Głośniej

Głośniej edukacja • język • penitencjarystyka •relacje • tematy społeczne
🔊Zostań ze mną, jeśli chcesz rozumieć, co dzieje się z ludźmi.

Prowadzę konsultacje dla rodziców - https://www.pracowniadobregozycia.pl/dla-rodzic

30/09/2026

Naprawdę posłuchaj do końca.
Dużo mówimy o tym, jak chronić się przed przemocą seksualną. Pilnuj drinka. Nie wracaj sama. Napisz, gdzie jesteś. Uważaj.
Znacznie rzadziej pytamy: co zrobić, kiedy to mój kolega zaczyna przekraczać czyjąś granicę?
Sprawa byłej studentki Cornell University jest nadal przedmiotem postępowania, a zarzuty opisane w pozwie nie są prawomocnie ustalonymi faktami. Ale materiały ujawnione w tej sprawie uruchamiają znacznie szerszą rozmowę - o świadkach, grupie i reagowaniu.
Bo zapobieganie przemocy nie może polegać wyłącznie na uczeniu potencjalnych osób pokrzywdzonych, jak mają się przed nią chronić.
Musimy też uczyć ludzi reagowania.
Czasami będzie to „wszystko okej?”. Czasami odciągnięcie kolegi. Czasami wezwanie pomocy. A czasami zwykłe: „stary, stop”.
Nie jesteśmy odpowiedzialni za decyzje innych ludzi. Ale czasami możemy sprawić, że następna decyzja nie zostanie podjęta.
Bo łatwo potępić przemoc po fakcie.
Trudniej odezwać się jako pierwszy, kiedy wszyscy pozostali milczą.

Masz już swój bilet? Bardzo szybko znikają🔥
18/09/2026

Masz już swój bilet? Bardzo szybko znikają🔥

30/08/2026

Niepoczytalność wróciła w ostatnich dniach do publicznej dyskusji za sprawą decyzji sądu w sprawie Mieszka R. I razem z nią wróciły komentarze: „uniknął odpowiedzialności”, „zaraz wyjdzie”, „ktoś mu to załatwił”.
Ta sprawa jest jednak tylko punktem wyjścia.
Bo niepoczytalność to jedna z tych instytucji prawa karnego, o których bardzo łatwo wyrobić sobie opinię, kiedy nie wiemy jeszcze, co właściwie oznacza.
Dlaczego człowieka, który dopuścił się zabójstwa, można nie skazać? Kto i na jakiej podstawie ocenia jego poczytalność? Czy diagnoza choroby psychicznej wystarczy? Co oznacza umorzenie postępowania? Co dzieje się z osobą uznaną za niepoczytalną, jeżeli nadal stwarza zagrożenie? Jak długo może przebywać w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym i kto decyduje o jego wyjściu?
Bo niepoczytalność nie oznacza bezkarności, a zamknięty zakład psychiatryczny nie oznacza wolności.
Dlatego zamiast kolejnego materiału o jednej konkretnej sprawie zrobiłam coś szerszego - zebrałam najważniejsze informacje o niepoczytalności, środkach zabezpieczających i detencji psychiatrycznej, żebyśmy mogli najpierw zrozumieć mechanizm, a dopiero później go oceniać.
🎥 Cały materiał znajdziecie na YouTube GŁOŚNIEJ -> https://youtu.be/znB6po_l0-0?si=jK5qsbNycKHk13Sa

Bo fakty nie zawsze muszą odpowiadać temu, co intuicyjnie wydaje nam się sprawiedliwe. Ale jeśli chcemy o nich dyskutować warto najpierw wiedzieć, o czym właściwie rozmawiamy.

27/08/2026

Czasem naprawdę warto czepiać się słów. I to nie bez powodu, nie po to żeby zakazywać „dla zasady” i nie dlatego, że jedno lepiej napisane zdanie rozwiąże problem stygmatyzacji zdrowia psychicznego.
Tylko dlatego, że język nie istnieje w próżni. Czytają go również osoby, których właśnie dotyczy. Osoby w kryzysie, szukające pomocy albo zastanawiające się, czy to, czego doświadczają, jest już „wystarczająco poważne”, żeby o tym komuś powiedzieć.
Dlatego chciałabym, żebyśmy częściej opisywali doświadczenie człowieka, zamiast robić z niego definicję tego człowieka.
Kryzys może być częścią czyjegoś życia. Nawet bardzo trudną, bolesną i przerażającą.
Ale nadal jest czymś, czego człowiek doświadcza, a nie wszystkim, czym jest.
I może właśnie od takiej drobnej zmiany języka czasem zaczyna się też zmiana tego, jak patrzymy na innych. I jak patrzymy na siebie.
Jeżeli jesteś teraz w trudnym miejscu nie musisz czekać, aż będzie jeszcze gorzej, żeby szukać pomocy🖤

YouTube: https://youtube.com/?si=2fe5vogHgNGpXGMR

22/08/2026

„Niepoczytalny” nie znaczy „niewinny, bo ktoś tak zdecydował”.
Nie znaczy też „niebezpieczny człowiek zaraz wyjdzie na wolność”.
Niepoczytalność ma konkretną definicję prawną. Jej ocena ma konkretną procedurę. A psychoza jest realnym stanem, który może głęboko zmienić sposób, w jaki człowiek odbiera rzeczywistość.
Możemy być wstrząśnięci tym, co wydarzyło się na Uniwersytecie Warszawskim. Możemy myśleć o ofierze i jej bliskich. Możemy uważać, że osoba stanowiąca poważne zagrożenie powinna być izolowana.
I jednocześnie możemy próbować zrozumieć, dlaczego prawo nie traktuje człowieka w ciężkiej psychozie tak samo jak osoby poczytalnej.
Zrozumienie mechanizmu nie jest usprawiedliwianiem czynu.
A choroba psychiczna nie przestaje istnieć tylko dlatego, że jej konsekwencje budzą w nas złość.
—
Źródła prawne: art. 31 § 1 Kodeksu karnego; art. 202–203 Kodeksu postępowania karnego.

16/08/2026

Internet bardzo nie lubi niepewności.
Lubi za to odpowiedzi.
Winny czy niewinny.
Dobry czy zły.
Zmienił się czy się nie zmienił.
Zasługuje czy nie zasługuje.
Wypuścić czy zostawić w więzieniu.
Im bardziej skomplikowana historia, tym bardziej kuszące staje się zamknięcie jej w prostym „tak” albo „nie”.
I być może nie byłoby w tym nic szczególnie niepokojącego, gdybyśmy równie często pamiętali, ile informacji zostało poza kadrem.
Każdy materiał medialny jest selekcją. Ktoś zdecydował, od którego momentu zacznie historię. Które fakty uzna za istotne. Które zmieszczą się w materiale. Które wywołają emocje. Które trafią do tytułu. I w którym miejscu historia się skończy.
My dostajemy efekt tej selekcji.
A potem bardzo łatwo pomylić:
„to wszystko, czego się dowiedziałam”
z „to wszystko, co jest do wiedzenia”.
To ogromna różnica.
Nie chodzi o to, żeby nie mieć opinii. Nie chodzi też o relatywizowanie odpowiedzialności czy udawanie, że niektórych czynów nie można jednoznacznie potępić.
Chodzi o odrobinę pokory wobec granic własnej wiedzy.
Bo można jednoznacznie ocenić czyn i jednocześnie nie mieć wystarczających informacji, żeby przewidzieć przyszłość człowieka, którego ten czyn dotyczy.
Można czegoś nie wiedzieć.
Można nie mieć jeszcze zdania.
Można powiedzieć: „potrzebowałabym więcej informacji”.
I może w świecie, który nieustannie próbuje wyciągnąć z nas natychmiastową reakcję, właśnie to jest jedną z bardziej odpowiedzialnych rzeczy, jakie możemy zrobić.
Mniej pewności tam, gdzie mamy mało danych.
Więcej rozwagi tam, gdzie wydajemy sądy o drugim człowieku.

*Tak - przeczytałam o tej sprawie więcej i wiem, że istnieją również rozmowy z nim, jego mamą i inne materiały. Nie o to chodzi w tej rolce. Nie analizuję tutaj, czy ten konkretny człowiek powinien wyjść na wolność. Analizuję mechanizm, w którym ktoś wybiera dla odbiorcy określony fragment historii, a następnie prosi go o wydanie opinii wymagającej znacznie szerszej wiedzy. Istnienie dodatkowych materiałów nie obala tej tezy - jest właściwie jej najlepszą ilustracją.

społeczny

06/08/2026

Po szczególnie brutalnym przestępstwie potrzeba surowszej kary jest całkowicie zrozumiała. Chcemy jasnego komunikatu, że państwo traktuje krzywdę poważnie, a sprawca poniesie konsekwencje proporcjonalne do czynu.
Problem zaczyna się wtedy, gdy emocjonalnie satysfakcjonującą odpowiedź automatycznie uznajemy za najskuteczniejszą politykę bezpieczeństwa.
Prawo karne pełni wiele funkcji. Ma wyrażać społeczne potępienie, wymierzać sprawiedliwość, izolować osoby niebezpieczne i chronić społeczeństwo. Nie każda z tych funkcji jest jednak tym samym co zapobieganie kolejnym przestępstwom.
Możemy więc jednocześnie uważać, że określony czyn zasługuje na bardzo surową reakcję, i uczciwie pytać, czy kolejne podniesienie wymiaru kary rzeczywiście sprawi, że podobnych czynów będzie mniej.
Bo polityka karna nie powinna być oceniana wyłącznie po tym, jak stanowczo brzmi. Powinna być oceniana również po tym, czy działa.
I być może właśnie tutaj najczęściej mylimy dwie rzeczy:
poczucie, że zrobiliśmy coś zdecydowanego, z dowodem, że zrobiliśmy coś skutecznego.

Źródła:
National Research Council. (2014). The Growth of Incarceration in the United States: Exploring Causes and Consequences. National Academies Press.
National Institute of Justice. (2016). Five Things About Deterrence.
National Research Council. (2012). Deterrence and the Death Penalty. National Academies Press.
National Research Council. (2013). Reforming Juvenile Justice: A Developmental Approach, rozdział „Preventing Reoffending”.
Braga, A. A., Weisburd, D. L., & Turchan, B. (2019). Focused deterrence strategies effects on crime: A systematic review. Campbell Systematic Reviews.

wyrok • kara • penitencjarystyka

Słowo „pedofil” bywa używane jak synonim każdego sprawcy wykorzystania seksualnego dziecka. Zrozumiałe emocjonalnie, ale...
01/08/2026

Słowo „pedofil” bywa używane jak synonim każdego sprawcy wykorzystania seksualnego dziecka. Zrozumiałe emocjonalnie, ale nieprecyzyjne naukowo.
I ta nieprecyzyjność ma konsekwencje.
Jeśli wszystkich sprawców traktujemy jak jednorodną grupę, tracimy z pola widzenia różne mechanizmy prowadzące do krzywdzenia. A bez rozpoznania tych mechanizmów trudniej oceniać ryzyko, dobierać terapię i tworzyć skuteczną profilaktykę.
Jednocześnie rozróżnienie między preferencją a czynem nie może służyć umniejszaniu przemocy. Dla odpowiedzialności za wykorzystanie dziecka nie ma znaczenia, czy sprawca spełnia kryteria konkretnego rozpoznania klinicznego. Dziecko zostało skrzywdzone, a odpowiedzialność ponosi osoba, która przekroczyła jego granice.
Nie chodzi więc o łagodniejsze słowa dla sprawców.
Chodzi o dokładniejszą wiedzę, która pozwala skuteczniej chronić dzieci.
Zrozumienie nie jest usprawiedliwieniem.�Ale bez zrozumienia trudno skutecznie zapobiegać.

𝙹𝚎𝚜𝚕𝚒 𝚌𝚣𝚢𝚝𝚊𝚜𝚣 𝚝𝚎𝚗 𝚙𝚘𝚜𝚝 𝚒 𝚛𝚘𝚣𝚙𝚘𝚣𝚗𝚊𝚓𝚎𝚜𝚣 𝚞 𝚜𝚒𝚎𝚋𝚒𝚎 𝚞𝚝𝚛𝚣𝚢𝚖𝚞𝚓𝚊𝚌𝚎 𝚜𝚒𝚎 𝚣𝚊𝚒𝚗𝚝𝚎𝚛𝚎𝚜𝚘𝚠𝚊𝚗𝚒𝚎 𝚜𝚎𝚔𝚜𝚞𝚊𝚕𝚗𝚎 𝚍𝚣𝚒𝚎𝚌𝚖𝚒, 𝚊𝚕𝚎 𝚗𝚒𝚎 𝚜𝚔𝚛𝚣𝚢𝚠𝚍𝚣𝚒𝚕𝚎𝚜(-𝚊𝚜) 𝚣𝚊𝚍𝚗𝚎𝚐𝚘 𝚍𝚣𝚒𝚎𝚌𝚔𝚊, 𝚙𝚘𝚜𝚣𝚞𝚔𝚊𝚗𝚒𝚎 𝚜𝚙𝚎𝚌𝚓𝚊𝚕𝚒𝚜𝚝𝚢𝚌𝚣𝚗𝚎𝚓 𝚙𝚘𝚖𝚘𝚌𝚢 𝚖𝚘𝚣𝚎 𝚋𝚢𝚌 𝚗𝚊𝚓𝚠𝚊𝚣𝚗𝚒𝚎𝚓𝚜𝚣𝚊 𝚍𝚎𝚌𝚢𝚣𝚓𝚊, 𝚓𝚊𝚔𝚊 𝚙𝚘𝚍𝚎𝚓𝚖𝚒𝚎𝚜𝚣. 𝚃𝚎𝚛𝚊𝚙𝚒𝚊 𝚗𝚒𝚎 𝚜𝚕𝚞𝚣𝚢 𝚞𝚜𝚙𝚛𝚊𝚠𝚒𝚎𝚍𝚕𝚒𝚠𝚒𝚊𝚗𝚒𝚞 𝚝𝚊𝚔𝚒𝚌𝚑 𝚖𝚢𝚜𝚕𝚒. 𝙹𝚎𝚓 𝚌𝚎𝚕𝚎𝚖 𝚓𝚎𝚜𝚝 𝚗𝚊𝚞𝚌𝚣𝚎𝚗𝚒𝚎 𝚜𝚒𝚎 𝚔𝚘𝚗𝚝𝚛𝚘𝚕𝚒 𝚗𝚊𝚍 𝚗𝚒𝚖𝚒, 𝚣𝚖𝚗𝚒𝚎𝚓𝚜𝚣𝚎𝚗𝚒𝚎 𝚛𝚢𝚣𝚢𝚔𝚊 𝚜𝚔𝚛𝚣𝚢𝚠𝚍𝚣𝚎𝚗𝚒𝚊 𝚍𝚛𝚞𝚐𝚒𝚎𝚐𝚘 𝚌𝚣𝚕𝚘𝚠𝚒𝚎𝚔𝚊 𝚒 𝚘𝚌𝚑𝚛𝚘𝚗𝚊 𝚙𝚘𝚝𝚎𝚗𝚌𝚓𝚊𝚕𝚗𝚢𝚌𝚑 𝚘𝚏𝚒𝚊𝚛. 𝙿𝚛𝚘𝚜𝚣𝚎𝚗𝚒𝚎 𝚘 𝚙𝚘𝚖𝚘𝚌, 𝚣𝚊𝚗𝚒𝚖 𝚍𝚘𝚓𝚍𝚣𝚒𝚎 𝚍𝚘 𝚙𝚛𝚣𝚎𝚜𝚝𝚎𝚙𝚜𝚝𝚠𝚊, 𝚓𝚎𝚜𝚝 𝚊𝚔𝚝𝚎𝚖 𝚘𝚍𝚙𝚘𝚠𝚒𝚎𝚍𝚣𝚒𝚊𝚕𝚗𝚘𝚜𝚌𝚒. 𝙽𝚊𝚓𝚠𝚊𝚣𝚗𝚒𝚎𝚓𝚜𝚣𝚎 𝚓𝚎𝚜𝚝 𝚝𝚘, 𝚋𝚢 𝚣𝚊𝚍𝚗𝚎 𝚍𝚣𝚒𝚎𝚌𝚔𝚘 𝚗𝚒𝚎 𝚣𝚘𝚜𝚝𝚊𝚕𝚘 𝚜𝚔𝚛𝚣𝚢𝚠𝚍𝚣𝚘𝚗𝚎.

Źródła: World Health Organization. (2024). ICD-11 Clinical Descriptions and Diagnostic Requirements for Mental, Behavioural and Neurodevelopmental Disorders.
American Psychiatric Association. (2013). Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders (5th ed.).
Seto, M. C. (2009). Pe******ia. Annual Review of Clinical Psychology, 5, 391–407.
Pastwa-Wojciechowska, B., & Kowalczyk, M. H. (2024). Przestępstwa seksualne. W: D. Woźniakowska-Fajst, P. Chomczyński & P. Frąckowiak (red.), Kryminologia. Teoria i praktyka (rozdz. 13, s. 235–247). Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

29/07/2026

Bardzo łatwo jest odpowiedzieć na pytanie: „Ile kosztuje utrzymanie więźnia?”
Znacznie trudniej odpowiedzieć na pytanie: „Ile kosztuje społeczeństwo przestępca, który po wyjściu z więzienia popełnia kolejne przestępstwo?”
I mam wrażenie, że właśnie między tymi dwoma pytaniami przebiega jedna z największych różnic w myśleniu o karze.
W debacie publicznej często sprowadzamy więzienie do kosztu. Do liczby. Do rachunku, który płaci podatnik.
Ale polityka karna nigdy nie jest tylko ekonomią.
To również odpowiedź na pytanie, jakim państwem chcemy być.
Czy kara ma przede wszystkim odpłacać za wyrządzone zło? Czy ma chronić społeczeństwo przed kolejnymi ofiarami? A może jedno i drugie?
Nie wiem, czy istnieje system idealny.
Wiem natomiast, że jeśli chcemy rozmawiać o więzieniach, warto zacząć od zrozumienia filozofii, która za nimi stoi, a nie od zdjęcia celi czy kwoty, którą widzimy w nagłówku.
Bo czasem najdroższym rozwiązaniem wcale nie jest to, które wydaje się najdroższe.

penitencjarystyka • osadzony • więzienie • system

Adres

Poznan

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Głośniej umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Głośniej:

Skróty

Udostępnij

Kategoria