Let’s Talk Business Martyna Czerwik-Palko

Let’s Talk Business Martyna Czerwik-Palko Indywidualne szkolenia z Business English dopasowane do Twoich potrzeb językowych.

Zrobiłam dziś w końcu test Gallupa i nie jestem szczególnie zaskoczona wynikiem.Moje TOP 5 talentów to:1. Rozwijanie Inn...
21/07/2026

Zrobiłam dziś w końcu test Gallupa i nie jestem szczególnie zaskoczona wynikiem.

Moje TOP 5 talentów to:

1. Rozwijanie Innych,
2. Uczenie się,
3. Intelekt,
4. Empatia
5. Rozwaga.

Im dłużej na nie patrzę, tym bardziej widzę, że bardzo dobrze opisują sposób, w jaki pracuję.

Lubię obserwować rozwój innych i często dostrzegam postęp wcześniej niż oni sami. Nie wystarcza mi jednak ogólne stwierdzenie, że ktoś „musi więcej mówić” albo „potrzebuje więcej słownictwa”.

Chcę wiedzieć, co naprawdę stoi za problemem.

Czy chodzi o język?
Stres?
Brak struktury wypowiedzi?
Przeciążenie?
A może o przekonanie, że trzeba mówić idealnie?

Najpierw słucham, pytam i analizuję. Dopiero później tworzę plan.

Mój sposób nauczania nie jest więc przypadkowy. Wyrasta z tego, jak naturalnie pracuję: staram się zrozumieć człowieka, dotrzeć do źródła problemu, uporządkować chaos i krok po kroku prowadzić do realnej zmiany.

A moje ostatnie trzy talenty?

CZAR, Rywalizacja i Dowodzenie.

I tutaj również bez większych niespodzianek.

Raczej nie wejdę do pokoju z zamiarem oczarowania wszystkich, przejęcia dowodzenia i wygrania spotkania przed pierwszą kawą.

Nie buduję wpływu przez dominację ani bycie najgłośniejszą osobą w pomieszczeniu.

Znacznie bardziej zależy mi na tym, żeby ktoś po rozmowie ze mną pomyślał:

„Wreszcie rozumiem, co mnie blokuje”.

Test nie powiedział mi więc niczego całkowicie nowego.

Raczej nazwał to, co od dawna robię intuicyjnie.

Znasz swoje talenty?

Mówisz świetnie po angielsku i… właśnie dlatego oblewasz rozmowy rekrutacyjne.Brzmi paradoksalnie? Niestety, widzę ten s...
16/07/2026

Mówisz świetnie po angielsku i… właśnie dlatego oblewasz rozmowy rekrutacyjne.

Brzmi paradoksalnie? Niestety, widzę ten schemat regularnie u kandydatów na bardzo różnych stanowiskach.

Znajomość angielskiego stała się dziś standardem. Wielu kandydatów zakłada więc, że skoro mówi płynnie, to poradzi sobie na rozmowie.

Efekt? Wchodzisz na spotkanie bez job interview pitch, bez przemyślanej narracji o swojej karierze i improwizujesz. Jednocześnie próbujesz:
• zbudować poprawne zdanie po angielsku,
• przypomnieć sobie właściwy przykład,
• odpowiedzieć na pytanie,
• zachować spokój.

To zwykle kończy się chaosem.

Dlaczego?

• Płynny angielski nie robi już takiego wrażenia. Rekruter ocenia przede wszystkim jakość komunikacji, a nie sam język.

• Improwizacja ujawnia brak struktury. Nawet dobre doświadczenie może wybrzmieć chaotycznie.

• Tracisz kontrolę nad swoją historią. Zamiast świadomie pokazać swoją wartość, odpowiadasz tylko na kolejne pytania.

• Stres rośnie, a jakość odpowiedzi spada.

I jeszcze jedna rzecz.

Pracuję z kandydatami od lat i wielokrotnie słyszałam od rekruterów to samo: po kilku minutach zwykle wiedzą, kto jest przygotowany, a kto liczy na to, że „jakoś to będzie”.

Dlatego przygotowanie do rozmowy to nie uczenie się odpowiedzi na pamięć.

To przede wszystkim:
✔️ dobry elevator pitch,
✔️ konkretne przykłady w modelu STAR,
✔️ przećwiczenie odpowiedzi na głos,
✔️ research firmy i stanowiska,
✔️ przygotowane pytania do rekrutera.

Kilka godzin poświęconych na uporządkowanie swojej historii zawodowej potrafi zrobić większą różnicę niż kolejne miesiące nauki angielskiego.

Większość osób nie trafia do mnie wtedy, gdy spokojnie planuje rozwój języka.Trafiają wtedy, gdy coś już się wydarzyło.👉...
14/07/2026

Większość osób nie trafia do mnie wtedy, gdy spokojnie planuje rozwój języka.

Trafiają wtedy, gdy coś już się wydarzyło.

👉 Awans.
👉 Rozmowa rekrutacyjna.
👉 Przejęcie międzynarodowego zespołu.
👉 Prezentacja dla zarządu.

Najczęściej słyszę:
„Za dwa tygodnie mam interview.”
„Od przyszłego miesiąca przejmuję team.”
„Da się szybko poprawić mój angielski?”

Da się przygotować do konkretnej sytuacji. Możemy przećwiczyć rozmowę, prezentację czy najważniejsze zwroty.

Ale nie da się w kilka tygodni zbudować swobody, automatyzacji i spokoju pod presją.

Bo problem zwykle nie leży w braku słownictwa.

Najczęściej chodzi o to, że:
• wiesz, co chcesz powiedzieć, ale trudno Ci to szybko uporządkować,
• pod presją brakuje dostępu do języka,
• odpowiedzi pojawiają się za późno.

Dlatego nie czekaj, aż angielski stanie się przeszkodą w ważnym momencie kariery.

Najlepszy moment, żeby zacząć, jest zanim pojawi się awans, rozmowa czy prezentacja.

A wakacje? To często najlepszy czas, żeby zrobić ten pierwszy krok.

Customer czy client?  To jedna z najczęściej mylonych par słów w Business English.✅ Customer kupuje produkt.✅ Client kor...
10/07/2026

Customer czy client?
To jedna z najczęściej mylonych par słów w Business English.

✅ Customer kupuje produkt.
✅ Client korzysta z Twoich profesjonalnych usług i zwykle buduje z Tobą długofalową relację.

Prosty sposób, żeby zapamiętać różnicę:

👉 They buy something → customer
👉 They hire you → client

Mała różnica w słownictwie, a robi dużą różnicę w profesjonalnej komunikacji.

Czy zdarzyło Ci się używać tych słów zamiennie? 👇

„Jak motywuje Pani swoich uczniów do nauki języka?”To pytanie słyszałam kiedyś na niemal każdej rozmowie rekrutacyjnej, ...
09/07/2026

„Jak motywuje Pani swoich uczniów do nauki języka?”

To pytanie słyszałam kiedyś na niemal każdej rozmowie rekrutacyjnej, gdy współpracowałam z firmami szkoleniowymi.

I zawsze miałam z nim problem.

Nie dlatego, że motywacja nie jest ważna. Jest.
Ale po latach pracy z dorosłymi profesjonalistami wiem jedno:

motywacja pomaga zacząć, ale rzadko wystarcza, żeby wytrwać.

Bo są dni, kiedy mamy energię.
I są dni, kiedy pojawia się ważny projekt, podróż służbowa, choroba dziecka albo zwykłe zmęczenie po pracy.

Jeśli nauka zależy tylko od motywacji, prędzej czy później zaczyna się zatrzymywać.

Dlatego dziś nie skupiam się na „motywowaniu” klientów.

Skupiam się na zaprojektowaniu drogi.

Moi klienci wiedzą:
gdzie są teraz,
dokąd chcą dojść,
jaki jest ich kolejny krok.

Nie rozwijamy wszystkiego naraz.
Ustalamy priorytety. Eliminujemy chaos. Wybieramy to, co realnie zmienia ich komunikację w pracy.

Bo systematyczność nie oznacza godziny z książką każdego dnia.

Systematyczność to wykonywanie kolejnych, dobrze zaplanowanych kroków — nawet wtedy, gdy masz tylko 15 minut.

Dobry proces ogranicza liczbę decyzji.
Nie zastanawiasz się: „Od czego dziś zacząć?”
Po prostu wiesz.

I wtedy energia idzie na naukę, a nie na planowanie nauki.

Motywacja pomaga zrobić pierwszy krok.
System prowadzi do celu.

B2 nie oznacza, że jesteś gotowy prowadzić spotkania po angielsku.To zdanie może wydawać się kontrowersyjne. Ale po kilk...
30/06/2026

B2 nie oznacza, że jesteś gotowy prowadzić spotkania po angielsku.

To zdanie może wydawać się kontrowersyjne. Ale po kilkunastu latach pracy z managerami i liderami widzę to regularnie. Mam klientów na poziomie B2, którzy świetnie radzą sobie podczas międzynarodowych spotkań. Mam też klientów z poziomem C1, którzy unikają zabierania głosu.

Dlaczego?

Bo poziom języka mówi mi tylko, ile angielskiego znasz.
Nie mówi mi:
- czy potrafisz przekonać zespół do swojego pomysłu,
- czy umiesz przerwać rozmówcy w profesjonalny sposób,
- czy poradzisz sobie z trudnym pytaniem,
- czy potrafisz nie zgodzić się dyplomatycznie,
- czy poprowadzisz prezentację tak, żeby odbiorcy chcieli za Tobą podążać.

Dlatego podczas pierwszego spotkania nie interesuje mnie wyłącznie Twój poziom.

Znacznie bardziej interesuje mnie to:
1. Jak komunikujesz swoje myśli?
2. Czy Twoja wypowiedź jest logiczna?
3. Czy osiągasz swój cel komunikacyjny?
4. Czy brzmisz pewnie?
5. Czy Twój język pomaga Ci budować autorytet?

Bo można znać angielski i nadal nie czuć się gotowym do prowadzenia spotkań.

Dlatego najpierw diagnozuję człowieka., dopiero potem język.

Potrafisz użyć poprawnie tych dwóch słów?
25/06/2026

Potrafisz użyć poprawnie tych dwóch słów?

Co dzieje się, gdy przestajesz tłumaczyć swoje myśli na angielski?Wiele osób na poziomie B2–C1 zastanawia się, kiedy zac...
22/06/2026

Co dzieje się, gdy przestajesz tłumaczyć swoje myśli na angielski?
Wiele osób na poziomie B2–C1 zastanawia się, kiedy zaczną „myśleć po angielsku”. W rzeczywistości nie ma jednego momentu przełomu.
Na początku nauki tłumaczenie myśli z polskiego na angielski jest czymś naturalnym. Problem pojawia się, gdy ten etap trwa zbyt długo. Tłumaczenie stanowi dodatkowy krok między myślą a komunikacją, przez co spowalnia wypowiedź i utrudnia płynne mówienie.
Osoby mówiące swobodnie nie przekładają zdań słowo po słowie. Zamiast tego koncentrują się na przekazaniu znaczenia i korzystają z gotowych struktur językowych.
Właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa płynność.
Nie zależy ona jedynie od większego zasobu słownictwa czy lepszej znajomości gramatyki. Kluczową rolę odgrywają regularne używanie języka i automatyzacja poznanych wcześniej zwrotów.
Dlatego warto uczyć się całych fraz i kolokacji. Wyrażenia takie jak That’s a fair point, I’d like to add something here czy Could you elaborate on that? działają jak gotowe narzędzia komunikacyjne. Nie trzeba tworzyć ich od podstaw — wystarczy po nie sięgać.
Paradoksalnie płynność rzadziej wynika z poznawania nowych słów, a częściej z aktywnego używania tych, które już znasz.
Jednym z najlepszych sygnałów postępu nie jest większa liczba znanych słów, lecz moment, w którym przestajesz ich szukać. Wtedy angielski staje się narzędziem komunikacji, a nie tłumaczeniem myśli.

„Very” nie jest błędem.Jednak musisz się ze mną zgodzić, istnieją lepsze alternatywy. Zamiast mówić:❌ very important❌ ve...
20/06/2026

„Very” nie jest błędem.

Jednak musisz się ze mną zgodzić, istnieją lepsze alternatywy.

Zamiast mówić:
❌ very important
❌ very difficult
❌ very good

spróbuj:
✅ critical
✅ challenging
✅ outstanding

To nie chodzi o używanie trudniejszych słów.

Chodzi o używanie bardziej precyzyjnych słów.

A w biznesie precyzja to nie tylko kwestia języka.
To kwestia profesjonalizmu.

Które słowo z grafiki wykorzystasz już dziś?

Wiele osób używa słów effective i efficient zamiennie.A jednak nie oznaczają tego samego.🎯 Effective = skutecznyOsiąga z...
17/06/2026

Wiele osób używa słów effective i efficient zamiennie.

A jednak nie oznaczają tego samego.

🎯 Effective = skuteczny
Osiąga zamierzony cel.

⚡ Efficient = efektywny, wydajny
Osiąga cel przy optymalnym wykorzystaniu czasu, energii i zasobów.

W biznesie potrzebujemy obu.

Bo nie chodzi tylko o to, żeby dowieźć wynik. Chodzi również o to, jakim kosztem ten wynik został osiągnięty.

A Ty? W swojej pracy częściej skupiasz się na skuteczności czy efektywności?

Adres

Wroclaw
52-200

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Let’s Talk Business Martyna Czerwik-Palko umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Let’s Talk Business Martyna Czerwik-Palko:

Skróty

Udostępnij