16/04/2026
"Idąc tropem ludożerców, tą ścieżką zuchwałą
Widzę, że i hejterów jest wokół nie mało.
Ukryci za martwą stukotu klawiaturą
wypisują wciąż bzdurę za bzdurą.
Łatwo być oprawcą w tym świecie cyfrowym
Gdy ludzki ból i cierpienie nie zaprząta Ci głowy... ."
Nie mam i nigdy nie miałam watpliwości, że nasza "współczesna młodzież" potrafi być wrażliwa i uważna – trzeba tylko stworzyć jej przestrzeń, w której może to pokazać. Ostatnia lekcja języka polskiego była taką właśnie okazją i jednocześnie najlepszym dowodem na to, jak wiele młodzi ludzie widzą, czują i rozumieją, bo "człowiek nie jest do zjadania, tylko do spotkania".
"Piszę do Was, bo dziś znowu,
straciliśmy dzień bez powodu.
Wciągacie nas w swój świat
bez dotyku i zapachu jak kwiat... ."
Inspiracją do naszej pracy stał się utwór List do ludożerców autorstwa Tadeusza Różewicza – tekst niezwykle prosty w formie, a jednocześnie boleśnie aktualny. Rozmawialiśmy o tym, kim są współcześni „ludożercy” i czy to określenie rzeczywiście dotyczy tylko świata przedstawionego w wierszu… czy może także naszej codzienności.
Efektem tych rozmów były wspaniałe prace. Uczniowie napisali własne wiersze inspirowane przesłaniem utworu Różewicza, a następnie zaprezentowali je w formie plakatów edukacyjnych. Każda praca była osobistą wypowiedzią, próbą nazwania emocji, zauważenia drugiego człowieka, zatrzymania się na chwilę w świecie, który tak często pędzi bez refleksji, "zapatrzony w telefon".
I właśnie ta uważność zachwyca najbardziej. W uczniowskich tekstach pojawiały się słowa o obojętności, pośpiechu, braku empatii – ale też o nadziei, o potrzebie dobra, o drobnych gestach, które mogą zmieniać rzeczywistość. Widać było, że młodzi autorzy nie tylko zrozumieli sens wiersza, ale przede wszystkim odnieśli go do własnych doświadczeń.
Forma plakatów pozwoliła im pójść o krok dalej. Słowo połączyło się z obrazem, kolorem, symbolem. Powstały prace przemyślane, dopracowane, często bardzo poruszające. Niektóre oszczędne w środkach, inne pełne ekspresji – wszystkie autentyczne.
Patrząc na te plakaty, miałam wrażenie, że uczestniczę w małej galerii sztuki – takiej, w której najważniejszy jest głos młodego człowieka.
To była lekcja nie tylko o poezji czy formach atrakcyjnego prezentowania treści. To była lekcja o wrażliwości, o uważności na drugiego człowieka, o odpowiedzialności za słowo. 🩷
"Drodzy ludzie
proszę
Nie zjadajcie się słowami
nie gryźcie spojrzeniem
kiedy ktoś się myli
nie oceniajcie w pośpiechu
jakby drugi człowiek
był do zjedzenia...
zostawcie miejsce na ciszę
na wysłuchanie
na zwykłe zrozumienie
bo ludożerstwo
zaczyna się
od małych rzeczy
od jednego słowa za dużo
od śmiechu nie w porę
Proszę bądźcie dla siebie ludźmi"