13/10/2025
JAK PLANUJĘ TYDZIEŃ, ŻEBY NIE OSZALEĆ 🫨
Jeszcze do niedawna każdy poniedziałek zaczynałam od tego samego rytuału.
Kawa, kalendarz i długa lista rzeczy do zrobienia.
Zawsze wyglądała ambitnie.
Na początku tygodnia miałam poczucie, że wszystko jest pod kontrolą, że wszystko ogarnę, że to jest właśnie ten tydzień w którym odzyskam spokój.
A potem przychodził piątek — i okazywało się, że moja lista TO DO wygląda prawie tak samo jak kilka dni wcześniej a większość tych zadań przepisuję na kolejny tydzień, z coraz krótszym terminem wykonania i coraz większym stresem.
Nie dlatego, że się obijałam. Po prostu życia w pracowni nie da rady zaplanować, odhaczyć i zapomnieć. Zawsze k$% #$ coś 🙈
Kiedy prowadzisz biuro projektowe, każdego dnia dzieją się rzeczy, których nie sposób przewidzieć. Pilne maile, telefony od wykonawców, zmiany na budowie, błędy w dostawie, klient, który właśnie teraz „tylko na chwilę” potrzebuje konsultacji. I zamiast robić to co zaplanowałaś, robisz rzeczy które wpadły w ostatniej chwili i są zbyt pilne, aby je odłożyć. Twój brak reakcji będzie jak dolanie benzyny do już szalejącego pożaru.
Wcześniej traktowałam to jak porażkę organizacyjną.
Myślałam, że skoro nie realizuję planu, to znaczy, że źle planuję.
Teraz robię to inaczej.
Poza tym, co zaplanowałam w poniedziałek, zapisuję też wszystkie rzeczy, które wpadają w ciągu tygodnia.
Nawet jeśli to jest tylko 15-minutowa rozmowa z ekipą, szybkie znalezienie zamiennika materiału albo nagła potrzeba odpowiedzi na wiadomość.
Zapisuję wszystko, co realnie pochłania mój czas i uwagę.
Bo to właśnie te drobiazgi sprawiają, że plan z poniedziałku przestaje się zgadzać z rzeczywistością.
I wiesz co?
Od kiedy to robię, nie mam już w piątek poczucia frustracji, że „cały tydzień byłam zajęta i nic nie zrobiłam”.
Dokładnie widzę, na co poszła moja energia.
To pomaga mi planować lepiej.
Nie naiwnie, tylko realistycznie.
Z miejsca, które zna swoje ograniczenia, ale też potrafi je wykorzystać.
👉 A Ty? Jedna rzecz, którą zmieniłaś w swoim podejściu do planowania, żeby nie kończyć tygodnia z poczuciem, że znów „nic nie zrobiłaś”?
08/10/2025
W zawodzie architekta ciągle coś się dzieje. Ktoś dzwoni, ktoś czeka, ktoś zmienia termin. Coś się przesunęło, coś trzeba poprawić, coś się nie mieści w budżecie.
Przez lata myślałam, że tempo jest miarą zaangażowania. Że dobra pracownia to ta, w której jest ruch, presja i ciągły ogień. Że jeśli nie gonię, to znaczy, że coś przegapiam.
Tylko że im szybciej pracowałam, tym mniej widziałam. Nie klientów — tych zawsze było sporo — tylko sens. Traciłam z oczu, po co to wszystko robię.
Moment, w którym zaczęłam to zmieniać, nie był spektakularny. Nie pojechałam na jogę, nie odkryłam nowej filozofii. Po prostu któregoś dnia pomyślałam:
„Nie mogę już tak pracować. Nie chcę wracać do domu po 21 i mieć wrażenie, że nic nie skończyłam, a między poniedziałkiem a sobotą nie ma właściwie żadnej różnicy, bo i tak pracuję.”
Zaczęłam od prostych rzeczy. Zostawiłam w kalendarzu puste godziny, które wcześniej natychmiast wypełniałam. Odmówiłam projektowi, bo kompletnie nie czułam oczekiwań klienta. Zaczęłam prowadzić spokojne rozmowy z klientami, odpisywać dwa dni później, zamiast odpowiadać w biegu.
Z każdym takim krokiem coś się przesuwało. Nie tylko w pracy, ale też w głowie.
Zrozumiałam, że spokój nie oznacza, że robisz mniej. Czasem oznacza, że wreszcie robisz to, co ma sens.
Dziś wiem, że tempo nie jest strategią. Strategią jest jasność. Świadomość, które rzeczy naprawdę mają znaczenie. I umiejętność powiedzenia sobie: „To wystarczy.”
Nie dlatego, że wszystko jest gotowe, ale dlatego, że Ty jesteś spokojna z tym, co jest.
Spokój to nie rezygnacja.
To decyzja, żeby nie pozwolić pośpiechowi kierować Twoim życiem.
Bo projekt, który powstaje w spokoju, zawsze jest lepszy niż ten zrobiony w napięciu.
Spokój to moja strategia.
Nie po to, żeby pracować mniej.
Po to, żeby pracować mądrzej.
👉 A Ty? Częściej odczuwasz spokój w swojej pracy czy ciągłe napięcie?
12/09/2025
To był dla mnie dzień wyjątkowy.
Pełen emocji. Miłości. Ulgi. Wzruszenia. I ogromnej wdzięczności.
Z jednej strony – miesiące przygotowań, dziesiątki decyzji, stres i niepewność. Z drugiej – energia, która wraca ze zdwojoną siłą, kiedy tylko pojawiacie się Wy – uśmiechnięci, otwarci, obecni.
Każda edycja Pikniku to dla mnie małe święto.
Nie kolejne targi. Nie kolejna konferencja branżowa.
To nasze miejsce spotkań. Miejsce, w którym architekci, projektanci i marki naprawdę się spotykają. Bez napięcia. Bez dystansu. Za to z sercem, intencją i poczuciem, że jesteśmy częścią czegoś większego niż tylko projekt, produkt czy metka.
Co roku, gdzieś w środku lata, pojawia się we mnie cichy głos:
„Może już wystarczy? Może rynek ma już dość?”.
A potem przychodzi wrzesień. Przyjeżdżacie. Rozmawiacie. Śmiejecie się. Dziękujecie. Przytulacie.
I wszystko wraca na swoje miejsce.
Wiem, że warto. I że to nie był „kolejny event”.
To było nasze święto.
Dziękuję Wam za obecność – zarówno tym, którzy są z nami od lat, jak i tym, którzy odważyli się dołączyć po raz pierwszy.
Wasze słowa, przyjaźnie, które rodzą się na Pikniku, i to, co dzieje się potem – są największym dowodem na to, że to ma sens.
A ja… chyba będę już na zawsze tą matką chrzestną Waszych relacji 😊
Do zobaczenia. Wiem, że jeszcze wiele przed nami.
Z serca,
Iza
Foto:
22/08/2025
Pamiętam pierwszy Piknik Architekta jakby to było wczoraj.
Nie wiedzieliśmy, czy ktokolwiek przyjdzie, czy to w ogóle ma sens. A przyszło ponad 120 osób – projektantki, projektanci, architekci, przedstawiciele firm. Rozmawialiśmy do późna, śmialiśmy się, wymienialiśmy doświadczeniami. I wtedy zrozumiałam jedno – nasza branża potrzebuje takich spotkań. Potrzebuje przestrzeni, gdzie zamiast konkurencji czujemy wspólnotę.
Dziś Piknik to już największe wydarzenie networkingowe dla architektów i projektantów wnętrz.
Z prelekcjami od najlepszych partnerów w branży, z rozmowami, które naprawdę potrafią zmienić Twoje podejście do pracy.
A w tym roku dodaliśmy coś wyjątkowego – afterparty.
Bo czasem najlepsze pomysły i relacje rodzą się nie przy prezentacjach, tylko wtedy, gdy siadamy razem wieczorem, w mniej formalnej atmosferze.
To nie jest kolejna konferencja.
To jest nasze wydarzenie. Tworzone przez projektantów – dla projektantów.
📅 Dołącz do nas na Pikniku Architekta 2025. Szczegóły na www.piknikarchitekta.pl
👉 ZOSTAW w komentarzu słowo PIKNIK, a ja wyślę Ci link do biletów.
08/02/2025
Co sprawia, że współpraca między architektami a producentami jest naprawdę owocna? Klucz tkwi w kilku fundamentach:
👉 Komunikacja
Obie strony muszą być otwarte na rozmowę. Producent powinien wysłuchać potrzeb projektanta, a architekt – jasno określić swoje oczekiwania.
👉 Szkolenia i wsparcie
Producent, który inwestuje w wiedzę architektów, zyskuje zaufanie. Szkolenia z produktów czy wyjazdy na targi to świetne formy współpracy.
👉 Elastyczność
Czy producent potrafi dostosować ofertę do indywidualnych projektów? Takie podejście to klucz do sukcesu.
👉 Docenianie partnera
Dobrze działający system rabatów, udostępnianie próbników czy gotowość do negocjacji pokazują, że producent ceni architekta jako partnera, a nie tylko narzędzie sprzedaży.
Silna współpraca to obopólna korzyść. Architekt tworzy lepsze projekty, a producent buduje pozycję swojej marki. To proste, prawda? 😊
05/02/2025
Projektant wnętrz – partner czy tylko kanał sprzedaży?
Czy architekci wnętrz są postrzegani przez producentów jako równoprawni partnerzy? A może tylko jako „kanał sprzedaży”, który ma napędzać ich biznes?
W idealnym świecie powinna to być partnerska relacja, gdzie obie strony wspólnie dążą do stworzenia wyjątkowych wnętrz. W rzeczywistości bywa różnie:
-Niektórzy producenci postrzegają architektów jako narzędzie promocji, które ma sprzedawać ich produkty.
-Inni widzą potencjał w długofalowej współpracy, inwestują w relacje i rozwój projektantów.
Partnerstwo polega na obopólnym szacunku. Producent wspiera Cię wiedzą, dostarcza produkty, które spełniają Twoje oczekiwania, a Ty pomagasz mu budować markę w oczach klientów.
👉 Jak jest w Twojej pracy? Czy czujesz się partnerem, czy tylko kolejnym „kanałem sprzedaży”?
03/02/2025
Jak negocjować najlepsze ceny u producentów?
Współpraca z producentami to nie tylko kwestia produktów – to także umiejętność negocjacji. Jak wypracować najlepsze warunki, które będą korzystne dla obu stron?
👉 Zbuduj relację
Producent, który Cię zna i docenia, będzie bardziej skory do ustępstw. Warto zainwestować czas w budowanie dobrej relacji – spotkania, rozmowy, a nawet polecanie marki innym.
👉 Argumentuj swoje potrzeby
Nie bój się mówić o tym, dlaczego niższe ceny są dla Ciebie ważne. Pokaż, że jako projektant możesz zapewnić producentowi promocję jego produktów.
👉 Porównuj oferty
Znajomość rynku to Twój as w rękawie. Jeśli wiesz, że inny producent oferuje podobne produkty taniej, możesz użyć tego jako argumentu.
👉 Negocjuj przy większych zamówieniach
Kupujesz większą ilość? Producent może zaoferować lepsze warunki, jeśli Twoje zamówienie będzie bardziej opłacalne.
👉 Pytaj o rabaty dla architektów
Wielu producentów ma specjalne programy dla projektantów wnętrz. Warto o nie pytać – mogą obejmować nie tylko rabaty, ale także dodatkowe korzyści, jak próbki czy materiały marketingowe.
Negocjacje to sztuka, ale z odpowiednią strategią możesz zyskać znacznie więcej, niż się spodziewasz.
01/02/2025
Na co zwrócić uwagę szukając producenta do swoich projektów?
Producenci to istotni partnerzy w procesie tworzenia wnętrz – od detalu po większe rozwiązania. Ale nie każdy producent spełni Twoje oczekiwania. Co warto wziąć pod lupę?
👉 Jakość produktów
Nie wszystko, co wygląda dobrze na zdjęciu, sprawdzi się w rzeczywistości. Poproś o próbki, odwiedź showroomy. Przetestuj ich jakość na własne oczy.
👉 Wsparcie techniczne i doradztwo
Dobry producent nie zostawia Cię samego z katalogiem. Szukaj takich, którzy oferują szkolenia, spotkanie z klientem i wsparcie na każdym etapie projektu.
👉 Terminowość
Opóźnienia w dostawach to Twój koszmar? Upewnij się, że producent ma własne stany magazynowe albo krótkie terminy realizacji zamówienia.
👉 Elastyczność w projektach indywidualnych
Czy producent jest gotowy dostosować swoje produkty do Twojego projektu? Jeśli produkty, które oferuje ma możliwości personalizacji to dopytaj jakiego zakresu dotyczą.
👉 Warunki współpracy
Przejrzyste zasady, dobre ceny i możliwość negocjacji – to podstawy. Warto też upewnić się, jakie są zasady dotyczące reklamacji czy zwrotów.
Znajomość rynku to jedno, ale dobry research pomoże Ci uniknąć problemów i zyskać pewność, że Twój projekt będzie wyglądał dokładnie tak, jak zaplanowałeś.
30/01/2025
Gdzie szukać producentów do współpracy z Twoim biurem projektowym?
Jeśli prowadzisz pracownię projektową, wiesz, jak ważne jest znalezienie producentów, którzy nie tylko dostarczą produkty, ale także staną się partnerami w Twojej pracy. Ale gdzie ich szukać?
👉 Targi branżowe i wydarzenia
Nie ma lepszego miejsca na poznanie nowych marek i produktów niż targi. Spotkania twarzą w twarz pozwalają nawiązać relacje, a także zobaczyć jakość produktów na żywo.
👉 Grupy i fora dla projektantów wnętrz
Warto dołączyć do społeczności, w której architekci dzielą się swoimi doświadczeniami. Opinie innych mogą być nieocenioną wskazówką, z kim warto współpracować.
👉 Linkedin i Instagram
Nie bój się zaglądać na ich profile – Instagram czy LinkedIn to doskonałe źródła inspiracji i informacji. Zwróć uwagę na to, jak komunikują swoje wartości.
👉 Sieć kontaktów
Czasem najprostsze rozwiązania są najlepsze. Jeśli masz konkretną wizję, po prostu powiedz o tym głośno i wprost podczas spotkania biznesowego lub na swoich kanałach na socialach. Podobno wystarczy pięć uścisków rąk, aby mieć połączenie z każdą osobą na świecie. Siła internetu jest ogromna, wykorzystać jej moc do swoich celów.
Producenci są wszędzie – kluczowe jest to, by wybrać tych, którzy rozumieją Twoje potrzeby i styl pracy. A Ty? Gdzie szukasz swoich partnerów?