26/09/2026
Z reguły nie zobaczycie mnie tutaj samej… 🥹
Chyba że przychodzi ten jeden, wyjątkowy dzień w roku. Mój dzień. 🤍
Od zawsze lubię obchodzić urodziny. To taki moment, kiedy choć na chwilę zatrzymuję się w całym tym pędzie i znajduję czas na rzeczy, które przez resztę roku odkładam na „później”.
I kiedy tak sobie myślę o tym, czego przez ostatnie lata najbardziej pragnęłam… chyba mogę powiedzieć, że jedno z moich największych marzeń już się spełniło. Mam obok siebie największego i najwierniejszego przyjaciela. 🐾🤍 I możecie wierzyć albo nie, ale przy nim czuję się o niebo pełniejsza.
Z wiekiem chyba coraz bardziej rozumiem, że plany, marzenia i cele nie są czymś stałym. Zmieniamy się my, zmienia się nasze życie, czasem chcemy więcej, czasem mniej, a czasem po prostu czegoś zupełnie innego niż jeszcze rok temu.
Dlatego gdybym dziś mogła złożyć sobie jedno życzenie, chciałabym, żeby kolejny rok przyniósł mi jeszcze więcej pięknych ludzi, rozmów, spotkań i relacji. 🤍
Dzięki Przystani mam ich w swoim życiu naprawdę mnóstwo i za każdą z tych osób jestem ogromnie wdzięczna. To chyba jedna z najpiękniejszych rzeczy, jakie mogłam dostać od życia.
Bardzo chcę żyć na 100%. Choć prawda jest taka, że nie zawsze mam na to siłę. Czasem rzeczywistość przytłacza mnie tak bardzo, że trudno jest żyć nawet na 1%. A ta nieustanna gonitwa za tym, żeby być lepszą, bardziej produktywną, bardziej „idealną” (szczególnie w świecie Instagrama) wcale tego nie ułatwia.
Co roku w swoje urodziny wyznaczam sobie jakiś cel.
I w tym roku… wybieram siebie. 🤍
Swoje potrzeby, swój spokój, swój mindset i trochę więcej troski o samą siebie. Bo przez ostatni czas zdecydowanie za bardzo odłożyłam siebie na później.
A przy okazji… chyba najwyższa pora wrócić do formy, bo po roku w Przystani ewidentnie pozwoliłam sobie na odrobinę za dużo. 😆🫣
Więc wchodzę w kolejny rok życia z wdzięcznością za to, co już mam, ciekawością tego, co przede mną i z obietnicą, że tym razem trochę częściej wybiorę… siebie. 🤍
Happy birthday to me. 🥹🎂✨