Move Forward - Coaching Katarzyna Wójcik

Move Forward - Coaching Katarzyna Wójcik Dla kobiet wychowanych w trybie "bądź miła". O relacjach, granicach i odzyskiwaniu siebie. Pomagam przestać znikać w relacjach i zacząć żyć po swojemu. Zapraszam!

Coaching 1:1 i spotkania w grupie. Zapraszam na sesje coachingowe szczególnie z zakresu coachingu relacji i pracy nad emocjami i skierowania się ku sobie. Uczę jak o siebie zadbać i być dla siebie wsparciem.

21/09/2026

Może wcale nie musisz wszystkiego ogarniać.
Nie każda sprawa jest Twoja, nie każdy problem wymaga Twojej energii i naprawdę nie musisz być całodobowym centrum dowodzenia 😂

Czasem możesz po prostu powiedzieć: "Tym się nie zajmuję."

Świat się nadal będzie kręcił.

A Ty? Co mogłabyś dziś odpuścić? 💛

20/09/2026

Czasem tak długo próbujemy zrozumieć, dlaczego coś się wydarzyło, dlaczego ktoś postąpił tak, a nie inaczej, dlaczego nas zranił.
Analizujemy, rozkminiamy, wracamy do rozmów sprzed 3 lat 😏

Może czasem odpowiedź brzmi po prostu: "Nie wiem" i trzeba iść dalej?

Utknęłaś? Odezwij się.

Czy Wy też macie czasem taki odruch, że ktoś opowiada o swoim problemie, a w głowie już odpalacie:"Dobra, to ja Ci teraz...
19/09/2026

Czy Wy też macie czasem taki odruch, że ktoś opowiada o swoim problemie, a w głowie już odpalacie:
"Dobra, to ja Ci teraz wytłumaczę, co masz zrobić." 😂😛

Przecież często widzimy proste rozwiązanie.
Ba! Doskonale je widzimy 😁

Tylko ta druga osoba jakoś... nie chce go zastosować 🤦‍♀️

Tłumaczysz jeszcze raz.
Potem delikatniej.
Potem już bardziej dosadnie.
Podajesz przykłady.

A na koniec jesteś zmęczona, sfrustrowana i zastanawiasz się, co jest nie tak, czemu ona / on nic z tym nie robi?!

No właśnie.

Bo to ich życie, nie Twoje.

Mogę wysłuchać.
Mogę powiedzieć, co o tym myślę nawet, ale tylko zapytana.
Mogę zrobić piękny plan naprawczy, najlepiej w głowie 😅

Nie mogę natomiast przeżyć za kogoś jego życia.
Uczę się zostawiać ludzi z ich decyzjami.
Nawet z tymi, których kompletnie nie rozumiem.

Trudne?

Oj tak i to bardzo 🫣

Podobno jednak dorosłość polega też na tym, że człowiek w końcu przestaje być kierownikiem życia innych ludzi, a bardziej zaczyna się zajmować swoim własnym.

Na szczęście, przy własnym, zwykle mamy pełne ręce roboty 🤪

Jak jest u Ciebie? Masz kogoś, komu najchętniej urządziłabyś życie, gdyby Ci tylko na to pozwolił? 🤣💛

Nie musisz rozumieć.Wiem, że bardzo byś chciała wiedzieć dlaczego.Dlaczego ktoś zachował się tak, a nie inaczej.Dlaczego...
17/09/2026

Nie musisz rozumieć.

Wiem, że bardzo byś chciała wiedzieć dlaczego.

Dlaczego ktoś zachował się tak, a nie inaczej.
Dlaczego powiedział właśnie to.
Dlaczego zrobił coś, czego Ty nigdy byś nie zrobiła.

Analizujesz?

Rozkładasz rozmowę na czynniki pierwsze.
Wracasz do niej pod prysznicem.
W samochodzie.
Przed snem.
I oczywiście dokładnie wtedy, kiedy próbujesz zasnąć, Twój mózg mówi:
"A pamiętasz tę rozmowę sprzed trzech tygodni?" 😎
I tak zaczyna się kolejny sezon tego serialu.

Może czasem trzeba przyjąć tę jedną odpowiedź: "Nie wiem".
Możesz nie wiedzieć i już.

Nie musisz rozumieć, dlaczego ktoś jest taki, jaki jest.
Nie musisz znaleźć logicznego wyjaśnienia dla czyjegoś zachowania.
Nie musisz dojść do momentu, w którym wszystko ma sens.

Bo... może wcale nie ma? I co wtedy?

To nie Twoje zadanie domowe.

Nie musisz rozumieć drugiego człowieka, żeby zdecydować co Ty zrobisz z tym, jak się zachował.
Nie musisz go naprawiać.
Nie musisz go przekonywać.
Nie musisz sprawić, żeby wreszcie zobaczył to, co Ty widzisz.

Możesz powiedzieć:
"Nie rozumiem Cię, ale rozumiem, że ja nie chcę już tak żyć."
To może być wystarczające.

16/09/2026

Możesz doradzić, jeśli proszą Cię o radę.
Możesz wysłuchać, jeśli tego im właśnie trzeba.
Możesz pomóc, jeśli usłyszysz taką prośbę.

Ale nie możesz za kogoś podjąć decyzji. ponieść konsekwencji i jeszcze przeżyć za niego życie.

Wiem, bo też kiedyś próbowałam 😉
Nie działa.

Dziś mam 44 lata 🥳Czterdzieści cztery!Brzmi poważnie, ale spokojnie, nadal nie wiem, co robię ze swoim życiem 😂Po prostu...
15/09/2026

Dziś mam 44 lata 🥳

Czterdzieści cztery!

Brzmi poważnie, ale spokojnie, nadal nie wiem, co robię ze swoim życiem 😂
Po prostu robię to teraz z większą pewnością siebie.

Chyba właśnie tego uczą mnie kolejne urodziny:
życie jest za krótkie na rzeczy, ludzi i sytuacje, które zabierają nam całą energię.

Na ludzi, po których czujesz się jak po maratonie.
Na relacje, przez które nie możesz spać.
Na sytuacje, które wydarzyły się przez pięć minut, a Ty analizujesz je przez trzy dni.
Na wiadomości, które czytasz siedem razy i za każdym razem wymyślasz inną odpowiedź 🤣

I jeszcze na to cudowne:
"Powinnam"
"Wypadałoby"
"Co ludzie powiedzą?"

No ile można?! 😅

Nie chodzi o to, żeby po 44. urodzinach zrobić wielkie porządki i wyrzucić pół ludzkości przez okno 😛

Chociaż... czasem pokusa jest 😈

Chodzi o coś prostszego.

Żeby zacząć bardziej świadomie wybierać, na co dajesz swoją energię.

Bo ona jest Twoja.

Jeśli coś od dawna Cię męczy, morduje, nie daje spać po nocach albo sprawia, że regularnie pytasz siebie: "Po co ja w tym wszystkim jestem?"
..to może warto się temu przyjrzeć.

Nie jutro.
Nie od Nowego Roku.
Nie od kolejnych urodzin.

Od dziś.

Urodziny są fajnym momentem na nowe początki, ale prawda jest taka, że każdy dzień się do tego nadaje.

Możesz wziąć swoje życie trochę bardziej w swoje ręce.
Odzyskać trochę energii.
Przestać rozdawać ją tam, gdzie nic dobrego z tego nie wraca.

Bo 44 lata to może jeszcze nie jest wiek, w którym człowiek wszystko wie, ale zdecydowanie jest to wiek, w którym coraz lepiej wie, czego już nie chce.

Tego właśnie zamierzam się trzymać.

Teraz Was przepraszam, ale mam urodziny.
Będę jadła ciasto i podejmowała bardzo ważne życiowe decyzje 🎂🍾😂

Jest coś takiego, co najchętniej przestałabyś już dźwigać?
Wszystkiego dobrego Ci życzę z okazji moich urodzin.
Twoja, Wasza, Swoja Coachini 🙂

14/09/2026

Nie wszystko, co Cię wkurza, wymaga Twojej reakcji.

Nie każda rzecz potrzebuje Twojego komentarza.
Nie każda głupota wymaga sprostowania.
Nie każda wiadomość wymaga odpowiedzi.

Czasem najlepszą reakcją jest brak reakcji.

I naprawdę... świat się od tego nie zawali 🤷

13/09/2026

Granice też mają swoje granice 😉

O granicach mówimy dziś dużo i to bardzo dobrze.
Masz prawo powiedzieć "nie", wycofać się i zadbać o siebie.

Ale czasem można się w tym trochę zapędzić 😅

Granica ma chronić Ciebie, a nie odgradzać Cię od wszystkich dookoła.

Można mieć granice i nadal być blisko ludzi.
Można powiedzieć "nie" i nadal być życzliwą.

Granica to nie mur.

Zdarzyło Ci się kiedyś trochę przesadzić z pilnowaniem własnych granic? 🙂

Mam taką teorię, że człowiek całe życie ćwiczy jedno:jak powiedzieć "nie" i nie wygłosić przy okazji TED Talka na temat ...
12/09/2026

Mam taką teorię, że człowiek całe życie ćwiczy jedno:
jak powiedzieć "nie" i nie wygłosić przy okazji TED Talka na temat powodów.

Bo ktoś pyta:
- A dlaczego?
- Bo...?
- Ale przecież...
- No tak, ale...
- Ja tylko pytam...

Zanim się obejrzysz, jesteś w połowie prezentacji:
Slajd pierwszy - historia mojej decyzji.
Slajd drugi - moje emocje.
Slajd trzeci - dowody.
Slajd czwarty - załącznik nr 7 😂

Przecież można po prostu: "nie, bo nie", że to niedojrzałe, że niepoważne?
"Nie, bo nie" wystarczy. Koniec.
"Nie" to zdanie z kropką.

Ja to wszystko wiem.
Tylko czasami mój wewnętrzny adwokat zaczyna przemawiać, zanim go zatrudnię.

Zatem ćwiczę.
Mniej tłumaczenia.
Więcej życia.

Też potrafisz uzasadnić swoje "nie" tak, że po pięciu minutach sama masz wątpliwości, czy przypadkiem nie powinnaś zmienić decyzji? 😉

Jak już jesteś dosyć głęboko i w miejscu, w którym nie jest Ci specjalnie dobrze, mam dla Ciebie jedną, w sumie prostą r...
10/09/2026

Jak już jesteś dosyć głęboko i w miejscu, w którym nie jest Ci specjalnie dobrze, mam dla Ciebie jedną, w sumie prostą radę:

Przestań kopać.

Rozumiem, że to ich wina, że jesteś w tym dole, przez zbieg okoliczności, niedolę i los zły. Naprawdę rozumiem.

Nie mówię tego z pozycji kogoś, komu nigdy nie zdarzyło się znaleźć w takim dole. Wręcz przeciwnie. Nie raz i nie dwa sama na własnej skórze przekonałam się, jak łatwo można w nim utknąć i właśnie dlatego mówię:

Nie kop!

Zastanów się lepiej, jak sobie pomóc.
Spójrz w górę.
Co tam widzisz?

Jaki widzisz sposób, żeby zrobić choć jeden mały krok w stronę wyjścia?

Jedna z moich ulubionych artystek, Daria ze Śląska, śpiewa w jednym ze swoich utworów o tym, że "wystawiasz łeb na wiatr i się dziwisz, że zimno i marzniesz".

Właśnie o tym dla mnie jest to całe "przestań kopać".

Jeśli jest Ci zimno - ubierz się.
Jeśli jest Ci smutno - popłacz.
Jeśli jest Ci ciężko - poszukaj pomocy.
A jeśli jest naprawdę źle - oddal się czym prędzej (delikatnie mówiąc 😉).

I nie, nie chodzi mi o to, żeby teraz powiedzieć Ci, że sama sobie jesteś winna.

Nie.

Nie chce Cię winić za cały ten dół.

Jestem istotą dalece empatyczną i naprawdę potrafię współodczuwać. Wiem, że czasem życie potrafi człowieka porządnie przeczołgać.

Ale po pierwszym szoku, po tym całym "ja nie wierzę, że to się dzieje", po otrząśnięciu się przychodzi jednak moment, w którym trzeba zacząć działać.

Nie mówi mi, że nie dasz rady.

Może nie dasz rady zrobić dziesięciu kroków.
Ale zrób chociaż jeden. Taki mały. Najmniejszy.
Chwyć się korzenia, podciągnij.
Ale nie kop głębiej.

Bo naprawdę nie musisz od razu wiedzieć, jak wydostać się z całego tego dołu. Wystarczy, że zaczniesz szukać sposobu na następny ruch.

Wprowadź zasadę małych kroczków.

I choćby nie wiem co - nie poddawaj się!

Move Forward! Naprzód!
Najmniejszym ruchem, ale w górę.
Zawsze jest coś do zrobienia.

Nie dziękuj 😉

PS. Jeśli masz ochotę posłuchać to polecam Ci Daria ze Śląska "Nie masz sił to płacz"

Adres

Warszawa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Move Forward - Coaching Katarzyna Wójcik umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Move Forward - Coaching Katarzyna Wójcik:

Skróty

Udostępnij

Kategoria