16/02/2023
💖💖💖
• nauczycielka języka angielskiego • EduLiderka Teach for Poland • trenerka komunikacji empatycznej
16/02/2023
💖💖💖
22/12/2022
W tym roku mam poczucie, że zrealizowałam grudniowy plan minimum, jeśli chodzi o świąteczne lekcje. 💔 Ten grudzień zdecydowanie mnie przytłoczył, ale, ale! Były lapbooki w klasie czwartej, był test uważności, było gramatyczno-świąteczne domino w klasie siódmej, były świąteczne quizy Kahoot w klasach ósmej i szóstych, a dzisiaj przyszedł czas na świąteczny Escape room w klasie piątej. Już drugi rok korzystam ze Christmasowych materiałów i są naprawdę świetne. Jasne, wprowadzam drobne modyfikacje, bo zawsze chcę jak najlepiej dopasować ćwiczenia do potrzeb i umiejętności moich grup. 💪🏻 Tym razem klasa zgodnie stwierdziła, że było nawet zbyt prosto! 😅 Biorę to na klatę i pomyślę, co zrobić, żeby następnym razem zafundować im większy challenge! Po zakończonych zadaniach na każdego ucznia mojej grupy czekały świąteczne zawieszki, które jednorazowo zwolnią ich z obowiązku odrobienia zadanej przeze mnie pracy domowej. 🎄 Jakie życzenie Wy wypisalibyście dla siebie na takiej zawieszce? Ja zdecydowanie zdrowie na nadchodzący rok. I żebym od stycznia miała możliwość napić się w przerwie GORĄCEJ (a nie lodowatej😅) herbaty. 🙈
19/12/2022
Elastyczność to cecha zdecydowanie pożądana w mojej pracy. Czasem przychodzę do szkoły i okazuje się, że mam zaplanowaną lekcję dla 12 uczniów a tu nagle — trach! Zastępstwo. I dwadzieścia kilka osób (które — trzeba dodać — często są w zupełnie innym miejscu z materiałem). Tak właśnie było przy okazji tworzenia świątecznych lapbooków (czy ja już kiedyś pisałam, że kocham materiały ?! 🤩😍 ) . Założenie było takie, że każdy tworzy indywidualnie swojego. Na szybko ustaliłam z moją grupą, że nie chcemy rezygnować z naszych planów i że łączymy się w zespoły i to moi uczniowie będą nauczycielami dla pozostałych: nauczą ich słówek, wspólnie odczytają instrukcje. Były też świąteczne hity w tle, wspólne śpiewanie, tańczenie (na krzesłach i ławkach? Być może 😅🤭). Dzieciaki spisały się na medal! Współpracowali, działali, dzielili się materiałami, ale też wiedzą. 💪🏻 A w zeszłym tygodniu inni nauczyciele byli skazani na korzystanie ze swojej elastyczności, bo zachorowałam ja. 🫢
27/11/2022
Staję na głowie, żeby złapać nową perspektywę i całkiem nie zwariować. 🙈
❌❌❌
Przychodzę dzisiaj do Was z takim podsumowaniem i wyjaśnieniem jak wygląda mój tydzień pracy w tym roku oraz dlaczego nie publikuję przygotowanych już Tiktoków, dlaczego mój grid na Insta nie zapełnia się zdjęciami i dlaczego mało tutaj na Facebooku merytorycznych treści.
Postanowiłam w tym roku prowadzić ewidencję czasu pracy, tzn. odnotowuję, kiedy do szkoły wchodzę i siadam do pracy oraz kiedy z niej wychodzę. Jesteście ciekawi jak wygląda mój tydzień pracy w liczbach? Zostańcie ze mną. 🙂
Współpracuję w tym roku z siedmioma klasami:
grupa w klasie 4 = 13 osób
klasa 5 = 21 osób
2x klasa 6 = łącznie 34 osoby
grupa w klasie 7 = 12 osób
2x klasa 8 = łącznie 48 osób
Łącznie jest to 128 uczniów (jeszcze tutaj warto dodać, że przy podziale na grupy, gdy nie ma jednej z anglistek, klasa jest łączona i wtedy ta liczba się zwiększa).
21 godzin tablicowych
1 godzina nauczania indywidualnego (z dojściem do ucznia)
2 godziny koła językowego
= 24 godziny tablicowe
+ 1 godzina tzw. „Czarnkowa” (przeznaczona na konsultacje dla uczniów i ich rodziców)
Łącznie w szkole w tym roku tygodniowo jestem między 30 a 32 godzinami zegarowymi.
Do tego dochodzą oczywiście obowiązkowe rady czy szkolenia oraz udział w innych wydarzeniach z życia szkoły. Do tego dochodzi czas, który spędzam nad pracą w domu, choć wiele rzeczy udaje mi się podomykać w pracy, to jednak kserowanie, laminowanie, wycinanie materiałów, szykowanie quizów czy sprawdzanie testów, zeszytów lub dłuższych form pisemnych robię przeważnie w domu, najczęściej przed spaniem lub nad ranem tuż po wstaniu.
Żeby sprawdzić jeden test załóżmy, że potrzebuję minimum 10 minut. 10 minut x 128 uczniów = 1280 minut = ponad 21 godzin zegarowych.
Biorąc pod uwagę, że każda z moich grup napisała już 2 lub 3 testy (dla uproszczenia uznajmy, że 2 testy), to spędziłam ponad 42 godziny od września na sprawdzaniu samych sprawdzianów.
Minęło 11 tygodni szkoły, więc wychodzi na to, że spędzam ponad 3,5 godziny zegarowe tygodniowo ślęcząc nad sprawdzianami. Uśredniając mój czas spędzany w szkole do 31 godzin wychodzi na to, że bez rad pedagogicznych i tym podobnych wydarzeń spędzam nad pracą 34,5 godzin zegarowych.
Ale dość tej matematyki.😉 W dalszym ciągu staram się wymyślać dodatkowe inicjatywy, w tym roku kontynuuję anglojęzyczny kącik czytelniczy, rozpoczęłam akcję pt. "Drzwi memów" (nie mam swojej tablicy, więc co miesiąc przyklejam na drzwiach sali językowej ciekawe memy, idiomy rysunkowe itp.), staram się organizować dla moich uczniów konkursy, olimpiady, tworzyć Escape Roomy przynajmniej raz w semestrze.
Ten post powstaje z miejsca takiego rozmarzenia o czasach, gdzie mój tygodniowy grafik jest bardziej ustruktyryzowany. Gdzie nikt nie wytrzeszczy na mnie oczu ze zdziwienia, że wliczam sobie czas przed lekcjami jako mój czas pracy. Gdzie praca popołudniowa, praca po godzinach, jest normalnie rozliczana.
Piszę też o tym, żeby powiedzieć, że żebym mogła być bardziej obecna w pracy — na lekcjach z uczniami — i w domu z moją rodziną, wybieram być mniej, tutaj, w mediach społecznościowych.
Dbajcie o siebie i pamiętajcie, że życie składa się z wyborów.
Hugs! ❤️
25/09/2022
Wrzesień zdecydowanie minął mi pod hasłem 🏃🏻♀️ Miesiąc temu postanowiłam być w stanie przebiec do 25. września 5km i zrobiłam to! 💪🏻 A do tego w słusznej sprawie, bo wspierając edukację. ❤️🧡💛💚💙💜 I teraz już nie mogę przestać biegać. 😅 Byłam pewna, że nigdy nie polubię biegania, what a shocker! Badania naukowe potwierdzają, że osoby dbające o swój dobrostan są lepiej w stanie zadbać o inne osoby ze swojego otoczenia. Dlatego mam pewność, że aktywność fizyczna, ruch i dbanie o swój dobrostan pozwoli mi lepiej zadbać o moje dzieci i moich uczniów. 😊
25/08/2022
Kawałki mojego serca pozostawiłam w te wakacje w najrozmaitszych zakątkach świata. Czuję, że z naładowanymi bateriami mogę wkroczyć w kolejny rok szkolny. 💚 Potrzebowałam wyciszyć szumy mediów społecznościowych i wsłuchać się w siebie. 😊 Znam już wstępnie swój plan lekcji, udało mi się zrobić porządki w dokumentach, ogarnąć dokładnie podział na grupy w klasach ósmych (według poziomu językowego, a nie jak to bywało, przez podział klasy na pół 🙈). Będę współpracować z nową anglistką, na co się bardzo cieszę! A jak Wasze nastroje przed nadchodzącym rokiem szkolnym? I czającą się w oddali jesienią? 😊 Let me know in the comments! 👇🏻👇🏻👇🏻