RaM-CLASS: o klasach społecznych w Polsce

RaM-CLASS: o klasach społecznych w Polsce

Udostępnij

Projekt naukowy | RaM-CLASS. Reprodukcja i mobilność klasowa – doświadczenia biograficzne w
polach akademii, sztuki i biznesu (NCN, 2022/47/D/HS6/00726)

Projekt RaM-CLASS. Reprodukcja i mobilność klasowa – doświadczenia biograficzne w
polach akademii, sztuki i biznesu koncentruje się na badaniu doświadczeń i tożsamości biograficznych osób pracujących w tych samych polach zawodowych, ale mających różne pochodzenie klasowe. Biorąc pod uwagę, że zawody różnią się ścieżkami kariery, do badania wybrano osoby pracujące w trzech polach (postrzeganych jak

13/05/2026

Wyniki badań można prezentować na różne sposoby. Nasza kierowniczka, Justyna Kajta, polubiła opowiadania socjologiczne i takim właśnie się dzisiaj dzielimy.

Bohaterką opowiadania "Stanger" opublikowanego na łamach magazynu The Sociological Review Foundation jest Agata - młoda akademiczka pochodząca z rodziny rolniczej, która w dniu swojej obrony doktoratu wraca myślami do tego, jak się znalazła w tym miejscu. Jak w wielu historiach awansu, jest tu dużo emocji i wątpliwości.

Agata jest postacią fikcyjną, ale zbudowaną na podstawie wywiadów, które realizujemy w projekcie. Bardzo dziękujemy wszystkim osobom, które opowiedziały nam swoją historię!

Link do opowiadania w komentarzu ⬇️

Grafika: The Sociological Review Foundation

28/04/2026

Zbliża się 1 maja, czyli Święto Pracy. Z tej okazji w Tygodnik Powszechny pojawia się artykuł o klasie, która z mediów właściwie zniknęła, a więc o klasie robotniczej. Pojawia się w nim m.in. wątek autoidentyfikacji klasowej osób wykonujących robotnicze zawody.

"Osobną kwestią jest pytanie, czy takie osoby same siebie nazwałyby robotnikami, a to rzecz w tym przypadku kluczowa. XIX-wieczna klasa robotnicza, ów „wyklęty lud ziemi”, który dał początek późniejszej klasie pracującej, była przecież owocem społecznej i ekonomicznej autoidentyfikacji. Tysiące pracowników fabryk, kopalń i szwalni łączyło poczucie, że jadą na jednym wózku.

W Wielkiej Brytanii, ojczyźnie ruchów robotniczych, taka identyfikacja jest dziś niemal odruchem pamięci mięśniowej. Z danych rządowej Komisji Mobilności Społecznej z 2025 r. wynika, że choć tylko 25 proc. Brytyjczyków wykonuje zawód mniej lub bardziej związany z pracą fizyczną, to aż 53 proc. społeczeństwa wciąż uważa się za członków szeroko rozumianej „working class”. W Polsce nikt podobnych pytań nie stawia. Na zamówienie mediów ścigających upiora „polskiej klasy średniej” systematycznie pojawiają się za to ankiety szacujące jej odsetek na poziomie nawet 60-77 proc. W kulturze popularnej, w badaniach historycznych i w socjologii widać z kolei iście młodopolski zwrot w stronę ludowości."

To prawda, że o klasę robotniczą mało kto pyta, ale mamy nadzieję, że to się będzie zmieniać. Jesienią - dzięki środkom Instytutu Nauk Społecznych Uniwersytet SWPS - Justyna Kajta, z Mikołaj Cześnik, Adam Mrozowicki i Kacprem Leśniewiczem zrealizowali pilotażowy sondaż wśród współczesnej klasy robotniczej. Próba (N=508) została skonstruowana na podstawie klasyfikacji zawodów ISCO: (9) pracownicy przy pracach prostych, (8 ) operatorzy i monterzy maszyn i urządzeń, (7) robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy, (5) pracownicy usług i sprzedawcy.

Wyniki pokazują, że 78% respondentów i respondentek zgadza się ze stwierdzeniem, że społeczeństwo polskie dzieli się na klasy i warstwy. Kiedy w pytaniu otwartym (bez gotowej kafeterii do wyboru) są pytani o to, do jakiej klasy zaliczyliby siebie okazuje się, że prawie 52% z nich widzi się klasie średniej. Jeśli podzielimy próbę na dwie grupy ("stricte" robotnicza i wykonująca zawody usługowe), to wskazania na klasę średnią są częstsze w przypadku tej drugiej (47% vs 59%).

22/04/2026

Zaprzyjaźniona z nami Sekcja Analiz Klasowych PTS rusza z cyklem "Seminariów Analiz Klasowych"! Pierwsze spotkanie odbędzie się 6 maja w samo południe, a jego gościem będzie prof. Kazimierz M. Słomczyński (IFiS PAN) z wykładem " Schematy klasowe w Polskim Badaniu Panelowym POLPAN 1988-2023".

Seminarium O klasach społecznych na różne sposoby: Schematy klasowe w Polskim Badaniu Panelowym POLPAN1988-2023 odbędzie się w formie hybrydowej: w Warszawie, w Pałacu Staszica (Nowy Świat 72) w sali im. Barbary Skargi (268, 2. piętro) oraz online na platformie Zoom (link w wydarzeniu).

Zachęcamy do udziału!

13/04/2026

Dzisiaj dzielimy się naszym artykułem "Socjologia refleksyjna w praktyce - znaczenie klasy w badaniach biograficznych", który został opublikowany w najnowszym numerze Kultura i społeczeństwo.

W tekście opisujemy nasze doświadczenia z realizacji projektu, koncentrując się przede wszystkim na kategorii pozycjonalności oraz konieczności jej ciągłego kontekstualizowania w toku pracy zespołowej.

Z uwagi na tematykę naszych badań istotne staje się rzetelne uwzględnienie w procesie badawczym i analitycznym klasy jako kluczowej kategorii wpływającej na sytuację wywiadu biograficznego, interpretację zebranego materiału, pracę emocjonalną badaczy oraz dynamikę zespołu badawczego. Jako badaczki i badacze nie mamy takich samych historii klasowych i warto o tym pamiętać.

Link do artykułu w komentarzu ⬇️

Photos from RaM-CLASS: o klasach społecznych w Polsce's post 26/03/2026

Ten tydzień spędzamy na sopockim kampusie Uniwersytet SWPS, więc w przerwach od pracy morze, a w nim mewy i łabędzie!

Przez większość czasu analizujemy wywiady i artykuły prasowe, dyskutujemy pojawiające się interpretacje, poszukujemy wzorów i mamy nadzieję, że za jakiś czas będziemy mogli się z Wami podzielić artykułami, nad którymi tutaj pracujemy!

Na zdjęciach jest prawie cały zespół (Kasia Bielecka, Olga Czeranowska, Jus Ka, Stefan Bieńkowski), bo w części prac towarzyszy nam jeszcze Emilia Kaczmarek!

Photos from RaM-CLASS: o klasach społecznych w Polsce's post 20/03/2026

Jakiś czas temu Stefan Bieńkowski z naszego zespołu poprowadził dla nas warsztat kolażowy, na którym pracowaliśmy na tematach związanych z projektem: tworzyliśmy prace o naszych klasowych autoidentyfikacjach i historiach, procesach awansu i reprodukcji widzianych w wywiadach, oraz o medialnym wizerunku klas, któremu się przyglądamy na przykładzie tygodników.

Eksperymentowanie z twórczymi podejściami do badań dają dużo inspiracji, ale też przyjemności - polecamy!

13/03/2026

Badacz Anthony Miro Born (LSE) przekuł swoje badania o mobilności klasowej w Niemczech w komiks. Porusza w nim wątek miejsc, z jakich pochodzimy, i tego, w jaki sposób stają się one ważnym elementem naszej tożsamości. W swoich badaniach koncentruje się na historiach osób pochodzących ze stygmatyzowanych osiedli w Niemczech.

W naszych wywiadach też obserwujemy, jak pochodzenie z wioski PGR-owskiej lub osiedla o złej może stać się etykietą, jak upraszczające bywają obrazy tych miejsc. Wbrew zewnętrznym oczekiwaniom awans nie musi oznaczać zerwania ze swoją społecznością pochodzenia:

"Siedzimy na takich wieczornych pogaduchach [na wyjeździe badawczym]. Już odpoczywaliśmy. Już wszystkie obowiązki zostały zrobione. I profesor, bo pan... Profesor mówi, 'bo tam pan doktor mi powiedział, że pani to z tego [osiedla X] jest'. Ja mówię, 'no tak'. 'No, to jakieś musi być straszne, strasznie nieprzyjemne miejsce'. Bo on jak powiedział o tym, to mówi, że szacun. Szacun, że z tego [osiedla] ja jestem, nie? Ja mówię, 'no to, no tak, no'. I opowiadam, że tak było, [co tam się działo]. No to jest moje życie codzienne, to czemu mam to ukrywać? 'Mówi pani o tym tak, jakby pani z tego dumna była'. Słucham? [zaśmianie się] No, a czego mam się wstydzić, przepraszam. No, to jest... ja się tam wychowałam. Ja jestem dumna z tego miejsca, bo ja znam tych ludzi. To, że mówię o historiach nieprzyjemnych, bo one się tam zdarzyły, to jest jedno. Ale tam jest cała masa sympatycznych, mądrych, dobrych, zdrowych ludzi, którzy tam mieszkają, a mieszkają tam dlatego, że tak się życie potoczyło. Nie dlatego, że tam bardzo mają życzenie, żeby im bandziorstwo dookoła się kręciło. Tego bandziorstwa już nie ma. Lata dziewięćdziesiąte były takie rzeczy… rzeczywiście. A ja się w tych latach dziewięćdziesiątych wychowałam, więc ja to wszystko widziałam. (…) I teraz dlaczego ja mam uważać, że z tego powodu cała ta część ma być zdezawuowana, i ja mam teraz kalać to moje gniazdo, w którym się wychowałam, nie? Tak, jestem dumna, że stąd pochodzę. I jak ktoś mówi szacun, rozumiem. [zaśmianie się] Przepraszam, bo aż mi łzy się cisną." (Alina, akademiczka)

W komentarzu można znaleźć link do całości komiksu ⬇️

Photos from RaM-CLASS: o klasach społecznych w Polsce's post 05/03/2026

W projekcie analizujemy nie tylko wywiady, ale też dyskurs prasowy. Ostatnio zakopujemy się nieco w archiwach, żeby zobaczyć czy i jak pisano o klasach społecznych na początku lat 90-tych.

Wrzucamy dzisiaj kilka wyimków z Polityki i Tygodnika Powszechnego, gdzie czytamy relacje i dyskusje o strajkach, sytuacji robotników, prywatyzacji, likwidacji PGRów, biedzie, rodzącym się kapitalizmie ("czy kapitalista może być zbawiony?"). W Polityce pojawił się nawet dodatek "Prywatyzacja", a w nim konkurs na wiersze i hasła związane z prywatyzacją ⬇️

24/02/2026

📣📣 Serdecznie zachęcamy do nadsyłania zgłoszeń na konferencję naukową CfP: Klasy społeczne po polsku. Przemiany i ciągłości struktur, doświadczeń i dyskursów, która odbędzie się w Warszawie w dniach 19–20 listopada 2026 r.

Wydarzenie jest organizowane przez Sekcja Analiz Klasowych PTS, Instytut Nauk Społecznych Uniwersytet SWPS w partnerstwie z Koło Naukowe Badań nad Życiem Publicznym.

Celem konferencji jest stworzenie przestrzeni do prezentacji najnowszych badań i dociekań socjologicznych na temat struktury klasowej polskiego społeczeństwa. Zależy nam na tym, aby wydarzenie stało się forum integracji i dialogu dla badaczek i badaczy reprezentujących różne podejścia teoretyczne i metodologiczne, a także znajdujących się na różnych etapach kariery naukowej.

📮 Termin zgłaszania abstraktów upływa 30 marca.

Link do szczegółowych informacji o konferencji znajduje się w komentarzu ⬇️

20/02/2026

W analizie mobilności i reprodukcji klasowej warto uwzględniać aspekty wielogeneracyjne. Nawet jeśli oboje rodzice mają wykształcenie wyższe, to mogą mieć różne pochodzenie klasowe, a to może wpływać na to, jakie wzorce i formy kapitału są dostępne dla ich dzieci, zwłaszcza jeśli uwzględnimy (czasami dużą) rolę dziadków w wychowywaniu swoich wnuków.

W części zbieranych przez nas historii pojawiają się wątki związane z napięciami i dystansami wynikającymi z różnic klasowych pomiędzy dziadkami:

"Muszę powiedzieć, że były takie momenty, że jednak wychodziła miejskość moich jednych dziadków, [śmiech] tych dziadków ze strony mamy. I też takie rzeczy, które już wtedy, już mnie jako bardzo małemu dziecku nie pasowały. A teraz z perspektywy czasu sobie myślę, wow, to było krzywe, [śmiech] co mówili na przykład jedni dziadkowie. Bo pamiętam na przykład to, że nie umiałem sobie poradzić z tym, że jedna babcia yyy no przesiaduje z nami właśnie cały czas i mówiła yyyy bardzo potocznie. A potem wszystko to, co babcia mówiła i kiedy my to powtarzaliśmy jako małe dzieci, to było w ogóle źródłem zgorszenia u tych drugich dziadków. I że na przykład, jak można mówić 'se'? Nie mów se, tylko sobie, prawda? A dla nas to było absolutnie naturalne, żeby przede wszystkim mówić se, no bo babcia tak mówi, a babcie się najwięcej słyszy, jak się jest w domu, prawda? Więc tego typu rzeczy na pewno wychodziły... Myślę, że właśnie yyy czasami inny rodzaj aspiracji, tak. Ale ja takich konfrontacji nie pamiętam. W sensie myślę, że bardzo, że więcej na ten temat mogłaby powiedzieć moja mama, która była oczywiście w centrum tego jako osoba, no i mój tata oczywiście, nie? Którzy mieli też na przykład własną wizję wychowania nas, która nie zawsze licowała z tym, co myśleli dziadkowie jedni albo dziadkowie drudzy, prawda?" (Kacper, naukowiec)

"Natomiast nigdy nie było jakiejś takiej gotowości [ze strony dziadków od strony mamy - rodziny profesorskiej], żeby poznać tamtą rodzinę mojego ojca. I to chyba z obu stron. Na zasadzie, że nigdy nie było tak, że chyba ta rodzina mojego ojca [chłopo-robotnicza] też niespecjalnie. .. jakby moim dziadkom się chyba też niespecjalnie jakoś... nie czuli się specjalnie pożądani. Mój ojciec... moja ciocia kiedyś to stwierdziła, że oni się w ogóle poznali na ślubie cywilnym moich rodziców. Nie było wcześniej zapoznawania się rodzin. Moi rodzice… mój ojciec uważa, że to jest zabawne. Ja trochę mniej. Ale generalnie oni nie przeprowadzili żadnych...żadnego zapoznania się. I poznali się na ślubie cywilnym. I moja ciocia generalnie chyba miała złe odczucia. Moja babcia nigdy tego nie komentowała. Ale moja... w sensie moja babcia ze strony ojca, bo to była złota kobieta trochę. Taka bardzo miła i trochę... taka nigdy nie powiedziała o nich złego słowa. Ale moja ciocia skomentowała to właśnie w ten sposób, że dziadek był profesorem, że oni o tym wiedzieli. A profesorowa jeszcze ważniejsza niż profesor. Na zasadzie, że moja babcia miała...yyy była jeszcze bardziej powiedzmy...yyy że nawet jak mój dziadek chciał być miłym, to mu nie wychodziło, a mojej babci już w ogóle nie wychodziło. Na zasadzie, że oni czuli się traktowani z góry. I dla mojej cioci to w jakimś sensie był taki duży znak stop...że ona niekoniecznie chciała utrzymywać z nimi kontakt. I moi dziadkowie [od strony ojca] też nigdy się nie pchali do [odwiedzin]. Z tego co ja wiem, to moja babcia zawsze ich serdecznie zapraszała. Tylko ja nie wiem, yyy bo za każdym razem jak moja babcia serdecznie kogoś zaprasza, to ja nigdy nie wiem, czy to jest tak naprawdę, czy to jest taki konwenans, yyyy kiedy ona wszystkich serdecznie zaprasza, a później mówi to takim tonem, yyy że nikt nie chce ze swojego zaproszenia skorzystać." (Iwona, naukowczyni)

12/02/2026

W wywiadach z artystami i artystkami powtarzającym się motywem jest znaczenie kapitału społecznego, który pomaga wejść w środowisko, zyskać rozpoznawalność i szanse na zlecenia. W przypadku osób pochodzących z domów artystycznych jest to łatwiejsze, bo już jako dzieci nie tylko poznają świat swoich rodziców, ale mają też szanse mieć swoje pierwsze występy. Osoby spoza świata artystycznego zwracają uwagę na wyzwania w przebijaniu się - częściej pojawiają się tutaj kategorie przypadku czy wsparcia osób spotykanych po drodze:

"Wiesz co, [rodzina] na pewno pomaga w znajomościach. Bo często jak pochodzisz z tej rodziny takiej artystycznej, no to te pierwsze właśnie takie joby, zlecenia, to jakby nie patrzeć, to są rodzice, którzy mają znajomości. No i Ty wchodzisz w to środowisko też trochę przed rodziców. Albo tak jak ja byłam, nie wiem, właśnie malutka. Gdzieś z tymi rodzicami, nie wiem, bywałam. Miałam jakieś spektakle nawet, wiesz, muzyczne, wszystko i tak dalej. To oni cię później pamiętają, jak Ty byłaś mały czy mała. Potem dorastasz, zaczynasz jakby pracować w tym samym zawodzie co oni. To wiadomo, że oni wezmą córkę swojego kolegi niż kogoś z zewnątrz. Więc w jakiś sposób to pomaga" (Paulina, artystka z artystycznego domu)

"Jeżeli chodzi o takich ludzi, którzy nie mają yyy znajomości, pleców, dojścia i tak dalej, i tak dalej, no, to dla takich ludzi, tak, ten rozwój kariery jest dużo bardziej rozciągnięty, tak jak w moim przypadku. Tak jak obserwuję, gdzieś patrzę po ludziach, bo analizuję też nasz rynek i tylko kolegów czysto zawodowo, niezłośliwie [zaśmianie się], broń Boże. I i i to nie jest z zazdrości, że ja to robię, tylko po prostu chcę wiedzieć, gdzie jestem, jakie są realia i tak dalej. No, zauważam, że im masz mniej, wiadomo, tego wsparcia, tym bardziej rozciągnięta jest ta droga, do której musisz dojść i ten końcowy punkt, powiedzmy, no końcowy, nie końcowy, ale jakiś taki punkt graniczny, jest dużo dalej, nawet po czterdziestce, nawet przed pięćdziesiątką, bo musisz się narobić tego doświadczenia, musisz się naciągać tych wszystkich różnych produkcji i dopiero dochodzisz do momentu, że dają ci możliwość w ogóle zrobienia, załóżmy filmu pełnometrażowego, no to, to często jest po czterdziestce, przed pięćdziesiątką, w przypadku reżyserów też zresztą jest to tak samo. No a jakby nie było ci koledzy, którzy mają możliwości wcześniej, typu, no z nazwiska, po nazwisku...syn po ojcu, bądź syn po wujku, po, nie wiem, po mamie, reżyserce czy producentce, no zdecydowanie można, mogę powiedzieć, że jest im trochę łatwiej, nie? Nie wiem, w sensie yy szybciej dochodzą do tych pułapów, do których yy tak zwany szary człowiek, bez tych kon… dojść, no musi dwa albo trzy razy dłużej to trwa, nie? Takie mam obserwacje." (Grzegorz, artysta z rodziny robotniczej)

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Warsaw?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Strona Internetowa

Adres

Chodakowska 19/31
Warsaw
03-815