10/09/2026
Jak już jesteś dosyć głęboko i w miejscu, w którym nie jest Ci specjalnie dobrze, mam dla Ciebie jedną, w sumie prostą radę:
Przestań kopać.
Rozumiem, że to ich wina, że jesteś w tym dole, przez zbieg okoliczności, niedolę i los zły. Naprawdę rozumiem.
Nie mówię tego z pozycji kogoś, komu nigdy nie zdarzyło się znaleźć w takim dole. Wręcz przeciwnie. Nie raz i nie dwa sama na własnej skórze przekonałam się, jak łatwo można w nim utknąć i właśnie dlatego mówię:
Nie kop!
Zastanów się lepiej, jak sobie pomóc.
Spójrz w górę.
Co tam widzisz?
Jaki widzisz sposób, żeby zrobić choć jeden mały krok w stronę wyjścia?
Jedna z moich ulubionych artystek, Daria ze Śląska, śpiewa w jednym ze swoich utworów o tym, że "wystawiasz łeb na wiatr i się dziwisz, że zimno i marzniesz".
Właśnie o tym dla mnie jest to całe "przestań kopać".
Jeśli jest Ci zimno - ubierz się.
Jeśli jest Ci smutno - popłacz.
Jeśli jest Ci ciężko - poszukaj pomocy.
A jeśli jest naprawdę źle - oddal się czym prędzej (delikatnie mówiąc 😉).
I nie, nie chodzi mi o to, żeby teraz powiedzieć Ci, że sama sobie jesteś winna.
Nie.
Nie chce Cię winić za cały ten dół.
Jestem istotą dalece empatyczną i naprawdę potrafię współodczuwać. Wiem, że czasem życie potrafi człowieka porządnie przeczołgać.
Ale po pierwszym szoku, po tym całym "ja nie wierzę, że to się dzieje", po otrząśnięciu się przychodzi jednak moment, w którym trzeba zacząć działać.
Nie mówi mi, że nie dasz rady.
Może nie dasz rady zrobić dziesięciu kroków.
Ale zrób chociaż jeden. Taki mały. Najmniejszy.
Chwyć się korzenia, podciągnij.
Ale nie kop głębiej.
Bo naprawdę nie musisz od razu wiedzieć, jak wydostać się z całego tego dołu. Wystarczy, że zaczniesz szukać sposobu na następny ruch.
Wprowadź zasadę małych kroczków.
I choćby nie wiem co - nie poddawaj się!
Move Forward! Naprzód!
Najmniejszym ruchem, ale w górę.
Zawsze jest coś do zrobienia.
Nie dziękuj 😉
PS. Jeśli masz ochotę posłuchać to polecam Ci Daria ze Śląska "Nie masz sił to płacz"