23/07/2026
🌿Dzisiaj po raz kolejny pomyślałam, że las za każdym razem opowiada nam inną historię. Trzeba tylko zwolnić i pozwolić dzieciom ją dostrzec.
Złamane drzewo stało się początkiem wielkiej budowy. Dzieci uznały, że będzie z niego szałas. Ktoś znalazł ogromny kawałek kory – idealny na ścianę. Za chwilę na dachu pojawiły się "panele słoneczne", z małej nakrętki powstał komin, a kiedy jedno z dzieci zawołało z daleka, że potrzebuje pomocy z ciężkim patykiem, pozostali natychmiast pobiegli, żeby pomóc.
Obok trwał zupełnie inny projekt. Młodsze dziewczynki nie miały ochoty budować szałasu. Znalazły własny pomysł – stworzyły drabinkę dla wiewiórek. I to było równie ważne.
Patrzyłam na nich i pomyślałam, że właśnie tak rodzi się prawdziwa kreatywność. Nie z gotowych zabawek, nie z migających ekranów i nie z kolejnych bodźców, które walczą o uwagę dziecka.
Czasem wystarczy patyk.
Kawałek kory.
Kilka szyszek.
I przestrzeń, w której można wymyślać, próbować, współpracować i po prostu być dzieckiem.
Ogromnie cieszę się, że podczas naszych leśnych czwartków Pani Paulina prowadzi wspaniałe zajęcia, a ja mogę stanąć trochę z boku. Towarzyszę, robię zdjęcia, ale przede wszystkim obserwuję.
Widzę małych konstruktorów, projektantów, odkrywców i twórców. Widzę dzieci, które uczą się rozmawiać, negocjować, pomagać sobie i wspólnie szukać rozwiązań.
I wtedy utwierdzam się w przekonaniu, że nie wszystko musi być szybkie, kolorowe, grające i dostarczające kolejnej dawki dopaminy.
I właśnie za takie momenty kocham nasze Zielone Przedszkole💚
Magda