18/07/2026
Będzie długo, ale muszę..
Czasem warto wrócić wspomnieniami do chwil, które zostają z nami na dłużej.
W minioną niedzielę miałam ogromną przyjemność po raz drugi uczestniczyć w II Zlocie Jamników w Karpicku organizowanym przez Paulina Rauhut
Patrząc na to wydarzenie, po raz kolejny pomyślałam, jak wielką siłę mają ludzie z pasją. Bo za każdą imprezą, każdym spotkaniem i każdą atrakcją stoi przede wszystkim człowiek – jego czas, energia, pomysły i ogrom pracy, której często nie widać na pierwszy rzut oka.
Na zlot przyjeżdżają osoby z różnych stron Polski. Przyjeżdżają dla jamników, dla atmosfery, dla ludzi, ale przy okazji poznają też nasze miasto. To dobry przykład tego, że dobrze zorganizowane wydarzenie może promować miejsce, w którym się odbywa i sprawiać, że ludzie chcą tu wracać i oprócz uczestnictwa w wydarzeniu to również poznawać miasto.
Miałam po raz kolejny możliwość poprowadzić charytatywne warsztaty tworzenia szarpaków dla piesków. Uczestnicy, którzy dołączyli własnoręcznie przygotowywali szarpaki a cały dochód został przekazany na Fundacje Jamniki Niczyje. To pokazuje, że czasem z małych działań wielu osób powstaje coś naprawdę wartościowego.
I właśnie po po tym wydarzeniu naszła mnie pewna refleksja…ehh
Miasto tworzą nie tylko budynki, ulice i oficjalne wydarzenia. Miasto tworzą przede wszystkim ludzie – ich pomysły, pasja i chęć działania. Różne wydarzenia trafiają do różnych odbiorców. Jedni wybierają imprezy organizowane przez instytucje, inni odnajdują się w kameralnych, oddolnych inicjatywach. I właśnie ta różnorodność sprawia, że każdy może znaleźć coś dla siebie.
Instytucje, organizacje i osoby prywatne mogą się pięknie uzupełniać. Bo przecież wszystkim powinno zależeć na tym samym – żeby w naszym mieście działo się dobrze, żeby ludzie mieli przestrzeń do spotkań i żeby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Czasem tez najwięcej wartości powstaje wtedy, gdy ludzie po prostu łączą swoje pomysły, doświadczenie i energię.
Paulina, mam nadzieję, że Będziesz działać, Tworzyć i zarażać energią dalej.
Mam nadzieję, że zobaczysz przede wszystkim tych wszystkich ludzi, którzy przychodza, angażują się, uśmiechają i są częścią tego i poprzednich wydarzeń. To jest najlepszy dowód na to, że to, co robisz, ma sens.
Nie każdą wartość da się zmierzyć liczbami. Czasem największym efektem jest to, że ludzie wychodzą z wydarzenia z uśmiechem, nowymi znajomościami i poczuciem, że byli częścią czegoś wyjątkowego.
Dziękuję, że mogłam być częścią tego dnia. I wierzę, że przed Wolsztynem jeszcze wiele pięknych inicjatyw, które powstaną właśnie dzięki ludziom z pasją.
F**a z makiem - foodtruck
Fabryka Zabawy
wśród fanów
Kto wytrwał do końca łapka w górę!?