25/09/2026
Za stara na dekolt? Za gruba na mini? Za chuda na obcisłą sukienkę? A może po prostu… za bardzo widoczna?
Lubimy mówić: „Każda kobieta może ubierać się, jak chce.”
Tylko czy naprawdę tak myślimy?
Bo później pojawia się:
„W jej wieku?”
„Przy takiej figurze?”
„Trochę przesadziła…”
„Przecież wiadomo, po co się tak ubrała.”
I nagle kawałek materiału zaczyna być dla nas informacją o charakterze, moralności, dostępności, intencjach, a nawet o tym, jak kobieta „powinna” zostać potraktowana.
A teraz trochę niewygodne pytanie.
Czy przed wyjściem na imprezę zdarzyło Ci się spojrzeć w lustro i pomyśleć nie: „Czy ja się sobie podobam?”, tylko:
„Czy to nie jest za krótkie?”
„Co ludzie pomyślą?”
„Czy nie wyglądam zbyt prowokująco?”
„Czy ktoś nie uzna, że jestem… łatwa?”
A może sama kiedyś spojrzałaś na inną kobietę i w kilka sekund dopisałaś jej historię na podstawie długości spódnicy, głębokości dekoltu albo tego, jak bardzo lubi być zauważana?
Tak z ręką na sercu — robimy to czy nie?
1 października o 18:00 Julita Schwarz stylista i Dominika Brych seksuolożka porozmawiają o tym, kto właściwie ustala granice dobrego smaku, zmysłowości i „stosowności”. I czy modowa wolność naprawdę istnieje, skoro tak często ubieramy się również pod cudze spojrzenie.
👇 Napisz w komentarzu:
Czy kiedykolwiek zostałaś oceniona przez to, jak byłaś ubrana? A może sama złapałaś się na ocenianiu innej kobiety?
Bez udawania. Jestem bardzo ciekawa tej rozmowy.