Szwedzki Punkt Widzenia

Szwedzki Punkt Widzenia Prowadzę przez meandry kultury szwedzkiej i skandynawskiej, uczę języka, prowadzę blog.

Obserwuję szwedzkie społecześntwo i kulturę, analizuję, burzę mity i pragnę pokazać prawdziwą Szwecję ;)

21/09/2026

Czy autobus z napisem "Ej i trafik" na wyświetlaczu zawiezie Cię tam, gdzie chcesz? Sprawdźmy! 🚌🚎

18/09/2026

To, że natura jest dla Skandynawów ważna, wie chyba każdy 🌳🌿 Dziś o najważniejszym szwedzkim prawie - prawie wszystkich ludzi Allemansrättensdag!

Co podoba Ci się najbardziej? Daj mi znać! ☺️☺

# #

17/09/2026

Nie wiem, nie wiem, nie wiem... Jak powiedzieć to trochę ładniej?
Pokazuję Ci trzy zwroty, których możesz użyć w zamian. Obejrzyj i ćwicz ze mną!

Siedem sióstr – choć podobne, to każda inna. Znakiem charakterystycznym sióstr Leskinen są brązowo-rude bujne czupryny, ...
15/09/2026

Siedem sióstr – choć podobne, to każda inna. Znakiem charakterystycznym sióstr Leskinen są brązowo-rude bujne czupryny, krnąbrność, dzikość i nieokrzesanie. Każda z nich ma jednak swoją odrębność – jedna poluje, druga sprawdza się w artystycznych pracach ręcznych, kolejna porywająco opowiada, a jeszcze inna jest oddana Bogu. Wszystkie jednak są córkami słynnego łowcy niedźwiedzi i bohaterkami nowo wydanej w Polsce powieści Anneli Jordahl w przekładzie Agaty Teperek.

Pewnego dnia, po śmierci rodziców, decydują się na życie w dziczy, głęboko w lesie na szwedzko-fińskim pograniczu. W związku z surowym, północnym klimatem zmagają się nie tylko z mrozem i śniegiem, ale również z brakiem pożywienia, czyhającą dookoła zwierzyną, ale chyba przede wszystkim z sobą nawzajem. Każda z nich broni własnych racji, bójki, przepychanki i słowne obrzucanie się błotem są na porządku dziennym. Johanna, najstarsza z sióstr, stara się trzymać pieczę nad siostrami, jednak jej sposoby bywają, delikatnie mówiąc, kontrowersyjne. Po pewnym czasie można dostrzec pewnego rodzaju rozłam w grupie – kłótnie i apodyktyczność niektórych sióstr stają się nie do wytrzymania. Mimo dużej śmiałości i wręcz nieustraszoności, niejednej z nich wciąż brakuje odwagi, by opuścić stado.

To, co najbardziej zaskoczyło mnie w trakcie lektury to bezwzględność i obojętność względem siebie nawzajem. Cała ta ich wyprawa ma na celu podtrzymanie zasad i tradycji plemienia, zaskakująca wręcz wydaje się wrogość do pozostałych sióstr. I choć ich sposób życia z pewnością jest niestandardowy, szokujący i rażący, to jednak wydaje się realny. Natomiast dużą sprzeczność w mojej głowie wywoływały sceny „pożywiania” się dziewcząt porterami i papierosami, a także wątki cielesne – na Boga, przecież najmłodsza z sióstr ma zaledwie dwanaście lat!

Po przeczytaniu tytułu i opisu powieści od razu skojarzyłam nawiązanie do fińskiej książki Aleksisa Kiviego „Siedmiu braci”. Wydało mi się bardzo ciekawe to, że autorka podjęła się spisania podobnej historii z punktu widzenia kobiet, w duchu równouprawnienia i feminizmu. Te hasła są dla mnie bardzo ważne. Niemniej jednak za irytujące uważam to, że opowiadając o wyzwoleniu kobiet jakby automatycznie zaczyna się używać wulgarnego języka. Nie odnalazłam w książce obiecanego manifestu nieskrępowanej kobiecości. Anneli Jordahl niestety w tym aspekcie mnie zawiodła.

„Córki łowcy niedźwiedzi” cztery lata temu zostały nominowane do bardzo prestiżowej szwedzkiej nagrody Augustpriset. W uzasadnieniu napisano, że jest to „buntownicza powieść o siostrzeństwie, przemocy i samotności (…). [Siostry] wyruszają do lasu, by przetrwać – w walce między naturą, a kulturą, pochodzeniem, a cywilizacją, pożądaniem i pociągiem do edukacji. Szalona opowieść o pragnieniu odłączenia się od społeczeństwa i cenie, jaką się za to płaci.” I choć generalnie zgadzam się z tą motywacją, to mam z tą książką pewien problem. Dość nużąca wydała mi się część, w której autorka opisywała życie w dziczy, co rusz to kolejne libacje i niekończące się kłótnie. Dopiero w ostatnim rozdziale (cała książka składa się z trzech) dostrzegłam pewnego rodzaju głębię, przekaz autorki, zaczęłam utożsamiać niektóre zachowania i sytuacje z prawdziwym życiem.

Książka Anneli Jordahl zapowiadała się bardzo dobrze. Nominowana do prestiżowej nagrody literackiej historia o dzielnych, buntowniczych siostrach – czegóż chcieć więcej? Moje oczekiwania były duże. Nie do końca jednak potrafię umieścić książkę w mojej prywatnej hierarchii. Z pewnością mogłabym wskazać dużo bardziej fascynujące tytuły, jednak po przeczytaniu zakończenia uważam, że jest w niej coś frapującego i nie absolutnie nie można jej odmówić bycia szokującą i odważną.

Współpraca z Wydawnictwo Czarne
🇸🇪

08/09/2026

 Smögen zna chyba każdy - z pewnością widzieliście je na pocztówkach, reklamówkach, a nawet w podręcznikach. To oblegana...
07/09/2026



Smögen zna chyba każdy - z pewnością widzieliście je na pocztówkach, reklamówkach, a nawet w podręcznikach. To oblegana latem perła, w której zamknięto całą kwintesencję Szwecji. 🛥🚣

#

 Dziś mała perełka - Lysekil 😉Morze, foki i święty spokój. 🦭🌊A do tego, jedyny w Szwecji prawdziwy fiord!Wiedzieliście o...
18/08/2026



Dziś mała perełka - Lysekil 😉
Morze, foki i święty spokój. 🦭🌊A do tego, jedyny w Szwecji prawdziwy fiord!
Wiedzieliście o tym? Potraficie odróżnić fiord od szkieru? Jestem ciekawa! 😉

14/08/2026

Trochę o użyciu szwedzkiego "faktiskt", czyli "faktycznie".
Posłuchaj i dowiedz się, jak mówić poprawnie! 🤩

#

 Szwecja jest piękna, mam nadzieję, że każdy z Was to wie😉Zapraszam Was na wycieczkę po jej zachodnim wybrzeżu w kilku p...
11/08/2026



Szwecja jest piękna, mam nadzieję, że każdy z Was to wie😉
Zapraszam Was na wycieczkę po jej zachodnim wybrzeżu w kilku postach! Zaczynamy od niezwykłego muzeum w samym sercu Göteborga 💜
Kolejne już wkrótce 😉

Kto był? Kto chce pojechać? 😉🏎🚘🚐

Wczoraj obchodziliśmy wielkie, międzynarodowe święto - Mumindagen, czyli Dzień Muminków. Choć w Polsce może nic wielkieg...
10/08/2026

Wczoraj obchodziliśmy wielkie, międzynarodowe święto - Mumindagen, czyli Dzień Muminków. Choć w Polsce może nic wielkiego się nie działo, to Finlandia, bo to stamtąd pochodzą te małe trolle, kompletnie oszalała. W Finlandii zobaczymy je nawet na samolotach linii Finnair ✈

Ale skoro Muminki są fińskie, to dlaczego Szwedzi również za nimi szaleją? A no dlatego, że część Finlandii jest szwedzkojęzyczna, a Tove Jansson, która stworzyła te postaci i napisała o nich książki, była właśnie Finką szwedzkojęzyczną. Zmarła 9 sierpnia 2001 roku, stąd też data święta trolli.

Na zdjęciach kilka moich muminkowych gadżetów. Pochwalicie się swoimi? Którą postać lubicie najbardziej? 😉🤔

Adres

Poznan

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Szwedzki Punkt Widzenia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Szwedzki Punkt Widzenia:

Skróty

Udostępnij