14/04/2016
Problem robi się poważniejszy niż myśleliśmy, na początku to była beka z ludzi co nie potrafią parkować, ale przeradza się to w coś coraz gorszego szczegóły poniżej w wiadomości, którą dostaliśmy:
"Pare miesięcy temu jakiś mistrz kierownicy zmienił mi strukturę drzwi próbując zaparkować obok mojego (zaparkowanego w liniach) samochodu. Dzisiaj znowu ta sama sytuacja. Tym razem mojej przyjaciółce zrobili graffiti na drzwiach + zmienili ich kształt na bardziej fantazyjny. Niestety nowy regulamin parkingu stanowi że nasz parking NIE JEST parkingiem strzeżonym, a szkoła nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek szkody na nim powstałe ani kradzieże. Myśle że nikt o tej zmianie nie wie, bo komu chciało się iść do tej tabliczki i przeczytać ten tekst z lupą w ręku. Ale to jest nieważne. Jest problem. Co kilka dni ktoś ma porysowany/wgnieciony (albo jedno i drugie) samochód. Sprawcy czują się bezkarni. Teraz to już w ogóle zapanuje anarchia, a chyba nie o to chodzi na tak "renomowanej" uczelni. Wydaje mi się najlepszym sposobem na ukrócenie tego procederu montaż kamer. Oczywiście nie po to żeby ścigać szkołę. Po to żeby właściciel/właścicielka samochodu, który/która prawo jazdy kupiła/kupił w kiosku, ewentualnie znalazł/znalazła na ulicy albo zaczęła/zaczął myśleć albo zaczął korzystać z usług ZTM. To już zakrawa o żart to co się dzieje na tym parkingu. W związku z powyższym, potrzebuje pomocy by nagłośnić problem. Może nie tylko ja mam już dosyć wzorków na samochodzie. A nawet jeśli innym nie zależy to niech chociaż wiedzą co zawiera nowy regulamin..."