15/08/2025
na rany Chrystusa...
Marcin Możdżonek, niegdyś wybitny siatkarz reprezentujący barwy biało-czerwone, obecnie radny Olsztyna oraz prezes Naczelnej Rady Łowieckiej, zapowiedział złożenie skargi na mnie do komisji Etyki Poselskiej w związku z wczorajszą publikacją listu otwartego do myśliwych.
Pan Marcin nazwał list „ściekiem” i zapowiedział, że nie pozwoli by obrażać 130 tys. myśliwych z całej Polski. Zaznaczył również, że pomaganie zwierzętom jest godne pochwały, a ja atakuje go jako człowieka, a także sportowca.
Panie Marcinie, dziękuję, że staje pan w obronie pokrzywdzonych i atakowanych myśliwych. Dorosłych ludzi, którzy tak jak i pan, wybrali za hobby strzelanie do zwierząt. Ja stanąłem po drugiej stronie barykady, po stronie zwierząt, one głosu nie mają, a szkoda. Nie są w stanie złożyć skargi na pana i innych myśliwych.
Są bezbronne, są łatwym celem, nie wymagają tłumaczenia.
Co do pana, nigdy nie podważałem pana osiągnięć sportowych, a zawsze uznawałem pana za ważną i wybitną postać naszej reprezentacji. Kiedyś ja wstawałem wczesnym rankiem by oglądać i kibicować panu i pana kolegom.
Dziś to pan wstaje wcześnie rano, zamienił boisko na las i zamiast asów serwisowych wybiera pan dużo łatwiejszą zagrywkę.
Nic nie jest dane na zawsze, a przede wszystkim szacunek.
Ceniłem pana jako sportowca, dziś nie cenię pana jako myśliwego.