19/08/2025
Panowie,
Kilka słów Łukasza o alkoholu. Sam nie piję już chyba 4 lata 🙂 Nawet nie pamiętam 🙂 I każdemu polecam 🙂
Jakub
Dziś mija 11 lat od dnia, kiedy był pierwszy dzień, w którym wszedłem na drogę trzeźwości.
Ludzie często mnie pytają:
- jak to jest przestać pić? I czy się da?
- jak to jest pić nałogowo?
- po czym poznać objawy, kiedy i jak rozpoznać symptomy.
Pierwszym i głównym symptomem jest to, że gdy samemu ze sobą jest Ci trudno i źle i aby „wytrzymać” w relacji z samym sobą, pijesz albo ćpasz, żeby choć na chwilę poczuć ulgę.
Chcesz mieć:
- spokój,
- odetchnąć,
- uspokoić się,
- ukoić długo tlący się ból,
- poczuć się bardziej wyluzowanym,
- poczuć się jakimś
- być w końcu kimś.
- dla kogoś.
- z kimś.
Alkohol na początku jest fajną, dostępną, szybką opcją na zmianę świata, uczuć, myśli, przekonam – tego, jak siebie postrzegamy, jak inni nas postrzegają pod jego wpływem, na luz i dobrą zabawę. Na ból egzystencjonalny.
Niestety, to co dobre, szybko się kończy. Alkohol dość szybko, i konsekwentnie, zabiera i wysysa z nas to, co najlepsze. W dłuższej perspektywie zostawia nas pustych wewnętrznie i wydrenowanych.
Czasem trudno wytrzymać ze sobą, z problemami, które mamy, z wyzwaniami dzisiejszego świata. Ale alkohol nie powinien być kołem ratunkowym, po które sięgamy.
Pierwsza, najważniejsza lekcja, którą wyniosłem z terapii alkoholowej, to że picie to nie koniec świata ale ważne jest umieć prosić o pomoc i szukać tej pomocy. Jest wokół wielu ludzi i instytucji, które chcą i potrafią pomagać. Świat jest dobrym miejscem – jeżeli my będziemy gotowi, żeby tę pomoc przyjąć.
Mi na tej drodze pomogło wielu ludzi. Wyciągnęli rękę, wyciągali z gówna, w którym się znalazłem. I za to jestem im wdzięczny i bardzo dziękuję. Ale gdyby w tym całym procesie nie było mnie i mojej gotowości, pewnie nadal bym w tym gównie siedział. Albo już w ogóle by mnie nie było.
To, co chciałem dziś powiedzieć – to że to Ty jesteś najważniejszy w całym procesie wychodzenia z uzależnienia. Twoja gotowość, by iść w nowym kierunku – w którym jest lepiej, lżej, zdrowiej. W kierunku, który jest prawdziwy i oparty na prawdzie.
Jeżeli Ty będziesz chciał, to cały wszechświat Ci pomoże, żeby się udało. Życie w trzeźwości jest najlepszą drogą do tego by żyć w spokoju, równowadze, bez przymusu, bez presji- bez tego stale noszonego w sercu ciśnienia i napięcia. Po swojemu - dla siebie. A dopiero później - dla innych.
Jeżeli wierzysz w Boga – Bóg też Ci pomoże i będzie trzymał kciuki za Twój sukces. Za mnie trzymał i mi bardzo pomógł 🔥
Warto o siebie walczyć.
Warto się zmieniać.
Warto żyć inaczej.
Jeżeli potrzebujesz pomocy, Twój syn, mąż, córka, brat, kuzyn – albo znasz kogoś, kto jej potrzebuje – jestem dla Ciebie.
Napisz, zadzwoń – pomogę.
Ode mnie też kiedyś ktoś odebrał telefon, pogadał i pokazał kierunek. Drogę, którą idę już od 11 lat – i z której nie zamierzam zawracać. I za którą jestem sobie także wdzięczny - że dałem sobie szanse na nowe, lepsze, bardziej prawdziwe i wartościowe życie.
Najlepszego ❤️
Łukasz ✌️