21/06/2026
Kilka dni temu byłam na sesji sound healingu u Jany, która tworzy w Olsztynie studio .relaks ✨
To był mój pierwszy raz na tego rodzaju sesji. Byłam przekonana, że będzie po prostu przyjemnie, że posłucham na żywo znanych mi już dźwięków, takich jak misy tybetańskie czy gongi.
Jednak już po rozpoczęciu sesji przeżyłam ogromne zaskoczenie.
Usłyszałam i poczułam w ciele (oraz na własnej skórze) dźwięki, które wcześniej znałam jedynie z filmów. Nie miałam pojęcia, że instrumenty znajdujące się w studiu potrafią wydawać tak głębokie i nietypowe odgłosy.
Towarzyszyły mi trójwymiarowe dźwięki, czułam się, jakbym leżała na plaży nad oceanem, słysząc głęboki, odurzający szum fal lub coś na wzór śpiewu wielorybów 🐋🌊
Najbardziej zaskoczyły mnie, ja to tak nazywam, dźwięki kinowe. Brzmiały zupełnie jak te, które podkłada się w horrorach lub kryminałach. O dziwo, nie było to stresujące ani przerażające, a niezwykle ciekawe,wywoływało wręcz niecodzienny, fascynujący dreszcz na skórze.
Zdecydowanie to nie był mój ostatni raz! Myślę, że taka sesja to idealne rozwiązanie dla kogoś, kto czuje się przebodźcowany, a jednocześnie tradycyjna medytacja w ciszy przychodzi mu z trudnością.
🔮 Jak wyglądała sesja?
Wchodząc do studia Jany, od razu czujesz piękne zapachy olejków eterycznych,lawendy i ziół.
Całe miejsce jest bardzo kameralne, wypełnione odcieniami fioletu, pięknymi dodatkami i kwiatami. Do wyboru masz leżenie na wygodnej macie na podłodze lub relaks w wiszącym hamaku. Ja wybrałam podłogę i super było to, że w trakcie mogłam dowolnie zmieniać pozycje.
Aby w pełni się zrelaksować, dostajesz poduszkę, wałek, koc, opaskę na oczy oraz cudownie pachnącą poduszeczkę lawendową.
Po wszystkim jest chwila na pobycie w ciszy, a na koniec pojawiają się karty intuicyjne i rozgrzewająca herbata 🫖🌿
Podczas sesji nie tylko głęboko odpoczęłam, ale przyszedł do mnie ogrom inspiracji, ponieważ dźwięki silnie wpływają na moją wyobraźnię i myśli.
Zdecydowanie jest to forma relaksu, którą będę praktykować częściej!