22/08/2026
Rolki uczą, rolki bawią, rolki informują, a niedługo zbawią 😉 Rolki… i jeszcze jedna, i jeszcze jedna, i jeszcze jedna.
Tak mija czas wielu osobom.
Problem w tym, że mechanizm stojący za krótkimi filmami został zaprojektowany tak, żebyśmy jak najdłużej nie odkładali telefonu.
I tu pojawia się ciekawy paradoks dotyczący również komunikacji o edukacji. Dziś nawet Ministerstwo Edukacji bardzo chętnie komunikuje się za pomocą rolek. To szybkie, atrakcyjne i łatwe do konsumowania. Tylko czy edukacja i polityka edukacyjna powinny być komunikowane przede wszystkim w formacie zaprojektowanym tak, żeby odbiorca przesuwał palcem dalej?
🟦Przyjrzyjmy się mechanizmowi działania rolek:
🔹 Nieregularne nagradzanie - po nudnym filmiku pojawia się ciekawy, potem śmieszny, potem wzruszający, potem oburzający. I tak lecą w kółko.
Nie wiemy, co pojawi się za chwilę, więc sprawdzamy. Jeszcze raz i znowu, i jeszcze...
🔹 Brak końca (infinite scroll) - wszystko ma początek i koniec: książka ma ostatnią stronę, gazeta się kończy, odcinek serialu ma napisy końcowe, zaś gra może wyświetlić słynne "game over".
Rolki nie mają końca. Interfejs nie mówi:
„To już wszystko, możesz odłożyć telefon i zająć się swoimi sprawami”.
🔹 Minimalny wysiłek - nową treść uruchamiamy jednym ruchem kciuka. Potencjalna nagroda emocjonalna jest ogromna, a koszt fizyczny – praktycznie żaden. To taki dopaminowy fast food w wersji elektronicznej 😉
🔹 Szczególne dopasowanie, bo algorytm nie musi pytać, co lubimy. Obserwuje, przy czym zatrzymujemy wzrok, co oglądamy ponownie, co przesyłamy dalej i na co reagujemy, co komentujemy. W efekcie dostajemy coraz bardziej spersonalizowaną mieszankę treści dopasowaną do naszych zainteresowań, emocji i słabości.
Jak powiedziałby Maks Paradys z „Seksmisji”:
„Permanentna inwigilacja”.
🔹 Specjalnie dopasowany dźwięk + tempo, zastosowane modne trendy muzyczne, zapętlone dźwięki, szybki montaż i zmiana ujęcia mniej więcej co 1,5–3 sekundy sprawiają, że nasz wzrok i słuch pozostają w ciągłej gotowości.
🔹 Natychmiastowa regulacja emocji w prosty sposób:
Nuda? Telefon.
Stres? Telefon.
Zmęczenie? Telefon.
Samotność? Telefon.
Mózg szybko może nauczyć się, że rolka jest najłatwiejszym sposobem na ucieczkę od nieprzyjemnego stanu emocjonalnego.
🟦 Najgorsze jest to, że TikTok, Instagram Reels czy YouTube Shorts mogą nie tylko przyciągać uwagę. Są również performatywne, czyli mogą prowadzić do realnych zachowań. Oznacza to zarówno odkrywanie ciekawych treści, jak i naśladowanie zachowań, szukanie uwagi za wszelką cenę czy podejmowanie ryzykownych wyzwań (challenge), które mogą mieć tragiczne konsekwencje.
🟦 Dochodzą jeszcze problemy z funkcjami poznawczymi. Wnioski z metaanalizy 71 badań obejmujących łącznie 98 299 osób (Nguyen i in., 2025) wskazują na związek częstego korzystania z krótkich form wideo z:
• trudnościami w utrzymaniu uwagi i większą podatnością na rozproszenie,
• wyższym poziomem lęku, stresu, samotności i FOMO,
• niższą satysfakcją z życia,
• pogorszeniem pamięci prospektywnej, czyli pamięci dotyczącej tego, co mamy zrobić w przyszłości.
🟦 Tutaj robi się naprawdę interesująco w kontekście edukacji. Szkoła ma przecież robić coś dokładnie odwrotnego niż rolki:
🧠 uczyć koncentracji,
📖 rozwijać umiejętność czytania dłuższych tekstów,
🔬 wymagać obserwacji i wyciągania wniosków,
🧩 budować rozumienie zamiast natychmiastowej reakcji,
⏳ uczyć odraczania nagrody,
💬 prowadzić do rozmowy, argumentowania i krytycznego myślenia.
Dlatego osobiście nie podoba mi się sytuacja, w której komunikacja o edukacji coraz częściej sprowadza się do kolejnej krótkiej, dynamicznej rolki. Nie dlatego, że rolki są „złe”, bo sama forma nie jest problemem. Problem zaczyna się wtedy, gdy forma zaprojektowana do maksymalizacji czasu spędzanego w aplikacji staje się niemal podstawowym sposobem komunikowania spraw, które wymagają namysłu. Reforma edukacji czy podstawa programowa nie mieszczą się przecież w 60 sekundach. Problemy nauczycieli, uczniów i rodziców wymagają poświęcenia znacznie więcej czasu. Na pewno nie powinny być rozwiązywane za pomocą algorytmu. 😉
🟦 Na koniec mała autodiagnoza:
„Pogorszeniu ulega pamięć prospektywna”.
Nie wiem, jak Państwo, ale ja chyba mam ją pogorszoną bez oglądania rolek. Wchodzę do pokoju i próbuję sobie przypomnieć, po co właściwie przyszłam. 🤦♀️
A potem wracam do telefonu, bo to przecież tylko na chwilę. 😏
🟦 Ważna informacja:
Tekst jest mojego autorstwa, ale grafikę robiła AI 😊