18/08/2025
Mówi się, że biodra niosą w sobie ciężar stłumionych, niewyrażonych emocji. Otwierając je, dotykamy tego, co dawno ukryte.
Wygięcia odsłaniają serce – chronione jak zbroja przez żebra, stojące na jego straży. To zaproszenie do zaufania i bezbronności.
To, co dzieje się na macie, jest często odbiciem naszych wewnętrznych przeżyć. Wchodząc w praktykę, próbuję zostawić to, co zbędne – ale bagaż doświadczeń, emocji, ran i historii wciąż jest ze mną. To on nadaje sens temu, co pojawia się w ciele i oddechu.
Mostki czy wygięcia nie są tylko fizycznym ruchem. Czasem wymagają zmierzenia się ze strachem, lękiem, napięciem, wstrzymaniem oddechu, ograniczeniami. Praktyka staje się jak terapia – procesem wglądu w siebie.
Z zewnątrz widzimy tylko ostateczny kształt, formę. A w środku kryje się zbiór różnych opowieści – i tak naprawdę, jak powiedziała moja nauczycielka: „nie wiemy nic o drugim człowieku. 🌿💚”
Fot. Zuzanna Krzesińska