24/08/2023
Zapisy ruszą już w przyszłym tygodniu ❤
Akademia uważnego i świadomego rodzica - "9 postaw wspierających rozwój dzieci w spektrum autyzmu" ❤
I ogromna niespodzianka - każdy uczestnik w ramach materiałów szkoleniowych, w cenie kursu, otrzyma aż 3 książki dr Temple Grandin!
"Mózg autystyczny"
"Piękne umysły" oraz " Autyzm. Przewodnik. 9 postaw wspierających rozwój dzieci w spektrum autyzmu" 🥳
Dziękujemy Copernicus Center Press ❤
05/08/2023
Chcielibyśmy się dziś podzielić z Wami pracą / esejem zaliczeniowym, który powstał w procesie certyfikacji na Mentor / coacha kryzysowego, współzałożycielki naszej fundacji Izabeli Hnidziuk-Machnica ❤
„Człowiek wobec wyzwań współczesności. Z jakimi kryzysami mierzą się rodzice dzieci w spektrum autyzmu i jaka jest rola coacha kryzysowego w skutecznym radzeniu sobie z tymi kryzysami.”
Zachęcamy do zapoznania się z tą kilkustronicową pracą, która w niezwykle przejrzysty sposób wyjaśnia i opisuje specyfikę kryzysów z jakimi mierzą się rodzice, ale także dzieci w spektrum autyzmu. W swojej pracy Izabela przedstawia także jaką rolę może odegrać mentor/coach kryzysowy we wzroście pokryzysowym oraz jak może pomóc zagubionym rodzicom dostrzec potencjał w kryzysie, wzmocnić, a także odzyskać poczucie sprawczości i radości z rodzicielstwa ❤
Jeśli uznacie, że warto - puszczajcie dalej w świat 🙏
KLIKNIJCIE LINK W KOMENTARZU 👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇👇
29/07/2023
Pana Jacka Kielina z Relacyjno-Rozwojowi uwielbiamy niezmiennie i zawsze przezawsze zgadzamy się z nim we wszystkim co napisze i powie ❤
Dziś nie ma niespodzianki - Pan Jacek jak zawsze w punkt 🙏
Metoda?? Jaki jest człowiek stosujący daną metodę?!
Czy z szacunkiem i empatią podchodzi do drugiego człowieka?
Nie metoda, a człowiek 🙏
Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy barierą w rozwoju pedagogiki nie jest sposób jej opisywania i nauczania. W zasadzie specjaliści, w toku swojego rozwoju zawodowego, uczą się rożnych METOD. Słowo „metoda” jest niesamowitym fetyszem. Na internetowych stronach wielu placówek znajdziemy informację jakim metodom poddawane są przebywające tam osoby. Rodzice szukają dla swoich dzieci jak najlepszych metod. Popularyzatorzy różnych metod spierają się, która z metod jest lepsza.
Moje osobiste przekonania są takie, że podstawowy mechanizm zmiany związany jest z więzią pomiędzy dzieckiem a specjalistą. To więź jest pasem transmisyjnym zmiany, a nie ta czy inna metoda. To drugi człowiek umożliwia nam zmianę, a nie ten czy inny pomysł na terapię, czy pracę z uczniem.
Dlatego może lepiej byłoby pisać na stronach internetowych placówek, że pracują tu serdeczni, emocjonalnie stabilni, wrażliwi na dzieci specjaliści. A może to oczywiste, że tacy są specjaliści? Może na studiach ich nauczyli tego... Tylko jak się tego uczy? Z książki? W specjalistycznej książce można napisać, że specjalista, obojętnie jaką metodą pracuje, powinien być emocjonalnie ciepły i wrażliwy na dziecko. Nawet egzamin z tej wiedzy można zdać celująco, ale czy to sprawi, że specjalista taki będzie? Co najwyżej nauczy się o tym przekonywająco mówić – jak to jest ważne być ciepłym i wrażliwym.
Oczywiście, ważne jest aby nauczyć specjalistów nawiązywania więzi z osobami z którymi pracują. To absolutnie kluczowe moim zdaniem zagadnienie – jak nauczać zawodów związanych z pomaganiem innym ludziom, ale nie o tym chciałem dzisiaj napisać.
Nie tyle metoda jest najważniejsza, co nauczyciel-terapeuta. Nie jest on zaprogramowanym robotem, który potrafi precyzyjnie zrealizować jakąś metodę. Czy zaobserwowaliście zjawisko, że niektórzy nauczyciele, choć potrafią wzorcowo przeprowadzić zajęcia, bardziej zaburzają uczniów w rozwoju niż ich wspierają? Nauczyciel jest osobą. Czy to jakoś wpływa na rozumienie pedagogiki? Moim zdaniem tak. Mówimy na przykład, że metody można podzielić na dyrektywne i niedyrektywne. To chyba błąd. Tak możemy podzielić nauczycieli. Jedni są dyrektywni, a inni nie. Dziecko-uczeń nie widzi metody – widzi nauczyciela.
Jacek Kielin
26/07/2023
Bardzo polecamy rozmowę z Beatą Chrzanowską-Pietraszuk Zakamarki Rodzicielstwa na temat tej drugiej strony rodzicielstwa.
O emocjach, o których nie chcemy mówić, do których nie chcemy się przyznawać...
Ze swojego doświadczenia możemy jednak powiedzieć, że towarzyszą rodzicom częściej niż się może komuś wydawać :(
Co z tym zrobić? Bo przecież nie powinno się dopuścić do sytuacji, w której taki stan rzeczy trwa.
Praca nad sobą, nad swoimi emocjami, może nawet i nad traumami. Ale to jest i musi być nasza odpowiedzialność - nie dziecka. Dziecko nie może być gąbką naszych nieprzepracowanych emocji.
"Co to znaczy „nie takie, jakie powinno być”?
Większość z nas ma instynkt naprawiania dziecka, dopasowywania go do swoich wyobrażeń. A wyobrażenie to moc – tworzy się je, zanim jeszcze ten mały człowiek się urodzi. Przecież mniej lub bardziej świadomie wizualizujemy, jaki będzie nasz potomek, jego charakter, temperament, czasem nawet wyobrażamy sobie, jak będzie wyglądał. Tworzymy w głowie swój ideał. Chcemy dziecka inteligentnego, ładnego, ceniącego w przyszłości podobne wartości co my. Oczywiście zwykle powtarzamy: „Najważniejsze, żeby było zdrowe”. Ale tak do końca nie jest, bo trudno odciąć się od wizji, którą mamy w głowie. A potem okazuje się, że rzeczywistość odbiega od wyobrażeń. I trudno nam zaakceptować, że syn lub córka odziedziczyli coś, czego w sobie nie lubimy. Albo nie lubimy w innych ludziach. Będziemy więc złościć się, wściekać, próbować dziecko zmieniać, przeobrażać."
Złość, którą odczuwamy wobec dziecka, wiele mówi o nas samych
Trudne emocje, które odczuwamy wobec własnych dzieci, warto potraktować jako klucz do własnych traum i lęków – mówi Beata Chrzanowska-Pietraszuk, pedagożka i psycholożka.
26/07/2023
Dziś niezwykle mądry przekaz od Maćka Skury z Fundacja ALEKlasa - wspieramy edukację i rozwój dzieci w spektrum autyzmu ❤
"Czasem nasze dzieci nie dają sobie rady z powodów, których jeszcze nie rozumiemy".
Wspaniała, pełna mądrości refleksja autorstwa Maćka z Fundacja ALEKlasa - wspieramy edukację i rozwój dzieci w spektrum autyzmu 💝
25/07/2023
Zaczynamy od polecenia artykułu, w którym opublikowano fragmenty drugiej książki Ewy Furgał z Fundacja Dziewczyny w Spektrum 🥰
"Jako że „objawy” autyzmu są behawioralne i zostały opisane na podstawie obserwacji chłopców, punkt odniesienia stanowią zachowania autystycznych chłopców i mężczyzn. To dlatego „wąskie, specjalistyczne zainteresowania” analizowane są pod kątem zgodności z typowymi zainteresowaniami autystycznych chłopców – technicznymi, informatycznymi, matematycznymi i fizycznymi.
Tymczasem dziewczyny w spektrum częściej pasjonują ludzie i przyroda, ich zainteresowania nie wydają się osobliwe i nierzadko są podobne do upodobań neurotypowych osób, cechuje je jednak niezwykła intensywność. To dlatego łatwiej jest uzyskać diagnozę dziewczynkom, które przejawiają tak zwane „trudne” zachowania.
To wreszcie dlatego próg diagnostyczny stanowi poziom umiejętności społecznych i komunikacyjnych chłopców. Aktualnie statystyki nadal pokazują, że chłopcy i mężczyźni z niepełnosprawnością intelektualną są diagnozowani dwa razy częściej od dziewcząt i kobiet, natomiast wśród osób o typowym rozwoju intelektualnym ta dysproporcja zwiększa się do 3:1 na korzyść chłopców i mężczyzn. Z badania wykonanego w Szkocji w 2016 roku wynikało natomiast, że wśród dorosłych osób bez niepełnosprawności intelektualnej ta różnica wynosi już tylko 1,8:1, wydać więc wyraźnie, że statystyki odzwierciedlają jakość systemu diagnostycznego. Nie dysponujemy niestety danymi dotyczącymi Polski.
Następnym czynnikiem utrudniającym diagnozę kobietom jest postrzeganie autyzmu w sposób tylko i wyłącznie medyczny. Wpływ socjalizacji do roli płci jest niedoceniany i bagatelizowany przez diagnostów. Tymczasem to społeczno-kulturowe normy i oczekiwania ze względu na płeć mają kluczowe znaczenie w ocenie zachowań ludzi. W wyniku socjalizacji do roli płci dziewczynki i kobiety mają większą od chłopców społeczną motywację i w większym stopniu wykazują skłonności do dostosowywania się do wymogów otoczenia. To dlatego stosują maskowanie w zdecydowanie większym stopniu od mężczyzn w spektrum autyzmu.
„Zasługą” norm płciowych jest również tendencja kobiet do uwewnętrzniania problemów zamiast typowego dla mężczyzn otwartego wyrażania złości i rywalizowania. Taki sposób radzenia sobie ze stresem sprzyja powstawaniu trudności w obszarze zdrowia psychicznego i zaburzeniom odżywiania, które zdarzają się autystycznym kobietom częściej niż mężczyznom."
Cały tekst znajdziecie tutaj 👇👇👇
Polecamy :)
https://krytykapolityczna.pl/nauka/psychologia/dlaczego-kobietom-trudniej-otrzymac-diagnoze-spektrum-autyzmu/?fbclid=IwAR3f_2SfhprFMTTQo3--4hHbkhJA80cyEotHYkOSa9xW_h-eZDh4DmLIVeQ
Dlaczego kobietom trudniej otrzymać diagnozę spektrum autyzmu?
Fragment książki „Autentyczna w spektrum” Ewy Furgał
25/07/2023
Witamy na stronie Akademia Uważnego i Świadomego Rodzica - Fundacja Aleklasa 🥰
Zaglądajcie do nas po wiedzę, wsparcie, ale także warsztaty i szkolenia :)
Pamiętajcie, że jesteście w miejscu, w którym szanuje się neuroróżnorodność i w którym po prostu cieszymy się z naszych dzieci ;)