30/10/2025
W ostatnim czasie miałem przyjemność poprowadzić dwa szkolenia w ramach Akademii Prawa Własności Intelektualnej, Komercjalizacji i Przedsiębiorczości Akademickiej (https://edoktorant.pl/mlodzi-naukowcy-komercjalizuja-wiedze-2-0/szkolenia/) :
• „Prawo własności intelektualnej w kontekście AI” – 19.10.2025 r.
• „O prawach pokrewnych słów kilka” – 25.10.2025 r.
Kwestia zrozumienia znaczenia praw własności intelektualnej w kształceniu i nauce jest niezwykle kluczowa, co potwierdziły dyskusje z uczestnikami (głównie doktorantami i studentami) w ramach każdego ze szkoleń. Jeszcze bardziej staje się to ważne w czasach powszechnego dostępu do generatywnej sztucznej inteligencji takiej jak ChatGPT, która jest wykorzystywana w kształceniu oraz nauce, w tym również przed studentów.
Coraz częściej podnosi się bowiem, że dochodzi do konfliktu (choć moim zdaniem jedynie pozornego) dwóch wartości:
1️⃣potrzeby wykorzystania innowacyjnych narzędzi w celu rozwoju kształcenia i działalności na naukowej oraz
2️⃣etycznego, zgodnego z przyjętymi zasadami lub przepisami prawa wykorzystania sztucznej inteligencji tak, aby było możliwe rozgraniczenie dorobku studenta od treści wygenerowanych przez zaawansowane, autonomiczne systemy maszynowe.
Na gruncie obowiązujących przepisów prawa – zarówno polskiego, jak i innych państw (co potwierdzają już pierwsze wyroki sądów zagranicznych) „wytworom” sztucznej inteligencji na ten moment nie można przypisać cech utworu (m.in. brak spełnienia przesłanki twórczości) i objęcia ich ochroną prawnoautorską. Sama sztuczna inteligencja jako (w uproszczeniu) program komputerowy nie może również być podmiotem praw i obowiązków tak jak człowiek.
W konsekwencji studentowi, który korzysta z tego rodzaju narzędzi, nie można zarzucić popełnienia tzw. „plagiatu” (czyli przywłaszczenia sobie czyjegoś autorstwa lub wprowadzenia w błąd co do autorstwa utworu)*.
Nie oznacza to jednak, że nieograniczone wykorzystanie narzędzi SI i przypisywanie sobie autorstwa takich prac (czy to w kontekście egzaminów, prac zaliczeniowych, czy prac dyplomowych) przez studenta pozostaje obojętne z punktu widzenia prawa, uczelni oraz zasad etyki.
Tego rodzaju zachowania mogą bowiem skutkować pociągnięciem studenta do odpowiedzialności dyscyplinarnej. Co więcej, w sytuacji wygenerowania całej lub części pracy dyplomowej w SI, student może narażać się na odpowiedzialność karną z art. 272 Kodeksu karnego, gdyż wprowadzając uczelnię w błąd co do samodzielnego napisania pracy dyplomowej lub egzaminu dyplomowego, doprowadza w rzeczywistości do uzyskania (wyłudzenia) dyplomu potwierdzającego ukończenie studiów i zdobycie tytułu zawodowego.
*Należy jednak pamiętać, że sztuczna inteligencja bazuje na przetwarzaniu informacji, do których ma dostęp. Istnieje więc możliwość „wytworzenia” przez SI czyjegoś utworu (o takiej samej, zbliżonej lub zależnej treści). Wykorzystanie takiego utworu przez studenta będzie już „plagiatem” i oprócz odpowiedzialności karnej może również rodzić odpowiedzialność odszkodowawczą w stosunku do pierwotnego autora (lub innej osoby, której przysługują autorskie prawa majątkowe do utworu).
Nie jestem jednak w żadnym przypadku przeciwnikiem wykorzystania SI w kształceniu, czy nauce. Wręcz przeciwnie – uczelnie powinny zachęcać i edukować studentów do korzystania z tego rodzaju narzędzi, ale właśnie jako narzędzia (środek wspomagający osiągnięcie finalnego rezultatu), a nie substytut ich pracy i procesów myślowych.
Nie ma nic złego w wykorzystaniu sztucznej inteligencji na studiach oraz w pracy naukowej, jeżeli ma to charakter jedynie pomocniczy lub wykorzystanie takie i jego zakres zostaje w sposób właściwy oznaczone w publikacji, czy pracy dyplomowej.
Niestety coraz częściej dochodzą do mnie informacje, że uczelnie obierają skrajne podejście i zamiast wypracować zasady wykorzystania narzędzi SI przez studentów oraz edukować i wspierać ich w nabywaniu odpowiednich kompetencji w tym zakresie, to całkowicie zamykają się na temat sztucznej inteligencji, a wręcz zakazują korzystania z niej, co moim zdanie powoduje efekt odwrotny do zamierzonego i szkodliwy dla całego systemu jakości kształcenia.
Dlatego też cieszą mnie wszelkie inicjatywy ogólnopolskie oraz poszczególnych uczelni/innych jednostek, zmierzające do wypracowania dobrych i złych praktyk korzystania SI w dydaktyce akademickiej oraz nauce.
Jako Rzecznik Praw Studenta również planuję podjąć działania mające na celu przeprowadzenie istotnej debaty w środowisku oraz wypracowanie ogólnopolskich rekomendacji wykorzystania sztucznej inteligencji w szkolnictwie wyższym dla uczelni z uwzględnieniem perspektywy studenckiej, jak i akademickiej.
Zagadnień wymagających omówienia oraz rozważenia w związku z zastosowaniem SI, a także szans i zagrożeń z tego wynikających jest bowiem bardzo wiele, a opisane w tym poście kwestie stanowią jedynie ich małą część.
Pierwszą okazją do wymiany myśli na ten temat, w ramach licznego forum, będzie Konferencja Studenckie [re]Formy organizowana przez Parlament Studentów Rzeczypospolitej Polskiej we współpracy z Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego , gdzie m.in. poprowadzę szkolenie: „AI na studiach – innowacja czy plagiat? Jak korzystać z narzędzi sztucznej inteligencji zgodnie z prawem i zasadami etyki akademickiej”, na które już teraz serdecznie zapraszam.
Rejestracja możliwa na stronie: studenckie-reformy.psrp.org.pl