12/09/2026
Nazywam ją Przezroczysta. Jest jak woda. Idealnie dopasowuje się do kształtu, który ją otacza. Do potrzeb rodziny, oczekiwań społecznych, ról, które pełni. Mieści się w najciaśniejszych szczelinach. Kurczy do skraju możliwości, by życie dalej płynęło. Bez zakłóceń. Bez konfliktów. Bez sprawiania niewygody komukolwiek, poza sobą. 💧
Przezroczysta wraca, gdy wchodzę w tryb dawania ponad siły. Wiem, co myśli – że inaczej jej nie wolno. Że sama w sobie nie jest wartościowa. Że musi uzasadniać swoje istnienie. 🫥
Wyciągam do niej rękę. 🤲
– Widzę Cię, Kochana. – prostuje się z przykurczu.
– Możesz odmówić, zwolnić, odpocząć . – Jej ramiona opadają, przestaje się garbić.
– Już jesteś wartościowa. Kocham Cię. – Przezroczysta staje wyprostowana i uśmiecha się do mnie. 🌱
Możemy iść dalej. 🐺
Od spotkania z Przezroczystą zaczynamy Wiedźmowisko 🌿🐺
By za chwilę spotkać tę Dziką 🐺
Te, Która Wie 🌒
Która chroni.
Biegnie z rozwianymi włosami tam gdzie chce 🌿