21/08/2026
W ostatnich miesiącach pracowaliśmy nad wyzwaniem związanym z Warmińsko-Mazurska Biblioteka Pedagogiczna im. Karola Wojtyły w Elblągu. Podczas badan pojawiły się te same i podobne sygnały zmian.
LIBRARY OF EXPERIENCES. W pracy analityka trendów nie jest najciekawsze analizowanie samych trendów. O wiele bardziej zajmujące jest wyszukiwanie tzw. sygnałów zmian, czyli drobnych przejawów tego, co kiedyś może złożyć się na trend.
Ostatnio natknąłem się na zjawisko (sygnał), który nazywa się LIBRARY OF EXPERIENCES. Wydało mi się ono interesujące w kontekście innych zjawisk, takich jak chociażby LIBRARY OF THINGS czy BIBLIOTEK JAKO TRZECICH MIEJSC. Widać, że rozumienie bibliotek zmienia się i idzie w stronę głębszej transfomracji tych instytucji.
Czym jest Library of Experiences? Niektórzy powiedzą, że to rozwinięcie idei biblioteki rzeczy, która wypożycza nie tylko książki, ale wiele innych przedmiotów. W Library od Experiences wypożycza się jednak coś więcej, bo przedmiotem wymiany są MOŻLIWOŚCI DOŚWIADCZANIA CZEGOŚ.
I tym właśnie jest LIBRARY OF EXPERIENCES, miejscem dostępu do doświadczeń, emocji i wrażeń, które można doznać za pomocą przedmiotów. W Library of Experiences przedmioty stanowią środek umożliwiający przeżycie czegoś, nauczenie się czegoś lub zrobienie czegoś, co wiąże się z pozytywnymi emocjami.
Jak to działa w praktyce? Nie wypożyczam teleskopu. Dostaję możliwość obserwowania nieba. Nie korzystam z drukarki 3D. Dostaję możliwość zaprojektowania i wykonania własnego przedmiotu. Nie wypożyczam instrumentu. Dostaję możliwość spróbowania gry na instrumencie bez konieczności jego zakupu. Nie otrzymuję tylko wejściówki do muzeum. Dostaję dostęp do doświadczenia kultury, na które być może normalnie nie mógłbym sobie pozwolić.
Niby coś oczywistego, ale w kontekście bibliotek zmienia to wiele. Dlaczego? Bo w tradycyjnej bibliotece punktem wyjścia jest fizyczny zasób (książka, płyta, etc.), a w Library of Experiences POTRZEBA lub ASPIRACJA. Jeśli tak zdefiniujemy rolę biblioteki, to zmienia się architektura usług - biblioteka staje się dostawcą doświadczeń.
W praktyce wyglądać to może mniej więcej tak: jeśli biblioteka posiada w swoich zasobach aparaty fotograficzne, to nie wypożycza wyłącznie samych aparatów, ale organizuje kurs fotografii, umożliwia udział w spacerze fotograficznym, daje dostęp do programów do obróbki zdjęć lub organizuje wystawę prac.
Co ciekawe, biblioteka nie musi posiadać wszystkich zasobów, może być HUBEM (koncentratorem) rozmaitych usług, które łączą inne instytucje. Tego rodzaj współpracy i sieciowania usług jest możliwy, ponieważ biblioteki są instytucjami, które posiadają niski punkt wejścia i wysoki poziom społecznego zaufania.
I nie jest to idea papierowe. Tego rodzaju biblioteki działają w USA i Kandzie (bardziej jako programy biblioteczne niż odrębne biblioteki, oczywiście). Oferują bezpłatny dostęp do muzeów i instytucji kultury, prowadzą programy obserwowania kosmosu, organizują zajęcia filmowe, ogrodnicze, wycieczki i uczą korzystania z technologii.
Library of Experiences daje wiele nowych możliwości i zachęt dla użytkowników. Można sobie wyobrazić programy pt. "100 rzeczy, które możesz zrobić dzięki karcie bibliotecznej" albo paszporty doświadczeń bibliotecznych. Można pożyczać hobby, można realizować program "zrób coś pierwszy raz z biblioteką" czy realizować stypendia doświadczeń organizowane przez bibliotekę. Można przeżyć książkę, można ją wyprowadzić poza bibliotekę i spotkać się z rzeczywistością, którą opisuje, można też wejść w rolę jej bohaterów. Możliwości jest tyle, ile pomysłów są w stanie stworzyć pracownicy tego rodzaju biblioteki.
Z tym was zostawię i pędzę do roboty ...