Aspergerowa Mama

Aspergerowa Mama

Udostępnij

Akcja Edukacja

Lekarze zalecali jej aborcję, kobieta była nieugięta. Trwa zbiórka pieniędzy na operację dla małego Eryka 14/12/2021

https://tvrepublika.pl/Lekarze-zalecali-jej-aborcje-kobieta-byla-nieugieta-Trwa-zbiorka-pieniedzy-na-operacje-dla-malego-Eryka,131984.html

Lekarze zalecali jej aborcję, kobieta była nieugięta. Trwa zbiórka pieniędzy na operację dla małego Eryka Eryk żyje z tykającą bombą. Poważna wada serca, padaczka objawowa, niewydolność oddechowa, wada wzroku, brak słuchu - jak na jedno ośmioletnie dziecko to zdecydowanie za dużo cierpienia. W Polsce lekarze nie dają Erykowi żadnych szans. Nadzieją jest jedynie operacja za oceanem, która k...

W Polsce z tak chorym sercem Eryk nie ma żadnych szans! 25/09/2021

Pomagamy Erykowi!

W Polsce z tak chorym sercem Eryk nie ma żadnych szans! W 20 tygodniu ciąży wiedziałam, że urodzę bardzo chore dziecko! W tym czasie przebywaliśmy w Londynie. Tam nikt nie przebierał w słowach. To dziecko nadaje się do aborcji! To słowa mam w uszach do dzisiaj. Nie było takiej możliwosci, bo już wtedy kochałam to dziecko nad życie! Jeśli....

01/09/2021

Kto jest za? ;)

27/08/2021

No to na dobranoc dłuuuga bajka. Długa, ale ciekawa.

Było sobie królestwo. I był w nim król. Król był dobry; nie pozwalał na samowolę urzędników, rozumnie układał prawa, słuchał się rozsądnych doradców - słowem dbał o państwo i poddanych. I miał król córkę - królewnę piękną jak marzenie. Była ona tak pełna uroku, że gdy przechodziła, wiatr szumiał pieśń na jej cześć, ptaki zaczynały piękniej śpiewać, a promienie Słońca stawały się mniej palące. A była też królewna bardzo dobra - zawsze znalazła grosz dla biedaka, okruszek dla gołąbka i współczucie dla cierpiącego.Liście dębu
Toteż wszyscy bardowie i minstrele wysławiali zalety królewny. Niektórzy twierdzili, że jest ona żywym aniołem zesłanym na ziemię, inni że nie urodziła się normalnie tylko wyszła z kwiatu róży podlewanej Wodą Życia, a znalazł się nawet taki bałwochwalca, który chciał jej składać ofiary na ołtarzu. Jednak większość narodu radowała się po prostu z tego że ma tak wspaniałego króla i cudowną królewnę.
A był też królestwie jeden kaprawy grabarz, który miał córkę brzydką jak noc, złą jak dolina węży, a do tego przeraźliwie głupią. Ten to grabarz z zazdrości powiedział kiedyś w karczmie, że słyszał, że księżniczka wcale nie jest taka piękna, że ma wrzód na plecach, potajemnie znęca się nad wróbelkami, a on sam widział jak ta niby najpiękniejsza dłubie w nosie, pluje na kwiaty i klnie gorzej niż szewc Jamrozy Grabarz. Oszczerca dostał za te słowa kuksańca od sąsiadki, rozwodnione piwo od karczmarza i nieprzychylne spojrzenia od rolników siedzących w gospodzie, ale słowa pozostały słowami.
Zdarzyło się jednak, że usłyszał to wędrowny bard z innego kraju, niezbyt w dodatku przychylnego tutejszemu dobremu królowi. Posłuchał, pomyślał i następnego dnia ułożył piosnkę, w której śpiewał, że królewna jest mało ładna, że nosi maskę, a król sztucznie utrzymuje bajki o jej urodzie żeby łatwiej było mu utrzymać posłuch w państwie. Chodził bard z tą piosnką po miastach i siołach, śpiewał ją wszystkim którzy byli w pobliżu. Mało tego, dołożył parę zwrotek, w których nazmyślał różnych gorszych okropności na królewnę i rozpowiadał o rzekomych jej kontaktach z czarownicami, które miały osłaniać prawdziwą szpetotę królewskiej córki magią i strasznymi specyfikami.
Jednak ani prosty lud, ani wykształceni wielmoża nie słuchali tych wymysłów złego barda. Często obity wylatywał z gospody, a jego imię stało się synonimem kłamliwej obmowy i bezinteresownej złości. Jeżeli nawet czasem jakaś gorsza kreatura ludzka przyznawała mu rację, to nikt na dłuższą metę nie traktował tych bajań serio.
Jednak był w tym państwie również bardzo gorliwy marszałek królewski. Kiedy usłyszał on o śpiewach złego barda uznał, że takie zachowanie jest niedopuszczalne. Następnego dnia polecił wydać dekret zabraniający jakichkolwiek publicznych wystąpień obrażających cześć księżniczki. Długa, szczegółowa lista informowała też jakich słów nie można było używać w odniesieniu do córki króla. Całość kończył przepis mówiący, że kto przekroczy niniejsze zakazy zostanie publicznie ubiczowany. Jednocześnie też marszałek kazał wsadzić złego barda do lochu, aby przez tydzień pobytu ze szczurami o chlebie i wodzie "nieco zmądrzał".
Dobra księżniczka, kiedy dowiedziała się o wszystkim osobiście poszła do lochu uwolnić barda, który oczarowany jej osobą przysiągł wszystko co złe na nią odwołać i śpiewać wyłącznie pieśni ku czci "najpiękniejszej księżniczki". Jednak wolność nie na wiele zdała się bardowi, bo marszałek nasłał na barda zbirów, którzy tak go pobili, że od tej pory mógł jeździć jedynie na wózku.
Wszystko to postanowił wykorzystać zły król sąsiedniego państwa. Wysłał do kraju księżniczki trzech innych bardów którzy potajemnie łamali zakazy marszałka i cichaczem śpiewali o głupocie króla i szpetocie jego córki. Kiedy aresztowano dwóch z nich i publicznie biczowano, część mieszczan zaczęła w przemyśliwać, czy, skoro król musi posuwać się do takich represji w obronie królewny, to czy aby coś z tego co śpiewano nie jest prawdą. Wkrótce też zaczęto w gospodach opowiadać o złych cechach księżniczki. Nawet bard na wózku nie mógł sprostować tych bajań, bo mówiono, że musi tak mówić, bo boi się królewskich zbirów.
Można kupić sobie zegar słoneczny, albo kwarcowy, ale samego czasu przekupić się nie da... Wkrótce też w państwie zaczęło źle się dziać. Coraz więcej ludzi szeptało potajemnie o tyranie i jego córce - diablicy. Represje nasilały się, wkrótce w więzieniach pełno było skazanych za "obrazę królewskiej córki". Nie pomagały pieniądze wydawane przez urzędników na poetów sławiących zalety królewny - prawie nikt ich nie słuchał, a prawomyślnych bardów wyśmiewano jako królewskich przydupasów. Zaś król z ościennego państwa tylko zacierał ręce...

Jaki z tego wniosek? Nie musimy reagować zawsze i na wszystko co o nas mówią. 3majcie się kochani. Bajka zaciągnięta z internetu. Taka dostałem. Jeśli uważasz, ze jest ciekawa puść dalej.

25/08/2021

Coś w tym jest...

25/08/2021

Model pruski jest zakorzeniony w mentalności nauczycieli. Dopóki nie zmieni się nasz sposób patrzenia na edukację, będziemy trwać w tym samym miejscu. Nie trzeba stosować archaicznych metod nauczania, by przygotować uczniów do egzaminów. Zdaniem Alberta Einsteina nauka będzie skuteczna tylko wtedy, gdy będzie ciekawa i przyjemna dla ucznia.
Wtłaczanie nauczyciela w pruski model nauczania i podcinanie mu skrzydeł prowadzi do frustracji i wypalenia zawodowego, co często skutkuje odejściem ze szkoły. Niestety odchodzą najlepsi, najbardziej kreatywni nauczyciele...
Przechodząc kilka lat temu wypalenie zawodowe zrozumiałam, że nie tędy droga, że muszę zmienić swój sposób myślenia, a tym samym pracy. Wyszłam ze strefy komfortu i wprowadziłam zmianę. Teraz opowiadam o niej świadomie innym nauczycielom, by pokazać, że zmiana zaczyna się od nas.
Bardzo się cieszę, że liczne inicjatywy oddolne pozwalają nam powoli, krok po kroku szerzyć te zmiany w edukacji, bo uważam podobnie jak Ken Robinson, że to oddolna rewolucja zmienia edukację.
Wiosna Edukacji , Budząca się szkoła ☺️

24/08/2021
11/08/2020

Czy Wasze dzieci mają nauczycieli wspomagających? Jesteście zadowoleni z takiego wsparcia dziecka?

Chcesz aby twoja szkoła była na górze listy Szkoła w Warsaw?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Strona Internetowa

Adres

Warsaw