Sto żyć. ALS

Sto żyć. ALS „Sto żyć. ALS” – kampania edukacyjna Stowarzyszenia Dignitas Dolentium

14/11/2025

RUSZYŁY KONKURSY NARODOWEGO FUNDUSZU ZDROWIA NA OŚRODKI LECZĄCE STWARDNIENIE ZANIKOWE BOCZNE Z MUTACJĄ W GENIE SOD1 W RAMACH PROGRAMU B.176!

Z ogromną radością informujemy, że rozpoczęły się postępowania konkursowe mające na celu wyłonienie placówek medycznych, które będą realizować program lekowy B.176 (Leczenie chorych na stwardnienie zanikowe boczne). Konkursy ruszyły w województwie mazowieckim oraz lubelskim. To pierwsze postępowania konkursowe w Polsce. Bardzo się cieszymy i z niecierpliwością czekamy na kolejne konkursy szczególnie tam, gdzie na leczenie czekają już pacjenci.

Po wyłonieniu ośrodków leczniczych, które spełnią warunki konkursu, nastąpi zakontraktowanie ośrodków i rozpoczęcie programu lekowego B.176

• Rozpoczęcie realizacji świadczeń w województwie Mazowieckim planowane jest od 13 stycznia 2026 roku.
• Rozpoczęcie realizacji świadczeń w województwie lubelskim planowane jest od 21 stycznia 2026 roku

Co oznacza ten konkurs dla Pacjentów z mutacją w genie SOD1?

Dostęp do bezpłatnego leczenia terapią tofersen, który został objęty refundacją od 1 października 2025 roku.

Będziemy was informować o kolejnych postępowaniach konkursowych oraz placówkach, które zostały wyłonione w drodze konkursu.

--------------------------------------------------------------------------------
Informujemy, że niniejsza notatka ma charakter informacyjny. Szczegółowe warunki konkursu (kod postępowania: 07-26-000010/SZP/03/5/03.0000.476.02/01) oraz wymagania dotyczące ośrodków realizujących programy lekowe są regulowane odpowiednimi Zarządzeniami Prezesa NFZ oraz Rozporządzeniami Ministra Zdrowia

Źródło:
1. pstlst@default+start" rel="ugc" target="_blank">https://snrl.nfz-warszawa.pl/ap-pubpst/user/pst/pstlst@default+start Dostęp z dnia 13.11.2025 r.
2. pstlst@default" rel="ugc" target="_blank">https://www-2.nfz-lublin.pl/ap-pubpst/user/pst/pstlst@default Dostęp z dnia 13.11.2025 r.

📣 Kampania edukacyjna „Sto Żyć. ALS” zaprasza na film o ALS z prof. Magdaleną Kuźmą-Kozakiewicz, neurologiem z Kliniki N...
09/11/2025

📣 Kampania edukacyjna „Sto Żyć. ALS” zaprasza na film o ALS z prof. Magdaleną Kuźmą-Kozakiewicz, neurologiem z Kliniki Neurologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

👩‍🦼 Stwardnienie zanikowe boczne (ALS) to jedna z najcięższych chorób neurozwyrodnieniowych, wśród wszystkich, które są znane na świecie. Atakuje neurony ruchowe – komórki odpowiedzialne za każdy ruch, który wykonujemy świadomie. To, co początkowo wydaje się drobnym osłabieniem mięśni czy trudnością z mówieniem, z czasem prowadzi do całkowitej utraty samodzielności.

Choroba postępuje nieubłaganie. W ciągu 2–3 lat od diagnozy większość chorych traci możliwość samodzielnego poruszania się i mówienia, a po 3–5 latach – także oddychania. Przy zachowanym czuciu i świadomości ciało przestaje odpowiadać, prowadząc w skrajnych przypadkach do tzw. zespołu zamknięcia.

Jeszcze kilka lat temu pacjenci z ALS nie mieli żadnej szansy na zatrzymanie choroby. Dziś sytuacja zaczyna się zmieniać. Dzięki postępowi nauki poznajemy coraz lepiej jej przyczyny, a diagnostyka genetyczna otwiera nowe możliwości leczenia.

🇮🇩 W Polsce z ALS żyje ok. 3 000 osób, w tym około 100 z nich może mieć mutację w genie SOD1, na którą od 1 października br. mamy refundowany lek – tofersen w programie lekowym B.176 „Leczenie chorych na stwardnienie zanikowe boczne”. Mając dostęp do skutecznej terapii, tylko wykonanie badań genetycznych u wszystkich pacjentów pozwoli odnaleźć tych, którym można już dziś efektywnie pomóc.

Neurolodzy są zgodni – każdy chory z podejrzeniem ALS powinien mieć wykonane badanie genetyczne przynajmniej genów: C9orf72, TARDBP, FUS, wśród których znajduje się również gen SOD1. Tylko tak możemy sprawdzić, który pacjent kwalifikuje się do nowoczesnego leczenia tofersenem.

🔴 ALS to choroba, która odbiera ciało, ale nie świadomość. Dlatego tak ważne jest, by działać szybko – diagnozować, wspierać i dawać nadzieję. Bo dziś po raz pierwszy w historii neurologii ta nadzieja jest realna.

Zapraszamy Cię do obejrzenia 👀 filmu 🎥, który powstał w ramach kampanii edukacyjnej „Sto żyć. ALS” prowadzonej przez Stowarzyszenie Dignitas Dolentium, działającego na rzecz chorych ze stwardnieniem zanikowym bocznym i ich opiekunów.

👉 Pomóż nam szerzyć wiedzę o ALS!
👉 Obejrzyj, zalajkuj i udostępnij film😊
👉 Polub naszą stronę kampanii 🥰

🔗 Dowiedz się więcej o ALS na stronie Stowarzyszenia Dignitas Dolentium: https://mnd.pl/

https://www.youtube.com/watch?v=wOPb4xPmfw8

Stwardnienie zanikowe boczne (ALS) to jedna z najcięższych chorób neurozwyrodnieniowych, wśród wszystkich, które są znane na świecie. Atakuje neurony ruchowe...

„Sto żyć. ALS” 🎉Ogromnie cieszymy się z dzisiejszego dnia, kiedy to rozpoczyna się refundacja tofersenu dla polskich cho...
01/10/2025

„Sto żyć. ALS”
🎉Ogromnie cieszymy się z dzisiejszego dnia, kiedy to rozpoczyna się refundacja tofersenu dla polskich chorych na ALS z mutacją w genie SOD1!
👉 Dzięki tej terapii u 100 osób w Polsce będzie można zatrzymać tą potworną chorobę.
👉 Dzisiaj kluczowe staje się wykonywanie badań genetycznych i rozpoznanie mutacji, tak by chorzy z SOD1 mogli jak najszybciej rozpocząć leczenie.

❤️Dziękujemy wszystkim osobom i mediom za wsparcie kampanii i szerzenie wiedzy na temat ALS.

📣 Dzień, na który czekaliśmy!

👉 Od 1 października 2025 r. chorzy na ALS z mutacją w genie SOD1 mają dostęp do refundowanej terapii Qalsody (tofersen) w ramach programu lekowego „Leczenie chorych na stwardnienie zanikowe boczne”. Program obejmuje wszystkich pacjentów z potwierdzoną mutacją w genie SOD1.

💡 Tofersen to pierwszy lek ukierunkowany molekularnie na tę postać ALS. To oligonukleotyd antysensowny (A*O), który hamuje produkcję toksycznego białka SOD1. Dzięki temu możliwe jest zatrzymanie lub znaczące spowolnienie rozwoju choroby. Polskie obserwacje kliniczne pokazują, że u 79% pacjentów terapia zatrzymała postęp ALS, a u części chorych zaobserwowano nawet poprawę stanu funkcjonalnego.

👉 Lista ośrodków zajmujących się leczeniem ALS znajduje się na naszej stronie: mnd.pl/czym-jest-sla

👉Media o przełomowej refundacji dla chorych na ALS z mutacją w genie SOD1
19/09/2025

👉Media o przełomowej refundacji dla chorych na ALS z mutacją w genie SOD1

Już od 1 października 2025 roku pacjenci w Polsce chorujący na stwardnienie zanikowe boczne (ALS) z mutacją w genie SOD1 otrzymają dostęp do innowacyjnego leczenia. To pierwsza w historii terapia, która realnie...

🚨 BREAKING NEWS! 📢 Refundacja przełomowej terapii dla pacjentów z ALS z mutacją SOD1 już od 1 października 2025 roku!👉Na...
17/09/2025

🚨 BREAKING NEWS!
📢 Refundacja przełomowej terapii dla pacjentów z ALS z mutacją SOD1 już od 1 października 2025 roku!

👉Na tę decyzję czekało 100 osób w Polsce, dla których poświęcona jest niniejsza kampania. Cieszymy się, że jesteśmy świadkami przełomu, który zmieni życie tych chorych w Polsce!

Od 1 października 2025 roku pacjenci w Polsce chorujący na stwardnienie zanikowe boczne (ALS) z mutacją w genie SOD1 zyskają dostęp do pierwszej terapii, która zatrzymuje postęp choroby. Ministerstwo Zdrowia ogłosiło refundację tofersenu – leku, który po raz pierwszy daje realną szans....

"Stwardnienie zanikowe boczne można skutecznie zatrzymać. Lekarze i pacjenci czekają na program lekowy dla mutacji SOD1"...
02/09/2025

"Stwardnienie zanikowe boczne można skutecznie zatrzymać. Lekarze i pacjenci czekają na program lekowy dla mutacji SOD1"

Do niedawna lekarze mogli zaoferować pacjentom ze stwardnieniem zanikowym bocznym (ALS) diagnozę, leczenie objawowe oraz rehabilitację. Pomimo tego choroba nieuchronnie prowadziła do sytuacji, w której w pełni świadomy pacjent stawał się więźniem własnego ciała. Pojawienie się na świecie pierwszej terapii hamującej rozwój choroby u pacjentów z mutacją w genie SOD1 – określają mianem przełomu.

O słuszności takiego stwierdzenia najlepiej świadczą obserwacje kliniczne i doświadczenia własne pacjentów. Obecnie leczenie stosowane jest u niewielkiej grupy chorych w ramach zamkniętego już programu wczesnego dostępu do terapii. Uruchomienie programu lekowego sprawiłoby, że przełomowy lek byłby dostępny dla pozostałych potrzebujących pacjentów z SOD1-ALS.

Pacjenci z ALS stają się więźniami własnego ciała

Stwardnienie zanikowe boczne (ALS) to choroba zwyrodnieniowa układu nerwowego. Dotyczy części odpowiedzialnej za ruch zależny od woli.

– Chodzi o taki ruch, który wiąże się z podniesieniem ręki, chodzeniem, mówieniem czy połykaniem. Czucie, myślenie, pamięć oraz planowanie nie są tu zaburzone – wyjaśnia prof. Magdalena Kuźma-Kozakiewicz z Kliniki Neurologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

– Objawy choroby pojawiają się najczęściej u osób w wieku 50–70 lat, ale chorują też osoby starsze i młodsze, będące nawet w trzeciej dekadzie życia. Pierwsze objawy dotyczą zwykle osłabienia ręki lub nogi. Pojawiają się na przykład problemy z pisaniem czy korzystaniem ze sztućców. Może dojść doopadnięcia stopy, trudności w chodzeniu lub na przykład szybkim podbiegnięciu do autobusu. U jednej trzeciej pacjentów choroba zaczyna się od zaburzeń mowy albo połykania: spowolnienia mowy, zaburzeń artykulacji czy częstszego krztuszenia. Bardzo rzadko natomiast bezpośrednio od niewydolności oddechowej, co w praktyce oznacza nagłe zmniejszenie tolerancji wysiłku: pacjenci mają duszności i przez to nie mogą prawidłowo funkcjonować – wskazuje prof. Magdalena Kuźma-Kozakiewicz.
Niestety, choroba postępuje szybko i prowadzi do porażenia kończyn i zespołu pełnego zamknięcia – ciało pacjenta staje się dla niego więzieniem. Od pierwszych objawów do takiego stanu mija średnio od 3 do 5 lat.
– W przebiegu choroby pozostaje ten sam charakter, ta sama zdolność myślenia, korzystania z doświadczenia życiowego, ale osoba dotknięta ALS nie jest w stanie mówić, połykać, poruszać się i nie może samodzielnie oddychać. Jednocześnie wszystko czuje, widzi, słyszy i pamięta. Tak jak do tej pory. To sytuacja, którą bardzo trudno sobie wyobrazić i bardzo trudno zaakceptować – mówi neurolog.

Genetyczna postać ALS

U większości (ok. 90 proc.) pacjentów choroba ma charakter sporadyczny, oznacza to, że w rodzinie nie występowały podobne przypadki. U części chorych (ok. 10 proc.) przynajmniej jeden członek rodziny miał podobne objawy. Wtedy mówimy o tzw. formie rodzinnej. Choroba może być jednak uwarunkowana genetycznie, nawet jeśli w rodzinie nie było podobnych przypadków. Mutacja w genie związanym z ALS może wystąpić w rodzinie po raz pierwszy. Zdarza się, że przodek obciążony mutacją zmarł wcześniej z innego powodu, a choroby nie rozpoznano, ponieważ nie była jeszcze tak znana.

Lekarze stawiają diagnozę przede wszystkim na podstawie objawów klinicznych.

– Musimy stwierdzić cechy uszkodzenia ośrodkowego i obwodowego układu nerwowego w części odpowiedzialnej za ruch. Robi to neurolog w czasie wizyty w gabinecie. Nie musi to być szpital, może to być normalna poradnia neurologiczna. Zwykle, żeby mieć pewność jaki charakter ma zanik mięśni, robimy badanie EMG, czyli elektromiografię. Zlecamy także rezonans magnetyczny głowy, odcinka szyjnego, piersiowego i/lub lędźwiowego kręgosłupa, żeby wykluczyć czy nie ma innych przyczyn, które mogą odpowiadać za takie a nie inne objawy. Jeśli stwierdzimy objawy klinicznie, potwierdzimy to w EMG i zrobimy badania dodatkowe, które pozwolą nam wykluczyć inne przyczyny osłabienia mięśni, to mamy rozpoznanie – wskazuje prof. Magdalena Kuźma-Kozakiewicz.

U pacjentów z rozpoznaniem stwardnienia zanikowego bocznego (ALS) należy jak najszybciej wykonać badania genetyczne w kierunku określenia mutacji. Rozpoznanie mutacji w genie SOD1 ma obecnie największe znaczenie kliniczne, to na tę mutację zarejestrowana jest pierwsza na świecie terapia modyfikująca przebieg choroby. Niestety w Polsce na badanie genetyczne pacjenci czekają średnio od 9 miesięcy do 2,5 roku, a nawet dłużej. Opóźnienia w diagnostyce odbierają chorym szansę na podjęcie leczenia i dłuższe przeżycie.

Przełomowa terapia w leczeniu ALS z mutacją w genie – SOD1

– Tofersen to pierwszy lek, który u przeważającej części chorych hamuje postęp choroby, a u niektórych poprawia stan funkcjonalny. Jeśli zahamujemy ekspresję, czyli nie dopuścimy do tego, żeby nieprawidłowe białko SOD1 powstawało, choroba po jakimś czasie spowalnia. Jeśli zahamujemy ją na dłużej, to mamy nadzieję na to, że neurony będą w stanie dłużej utrzymać swoje funkcje, a być może uda się poprawić stan neurologiczny. Każda terapia, która w chorobie neurozwyrodnieniowej spowoduje modyfikację przebiegu tej choroby: spowolnienie, poprawę stanu i/lub przedłużenie życia, jest absolutnym przełomem – ocenia prof. Magdalena Kuźma-Kozakiewicz.

Co istotne, udostępnienie leku pierwszym pacjentom umożliwiło dokonanie pierwszych obserwacji z rzeczywistej praktyki. Obecnie na świecie prowadzonych jest pięć badań dotyczących tej terapii. Opisano około 50–60 przypadków pacjentów ją przyjmujących, a uzyskane wyniki są bardzo obiecujące.

– U około 60-70 proc. pacjentów obserwowanych przez 6-18 miesięcy niesprawność nie postępuje. To coś, czego nigdy w ALS nie było i co daje nadzieję lekarzom. W szerokim rozumieniu, ALS to nie jest już choroba, którą można tylko rozpoznać i niewiele więcej dla pacjenta zrobić – podkreśla prof. Kuźma-Kozakiewicz.

Znów można planować podróże

Barbara Gołubowska, 50-letnia krawcowa, ma dwójkę dzieci – w wieku 11 i 15 lat. Jak wspomina, pierwsze objawy choroby pojawiły się u niej w 2019 roku. Początkowo było to utykanie na prawą nogę i problemy z brakiem siły, na przykład gdy wybierała się na dłuższe spacery.

- W wyniku choroby największe problemy miałam z wchodzeniem po schodach i po nierównym terenie. Na dłuższe spacery zawsze zabieram laskę. Choć uzyskanie diagnozy było dla mnie bardzo trudnym momentem, to informacja o możliwym podjęciu leczenia przyniosła nadzieję i ulgę. Postęp choroby się zatrzymał. Czuję też, że mam więcej siły w rękach, co pozwala mi dalej pracować. Realizuję też swoje pasje związane z podróżami – mówi Pani Gołubowska.

Tym, co zaniepokoiło Mariusza Żywkę były problemy z wchodzeniem i schodzeniem po schodach. Jego lewa noga była wyraźnie słabsza, przez co zaczął utykać i kłaść nacisk na prawą. Objawy pojawiły się w 2018 roku, kiedy miał 51 lat. Wówczas mężczyzna zaczął obawiać się, że to ALS. Znał tę chorobę i wiedział do czego prowadzi, bo zmagał się z nią jego ojciec.

– Choroba wprawdzie nie postępowała u mnie szybko, ale czułem, że nogi stają się coraz słabsze. Na początku utykałem, potem już musiałem się o coś opierać lub korzystać z pomocy innych osób. Teraz chodzę o lasce i to mi wystarcza. Czuję, że dzięki leczeniu choroba się zatrzymała i nawet dzieci to widzą. Młodszy syn, jak przyjeżdża do nas to mówi – tata u ciebie nie widać postępu choroby, ty jak chodziłeś tak chodzisz – mówi Pan Żywko.

Lekarze i pacjenci czekają na program lekowy

Jak na razie nowy lek jest dostępny wyłącznie w programie wczesnego dostępu dla nielicznych pacjentów. Zarówno pacjenci, jak i lekarze, wyczekują na program lekowy, który umożliwiłby włączanie terapii u większej grupy chorych. Ta jest szacowana w Polsce na około 100 osób. Wszystkich chorujących na ALS jest około 3 tys. Rocznie diagnozuje się około 800 nowych zachorowań, z czego mutację w genie SOD1 stwierdza się u około 3,5 proc.

Partnerem kampanii „Sto żyć. ALS” jest Polskie Towarzystwo Chorób Nerwowo-Mięśniowych
oraz Krajowe Forum ORPHAN.

Kampania została objęta patronatem mediów branżowych i ogólnopolskich.

Zapraszamy do obserwacji kampanii edukacyjnej „Sto żyć. ALS” na stronie internetowej https://mnd.pl/ oraz na fanpage https://www.facebook.com/stozycals.

👉 Kampania w mediach:"ALS - przerażająca diagnoza, która pozbawia nadziei. W życiu pana Mariusza zdarzył się jednak cud"...
18/08/2025

👉 Kampania w mediach:
"ALS - przerażająca diagnoza, która pozbawia nadziei. W życiu pana Mariusza zdarzył się jednak cud"

Emerytowany strażak Mariusz Żywko mierzy się z ALS – chorobą,
która generalnie traktowana jest jak wyrok. Niejednokrotnie pozbawia życia w kilka lat po diagnozie.
Dzięki badaniom genetycznym, u pana Mariusza zdiagnozowano
mutację SOD1, kwalifikującą go do nowatorskiego leczenia.
W maju 2024 roku zarejestrowano lek, który dla pacjentów z ALS z tą mutacją daje realną szansę na spowolnienie choroby.
Codzienność strażaka musiała się zmienić, ale pan Mariusz udowadnia, że życie wciąż może być piękne i satysfakcjonujące.

Emerytowany strażak Mariusz Żywko przez lata narażał życie dla innych, dziś sam toczy najważniejszą walkę – ze stwardnieniem zanikowym bocznym (ALS). Taka diagn...

🧑‍🚒 „Strażak toczy walkę o swoje życie" Dla emerytowanego strażaka, który co roku przechodził ciężkie testy sprawnościow...
13/08/2025

🧑‍🚒 „Strażak toczy walkę o swoje życie"

Dla emerytowanego strażaka, który co roku przechodził ciężkie testy sprawnościowe, był okazem zdrowia, choroba ALS była zaskoczeniem, pomimo że występowała już wcześniej w rodzinie. Na stwardnienie zanikowe boczne cierpiał zarówno jego ojciec, jak i dziadek. Mariusz Żywko przez wiele lat zachowywał wyjątkową sprawność i nie przypuszczał, że podzieli los swoich krewnych i będzie musiał toczyć walkę tym razem o swoje życie z tak okrutnym przeciwnikiem.

Z potrzeby pomagania innym

Będąc małym chłopcem interesował się służbami mundurowymi, a szczególnie strażą pożarną. To z chęci niesienia pomocy i ratowania ludzi wstąpił w jej szeregi. Pan Mariusz to emerytowany strażak, a prywatnie mąż, ojciec dwóch synów i kochający swoje wnuki dziadek. Zawsze był bardzo aktywny zarówno zawodowo, jak i prywatnie. – Mieliśmy w straży takie ciężkie coroczne testy sprawności fizycznej. Byłem wtedy zdrowy i to dla mnie było normalne. Lubiłem biegać, jeździć z żoną w góry, nad morze, spacerować – mówi Mariusz Żywko.

Pod koniec 2018 roku zaczął zauważać u siebie pierwsze objawy choroby, które początkowo były bardzo subtelne. – Zauważyłem, że zaczynam utykać na lewą nogę. Na początku to było takie niebolące. W 2019 roku utykanie się pogłębiło, wyraźnie odczuwałem, że lewa noga jest coraz słabsza. Widziałem również, że prawa noga nie jest już tak sprawna, jak kiedyś – wyjaśnia pan Mariusz.

🧬🩺 Poszukiwanie diagnozy

W rodzinie pana Mariusza były wcześniejsze przypadki zachorowań na ALS. Chorował ojciec i dziadek. Prawdopodobnie zmagali się z rodzinną postacią tej choroby. – Mój ojciec chorował na tę chorobę, podświadomie, więc myślałem, że może ja mam, to co on – dodaje.
To był moment, w którym stwierdził, że trzeba zacząć się diagnozować i szukać przyczyny tego stanu. Diagnostykę rozpoczął od szpitala w Sandomierzu, w którym nie postawiono właściwej diagnozy. Dopiero w lutym 2021 specjalistyczne badania w klinice w Warszawie przyniosły odpowiedź w postaci rozpoznania – ALS z mutacją w genie SOD1.

– Wykryto u mnie tę mutację i jest to choroba stwardnienie zanikowe boczne. Nie było to dla mnie łatwe, ale sobie myślę jakoś trzeba to wziąć i żyć z tym, bo poddanie się, to żadne rozwiązanie – wyznaje pan Mariusz.

Mutacje w genie SOD1 są drugą po mutacjach C9orf72 przyczyną genetycznej postaci ALS. W Polsce na SOD1-ALS choruje około 100 osób. Część zachorowań wynika z dziedziczenia wadliwej ko­pii genu po którymś z rodziców, ale warto wiedzieć, że prawie połowa wszystkich osób choru­jących na SOD1 nie ma obciążonego wywiadu rodzinnego.

💉 Pierwsze podanie leku i nadzieja na normalne życie

W marcu 2024 roku pan Mariusz będąc na wizycie u neurologa dowiedział się, że jest dla niego nadzieja w postaci nowego leku, udostępnionego w ramach programu wczesnego dostępu do terapii (EAP). Pan Żywko został zakwalifikowany wówczas do leczenia jako jeden z nielicznych pacjentów w Polsce.
– Jestem bardzo wdzięczny wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że jestem w tym programie. Bardzo się cieszę, że jest w moim przypadku lek, że choroba się zatrzymała i mogę w miarę normalnie funkcjonować, inaczej jak kiedyś, ale mogę funkcjonować. Najważniejsze jest to, że ja odczułem, że ta choroba mi się chyba zatrzymała. Ja sam po sobie to czuję i widzi to moja rodzina, która mnie obserwuje na co dzień. Młodszy syn, jak przyjeżdża do nas, to mówi – tata u ciebie nie widać postępu choroby, ty jak chodziłeś tak chodzisz – cieszy się pan Mariusz i dodaje – Dzięki niemu mogę normalnie żyć, być ojcem, pomagać i doradzać. Po prostu możemy prowadzić takie życie normalnej rodziny – podsumowuje pan Mariusz.

Inny wymiar realizacji swoich pasji

Dziś pan Żywko, choć na emeryturze dalej realizuje swoją pasję, która stała się jego pracą. Dalej jest aktywny, choć, jak sam podkreśla zdecydowanie inaczej niż było to przed diagnozą.
– Nie jeżdżę do akcji ratowniczo-gaśniczej wiadomo dlaczego, ale jestem w zarządzie straży, jestem w komisji rewizyjnej, służę pomocą młodszym kolegom, a przede wszystkim jestem z rodziną i z wnuczkami. Bawię się z nimi, potrafię przypilnować jeszcze te małe dzieci. Żona wtedy może coś innego zrobić czy syn z synową mogą się gdzieś udać – przytacza.
Rodzinna postać ALS może budzić niepokój w kolejnych pokoleniach, dlatego warto rozważyć przeprowadzenie badań genetycznych, żeby potwierdzić lub wykluczyć chorobę. Synowie Pana Żywko mają tego świadomość.

Mariusz Żywko, diagnozę ALS z mutacją w genie SOD1 usłyszał w lutym 2021 roku. Początkiem objawów choroby było utykanie ...
12/08/2025

Mariusz Żywko, diagnozę ALS z mutacją w genie SOD1 usłyszał w lutym 2021 roku.

Początkiem objawów choroby było utykanie na lewą nogę, które zaczęło się w 2018 roku. Rok później pojawiły się kolejne problemy, tym razem z prawą nogą, które skłoniły Pana Mariusza do rozpoczęcia diagnostyki w kierunku ALS.

👉 Jak potoczyła się historia Pana Mariusza? Jak choroba wpłynęła na jego życie i jego rodziny? Czy Pan Mariusz otrzymał szansę na leczenie?

👉 Zapraszamy do obejrzenia filmu i poznania historii naszego Bohatera kampanii "Sto żyć. ALS", który walczy z jedną z najcięższych chorób na świecie.

Mariusz Żywko jest emerytowanym strażakiem, który poświęcał całe swoje życie i zdrowie dla ratowania innych ludzi i ich mienia. Zawsze był okazem zdrowia i n...

07/08/2025

👉 Zapraszamy do obejrzenia wywiadu z Ewą Waksmundzką, członkiem Stowarzyszenia Dignitas Dolentium, który został przygotowany przez naszego partnera kampanii "Długo i szczęśliwie"

🧠 Stwardnienie zanikowe boczne (ALS) – w tej chorobie liczy się każdy dzień od wystąpienia objawów do diagnozy.
W jednej z postaci ALS, związanej z mutacją w genie SOD1, dostępna jest terapia, która może zatrzymać postęp choroby. Dlatego każdy, kto słyszy takie rozpoznanie powinien mieć wykonane badania genetyczne.
O tym, co naprawdę jest ważne dla pacjentów, mówi Ewa Waksmundzka ze Stowarzyszenia Dignitas Dolentium w naszym nowym filmie 🎥
👉 Dowiesz się:
✅ dlaczego czas działa na niekorzyść pacjentów
✅ jakie wsparcie oferuje stowarzyszenie (poradnik, program „Pomocna dłoń”, wypożyczalnia sprzętu)
Sto żyć. ALS
https://www.facebook.com/watch/?v=1057047093165683

👉 Kampania w mediach 👍👉 Geny mają znaczenieALS coraz częściej traktowane jest jako złożone zaburzenie neurozwyrodnieniow...
29/07/2025

👉 Kampania w mediach 👍

👉 Geny mają znaczenie

ALS coraz częściej traktowane jest jako złożone zaburzenie neurozwyrodnieniowe, niedotyczące wybiórczo motoneuronu.

Rozpoznanie ALS opiera się na ocenie klinicznej, elektrofizjologicznej oraz wykluczeniu innych przyczyn obserwowanych objawów. Kluczowe w ocenie klinicznej jest wykazanie postępu choroby. Diagnostyka obejmuje dokładne badanie neurologiczne z oceną zajęcia górnego i dolnego motoneuronu na różnych poziomach, badanie elektrofizjologiczne, czyli neurografię (ENG) i elektromiografię (EMG), a także badania obrazowe (rezonans magnetyczny głowy, kręgosłupa), badanie płynu mózgowo-rdzeniowego, spirometrię i badania genetyczne. Szczegółowy zakres badań zależy od obserwowanych objawów.

Według aktualnych zaleceń każdy pacjent z diagnozą stwardnienie zanikowe boczne (ALS/SLA) powinien mieć wykonane badania genetyczne – mówi dr hab. n. med. Maria Jędrzejowska.

Adres

Ulica Gorczańska 26
Nowy Targ
34-400

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Sto żyć. ALS umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Szkoła

Wyślij wiadomość do Sto żyć. ALS:

Skróty

Udostępnij