25/04/2026
Mój pokój tonie dziś w kwiatach - dosłownie... wszystkie te kwiaty są od osób z jednej klasy. Bardzo wyjątkowej klasy, którą przyszło mi niestety wczoraj pożegnać. W sumie żegnaliśmy się przez dwa dni. Bo jeden to za mało! Było dużo łez, dużo emocji..
Mam bardzo ciężki rok – i zdrowotnie i zawodowo, ale te dwa dni pełne wzruszeń były dla mnie najlepszą nagrodą za moją pracę. Kilka dni przed zakończeniem roku maturzystów, skręciłam kostkę. Martwiłam się, że nie będę miała okazji ich pożegnać. Na szczęście udało się i było to najpiękniejsze pożegnanie, jakie mogłam otrzymać od swoich uczniów. I to w momencie, kiedy czuję, że zawodowo się wypalam, że zdrowotnie nie daję rady. Słowa, które w ostatnich dniach usłyszałam od swoich maturzystów, zostaną ze mną na zawsze. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo były mi teraz potrzebne. A jeden z prezentów, który od nich dostałam- album ze wspólnymi zdjęciami i listy - bardzo osobiste listy, pełne wdzięczności i słów docenienia – to najlepszy prezent, jaki w życiu otrzymałam.
Kochani Maturzyści, dziękowaliście mi przez ostatnie dni za tak wiele rzeczy. Teraz ja chcę Wam podziękować. Mówiłam Wam to w szkole, ale chcę to tu napisać, żebyście mogli do tego wracać, tak jak ja będę wracać do Waszych listów.
Dziękuję Wam za te cztery cudowne lata! ❤️
Dziękuję za każdą lekcję, podczas której byliście nie tylko ciałem. Za każdą dyskusję, za każdą dygresję podczas dyskusji; za każdy zabawny moment, kiedy nie miałam już siły udawać poważnej i nasz wzajemny śmiech był wtedy taki szczery. Niesamowicie było obserwować, jak się zmieniacie, jak się otwieracie na literaturę, jak z każdym rokiem coraz odważniej nieśmiałe osoby zabierały głos podczas klasowych dyskusji.
Dziękuję Wam za to, że z takim entuzjazmem reagowaliście na różne moje pomysły, ale też za takie momenty, kiedy widzieliście, że jest źle, że nie mam siły i wtedy wy tak naprawdę te lekcje “prowadziliście”. Nasza relacja pełna wzajemnego wsparcia, zrozumienia, szacunku wobec drugiej osoby była dla mnie czymś niezwykłym.
Dziękuję za każdy Wasz udział w konkursach literackich. Za to, że chcieliście próbować swoich sił. Nie zawsze się udawało, ale nie zawsze liczy się tylko wygrana.
Dziękuję za fantastyczną i niezapomnianą wycieczkę po Krakowie śladami Wyspiańskiego. Tam działa się magia!
Dziękuję za wszystkie nasze wspólne wyjścia do teatru - poza lekcjami, wieczorami, w Waszym wolnym czasie, za każdą Waszą żywą dyskusję po spektaklu.
Dziękuję za nasze szczere rozmowy - nie tylko te o literaturze, ale przede wszystkim te o życiu opierające się na przyjacielskiej relacji. Tak, mogę śmiało powiedzieć, że staliśmy się przyjaciółmi.
Dziękuję za Wasze wsparcie w trudnych dla mnie momentach. Przy pożegnaniu wielu z Was powiedziało mi, jak wielkim byłam dla Was wsparciem, autorytetem, drogowskazem. To są słowa, które zostaną ze mną na zawsze. To są słowa, które powinien usłyszeć każdy nauczyciel. To są słowa, które nadają sens mojej pracy. Bo w tej pracy jestem dla Was. Wy jesteście najważniejsi. Ale chcę, żebyście wiedzieli, że to wsparcie działało w obie strony. Wy też daliście mi go ogrom w ciężkim dla mnie czasie.
I w końcu dziękuję za te nasze ostatnie rozmowy pełne wzruszeń i tak bardzo szczere.
Kochani, Wy wiecie- jesteście wyjątkowi! Każdy z Was jest naprawdę wyjątkowy! Dostałam od Was więcej niż myślicie. To było najpiękniejsze pożegnanie, jakie miałam.
Powiedzieliście, że musimy iść we wrześniu razem na premierę “Lalki” i że chcecie dalej chodzić ze mną do teatru. Trzymam Was za słowo! ❤️
Zdjęcia listów uczennic opublikowane za ich zgodą.