21/12/2025
Dzisiaj kilka słów o bardzo ważnej dla historii Żydów puławskich publikacji - Księgi Pamięci Puław.
Księgi pamięci (jid. jizkor-buch, heb. sefer zikaron) zaczęły powstawać po wojnie jako upamiętnienie żydowskich społeczności unicestwionych w Holocauście. Tworzyły i publikowały je ziomkostwa (jid. landsmanshaftn) skupiające imigrantów i Ocalałych z danych miejscowości. Językiem większości publikacji był hebrajski lub jidysz. Miały na ogół podobną strukturę - historia miejscowości i lokalnej gminy, wspomnienia poszczególnych mieszkańców (często członków zespołu redakcyjnego) z życia przed wojną, fragmenty różnych dokumentów czy tekstów (np. poezji), a także opis zagłady społeczności.
Księga Pamięci Puław została wydana w 1964 roku w Nowym Jorku. Na okładce i stronie tytułowej widnieje ozdobny napis w jidysz "Jizkor-buch Pulaw" wpisany w rysunek Bramy Rzymskiej. Przygotowaniem i publikacją zajął się Komitet Księgi Pamięci Puław ze wsparciem ziomkostw puławskich z Francji i Izraela. Głównym redaktorem był dziennikarz Mordechaj Wolf Bernsztajn (pracował również nad księgami kilku innych społeczności), a pracami kierowało kolegium redakcyjne pod przewodnictwem Szmula Wajsa (Wajsbrota). Księga liczy sobie prawie 500 stron zapisanych w jidysz i poza oryginalnymi tekstami (historycznymi, wspomnieniami, itd.) zawiera również kilka wierszy Symchy Sneha (Symchy-Icchoka Rozenblata) oraz dokumentów związanych z Zagładą.
Temat Księgi pojawi się tutaj jeszcze nie raz, natomiast teraz zapraszam do lektury fragmentu na temat historii powstania tej publikacji. Serdecznie dziękuję p. Zbigniew Kiełb, który umożliwił zdobycie tej bezcennej książki :)
"Historia naszej Księgi Pamięci – Izrael Sejden (Zejden/Sajden/Zajden) – ישראל סײדען
Założenie komitetu dla unieśmiertelnienia świętej pamięci gminy (kahału) żydowskiej w Puławach i puławskich Żydów-męczenników było inicjatywą kilku ocalonych rodzin, które przybyły do Nowego Jorku po krwawej wojnie.
Żydzi z naszego miasta zostali wypędzeni przez nazistowskich morderców w grudniu 1939, zaledwie trzy miesiące po wybuchu wojny. Nasi wypędzeni krajanie nigdy więcej nie powrócili do swoich domów.
Po wojnie, w 1948, ja i kilka ocalonych rodzin przybyliśmy do Nowego Jorku. Tam też dowiedzieliśmy się, że istnieją tu dwa puławskie stowarzyszenia. Zwróciliśmy się do obu z prośbą, aby zorganizowały jorcajt na cześć Puławian. Jednak, niestety, nic takiego z ich strony się nie odbyło.
Kilka miesięcy później zebrałem nowo przybyłych żydów z Puław w moim domu i zdecydowaliśmy zorganizować spotkanie rocznicowe na cześć poległych Żydów puławskich. Wynajęliśmy lokal w budynku należącym do „Forwerts” i rozpoczęliśmy przygotowania do spotkania pamięci. Ponownie zwróciliśmy się do obu stowarzyszeń, aby wzięły udział w nabożeństwie żałobnym, jednak tylko kilkoro ich członków przybyło. Znacząca większość zebranych była ocalonymi z Holocaustu. W czasie spotkania postanowiliśmy unieśmiertelnić puławskich męczenników przez wydanie księgi ku ich świętej pamięci.
Podczas zgromadzenia żałobnego wybraliśmy komitet Księgi Pamięci złożony z następujących osób: Etel Brifman, Czarna Lam-Bursztejn (Bursztajn), pani R. Manikow, Mordechaj-Dawid Ajzenman, Szlomo Rozenberg, Szyja Tenenbojm, Awrom Mesinger, Boruch Hochman, Szymon Szwarcberg, Awrumcze Tarcic i Izrael Sejden.
(Mordechaj-Dawid Ajzenman, który wziął na siebie niełatwą rolę sekretarza komitetu, zmarł 29 czerwca 1963. Zostaliśmy w ten sposób pozbawieni jego aktywnej współpracy w czasie, gdy najbardziej potrzebowaliśmy pomocy każdego z naszych krajan. Niestety nie dożył wydania naszej Księgi; cześć jego pamięci.)
Pierwsze posiedzenie odbyło się w domu Szlomo Rozenberga. Zwróciliśmy się wtedy do naszego ważnego i serdecznego kolegi, Szmula Wajsa, aby wziął udział w pracach i bezzwłocznie przybył na spotkanie. Poprosiliśmy wtedy kol. Wajsa, aby objął kierownictwo i odpowiedzialność za prace nad tworzeniem Księgi Pamięci.
Oto historia sprzed dziesięciu lat i przez całe dziesięć lat kol. Wajs przewodził ciężkiej pracy, a dzięki jego wspaniałemu kierownictwu książka ukazuje się właśnie w tym roku.
Zwróciliśmy się do ziomkostwa w Izraelu, które zareagowało bardzo ciepło na pomysł wydania Księgi Pamięci. Jego wkład rzeczowy i finansowy był nieoceniony. Zwróciliśmy się również do ziomkostwa we Francji, które obiecało nam swoją pomoc. Tak oto nasze święte przedsięwzięcie, które rozpoczęliśmy w tak trudnych warunkach, nie mając, ani ziomkostwa w Ameryce, ani żadnych bogatych patronów, udało się doprowadzić dzięki naszym wysiłkom.
Nasza Księga Pamięci, którą zaplanowaliśmy na ok. 300 stron, stopniowo rozrosła się do 500 stron. Nasza Księga Pamięci, przedsięwzięcie tylko Puławian w Stanach Zjednoczonych, połączyła ziomkostwa z wielu miejsc na świecie.
Za wielki sukces uważamy to, że redaktorem naszej Księgi Pamięci został znany, żydowski historyk, Mordechaj W. Bernsztajn, który włożył wiele energii i serca w prace nad naszą kroniką.
Niech czytelnicy naszej książki sami ocenią i docenią jak mała żydowska gmina w Polsce została unieśmiertelniona poprzez niestrudzoną pracę małej grupy ich pozostałych przy życiu krajan.
Nasze podziękowania kierujemy: do Szlomo Rozenberga, który pomagał nam od samego początku prac; do naszego redaktora, Mordechaja Bernsztajna, który nie żałował sił by zebrać i opracować oryginalne historyczne materiały o naszym miasteczku; do kol. Szmula Wajsa, który w najtrudniejszych chwilach uparcie nadzorował prace nad Księgą Pamięci i wszystkich oddanych krajan, członków komitetu, których imiona zostały już wymienione, z których każde na swój sposób przyczyniło się do stworzenia godnej pamiątki naszego unicestwionego miasteczka.
Osobne podziękowania kierujemy do żydowskiego artysty, Ezekiela Szlosa, który, mimo niebycia Puławianinem, wniósł swój wkład w postaci rysunku na stronie tytułowej naszej kroniki.
W imieniu komitetu
Izrael Sejden"