13/06/2026
Gdybym tak zliczyła ilość treningów jakie już w życiu zrobiłam…byłaby niezła sumka (a zapewniam, że większość z nich zaczynała się od „nie chce mi się”).
Nie mogę zaprzeczyć, że w tym obszarze mojego życia wyrobiłam sobie dyscyplinę. Zmieniałam wielokrotnie rodzaj i miejsce treningu, ale podstawy są niezmienne: siła, koordynacja, mobilność, elastyczność, stabilizacja i wytrzymałość. Jednym słowem: wszechstronność. Czasami zmniejszałam intensywność, ale zawsze robiłam „coś”.
Morał jest taki, żebyś Ty też działał „pomimo”. Przyznaj przed sobą czego szczerze potrzebujesz, aby być sprawnym i zacznij to robić (chociaż przyznam szczerze, że jako trenerka najczęściej obserwuję brak wystarczającej siły mięśniowej u moich klientów). I wiesz co? Serio możesz zmieniać, testować i szukać ruchu który będzie „fajny” na dany moment Twojego życia. I jeszcze to 👉🏻szukaj „swoich” ludzi , bo nie każdy trener będzie człowiekiem, który będzie do Ciebie pasować. Może to nie rodzaj aktywności Ci nie odpowiada, ale sposób w jaki to przekazuje po prostu nie przemawia do Ciebie?