10/06/2026
Na karku mam już prawie 50-tkę. Licznik bije, czas ucieka, a ciało czasem przypomina o upływających latach. Ale wiecie co? Kiedy wchodzę do Melona, ten czas nagle się zatrzymuje.
Sport dał mi siłę, kiedy najbardziej jej potrzebowałem. Natomiast to Wy i atmosfera, którą razem tworzymy, daje mi spokój i satysfakcję. Patrzę w lustro podczas treningu i nie widzę faceta z siwiejącymi włosami czy zmęczeniem na twarzy. Widzę kogoś, kto dzięki Wam rodzi się na nowo z każdym kolejnym dniem, z każdym wspólnym treningiem.
Robić coś, co się kocha – bezcenne.
Być w miejscu, które daje Ci siłę – konieczność.
Dawać coś od siebie – obowiązek, który wraca z podwójną siłą. 💪✨
Widzimy się we wrześniu :-)