12/01/2026
Zbliżają się moje 31 urodziny, tchnęło mnie aby się trochę z Wami podzielić tym co u mnie.
Rok temu świętując swoje urodziny, wiedziałam, że czeka mnie zabieg. Kto mnie zna, ten wie, że do wielu rzeczy podchodzę zadaniowo i dbam o dobre nastawienie. Czułam się zaopiekowania, wierzyłam, że jestem w dobrych rękach i szybko się z tym wszystkim uporam.
✨AKCEPTACJA
Miesiąc przed planowanym zabiegiem przychodzą wyniki biopsji – podejrzenie nowotworu tarczycy. Na początku strach i trochę czarnych myśli, po zapoznaniu się z tematem przyszedł spokój. Po pierwszej operacji okazuje się, że potrzebuję kolejnej – okej, tak się zdarza. Kilka dni po informacji o zakończonym leczeniu, jak grom z jasnego nieba, słyszę, że doszło do błędu medycznego i w sierpniu czeka mnie trzecia operacja. We wrześniu dostaje zupełnie nową diagnozę i termin kolejnej, czwartej operacji.
Ten rok to dla mnie ogromna nauka akceptacji i dopuszczania – okej, tak jest. Przy czym ważne było dla mnie, aby przepuszczać te wszystkie emocje, a nie tylko mówić sobie: „no dobra, jedziemy dalej”.
✨ŁZY są moim kanałem
Dużo płakałam – sama, w ramionach T., w Kręgu kobiet, na terapii… Nawet teraz na wspomnienie tego czasu, płaczę. Płacz jest moim głównym kanałem do rozładowania emocji, napięcia, oczyszcza mnie. Tak jak niektórzy obśmiewają rzeczywistość, to ja nad nią płaczę – z radości, ze smutku, z bezsilności, ze wzruszenia.. Kiedyś wstydziłam się tych łez, wstrzymywałam je, teraz sobie na nie pozwalam. Są częścią mnie.
✨Jestem silną kobietą, która może być BEZSILNA
Bezsilność jest w porządku. Zgoda na nią, moim zdaniem, jest kluczowym punktem wyjścia z niej.
✨ZAUFANIE DO SIEBIE
O tym pisałam tutaj w poprzednim poście – wiem, że przetrwam wszystko. Ostatnio uświadomiłam sobie, że wynika to zaufania do samej siebie. Do swoich wyborów, intuicji i wizji.
✨PROSZENIE O POMOC
Nie jestem już Zosią Samosią, żegnam się też z rola ratowniczki, która chciała zadbać o wszystkich i o wszystko. Przyjemnie jest oddawać ludziom ich sprawczość, odpowiedzialność i sięgać po ich poMOC.
✨Zauważyłam, że MAM FAJNE, DOBRE I WYSTARCZAJĄCE ŻYCIE.
Mam szczęście, które nie spadło mi z choinki, codziennie decyduje się je zauważać.
✨SPOKÓJ
Kiedyś śpiewałam jak Natalia Przybysz „Chce mieć serce spokojne, słyszeć jak pada deszcz”. Mam. Nauczyłam się robić miejsce na spokój i zapraszać go do mojego życia.
Jest jeszcze kilka kwestii, bardziej intymnych, które zostawiam dla tych najbliższych. Ten rok był trudny, ale wycisnęłam z niego dużo dobra. 💚🙏 Co najważniejsze - jestem ZDROWA.
Zdjęcie zostało zrobione na grudniowym zjeździe Akademia Choreoterapii I Arteterapii, przedstawia moją podróż.
Wszystkiego dobrego dla Was 🌻
Agata