pozytyw jaki znalazłem. Próbowałem go kilka razy z różnymi potrawami, no i to się nie da jeść. Kontrola jakości w Kotlinie nie dojechała na czas albo straciła smak z powodu covida? Nie wiem i nie chcę wiedzieć. Wstyd i hańba takie coś sprzedawać. 1/10 🤮