04/04/2025
„Ciało nie kłamie. Nawet gdy milczysz – ono mówi.”
Zajmuję się pantomimą i mową ciała od ponad 20 lat. To więcej niż połowa mojego życia. I chociaż świat się zmienia – technologia pędzi, wszystko jest online, a rozmowy coraz częściej sprowadzają się do ciągów emotikonów – ja wciąż wybieram ciało. Żywe. Ludzkie. Autentyczne.
Bo wiecie co?
🔍 Psycholog Albert Mehrabian udowodnił, że kiedy komunikujemy emocje – tylko 7% tego, co odbiera druga osoba, pochodzi ze słów.
Aż 55% to mowa ciała. Reszta – ton głosu.
To znaczy, że zanim coś powiesz – już dawno „powiedziałeś” wszystko.
Twoim spojrzeniem, kątem ustawienia stóp, mikroruchem brwi.
📸 A Paul Ekman, który badał mikroekspresje, odkrył coś, co mnie jako mimowi daje ciarki za każdym razem:
nawet osoby niewidome od urodzenia okazują emocje tak samo jak reszta świata.
Strach, radość, smutek – to język, który mamy zapisany w ciele.
🌍 Niezależnie, czy jesteś w Warszawie, Tokio czy Buenos Aires – ciało rozumie się bez tłumacza.
I to jest właśnie esencja pantomimy.
Nie iluzja. Nie teatr bez słów.
To język emocji i intencji. Język, którym mówię na scenie do każdego, kto patrzy i czuje.
Bez słów. A mimo to – każdy wie, co się dzieje.
Czasem słyszę: „Serio? Przecież nie da się wyrazić wszystkiego bez słów.”
Uśmiecham się.
Bo robię to od dwóch dekad.
I wiem, że ciało potrafi powiedzieć więcej, niż tysiąc wypowiedzianych zdań.
Jeśli masz 20, 30 czy 40 lat i czujesz, że chcesz bardziej rozumieć ludzi. Lepiej ich odczytywać.
A może – mówić do nich pełniej.
Autentyczniej.
Nie tylko przez słowa, ale przez wszystko, czym jesteś – przez ciało.
To może… warto spróbować pantomimy?
Nie dla sceny.
Dla siebie.
Michał Niewiadomski Mim
21/03/2025
21/03/2025
21/03/2025