Autyzm Dla Każdego

Autyzm Dla Każdego Nie jesteśmy lekarzami, jesteśmy rodzicami, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami.

Autyzm Dla Każdego to przestrzeń stworzona przez rodziców dziecka w spektrum autyzmu - z myślą o innych rodzicach, którzy szukają wsparcia, informacji i zrozumienia.

⏰ **Przypomnienie - najbliższe badanie FRAT odbędzie się 24.08**Kochani, przypominamy, że najbliższy termin wykonania ba...
17/08/2026

⏰ **Przypomnienie - najbliższe badanie FRAT odbędzie się 24.08**

Kochani, przypominamy, że najbliższy termin wykonania badania **FRAT** zaplanowany jest na **24.08**.

To jedno z najważniejszych badań, które wprowadzamy w ASD Diagnostics w kontekście diagnostyki problemów z mową, rozwojem i funkcjonowaniem dzieci w spektrum autyzmu.

Od początku naszej drogi powtarzamy jedno: nie chcemy zgadywać, działać po omacku i słyszeć wyłącznie, że „to autyzm i tak już jest”. Chcemy wiedzieć, co naprawdę dzieje się w organizmie naszych dzieci i jakie mechanizmy mogą blokować ich rozwój, komunikację oraz mowę.

🧬 **FRAT** to badanie przeciwciał przeciwko receptorom folianowym. Receptory te odpowiadają za transport **witaminy B9, czyli folianów, do mózgu**, a foliany są jednym z kluczowych elementów potrzebnych do prawidłowej pracy układu nerwowego, rozwoju mózgu, komunikacji i mowy.

Jeżeli transport folianów do mózgu jest zaburzony, mózg dziecka może nie otrzymywać tego, czego potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania. Badanie FRAT pozwala sprawdzić, czy u dziecka występują przeciwciała, które mogą utrudniać, częściowo blokować albo zaburzać ten mechanizm.

To nie jest kolejne przypadkowe badanie ani obietnica cudów. To jest jedno z tych narzędzi diagnostycznych, które może pomóc lekarzowi zrozumieć, czy problemy z mową, rozwojem i funkcjonowaniem dziecka mogą mieć związek z zaburzonym transportem folianów do mózgu.

Nie mówimy, że jedno badanie odpowie na wszystko, ale wiemy, że bez dobrej diagnostyki bardzo trudno stworzyć mądry, bezpieczny i spersonalizowany plan działania.

Dlatego w ASD Diagnostics budujemy ścieżkę, w której rodzic nie zostaje sam z chaosem, domysłami i przypadkowymi zaleceniami. Łączymy zaawansowaną diagnostykę, specjalistów z Polski i zagranicy, międzynarodowe laboratoria, wiedzę neurologiczną, immunologiczną i metaboliczną oraz doświadczenie rodziców, którzy naprawdę rozumieją tę drogę.

🌍 Dzięki współpracy z dr Richardem Frye, laboratorium oraz partnerami w Polsce organizujemy logistykę tak, aby rodzice mogli wykonać pobranie możliwie blisko miejsca zamieszkania, a próbka została odpowiednio przygotowana i wysłana do USA.

Dla nas FRAT to ogromny krok, bo sami czekaliśmy na to badanie miesiącami dla naszego syna. Wierzymy, że może być jedną z ważnych cegiełek w zrozumieniu problemów z mową u Eliasza i wielu innych dzieci.

⏰ **Najbliższe pobranie: 24.08**

Jeżeli rozważasz wykonanie tego badania, wejdź na stronę i przeczytaj szczegóły:

👉 https://asd-diagnostics.pl/badania-specjalistyczne/frat

🧬 **MTHFR, genetyka i ostatnia cegiełka do protokołu Eliasza**Kilka dni temu otrzymaliśmy wyniki testu genetycznego Elia...
16/08/2026

🧬 **MTHFR, genetyka i ostatnia cegiełka do protokołu Eliasza**

Kilka dni temu otrzymaliśmy wyniki testu genetycznego Eliasza i dla nas był to jeden z najważniejszych momentów całej dotychczasowej diagnostyki, bo czujemy, że właśnie domknęła się jedna z ostatnich cegiełek potrzebnych do przygotowania pełnego, spersonalizowanego protokołu leczenia chorób współistniejących.

Dawno temu nagrałem film o mutacji genu **MTHFR**, folianach, witaminie B9 i o tym, że u części dzieci problem może nie polegać tylko na tym, ile witamin podajemy, ale czy organizm potrafi je prawidłowo przetworzyć, wykorzystać i wprowadzić w odpowiednie szlaki metaboliczne.

Tamten film tak naprawdę rozpoczął całą naszą historię, bo właśnie wtedy zaczęliśmy głębiej szukać możliwej przyczyny braku mowy u naszego syna.

Dzisiaj, po wielu miesiącach badań, konsultacji, diagnostyki, weryfikacji wyników i rozmów z lekarzami z Polski oraz z zagranicy, widzimy, że nasza intuicja rodzicielska nie była przypadkowa.

Ten wynik nie mówi nam, że **MTHFR jest jedyną przyczyną autyzmu**.

Ale pokazuje bardzo wyraźnie, że u Eliasza występują warianty genetyczne, które mogą wpływać na szlak folianów, metylację, wykorzystanie witamin z grupy B, stres oksydacyjny, neuroprzekaźniki, odporność, jelita i metabolizm.

Najważniejszą informacją jest to, że Eliasz ma homozygotyczny wariant **MTHFR C677T**. To oznacza, że szlak folianów i metylacji wymaga u niego bardzo uważnej oceny, ale jednocześnie jego aktualna homocysteina jest w normie, co sugeruje, że organizm nadal częściowo kompensuje ten problem. (Do potwierdzenia ponowną diagnostyką w celu wyeliminowania błędu laboratoryjnego).

I to jest bardzo ważne, bo nie możemy powiedzieć: „jest MTHFR, więc od razu dajemy wysokie dawki metylofolianu albo kwasu folinowego”.

Takie podejście byłoby zbyt uproszczone.

Wynik pokazuje nam raczej, że trzeba patrzeć na cały szlak: MTHFR, MTRR, BHMT, PEMT, FADS1, COMT, witaminę B12, B6, foliany, homocysteinę, metioninę, SAM/SAH, glutation, stres oksydacyjny i stan zapalny.

Dodatkowo widzimy u Eliasza zaburzenia w obszarze **FUT2**. Ten gen nie jest bezpośrednio „genem od pobierania witaminy B9 z jedzenia”, ale jest dobrze znany z wpływu na tzw. **status wydzielniczy** organizmu, śluzówkę jelitową oraz gospodarkę **witaminy B12**, czyli kobalaminy. To ważne, bo B12 jest jednym z kluczowych kofaktorów metylacji, a bez właściwego poziomu i wykorzystania B12 cały szlak folianów, MTHFR i metylacji może działać nieprawidłowo.

Dlatego w naszym przypadku FUT2 jest kolejnym elementem układanki, który trzeba połączyć z wynikami B12, holoTC, MMA, homocysteiny, folianów i całym obrazem klinicznym Eliasza.

W podsumowaniu genetycznym Eliasza najmocniej potwierdza się aktywny problem na osi immunometabolicznej: **IL-6, IL-1β oraz nieprawidłowy metabolizm tryptofanu w kierunku kynureniny**. To bardzo ważne, bo my już wcześniej widzieliśmy w innych badaniach stan zapalny, zaburzenia neuroimmunologiczne i problemy, które mogą wpływać na sen, zachowanie, pobudzenie i rozwój mowy.

Dlatego dla nas ten test nie jest „ciekawostką genetyczną”.

On potwierdza wiele rzeczy, które podejrzewaliśmy od dawna.

Pokazuje, że brak mowy u Eliasza nie musi być tylko kwestią terapii, zachowania albo zdania: „autyzm tak ma”. Może być efektem bardzo złożonego obrazu, w którym nakładają się genetyka, metylacja, foliany, stan zapalny, jelita, neuroprzekaźniki, stres oksydacyjny i metabolizm.

Jednocześnie ten wynik mówi nam też, czego jeszcze brakuje, żeby nie zgadywać, tylko naprawdę zrozumieć, co dzieje się w organizmie naszego syna. Najbardziej informacyjne badania uzupełniające to między innymi PLP, holoTC, MMA, foliany w krwinkach czerwonych, homocysteina i metionina, SAM/SAH, betaina/DMG, cystationina/cysteina, GSH/GSSG oraz tryptofan i kynurenina w osoczu.

Czyli znowu: nie zgadujemy.

Sprawdzamy.

Ten panel nie wyklucza też rzadkich wariantów patogennych, dlatego przy tak poważnym fenotypie neurorozwojowym kolejnym krokiem może być kliniczna diagnostyka genetyczna, czyli WES lub WGS, szczególnie z oceną genów związanych z folianami, neuroprzekaźnikami, mitochondriami i metabolizmem BH4.

Dzisiaj jesteśmy dużo dalej niż wtedy, kiedy nagrywałem pierwszy film o MTHFR.

Wtedy mieliśmy intuicję, pytania i ogromną potrzebę zrozumienia, dlaczego nasz syn nie mówi. Dzisiaj mamy wyniki, które pokazują, że wiele tropów związanych z folianami, metylacją, stanem zapalnym, jelitami, neuroprzekaźnikami i metabolizmem naprawdę zaczyna układać się w jeden obraz.

To nie jest jeszcze koniec drogi.

Ale to jest ogromny krok.

I teraz, razem z lekarzami, możemy zacząć tworzyć protokół, który nie będzie oparty na zgadywaniu, tylko na realnych danych z organizmu naszego syna.

Nie leczymy „autyzmu”.

Szukamy chorób współistniejących, zaburzeń metabolicznych, immunologicznych, jelitowych i genetycznych, które mogą blokować rozwój naszego dziecka.

Bo nasze dzieci nie potrzebują kolejnego zdania: „autyzm tak ma”.

Nasze dzieci potrzebują rodziców, lekarzy i specjalistów, którzy będą zadawać trudniejsze pytania.

A my będziemy zadawać je dalej. 💙

11/08/2026

🚨 **Profil cytokin, stan zapalny i pytanie, które każdy rodzic powinien dziś zadać: czy wynik badania naprawdę jest wiarygodny?**

Jednymi z najważniejszych badań, które wykonujemy u naszego syna w diagnostyce chorób współistniejących, są badania immunologiczne:

🔥 **profil cytokin**
🔥 **profil cytokin stanu zapalnego**
🛡️ **badania układu odpornościowego**

Dlaczego?

Bo u wielu dzieci w spektrum autyzmu widzimy objawy przewlekłego przeciążenia organizmu: stany zapalne, problemy jelitowe, infekcje, rozregulowanie odporności, pobudzenie, regresy, zaburzenia snu, autoagresję, lęk, problemy z mową i zachowaniem.

I wtedy trzeba zadać pytanie:

**czy organizm dziecka jest w rozwoju, czy w trybie przetrwania?**

Kiedy my, dorośli, mamy grypę, gorączkę i stan zapalny, organizm wyłącza wszystko, co nie jest konieczne. Nie chce nam się jeść, mówić, pracować, uczyć, funkcjonować. Chcemy tylko leżeć, spać i przetrwać.

A co, jeśli nasze dzieci żyją w takim stanie miesiącami albo latami?

Co, jeśli ich organizm od dawna walczy z infekcjami, stanem zapalnym, dysbiozą, zaburzeniami odporności albo innymi chorobami współistniejącymi?

Właśnie dlatego profil cytokin jest tak ważny.

Na wyniku pojawiają się między innymi interleukiny - czyli białka układu odpornościowego, które pokazują, jak organizm reaguje na infekcje, stan zapalny i różne „triggery” wirusowo-bakteryjno-grzybicze.

Ale jest jeden warunek.

**To badanie musi być wykonane wiarygodnie.**

I tutaj zaczyna się nasz problem z ALAB.

Trzy miesiące temu byliśmy przekonani, że badania immunologiczne, w tym profil cytokin i profil cytokin stanu zapalnego, są wysyłane do Niemiec w celu zapewnienia wysokiej jakości diagnostycznej.

Zanim zabraliśmy Eliasza na pobranie, zostało nam to potwierdzone kilka razy.

A potem okazało się, że badanie zostało wykonane w Polsce.

I wtedy zaczęliśmy weryfikację.

Nie dlatego, że „czepiamy się laboratorium”.

Tylko dlatego, że tu chodzi o zdrowie naszego dziecka.

A my nie możemy budować protokołu leczenia chorób współistniejących na wyniku, którego wiarygodności nie jesteśmy pewni.

Wynik z Polski pokazywał część interleukin, ale bez pełnych zakresów referencyjnych i bez dokładnego pokazania skali problemu.

Czy stan zapalny jest lekko podwyższony?
Czy średni?
Czy bardzo wysoki?
Czy wymaga pilnej reakcji?

Rodzic i lekarz muszą to wiedzieć.

Bo inaczej wynik jest tylko ogólną informacją, która może nie wystarczyć do bezpiecznych decyzji medycznych.

Dopiero kiedy po 3 miesiącach walki udało się wykonać badanie w Niemczech, zobaczyliśmy różnicę.

Pełniejsze dane.
Zakresy referencyjne.
Konkretnie pokazane wartości.
Lepszą możliwość interpretacji przez lekarzy.

I wtedy dopiero mogliśmy zacząć rozumieć skalę problemu.

To nie są moje „opinie z internetu”.

Te wyniki analizujemy z zespołem: lekarzami z Polski, lekarzami międzynarodowymi, osobami z laboratoriów, diagnostami, dietetykami i specjalistami, którzy patrzą na dziecko całościowo.

I jeżeli ten zespół mówi nam:
**„tego wyniku nie możemy uznać za wystarczająco wiarygodny”**
to my nie możemy udawać, że nic się nie stało.

Bo zły wynik może prowadzić do złego protokołu.

A zły protokół może zaszkodzić dziecku.

Może pogorszyć stan.
Może nasilić objawy.
Może wywołać regres.
Może zabrać rodzicom kolejne miesiące i ostatnie resztki nadziei.

Przez 3 miesiące walczyliśmy o to, żeby konkretne badania immunologiczne zostały wykonane tak, jak ustalono.

Nasz syn był kłuty 3 razy.

Rodzice z naszego projektu również jeździli do punktów, często godzinę lub dwie, po to, żeby wykonać badania, które miały być ostatnim brakującym elementem diagnostyki.

A potem?

Część próbek trafiała nie tam, gdzie miała trafić.
Część wyników się nie pojawiała.
Część pacjentów czekała tygodniami.
Niektóre próbki były źle oznaczone.
Rodzice musieli sami dopytywać, szukać, reklamować i prosić o odpowiedzi.

I dlatego mówimy o tym głośno.

Bo my nie chcemy oferować rodzicom badań, których wcześniej sami nie przeszliśmy, nie zweryfikowaliśmy i nie sprawdziliśmy.

Nie chcemy, żeby rodzice wydawali tysiące złotych na diagnostykę, z której potem nic nie wynika.

Nie chcemy, żeby rodziny po latach walki mówiły:

„wydaliśmy 50 tysięcy, 100 tysięcy, dwa lata życia i dalej nic nie wiemy”.

Bo najgorsze nie jest tylko stracić pieniądze.

Najgorsze jest stracić nadzieję.

A właśnie brak jakości, brak odpowiedzialności, brak procedur i brak reakcji na reklamacje odbiera rodzicom ostatnią rzecz, która trzyma ich przy życiu:

wiarę, że ich dziecku można jeszcze pomóc.

Dlatego ruszamy z ogólnokrajową i międzynarodową skargą do Prezesa ALAB.

Jeżeli masz podobne doświadczenia:

❌ brak wyników
❌ zaginione próbki
❌ źle wykonane badanie
❌ niewiarygodne wyniki
❌ reklamacje bez odpowiedzi
❌ brak zwrotu pieniędzy
❌ konieczność powtarzania pobrań
❌ dziecko w spektrum narażone na niepotrzebny stres
❌ przylot z zagranicy na badania, które nie zostały wykonane prawidłowo

opisz swoją sprawę tutaj:

👉 https://asd-diagnostics.pl/wspolna-sprawa-alab

W pojedynkę możemy być ignorowani.

Ale jeśli będzie nas setki albo tysiące, pokażemy skalę problemu.

Bo diagnostyka dzieci w spektrum to nie jest zwykła usługa.

To ogromne koszty.
To logistyka.
To specjalne diety.
To odstawianie suplementów.
To stres dziecka.
To podróże.
To czekanie na konsultacje lekarskie.
To decyzje, które mogą wpłynąć na całe życie rodziny.

Nasze dzieci nie mają czasu na chaos.

Nie mają siły na kolejne błędy.

Nie mogą tracić miesięcy życia przez brak organizacji i brak odpowiedzialności.

ALAB mówi o wiarygodności.

My dziś pytamy:

**czy ta wiarygodność naprawdę dotyczy naszych dzieci?** 💙

🚨Specjalne podziękowania dla punktów pobrań i kierowników:
Pani Bożena z Alab Kielce - Wapiennikowa
Pani Kinga z Alab Gdynia - Powstania Styczniowego
Pani Renata z Alab Wrocław - Marii Curie Skłodowskiej
Panie z Alab Warszawa - Bluszczańska
Panie Joanny i Natalia z Alab Staszów - Krakowska 49
Dzięki kierownikom i pracownikom tych placówek, byliśmy w stanie zrobić rzetelną diagnostykę i jesteśmy ogromnie wdzięczni za waszą pracę i zaangażowanie dla naszych dzieci.

11/08/2026

🚨 ALAB oznacza wiarygodność? To sprawdźmy, co ta wiarygodność naprawdę powinna oznaczać.

Bo wiarygodność w diagnostyce to nie jest tylko ładne hasło w reklamie.

Wiarygodność to nie tylko „wynik badania”.

Wiarygodność to pewność, że badanie zostało wykonane tam, gdzie miało być wykonane.
Właściwą metodą.
W odpowiednich warunkach.
Z prawidłowym transportem.
Z prawidłowym przygotowaniem próbki.
I z wynikiem, na którym lekarz może bezpiecznie oprzeć decyzję.

Bo tutaj nie chodzi o papier.

Chodzi o dziecko.

W przypadku naszego syna Eliasza robimy bardzo obszerną diagnostykę, która kosztuje ogrom pieniędzy, czasu, stresu i energii. Robimy ją po to, żeby razem z lekarzami w Polsce i za granicą stworzyć spersonalizowany protokół leczenia chorób współistniejących.

Ale taki protokół może być bezpieczny tylko wtedy, kiedy opiera się na wiarygodnych wynikach.

Jeżeli dziecko ma objawy, inne wyniki pokazują stan zapalny, a badania immunologiczne wychodzą idealnie - to rodzic ma prawo zapytać:

jakim cudem?

Jeżeli wynik nie pasuje do obrazu klinicznego dziecka, do innych badań, do objawów i do historii choroby - to nie można udawać, że wszystko jest dobrze.

Bo lekarz, patrząc na taki wynik, może uznać, że układ odpornościowy działa prawidłowo.

Może uznać, że problem nie jest aż tak poważny.

Może dobrać inne leczenie.

A zły protokół leczenia może zaszkodzić dziecku.

Może pogorszyć jego stan.
Może nasilić objawy.
Może wywołać regres.
Może poprowadzić rodzinę w kompletnie złym kierunku.

I właśnie dlatego wiarygodność diagnostyczna jest tak ważna.

Przez ostatnie 3 miesiące prosiliśmy, ustalaliśmy, dzwoniliśmy, pisaliśmy, rozmawialiśmy z przedstawicielami, kierownikami, centralą i dyrekcją ALAB, żeby konkretne badania immunologiczne były wysłane do Niemiec, zgodnie z ustaleniami.

Na spotkaniu z dyrekcją przedstawiliśmy całą perspektywę rodzica dziecka w spektrum:

🧩 dwutygodniowe przygotowania
💊 odstawianie suplementów
🥗 specjalne diety
🧪 pobrania krwi i moczu
🚗 dojazdy do punktów oddalonych nawet o 1-2 godziny
😰 stres dziecka
😴 rozregulowanie snu
🔥 większe pobudzenie, lęk albo regres
👨‍👩‍👦 ogromna logistyka całej rodziny

Dostaliśmy zapewnienia.

A potem?

Badania trafiły nie tam, gdzie miały trafić.
Próbki zostały źle przygotowane.
Część wyników się nie pojawiła.
Rodzice wrócili do domu z niczym.
Dzieci były kłute kolejny raz.
A my mieliśmy poczucie, że wykonujemy pracę systemu, który powinien działać sam.

To nie powinno tak wyglądać.

Bo jeśli my, mając bezpośredni kontakt z przedstawicielami, kierownikami, centralą i zarządem, mieliśmy tak ogromny problem z dopilnowaniem kilku badań, to gdzie to zostawia zwykłego rodzica?

Rodzica, który przychodzi do punktu, płaci ogromne pieniądze i ufa, że badanie będzie wykonane prawidłowo.

Rodzica, który potem idzie z tym wynikiem do lekarza.

Rodzica, który na podstawie tego wyniku podejmuje decyzje dotyczące zdrowia swojego dziecka.

Dlatego mamy dość.

Ruszamy z krajową i międzynarodową skargą do Prezesa ALAB.

Bo wiarygodność to także odpowiedzialność.

Jeśli badanie zostało źle wykonane - powinno zostać powtórzone bezpłatnie.

Jeśli wynik zaginął - ktoś powinien za to odpowiedzieć.

Jeśli pacjent zapłacił za usługę, której nie otrzymał - powinien dostać zwrot pieniędzy.

Jeśli reklamacja trafia do systemu - rodzic powinien dostać realną odpowiedź, a nie ciszę.

Jeżeli masz podobne doświadczenia z ALAB:

❌ brak wyników
❌ zaginione próbki
❌ błędne pobrania
❌ nieprzygotowany personel
❌ badania wykonane niezgodnie z ustaleniami
❌ brak odpowiedzi na reklamację
❌ brak zwrotu pieniędzy
❌ konieczność powtarzania badań
❌ przylot z zagranicy na badania, które zostały źle wykonane

opisz swoją sprawę tutaj:

👉 https://asd-diagnostics.pl/wspolna-sprawa-alab

My zbierzemy te zgłoszenia i przekażemy je bezpośrednio do Prezesa ALAB.

Bo pojedynczego rodzica można zignorować.

Ale jeśli będzie nas setki albo tysiące, skala problemu stanie się widoczna.

Nasze dzieci nie mają czasu na chaos.

Nie mają siły na kolejne błędy.

Nie mogą tracić miesięcy życia przez brak organizacji, brak komunikacji i brak odpowiedzialności.

Tu chodzi o zdrowie naszych dzieci.

Tu chodzi o bezpieczeństwo leczenia.

Tu chodzi o przyszłość rodzin, które każdego dnia walczą o swoje dziecko.

ALAB mówi o wiarygodności.

My dzisiaj pytamy:

czy ta wiarygodność kończy się na sloganie, czy naprawdę dotyczy naszych dzieci? 💙

🚨Specjalne podziękowania dla punktów pobrań i kierowników:

Pani Bożena z Alab Kielce - Wapiennikowa
Pani Kinga z Alab Gdynia - Powstania Styczniowego
Pani Renata z Alab Wrocław - Marii Curie Skłodowskiej
Panie z Alab Warszawa - Bluszczańska
Panie Joanny i Natalia z Alab Staszów - Krakowska 49

Dzięki kierownikom i pracownikom tych placówek, byliśmy w stanie zrobić rzetelną diagnostykę i jesteśmy ogromnie wdzięczni za waszą pracę i zaangażowanie dla naszych dzieci.

10/08/2026

🚨 **Ruszamy ze wspólną, krajową i międzynarodową skargą do Prezesa ALAB**

Bo wiarygodność to nie tylko wynik badania.

Wiarygodność to również to, że jeśli ktoś mówi rodzicowi:
„proszę przyjechać na 7:00 rano” - to personel jest przygotowany.

Wiarygodność to to, że jeśli dziecko w spektrum musi przejść przez stres pobrania krwi, odstawienie suplementów, specjalną dietę, wielogodzinną podróż i ogromne napięcie - to badanie zostanie wykonane prawidłowo.

Wiarygodność to to, że jeśli laboratorium popełni błąd, zgubi wynik, źle wykona badanie albo nie dostarczy usługi, za którą rodzic zapłacił - to bierze za to odpowiedzialność.

A z naszego doświadczenia i z wiadomości, które od Was dostajemy, wygląda to zupełnie inaczej.

Brak wyników.
Ginące probówki.
Błędne pobrania.
Nieprzygotowany personel.
Badania wykonane niezgodnie z ustaleniami.
Reklamacje bez odpowiedzi.
Brak zwrotów pieniędzy.
Rodzice zostawieni sami sobie.

A mówimy o rodzinach, które często jadą godzinę, dwie albo więcej do punktu pobrań.

Mówimy też o rodzinach, które przylatują z zagranicy do Polski, bo lekarz zalecił konkretne badania, wydają ogromne pieniądze na podróż, noclegi, logistykę i diagnostykę, a potem zostają bez wyników, bez odpowiedzi albo z badaniem, którego jakości nie da się obronić.

To nie jest drobny problem organizacyjny.

To jest ogromny problem odpowiedzialności.

Bo od tych wyników zależą decyzje lekarzy.

Od tych wyników może zależeć protokół leczenia.

A źle wykonane badanie może prowadzić do złego protokołu, który zamiast pomóc dziecku - może mu zaszkodzić.

Dlatego nie możemy dłużej milczeć.

Jako pojedynczy rodzice możemy być ignorowani.

Ale jako społeczność rodziców dzieci w spektrum autyzmu, pacjentów i rodzin - możemy pokazać skalę problemu.

Dlatego rozpoczynamy wspólną akcję:

📝 **Skarga do Prezesa ALAB**

Jeżeli masz złe doświadczenia z ALAB:

❌ nie dostałeś wyników
❌ Twoje wyniki zaginęły
❌ probówki zaginęły
❌ badanie zostało źle wykonane
❌ musiałeś powtarzać pobranie
❌ reklamacja została bez odpowiedzi
❌ nie otrzymałeś zwrotu pieniędzy
❌ leciałeś z zagranicy na badania i zostałeś z problemem
❌ Twoje dziecko w spektrum zostało narażone na niepotrzebny stres

opisz swoją sprawę tutaj:

👉 https://asd-diagnostics.pl/wspolna-sprawa-alab

My zbierzemy te zgłoszenia i przekażemy je bezpośrednio do Prezesa ALAB.

Bo jeżeli ALAB nie reaguje na pojedynczych rodziców, może zacznie reagować, kiedy zobaczy skalę problemu.

A skala może być ogromna.

W Polsce są tysiące rodzin, które robią diagnostykę swoim dzieciom. Rodzin, które czekają na wyniki przed konsultacją lekarską. Rodzin, które wierzą, że badanie laboratoryjne będzie podstawą do bezpiecznej pomocy dziecku.

Nasze dzieci nie mają czasu na chaos.

Nie mają siły na kolejne błędy.

A my, rodzice, nie mamy już siły być ignorowani.

Tu chodzi o zdrowie naszych dzieci.

Tu chodzi o przyszłość naszych rodzin.

Tu chodzi o to, żeby dzieci w spektrum autyzmu były traktowane poważnie - również przez laboratoria, które biorą pieniądze za diagnostykę.

Dołącz do wspólnej skargi.

Nie zostawiaj swojej historii w ciszy.

Razem możemy sprawić, że ktoś w końcu będzie musiał potraktować nasze dzieci i nasze rodziny poważnie. 💙

🚨Specjalne podziękowania dla punktów pobrań i kierowników:

Pani Bożena z Alab Kielce - Wapiennikowa
Pani Kinga z Alab Gdynia - Powstania Styczniowego
Pani Renata z Alab Wrocław - Marii Curie Skłodowskiej
Panie z Alab Warszawa - Bluszczańska
Panie Joanny i Natalia z Alab Staszów - Krakowska 49

Dzięki kierownikom i pracownikom tych placówek, byliśmy w stanie zrobić rzetelną diagnostykę i jesteśmy ogromnie wdzięczni za waszą pracę i zaangażowanie dla naszych dzieci.

10/08/2026

🚨 **3 miesiące straconego czasu. 3 miesiące stresu. 3 miesiące walki o diagnostykę, która powinna po prostu działać.**

To jest post, którego naprawdę nie chcieliśmy pisać.

Ale musimy.

Bo tutaj nie chodzi tylko o nasze nerwy.
Nie chodzi tylko o pieniądze.
Nie chodzi tylko o organizację.

Chodzi o dzieci.

O dzieci w spektrum autyzmu, które tracą czas, energię i szansę na szybszą pomoc, bo system diagnostyczny nie działa tak, jak powinien.

Przez ostatnie 3 miesiące walczyliśmy z procesem diagnostycznym w ALAB.

I z naszej perspektywy wyglądało to tak, jakby na poziomie zarządzania nikt naprawdę nie rozumiał, o jaką odpowiedzialność tutaj chodzi.

Bo dziecko w spektrum to nie jest numer próbki.

To nie jest „kolejne zlecenie”.

To nie jest wynik w systemie, który może sobie wisieć tygodniami bez jasnej odpowiedzi.

To jest dziecko, które często musi odstawić suplementy przed badaniem.
Dziecko, które przez to może mieć większą agresję, pobudzenie, lęk, regres albo problemy ze snem.
Dziecko, które przeżywa ogromny stres przy każdym pobraniu krwi.
Dziecko, które nie zawsze rozumie, dlaczego znowu ktoś je kłuje.
Dziecko, którego rodzice jadą czasem godzinę, dwie albo więcej do konkretnego laboratorium, bo tak wymaga procedura.

A potem okazuje się, że badanie trzeba powtarzać.

Jeszcze raz.

I czasem jeszcze raz.

W naszym przypadku oznaczało to wielokrotne pobrania, powtarzanie badań krwi i moczu, ogrom stresu, kilka tysięcy złotych straty i opóźnienie całej diagnostyki Eliasza.

Ale najgorsze jest coś innego.

Jeżeli wynik badania jest niewiarygodny, źle wykonany albo nie pokazuje prawdziwego obrazu klinicznego dziecka, to lekarz może na jego podstawie stworzyć zły protokół leczenia.

A zły protokół leczenia może skrzywdzić dziecko.

Może pogorszyć stan zdrowia.
Może wywołać regres.
Może nasilić objawy.
Może poprowadzić rodzinę w kompletnie złym kierunku.

I właśnie dlatego nie możemy udawać, że „jakoś to będzie”.

W diagnostyce naszych dzieci nie ma miejsca na chaos.

Nie ma miejsca na niejasne procedury.
Nie ma miejsca na brak komunikacji.
Nie ma miejsca na wyniki, których wiarygodności nie jesteśmy pewni.

Bo od tych wyników zależy zdrowie i bezpieczeństwo naszych dzieci.

W przypadku Eliasza wykonywaliśmy między innymi:

🔥 **Profil cytokin TH1/TH2/TH17**
🔥 **Profil cytokin stanu zapalnego - IL-1beta , IL-6, IL-8, IL-10, IL-12, TNF-alfa**
🧪 **Organix Gastro**
🧠 **Organix Neuro**
⚡ **Panel Neuroprzekaźników - podstawowy**

To są badania, które mogą być bardzo ważne w zrozumieniu tego, co dzieje się w organizmie dziecka:

🦠 jelita
🧠 mózg
🛡️ odporność
🔥 stan zapalny
⚙️ metabolizm
⚡ mitochondria
💬 neuroprzekaźniki
😴 sen
👀 zachowanie
🗣️ mowa

Ale każde z tych badań ma sens tylko wtedy, kiedy jest wykonane właściwie.

W odpowiednim miejscu.
W odpowiedniej metodzie.
Z zachowaniem procedur.
Z jasną informacją, gdzie próbka trafia.
Z wynikiem, który lekarz może później wykorzystać.

A my przez 3 miesiące mieliśmy poczucie, że musimy pilnować każdego elementu procesu osobiście.

Dzwonić.
Pisać.
Prosić.
Tłumaczyć.
Sprawdzać.
Dopytywać.
Angażować kierowników punktów, laboratoriów, dyrektorów i kolejne osoby.

I to nie powinno tak wyglądać.

Rodzice dzieci w spektrum są już wystarczająco zmęczeni.

Codziennością.
Dietą.
Brakiem snu.
Agresją.
Regresami.
Terapią.
Lekarzami.
Kosztami.
Strachem o przyszłość.

Nie powinni jeszcze walczyć z laboratorium o to, żeby badanie zostało wykonane zgodnie z tym, co zostało ustalone.

Nie powinni jechać dwie godziny do punktu, stresować dziecka, organizować całego dnia, odstawiać suplementów, przygotowywać dziecka psychicznie i fizycznie, a potem dowiadywać się, że coś znowu poszło nie tak.

To nie jest tylko problem organizacyjny.

To jest problem odpowiedzialności.

Chcemy jednak bardzo jasno powiedzieć:

to nie jest atak na pracowników punktów pobrań.

Były osoby, które naprawdę próbowały pomóc.

Szczególne podziękowania kierujemy do punktu ALAB w Kielcach przy ul. Wapiennikowej, gdzie Pani Bożena i cały zespół wykazali ogromne zaangażowanie, profesjonalizm i serce.

Tam widzieliśmy ludzi, którzy rozumieli, że za probówką stoi dziecko.

Dziękujemy też osobom z Gdyni, Warszawy i Wrocławia, które próbowały dopilnować procesu i pomóc naszym pacjentom.

Problem nie był w tych ludziach.

Problem jest w zarządzaniu.

W procedurach.
W komunikacji.
W braku odpowiedzialności za całość procesu.
I w tym, że z perspektywy rodzica dziecka w spektrum można odnieść wrażenie, że na poziomie decyzyjnym nikt naprawdę nie czuje ciężaru tego, co przeżywają nasze dzieci.

A to musi się zmienić.

Dlatego rozpoczynamy wspólną sprawę i składamy zbiorową skargę do Prezesa ALAB.

Nie tylko w imieniu naszym.

W imieniu rodziców, którzy miesiącami czekali na wyniki.
W imieniu dzieci, które były kłute więcej niż raz.
W imieniu rodzin, które jechały po kilka godzin do punktu.
W imieniu osób, które przyleciały z zagranicy na badania do Polski, poniosły ogromne koszty, a potem zostały z błędami, brakiem wyników, chaosem lub reklamacją, której nikt realnie nie rozpatrzył.
W imieniu rodziców, którzy płacą tysiące złotych i oczekują jednego: rzetelnej diagnostyki.

Jeżeli masz złe doświadczenia z ALAB:

❌ brak wyników
❌ błędnie przypisane wyniki
❌ badania wykonane nie tam, gdzie miały być wykonane
❌ brak odpowiedzi na reklamację
❌ konieczność powtarzania pobrań
❌ chaos informacyjny
❌ wielotygodniowe opóźnienia
❌ problem z badaniami dziecka w spektrum
❌ stratę pieniędzy, czasu i energii

prosimy - zostaw swoją sprawę tutaj:

👉 https://asd-diagnostics.pl/wspolna-sprawa-alab

Tworzymy krajową i międzynarodową skargę do ALAB.

Bo jeśli każdy rodzic będzie pisał osobno, łatwo nas zignorować.

Ale jeśli pokażemy skalę problemu razem - jako społeczność rodziców, pacjentów i rodzin dzieci w spektrum - wtedy nie będzie można udawać, że problemu nie ma.

Bo nasze dzieci nie mają czasu na chaos.

Nie mają siły na kolejne błędy.

Nie powinny tracić miesięcy życia przez system, który nie rozumie, jak wielką odpowiedzialność niesie diagnostyka.

Drogi rodzicu, zanim wykonasz drogie badanie, pytaj:

❓ gdzie dokładnie będzie wykonane?
❓ jaką metodą?
❓ czy próbka będzie wysyłana za granicę czy badana w Polsce?
❓ kto odpowiada za transport?
❓ jakie są procedury?
❓ czy wynik ma wartość diagnostyczną?
❓ czy lekarz będzie mógł na nim bezpiecznie oprzeć decyzję?

Bo w diagnostyce dzieci w spektrum nie chodzi o to, żeby zrobić jak najwięcej badań.

Chodzi o to, żeby zrobić właściwe badania.

Takie, które naprawdę coś wnoszą.

Takie, które pozwalają zobaczyć korelacje między jelitami, odpornością, stanem zapalnym, metabolizmem, mitochondriami, neuroprzekaźnikami, mózgiem i zachowaniem dziecka.

My jako Autyzm Dla Każdego i ASD Diagnostics nigdy świadomie nie dopuścimy do tego, żeby rodzice dostawali od nas badania, których jakości nie jesteśmy pewni.

Bo od tych wyników zależy zbyt wiele.

Zdrowie naszych dzieci.
Bezpieczeństwo protokołu.
Decyzje lekarzy.
Kierunek leczenia.
Przyszłość całych rodzin.

Dlatego będziemy dalej weryfikować.
Będziemy dalej pytać.
Będziemy dalej sprawdzać laboratoria.
Będziemy dalej mówić głośno, jeśli coś nie działa.

A teraz prosimy Was o jedno:

jeżeli mieliście podobne doświadczenia - nie zostawiajcie tego w ciszy.

Opiszcie swoją sprawę.
Dołączcie do wspólnej skargi.
Pomóżcie nam pokazać skalę problemu.

Bo nasze dzieci zasługują na prawdziwą, rzetelną i bezpieczną diagnostykę.

Nie na domysły.
Nie na przypadek.
Nie na wyniki, których nikt nie potrafi obronić.

Tylko na dane, które mogą prowadzić do realnej pomocy. 💙

🚨Specjalne podziękowania dla punktów pobrań i kierowników:

Pani Bożena z Alab Kielce - Wapiennikowa
Pani Kinga z Alab Gdynia - Powstania Styczniowego
Pani Renata z Alab Wrocław - Marii Curie Skłodowskiej
Panie z Alab Warszawa - Bluszczańska
Panie Joanny i Natalia z Alab Staszów - Krakowska 49

Dzięki kierownikom i pracownikom tych placówek, byliśmy w stanie zrobić rzetelną diagnostykę i jesteśmy ogromnie wdzięczni za waszą pracę i zaangażowanie dla naszych dzieci.

Adres

Krakowska 49
Staszów
28-200

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Autyzm Dla Każdego umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij