12/08/2026
⛰️ Każdy ma swój Mount Everest - dla niektórych to będzie polepszenie swojego wyniku na maturze z angielskiego o 467%!
Iza zaczynała przygotowanie do matury z angielskiego ze mną od poziomu A1/A2 i wyniku około 15% z próbnego arkusza.
Problemem nie były jednak wyłącznie braki w słownictwie i gramatyce. Iza miała bardzo silnego wewnętrznego krytyka, który skutecznie przekonywał ją, że nigdy nie zda, jest za głupia, angielskiego nie zrozumie za Chiny, a na maturze ustnej z przerażenia po prostu zamilknie.
Do tego dochodziło myślenie „wszystko albo nic” – jeśli nie potrafię zrobić czegoś dobrze, to nie ma sensu w ogóle próbować.
W grudniu Iza chciała nawet całkowicie zrezygnować z matury z angielskiego i wrócić do tematu za rok... ☹️
Po niecałym miesiącu wróciła jednak zdeterminowana, bo żal nie próbować, gdy ma się okazję!
Wtedy ruszyłyśmy już naprawdę intensywnie: praca nad lukami, zadania maturalne, strategie egzaminacyjne, pisanie i szczegółowy feedback, a także przygotowanie do matury ustnej.
To dało niemal natychmiastowy efekt - na maturze próbnej Iza zdobyła 68%. To był wzrost o ponad 350% względem wyniku wyjściowego, choć emocjonalnie kosztował ją tak dużo, że nie potrafiła się nim w pełni cieszyć.
Potem ćwiczyłyśmy przede wszystkim typowe zadania maturalne, taktykę zdobywania punktów i maturę ustną. Pokazałam jej, że nie musi mówić idealnie ani używać skomplikowanego angielskiego.
➡️ Ma zdobywać te punkty, które może zdobyć, i myśleć o jeden krok naprzód.
A potem przyszedł egzamin.
Matura pisemna podstawowa: 85%.
Matura ustna: 90%.
Z około 15% na początku do 85% na maturze właściwej – czyli wzrost wyniku o około 467% w ciągu 8 miesięcy.
Iza, która była przekonana, że na maturze ustnej zamilknie, poradziła sobie na niej na 90%.
I chyba najbardziej cieszy mnie to, co wydarzyło się później. Iza nie musi uczyć się do poprawki w sierpniu. Pracuje, a w październiku zaczyna upragnione studia na jednej z wrocławskich uczelni.
Co przyczyniło się do tego wyniku? Nie jeden magiczny trik, tylko połączenie załatania luk językowych, intensywnej praktyki, pracy z arkuszami i strategiami egzaminacyjnymi, treningu pisania i mówienia, regularnego feedbacku oraz - w przypadku Izy szczególnie ważnej - pracy z przekonaniem „nie dam rady”.
Bo czasami największą przeszkodą w zdaniu matury z angielskiego wcale nie jest angielski.
Całą historię Izy, łącznie z tym, jak wyglądał jej kryzys, jak pracowałyśmy z wewnętrznym krytykiem i jakie konkretnie działania podjęłyśmy, opisałam na blogu.
Link do case study zostawiam w komentarzu.
A jeśli jesteś maturzystą i właśnie Twój wewnętrzny krytyk mówi Ci, że „nie ma sensu próbować” – może historia Izy jest właśnie dla Ciebie. 😉
👉 Nie przegap okazji by uzyskać darmową diagnozę językową lub feedback do pracy pisemnej. Więcej info już wkrótce! Wystarczy dodać mnie do obserwowanych.
📆 Pamiętajcie, że od września startują moje kursy maturalne Angielski do Matury. Śledź mnie na facebooku by być na bieżąco z wieściami przed startem.
Są dostępne trzy opcje - Essential, Complete i Personal. Dzięki temu możecie wybrać program idealnie dopasowany do waszych potrzeb i sięgać po takie wyniki jak Iza!
Jak się zapisać? Przez messenger, albo po prostu przez stronkę, na której dowiecie się więcej o moich metodach i filozofii ☺️
A teraz odpoczywajcie, bo jeszcze się w tym roku nasiedzicie w domu 😃 📚