15/06/2026
OJAAAA!!!! SERIO??? 😲😲 WOW!! 🤯
Tego to się absolutnie nie spodziewałem!
Jakiś czas temu pewna grupa osób została zaproszona przez E&A Scheer - największego i najstarszego blendera rumowego na świecie do zabawy w zgadywankę. Otrzymaliśmy od nich 3 próbki rumu bez oznaczeń na etykietach oraz link do testu sprawdzającego.
Sama zabawa nie wydawała się jakoś szczególnie trudna, nie mniej jednak jakiś poziom presji był. No bo jednak człowiek chciałby mieć przekonanie, że co nieco wie, a przynajmniej ma minimalną świadomość.
Właśnie przyszły wyniki... 😲
Na 21 możliwych punktów zdobyłem 18,3, co okazało się najwyższym wynikiem plasując mnie na PIERWSZYM miejscu tabeli!!! 🤯🤯
Pytania dotyczyły:
- surowca (niekiedy mix)
- metody destylacji
- wieku
- rodzaju beczek
- regionu pochodzenia
- kraju pochodzenia
- nazwy destylarni
Jakie błędy kosztowały mnie te 2,7 pkt?
PRÓBKA 1:
- nazwa destylarni
JA: St Aubin
EA: St Aubin + Labourdonnais
PRÓBKA 2:
- wiek
JA: 1-2 lata
EA: 3-8 lat
Pochodzenie tej próbki poddanej starzeniu solera generalnie nie pomaga w określeniu wieku, w szczególności, gdy napróbujesz się mainstreamowych rumów udających starsze niż w rzeczywistości są. No, ale błąd to błąd...
PRÓBKA 3:
- wiek
JA: 1-2 lata / 3-8 lat
EA: niestarzony / 3-8 lat
- region pochodzenia
JA: Karaiby
EA: Karaiby + Ameryka Południowa
- kraj pochodzenia
JA: Dominikana / Jamajka / Wenezuela
EA: Dominikana / Jamajka / Kolumbia
- nazwa destylarni
JA: AFD / Worthy Park / Varela H.
EA: AFD / Hampden / Providencia
Na pierwszy rzut oka, próbkę położyłem. Każda kolejna błędna odpowiedź była konsekwencją niepełnej lub błędnej poprzedniej. Hampden był dla mnie zaskoczeniem - musiał zawierać wyjątkowo mało estrów, lub musiało być go bardzo mało w tej mieszance. i z tym jestem OK. Gorzej, że mieściłem Varelę Hermanos w Wenezueli...
Generalnie nie czuję się z tym wynikiem źle, ale to pokazuje, jak wiele rzeczy jest nieoczywistych i chcąc być w miarę na bieżąco, trzymanie ręki na pulsie jest wręcz konieczne, ale taki wynik i pozycja wyszły mocno poza moje wyobrażenie i oczekiwania... 😲😲
11/06/2026
Drodzy - POMYSŁ JEST!
Nazwę go na razie roboczo
ZLOTEM MIŁOŚNIKÓW RUMU
Chociaż jest jeszcze na etapie projektowania, to dajcie znać, co myślicie i czy wzięlibyście w takim przedsięwzięciu udział, zanim temat zostanie puszczony dalej, a butelki otwarte :-)
MIEJSCE - GDYNIA
GDZIE - DUNDER.STORE
KIEDY - 12-13 WRZESIEŃ
Z KIM - DANIELE BIONDI
CO? - NO WŁAŚNIE... 🤔
Daniele Biondi - chyba jeden z najbardziej znanych profesorów rumu o globalnym zasięgu działań wykładający w sposób, który trudno przerwać i z tak ogromną charyzmą, że boisz się wziąć oddech. Realizujący działania edukacyjno - promocyjno - sprzedażowe w ramach firmy La Maison & Velier będąc jednocześnie jednym z najbardziej zaufanych osób z otoczenia Luka Gargano z Velier.
Tytułowy pomysł dotyczy kilku aktywności z jego udziałem ułożonych w rodzaj ciągu przeplecionego wolnym czasem na relaks, turystykę, jedzonko, ogólne odreagowanie i - oczywiście - odpoczynek od alko, żeby nie przegiąć z (wiadomym) samopoczuciem 🥴
Dan przyjedzie do Polski na 2, może 3 dni, co stwarza świetną okazję do spotkania i osobistego go poznania biorąc między innymi udział masterclassach ułożonych od poziomu - nazwijmy to - "podstawowego", po najbardziej unikatowe z rumami, których samo spotkanie jest prawie niemożliwe, a co dopiero ich spróbowanie, w szczególności w Polsce 🫣
Tym, co można uznać na ten moment za pewnik, jest podstawowa zasada dotycząca opłaty za udział w poszczególnych masterclassach. Będzie nim koszt obejmujący zakup określonej butelki dopasowanej do podjętej tematyki. Inaczej mówiąc - bierzesz udział w świetnej degustacji płacąc za butelkę, którą zabierasz do domu. Koszt będzie więc stały, z góry znany oraz niezależny od ilości osób, które zdecydują się wziąć w tym udział.
Zostawcie komentarz, co o tym myślicie i obserwujcie wątek, jeśli poważnie rozważacie wzięcie udziału w takim wydarzeniu. Zanim ściągniemy do Polski Daniele, potrzebujemy przynajmniej wstępnie oszacować potencjalną liczbę uczestników, a więc i opłacalność akcji.
Tymczasem w porozumieniu z Dunder usiądziemy do programu i cokolwiek uszyjemy pojawi się o tym wzmianka na stronie Rum Explorer, ale również w newsletterze dla tych, którzy są lub zechcą być do niego zapisani.
Ps.
Niewykluczone, bo i jest taka pokusa, że jeden z masterclassów będzie zawierał rum pochodzący z destylarni ze zdjęcia... 🤩
Więcej o tym już niedługo! 🫡
26/05/2026
Miejsce 1 - UTOPIA / JAMAJKA
Miejsce 2 - GWADELUPA / TRINIDAD
Miejsce 3 - MAURITIUS / CABO VERDE
Tak (uśredniając) głosowali uczestnicy...
Moi faworyci:
M.1 - UTOPIA
M.2 - GWADELUPA / JAMAJKA
M.3 - TRINIDAD / LAOS
Bardzo lubię sytuacje, gdy poszczególne botlingi zajmują miejsca ex aequo, co prawie zawsze oznacza, że produkty mimo często dużych różnic między sobą są na jednakowo wysokim poziomie, i że jeden nie ustępuje drugiemu. I o ile UTOPIA z miejsca pierwszego ewidentnie odskoczyła zostawiając koleżeństwo w pewnej odległości od siebie to pozostałe pozycje grały już całkiem równo.
Zrodzone w bólach logistycznych oraz po podwójnej zmianie terminów spotkanie z Vagabond Spirits właśnie przeszło do historii zapisując się w niej jako jedno z ciekawszych z bardzo interesującym Gościem Specjalnym - Nicolasem Petitem oraz z niesamowitymi pomocami dydaktycznymi jego autorstwa.
Co prawda, poza kwestią organizacyjną nie miałem jakichś większych obaw o to, czy pójdzie po mojej myśli, a mimo to zadowolenie uczestników zarówno ze strony polskiej, jak i zagranicznej dostarczyło mi naprawdę bardzo dużo radości i satysfakcji! Tym bardziej, że projekt zaczyna budzić coraz większe zainteresowanie w koneserskim środowisku międzynarodowym i za moment kontakt z nimi może ulec całkiem sporemu utrudnieniu.
Pomoce dydaktyczne zawierały:
1. REUNION Savanna 5mcy 48%
https://www.vagabond-spirits.fr/produit/white-pearls-rhum-reunion-48/
2. LAOS Madilao 6mcy 64%
https://www.vagabond-spirits.fr/produit/white-pearls-rhum-pur-jus-de-canne-laos-64/
3. MAURITIUS Gray's 4yo 50%
https://www.vagabond-spirits.fr/produit/maurice-rhum-vsop-50/
4. GWADELUPA Papillon II 3yo 53,5%
https://www.vagabond-spirits.fr/produit/harmony-mvs-guadeloupe-3-ans-rhum-50cl/
5. TRINIDAD TDL 15yo'06 + 16yo"08 57%
https://www.vagabond-spirits.fr/produit/harmony-takumi-spirit-tdl-2006-2008-57/
6. UTOPIA BLEND 58%:
- 75% TDL 16yo
- 12,5% REUNION SAVANNA 20yo + 6mcy
- 6% TRAVELLERS BELIZE 14yo
- 6,5% NEW YARMOUTH JAMAJKA 19yo
Bez linku, bo jeszcze jest nie do kupienia, a uczestnicy mieli okazję jako pierwsi spróbować tej absolutnie niesamowitej mieszanki.
7. JAMAJKA New Yarmouth 19yo 55,8%
https://www.vagabond-spirits.fr/produit/silva-collection-rhum-new-yarmouth-2005-558/
8. CABO VERDE/GWADELUPA Underwater 44%
https://www.vagabond-spirits.fr/produit/off-road-03-2-rhum-44-cap-vert-et-guadeloupe/
Wolałbym nie musieć domawiać, ale czuję, że będę "spokojniejszy" mając je w swoim barku, przynajmniej w satysfakcjonującej ilości. Tym bardziej, że prawdopodobnie jeszcze nie raz usłyszycie w Polsce o projekcie Vagabond...
22/05/2026
Pomimo, że nie jestem szczególnie zaskoczony, to miałem cichą nadzieję, że w obliczu tak bardzo niesprzyjających okoliczności uda się to jednak "jakoś" spiąć.
Wydarzenie, o które zaczynano pytać na największych salonach branży, konsekwentnie rosnące do poziomu legendarnego, a na pewno najlepszego dla kategorii w regionie. Wydarzenie przyciągające sąsiadów już nie tylko zza najbliższych granic, obok kilku innych międzynarodowych zalicza w tym roku pauzę.
Jest mi z tego powodu bardzo przykro. Serio.
Mamy czas taki, że konsument - czyli my wszyscy - NIE KUPUJE. Pomijając wszelkie motywacje i przyczyny, nie ma na końcu tego, co tak naprawdę nakręca całą machinę - ZAKUPU. I cierpi na tym każdy element logistycznego łańcuszka: sklepy/bary, dostawcy, importerzy, producenci.
Co tak naprawdę się dzieje?
Cokolwiek usłyszycie, cokolwiek powiedzą Wam importerzy czy dystrybutorzy - jedyną prawdą jest niezgadzający się na końcu hajs. Wszelkie inne pitolenie możecie włożyć między bajki. Nie ma hajsu na aktywność, która tak naprawdę nie jest i nigdy nie była trzonem biznesu dla branży. Nie da się w dwa dni zrobić tego, co powinno działać cały rok. To raczej rodzaj świętowania, czy też podsumowania owocnego biznesowo czasu dla kategorii, którego tak naprawdę nie było!
Z jakiegoś powodu nauczyliśmy się patrzeć na to zupełnie odwrotnie: "No jak to, przecież nam się należy", "Nie będą ci, przyjdą inni", "Muszą się zareklamować, żebyśmy mogli ich kupować". I co? Kupujemy?!
Zjeździłem w roli wystawcy wszystkie festiwale ubiegłego roku. I nie spiął mi się żaden! Pomijając niesamowitą atmosferę na niektórych z nich, byłem zadowolony, gdy wracałem będąc na zero. Ulało mi się w momencie, gdy doświadczyłem od uczestników zachowań typu: "polewaj, co tam masz, przecież od tego tu jesteś", "dawaj do pełna, żebym miał na drogę", "masz coś za darmo?".
I absolutnie nie chodzi mi tu o to, aby wskazywać palcem, co i gdzie poszło nie tak lub kto i czego nie dopilnował czy zrobił niewłaściwie. Pierwsze oznaki kryzysu w branży zauważyłem na początku 2023 podczas wydarzenia na jednym z najbardziej rozwiniętych rynków Europy. Uważam, że i tak długo się to broniło.
Chcemy jakości, musimy na nią poczekać.
Trzymajmy kciuki, aby udało się za rok! 🥃
11/03/2026
Wiele twarzy Cabo Verde - Batch 2! 🤩
Strome góry, głębokie doliny, plaże i ocean.
Egzotyczna zieleń vs kamieniste pustynie.
Wiatr, deszcz, piekące słońce i fale.
Rozwinięta infrastruktura vs równoległy świat bez prądu, wody i okien w szałasach.
Druga, w tak krótkim czasie oraz mocno okrojonym składzie wyprawa do Republiki Zielonego Przylądka dotyczyła:
- wybadania kolejnych lokalizacji pod względem turystyki wypoczynkowej
- przetestowania bardziej zaawansowanych szlaków trekkingowych
- dotarcia do możliwie najlepszego grogu
(z najmocniejszym naciskiem na to ostatnie)
Tak jak za pierwszym razem, Cabo Verde ponownie zaskoczyło pokazując zarówno naostrzone pazury jak i łagodną, przyjazną i relaksacyjną stronę. Zobaczyliśmy dużo więcej i poszliśmy o wiele dalej mocno przełamując momentami nasze słabości i przekraczając fizyczne możliwości.
Efekt? POWALAJĄCY!!! 🤩🤩🤩
Byłem przekonany, że po pierwszej wyprawie udało mi się zbudować program. Natomiast dopiero druga dodała temu wystarczająco dużo elementów, aby mieć czym pożonglować i uszyć to jak należy w sposób, którego nie da żadne biuro :-) - widziałem oferty! 🫣
Druga rzecz to GROG, który był głównym elementem tak szybkiego powrotu na wyspy. Przede wszystkim z uwagi na trwające obecnie żniwa. I jeśli na cokolwiek miałby paść wybór, to nie było lepszego na to momentu, gdyż musi się to zdążyć wyprodukować przed zakończeniem sezonu, a potem jeszcze swoje odleżeć. I z tego elementu cieszę się chyba najbardziej, bo nie był on aż tak "oczywisty" jak strona turystyczna, a wymagał też sporo wysiłku, skupienia i selektywnego podejscia.
Co prawda, trwają jeszcze prace nad ostatecznym wyborem, ale ich charakter wydaje się być bardziej upewniający niż poszukiwawczy, bo moim zdaniem zdecydowane "MAMY TO" wybrzmiało jeszcze w głębokich, całkowicie porośniętych trzciną cukrową i bananowcami górach. Jeśli więc wszystko pójdzie zgodnie z planami i marzeniami, to za jakiś czas może i Wy doświadczycie efektów tego wyjazdu, a kto wie, może i nawet Wam się spodoba...
Mimo, że zdjęcia mocno nie oddają klimatu, to są one wciąż najlepszym obrazem tego, czego doświadczyliśmy podczas tego wyjazdu...
03/03/2026
Poszukiwanie NAJLEPSZEGO bywa niełatwe.
Rum Explorer Cabo Verde Expedition Part 2!
28/02/2026
Veni, Vidi, a czy Vici to się dopiero okaże, bo do tego momentu pewnie jeszcze trochę czasu upłynie... ;-)
Natomiast jeśli Ty chcesz się z tym zmierzyć, poczuć jak to jest wybierać, oceniać, mieć ewentualny wpływ na dalsze prace lub decydować o gotowości do zabutelkowania bądź nie konkretnego rumu, zanim zrobi to ktoś inny, to możesz zrobić jedną z dwóch rzeczy: odwiedzić miejsce składowania beczek, poskakać po ich stosie i napocić się z ich otwieraniem lub wziąć udział w spotkaniu rozsiadając się wygodnie w swoim ulubionym fotelu.
Ja wiem, że wizytowanie takiego miejsca jest wielokrotnie bardziej romantyczne niż siedzenie przed ekranem, natomiast zdecydowanie trudniejsze w realizacji. I to jest ten moment, w którym możecie liczyć na "tego chłopa od rumów"... ;-)
Spotkanie, na które Was zapraszam dotyczy pierwszej, bardzo wstępnej selekcji rumów, spośród których chciałbym wybrać ten jeden (lub pięć), który trafi do butelek sygnowanych projektem Rum Explorer we współpracy z Rum Nation, a konkretnie duńską firmą MacY, która zarządza tą marką i jest w posiadaniu wielu beczek odkupionych od ich pierwotnego właściciela, Fabio Rossi.
Podczas spotkania spróbujemy:
- Gujana, Versailles 2002 24yo 66,2%
- Dominikana, AFD 2010 16yo 60,5%
- Mauritius, Grays 2016 10yo 63,9%
- Jamaika, Hampden 2012 14yo 68,5%
- Australia, Beenleigh 2007 19yo 66,7%
- Trynidad, TDL 2010 16yo 63,3%
- Gwadelupa, Pere Labat 8yo 66,5%
- Panama, Varela Hermanos 2004 22yo 60%
Gościem Specjalnym będzie Claus Thomsen - Dyrektor Sprzedaży MacY, dzięki uprzejmości którego miałem ogromną przyjemność odwiedzić magazyn w Danii, i wraz z którym przez kilka dni pracowaliśmy nad nowym butelkowaniem próbując przy okazji kilkudziesięciu próbek rumu.
Udział w spotkaniu zawierającym pomoce dydaktyczne z uwagi na bardzo ograniczoną ilość płynu jest mocno ograniczony, obowiązuje więc zasada, kto pierwszy ten ma. Zainteresowanych poproszę o wysłanie maila na adres [email protected] - zapraszam!!!
Szczegóły wydarzenia:
https://www.facebook.com/share/1Dh6K7DCag/
19/02/2026
Dwa intensywne dni poszukiwań, rozmów i wymiany doświadczeń. Wiele różnych konfiguracji, żonglowania próbkami, przeskakiwania pomiędzy beczkami i dziesiątki brudnych kieliszków. To były niezwykle wyczerpujący, ale bardzo dobry czas! 🫡
Uczucie, gdy ktoś obdarowuje cię zaufaniem, żeby chociaż zasięgnąć niewielkiej porady, nie mówiąc już o powierzeniu pewnej roli jest naprawdę niezwykłe i budujące. Taki rodzaj przyjemności ma jednak dwie strony - jedną wdzięczną, miłą i przyjemną, ale druga niesie za sobą duże poczucie odpowiedzialności za powodzenie projektu, którego byłeś doradcą lub współtwórcą. Poza więc ogromną przyjemnością wymaga dużego skupienia.
Usłyszałem kiedyś, że wybór "swojego" płynu może trwać od kilku tygodni, do niekiedy kilku lat. Może i tak, ale gdy już trafisz, koniecznie zaznacz swoją próbkę... ;-)
Jeszcze jutro ostatnie "szlify" i wracam.
Ale tu też wrócę - po "swoje" i po "innych".