24/05/2022
Refleksja
Ile jest dzisiaj dla nas ludzi warta sylwetka niczym z okładki magazynu? Dlaczego każdy marzy o płaskim brzuchu bez żadnej fałdki?
Nawet jeśli poświęcicie wszystko i dotrzecie do tego celu to co dalej?
Zrobicie tysiąc fotek na instagram, które przepadną w tym gąszczu? Jaka w tym wartość?
Niestety mam wrażenie, że dzisiejszy świat nie ma głębszych i prawdziwych wartości. Odnosząc się do treningu i szeroko pojętego fitnessu (bo w tej branży działam), błądzimy i brniemy nie w tym kierunku.
Pracuje z ludźmi z misją, aby zrozumieli, że to nie sześciopak na brzuchu jest wyznacznikiem zdrowego i pięknego ciała. Zaburzony obraz tworzy nam niestety cały świat Social Media, przez który wiele osób popada w kompleksy. Moim celem jest, aby ludzie dbali o siebie nie ze względu na to, aby super wyglądać na wakacjach w stroju kąpielowym (choć dbając o siebie na pewno poprawicie swoją formę), ale aby każdy dbał o siebie i trenował dla zdrowia i dobrej ogólnej formy fizycznej.
Z takim podejściem nie będziesz sobie niczego zarzucać, przestaniesz mieć kompleksy, a dodatkowo i tak Twoja forma się poprawi - same plusy. Nawet mając fałdę na brzuchu, ciesz się, że możesz trenować, że zdrowie Ci na to pozwala i że dzięki treningowi dbasz o siebie, aby być sprawną osobą na długie lata. Że bawiąc się z dziećmi jesteś w stanie pograć z nimi w piłkę, czy pobiegać po podwórku i bawić się. Że masz siłę i sprawność, aby bez problemu wnieść meble do domu. Że nie musisz chodzić od lekarza do lekarza. A co Ci z płaskiego brzucha?
Zatracamy się w kulcie ciała i błądzimy. W tej branży jesteśmy w ciemnej du***.
*To są moje osobiste obserwacje, nie musisz się z nimi zgadzać.
**Nadwaga i otyłość nie jest zdrowa i powinno się z tym walczyć, lecz fałdka na brzuchu to nie wyznacznik.
***Szanuje osoby, które swoje życie poświęcają dbaniu o swój wygląd (jednak to nie jest dla każdego).