Wczoraj ruszył IV zjazd Szkoły Osteopatii Pediatrycznej, w ten weekend spędzamy czas pod okiem Pawła Dziadonia D.O. ucząc się podstaw biodynamiki, fizyki płynów ciała i neurologii czucia. Całość wspaniale układa się w jedną praktyczną całość! Także już od poniedziałku absolwenci tego zjazdu wrócą do gabinetów z nową wiedzą i umiejętnościami! ✨
ICOsteopathy
ICOsteopathy
Gdy dziecko stale patrzy w jedną stronę, głowa jest w rotacji i lekkim przechyle, a rodzice słyszą: „skrócony MOS”, zwykle zaczyna się rozciąganie. Problem w tym, że torticollis często nie jest izolowaną dysfunkcją mięśnia mostkowo-obojczykowo-sutkowego, tylko globalnym wzorcem adaptacyjnym obejmującym podstawę czaszki, C0–C2, obręcz barkową, a czasem nawet przeponę. Jeśli skupisz się wyłącznie na mięśniu, łatwo przegapić pierwotne źródło asymetrii.
W badaniu kluczowa jest obserwacja spontanicznej motoryki i jakości rotacji w obu kierunkach – nie tylko zakresu, ale płynności i oporu końcowego. Zobacz, czy asymetria szyi „ciągnie” klatkę piersiową i miednicę, i czy w leżeniu na brzuchu dziecko potrafi symetrycznie oprzeć się na przedramionach. Dopiero potem dopinasz szczegóły: balans C0–C1 i C1–C2, relację potylica–kość klinowa, kości skroniowych oraz napięcia w obrębie górnego otworu klatki piersiowej i kości krzyżowej.
Palpacyjnie MOS bywa wtórnie napięty, ale często restrykcja jest głębiej: w okolicy otworu wielkiego, powięzi przedkręgowej czy w osi czaszkowo-szyjnej. To dlatego samo „rozciąganie” daje krótką poprawę, a preferencja szybko wraca — oś nadal jest ustawiona w jeden, bezpieczniejszy dla układu nerwowego wzorzec.
Anatomicznie potylica nie działa w próżni: łączy się z kością klinową, skroniowymi i układem oponowym, a przez jej okolicę przechodzą struktury wpływające na tonus szyi. Jednostronna restrykcja w tej strefie może podnosić napięcie podpotyliczne, a MOS skraca się wtórnie. W pracy osteopatycznej nie chodzi więc o „wydłużenie mięśnia”, tylko o przywrócenie symetrii napięciowej podstawy czaszki, szyi i klatki piersiowej — wtedy głowa zaczyna podążać za funkcją, a dziecko spontanicznie korzysta z obu stron.
Ps. Chcesz wiedzieć jak badać i prowadzić terapię dzieci w nurcie osteopatycznym, zapraszamy Cię na www.icosteopathy.pl , przygotowaliśmy dla Ciebie ciekawą ofertę szkoleniową! ✨
Gdy trafia do Ciebie niemowlę, które „nie łapie”, szybko się męczy, zasypia po minucie ssania albo karmienie boli mamę, pierwsza myśl często idzie w stronę wędzidełka. I czasem słusznie. Ale jeśli patrzysz tylko na język, możesz przeoczyć szerszy obraz: napięciowy wzorzec obejmujący podstawę czaszki, kość gnykową, dno jamy ustnej i górny otwór klatki piersiowej. Ssanie nie jest lokalną funkcją ust – to koordynacja nerwów czaszkowych, oddechu i stabilizacji szyjno-potylicznej.
W badaniu zacznij od całego dziecka. Jak wygląda tor oddechowy – czy dominuje górnożebrowy? Czy jest preferencja rotacyjna głowy i jak dziecko reaguje na pozycję na plecach oraz na brzuchu? Dopiero potem schodzisz do szczegółu: jakość unoszenia i protruzji języka, elastyczność dna jamy ustnej oraz to, czy maluch potrafi utrzymać stabilną pozycję głowy podczas ssania.
Palpacyjnie przyjrzyj się relacji potylica–kość klinowa, kości skroniowych, napięciom podgnykowym i nadgnykowym oraz górnemu odcinkowi szyi. Jeśli baza jest w restrykcji po porodzie lub utrwalona asymetria „ustawia” czaszkę, język często pracuje kompensacyjnie – trudniej o dobre podciśnienie, rytm i efektywne połykanie.
Klucz anatomiczny jest prosty: język „wisi” na kości gnykowej, a ona poprzez powięzii mięśnie łączy się z klatką piersiową i podstawą czaszki. Potylica to też rejon wyjścia nerwów ważnych dla ssania i regulacji autonomicznej. W pracy osteopatycznej nie chodzi o „naprawianie wędzidełka”, tylko o przywrócenie warunków do funkcji: balans potylicy, mobilność skroni, swobodę kości gnykowej i przepony. Gdy struktury odzyskują elastyczność, a układ nerwowy łatwiej przechodzi w tryb wyciszenia, ssanie często staje się głębsze, bardziej rytmiczne i mniej męczące.
Ps. Po więcej zapraszamy Cię na szkolenia w tematyce pediatrycznej! Zobacz co dla Ciebie przygotowaliśmy na www.icosteopathy.pl ✨
Gdy w gabinecie słyszysz: „Główka spłaszcza się z jednej strony”, łatwo wpaść w schemat myślenia o samej plagiocefalii pozycyjnej. A przecież często to nie tylko „płaska plama”, ale informacja o tym, jak dziecko adaptuje się po porodzie: czy ma utrwaloną preferencję rotacyjną, czy jednostronnie obciąża struktury i czy układ nerwowy wybiera jedną stronę jako „bezpieczniejszą”.
Warto więc wyjść szerzej niż inspekcja czaszki. Obserwuj spontaniczną motorykę w leżeniu, to, czy dziecko potrafi swobodnie rotować głowę w obie strony, oraz jak przenosi ciężar w obręczy barkowej i tułowiu. Oceń ruchomość kompleksu szyjno-potylicznego, napięcie MOS, a także reakcje na zmianę pozycji – czy pojawia się pobudzenie, trudność w wyciszaniu, zmiana koloru skóry.
Dołóż funkcję: jakość ssania i karmienia oraz tor oddechowy – czy przepona pracuje symetrycznie, czy dziecko „ucieka” w górę klatki piersiowej. Palpacyjnie patrz na elastyczność szwów, relacje połączenia potylica–kość klinowa, kości skroniowe i napięcia w obrębie podstawy czaszki, ale zawsze w kontekście całego wzorca napięciowego.
Klucz jest prosty: czaszka rzadko jest „samotną wyspą”. Gdy normalizujesz relacje potylica–podstawa czaszki–górny odcinek szyi–przepona i kość krzyżowa, przywracasz dziecku wybór stron oraz swobodę rotacji, kształt głowy bardzo często zaczyna podążać za funkcją. I właśnie o to chodzi w pracy pediatrycznej: nie „modelować”, tylko umożliwić ruch i regulację.
Chcesz nauczyć się sprawnie badać i prowadzić terapię w nurcie osteopatycznym małych dzieci? Zobacz na naszą ofertę szkoleniową na www.icosteopathy.pl ✨
W ostatni weekend zakończyliśmy pierwsze spotkanie z Tommaso Ferroni D.O. na którym pokazał nam swój punkt widzenia i praktykę biodynamiczną w osteopatii pediatrycznej. To były bardzo cenne trzy dni wypełnione po brzegi wiedzą, ale też bardzo przyjemną praktyką która dała nam nie tylko nowe narzędzia - przede wszystkim pozwoliła spojrzeć na problemy najmłodszych dzieci z zupełnie innej perspektywy. Bardzo duży nacisk Tommaso położył na słynne słowa A.T. Stilla - "Zadaniem lekarza jest znaleźć zdrowie, chorobę może znaleźć każdy" i ta sentencja towarzyszyła nam przez cały ten czas. Zabraliśmy ją do swoich gabinetów i wdrażamy nową wiedzę w praktykę już od kilku dni 🙂
Do zobaczenia na następnym zjeździe!
Ps. Jeśli chcesz dołączyć do kolejnej grupy tego rocznego szkolenia, zapraszamy już za rok!
Czemu maluch nie śpi?
W trudnościach ze snem u niemowląt jako osteopaci często obserwujemy wzorzec podwyższonego pobudzenia autonomicznego: dominację współczulną z towarzyszącą restrykcją przepony, wzmożonym napięciem klatki piersiowej, płytkim oddechem oraz zwiększonym tonusem w okolicy podpotylicznej. W takim układzie wejście w stan sprzyjający zasypianiu jest funkcjonalnie utrudnione.
Mechanizm można rozumieć jako sprzężenie między mechaniką oddechu a regulacją autonomiczną: ograniczona podatność przepony i śródpiersia utrudnia swobodny, rytmiczny wzorzec oddechowy, co może podtrzymywać stan czuwania. Napięcia w rejonie potyliczno-szyjnym i u podstawy czaszki współwystępują z obniżoną zdolnością do „zejścia” z pobudzenia. Klinicznie skutkuje to trudnością w zasypianiu mimo zmęczenia, krótkimi drzemkami i łatwą reaktywnością na bodźce.
Strategia pracy częściej koncentruje się na normalizacji warunków dla regulacji (przepona, klatka piersiowa, strefa podpotyliczna i oś czaszka–tułów) niż na interwencjach stricte behawioralnych. Poprawa elastyczności oddechu i spadek globalnego tonusu mogą umożliwiać bardziej stabilne przejście w stan sprzyjający zasypianiu.
Ale pamiętaj - nie każdy problem ze snem to kwestia regulacji autonomicznej. Jeśli pojawiają się: słabe przybieranie na wadze, problemy z karmieniem, sinienie, bezdechy, gorączka, nietypowe wymioty, wyraźna apatia albo dziecko „jest inne niż zwykle” — to wskazanie do pilnej konsultacji pediatrycznej!
Chcesz nauczyć się pracować z małymi dziećmi w sposób skuteczny i bezpieczny? Zapraszamy na kolejną edycję dwuletniej szkoły osteopatii pediatrycznej w Warszawie!
www.icosteopathy.pl ✨
Czy to na pewno kolka?
Z osteopatycznego punktu widzenia, w obrazie niemowlęcej „kolki” często dominuje nie tyle pierwotna dysfunkcja trzewna, co wzorzec przeciążenia regulacyjnego: dominacja współczulna, podwyższony tonus przepony, napięcie osi czaszka–kręgosłup, ograniczona podatność tkanek w okolicy szyjnej i u podstawy czaszki. Wieczorne zaostrzenia można interpretować jako efekt kumulacji bodźców i zmęczenia niedojrzałego układu autonomicznego.
W ujęciu funkcjonalnym istotne są okolice C0–C1, strefa podpotyliczna i struktury oponowo-powięziowe w rejonie podstawy czaszki oraz ich potencjalny wpływ na tolerancję bodźców i modulację odpowiedzi autonomicznej. Równolegle napięcie przepony oraz restrykcje w obrębie klatki piersiowej/śródpiersia mogą zmieniać mechanikę oddechową i ciśnieniową, co wtórnie wpływa na komfort trzewny.
Strategia pracy częściej koncentruje się na poprawie „warunków dla regulacji” (dekompresja, normalizacja napięć osi, praca z przeponą i klatką piersiową) niż na bezpośrednim podejściu brzusznym. Poprawa regulacji i obniżenie globalnego pobudzenia często korelują ze spadkiem reaktywności trzewnej.
Chcesz pogłębić swoją wiedzę i umiejętności pracy osteopatycznej z dziećmi? Zapraszamy na kolejną edycję dwuletniej szkoły osteopatii pediatrycznej w Warszawie!
www.icosteopathy.pl
“Trudne dziecko” czy zaburzenie sensoryczne?
U niemowląt określanych jako „trudne” lub „nadwrażliwe” często obserwuje się wzorzec podwyższonego pobudzenia sensorycznego i autonomicznego: globalny wzrost tonusu, ograniczoną podatność tkanek, sztywność osi czaszka–miednica oraz nasilone reakcje na dotyk i zmianę pozycji. Obraz kliniczny może przypominać utrwaloną dominację współczulną i obniżoną zdolność do wejścia w stan wyciszenia.
W ujęciu funkcjonalnym niedojrzały układ nerwowy, w połączeniu z napięciem tkankowym, może mieć trudność z filtrowaniem informacji czuciowych (interocepcja/propriocepcja/eksterocepcja), przez co bodźce codziennego funkcjonowania są odbierane jako intensywniejsze. Restrukcje w obrębie osi czaszkowo-krzyżowej i klatki piersiowej mogą współwystępować z podtrzymaniem wzorca czuwania.
Celem podejścia osteopatycznego jest nie tyle „rozluźnianie mięśni”, co stworzenie warunków dla skuteczniejszej regulacji: zmniejszenie globalnego napięcia, poprawa swobody oddechu i obniżenie reaktywności układu autonomicznego. Klinicznie bywa to opisywane przez rodziców jako łatwiejsze odkładanie, mniejsza drażliwość i większa zdolność dziecka do wyciszenia.
Chcesz nauczyć się sprawnie pracować z dziećmi określanymi jako “trudne”? Zapraszamy Cię do dwuletniej szkoły osteopatii pediatrycznej w Warszawie!
www.icosteopathy.pl ✨
Ostatnie chwile dla niezdecydowanych! ✨
Za dwa tygodnie rusza nasz roczny program nauki biodynamicznej osteopatii pediatrycznej z Tommaso Ferroni D.O.
Czekają na aż pięć modułów fantastycznej wiedzy i praktyki, z czego ostatni zjazd będzie czymś naprawdę wyjątkowym - spotkamy się w ośrodku klinicznym gdzie będziemy praktykować na małych pacjentach pod okiem doświadczonych osteopatów i lekarzy ✨
Jeśli jesteś na tak, wejdź na www.icosteopathy.pl i do zobaczenia za dwa tygodnie!
Myślę, że każdy osteopata pamięta kiedy pierwszy raz pracował z bardzo małym dzieckiem. Wewnętrzna cisza. Skupienie. Poczucie, że to nie jest "taki mały dorosły człowiek”. To jest zupełnie inny układ nerwowy, inna fizjologia życia.
W takiej chwili zaczynasz rozumieć, że praca z dorosłymi to tylko połowa historii.
1️⃣ Bo uczysz się czytać układ nerwowy, zanim pojawi się ból
Małe dzieci prawie nigdy nie pojawiają się w gabinecie z bólem. Zmagają z kolką, asymetrią, problemem ze snem, napięciem, ulewaniami, płaczem „bez powodu”.
Zaczynasz terapię i widzisz coś, czego nie widać u dorosłych: czystą, pierwotną reakcję układu nerwowego.
Bez kompensacji. Bez lat adaptacji. Bez historii urazów, które zamazują obraz.
2️⃣ Bo zaczynasz rozumieć, skąd naprawdę biorą się problemy dorosłych
Plagiocefalia.
Asymetria napięcia szyi.
Zaburzenia ssania.
Problemy z integracją odruchów.
To są rzeczy, które później spotykasz jako:
ból szyi, migreny, dysautonomię, problemy z koncentracją, zaburzenia postawy.
Pracując z dziećmi, widzisz początek tej historii. Następnie wracasz do dorosłych z zupełnie innym spojrzeniem.
3️⃣ Bo to najbardziej subtelna i najbardziej wymagająca forma terapii manualnej
Tu nie da się nic "zrobić na siłę".
Tu możesz pracować tylko wtedy, kiedy układ nerwowy dziecka Ci na to pozwoli.
To uczy precyzji, cierpliwości i jakości dotyku na poziomie, który potem zmienia całą Twoją pracę — z każdym pacjentem.
I jest jeszcze coś...
Moment, kiedy dziecko po terapii pierwszy raz spokojnie zasypia na rękach rodzica.
Albo przestaje się wyginać w łuk przy karmieniu.
Miła chwila kiedy rodzic mówi: „To pierwsza spokojna noc od urodzenia”.
Tego się nie zapomina!
Dlatego, jeśli czujesz, że Twoja praca manualna może wejść poziom głębiej — po wakacjach 2026 roku w Warszawie rusza dwuletnia szkoła osteopatii pediatrycznej.
To nie jest kolejny kurs z pediatrii. To wejście w zupełnie inny świat pracy osteopatycznej.
Zajrzyj na www.icosteopathy.pl
Do zobaczenia! ✨
Jeśli chcesz dołączyć do rocznego szkolenia z biodynamiki pediatrycznej w osteopatii to jest to ostatni dzwonek! Ruszamy już za miesiąc, 20 lutego w Warszawie i rozpoczynamy przygodę z opieką osteopatyczną najmłodszych - poza szkoleniem w kameralnej atmosferze możesz spodziewać się specjalnego modułu klinicznego, podczas którego będziesz mieć okazję popracować z maluchami pod okiem wieloletnich praktyków zarówno osteopatii jak i lekarzy.
Więcej informacji i zapisy znajdziesz na stronie www.icosteopathy.pl
Do zobaczenia! ✨
27/12/2025
Biodynamiczne podejście w osteopatii pediatrycznej to nie kwestia nauki nowych technik pracy. To zmiana jakości pracy z drugim człowiekiem.
W przypadku pracy z niemowlętami i małymi dziećmi bardzo szybko widać, że im mniej robisz, tym więcej się dzieje — o ile potrafisz naprawdę słuchać ciała. Biodynamika nie polega na korygowaniu, poprawianiu czy „ustawianiu” czegokolwiek. Polega na stworzeniu takich warunków, w których organizm dziecka sam może się regulować. Bez presji. Bez forsowania. Bez walki.
Dla osteopaty to ogromne poszerzenie kompetencji. Zamiast szukać napięcia do rozluźnienia, zaczynasz pracować z rytmem, spokojem i odpowiedzią całego systemu. Dziecko nie musi „współpracować”, nie musi leżeć idealnie, nie musi być ciche. Często jest w ramionach u rodzica, czasem pozostaje w ruchu — a terapia i tak się dzieje. To podejście szczególnie doceniają rodzice dzieci bardzo wrażliwych, przebodźcowanych, „ciągle na wysokich obrotach”.
Biodynamika uczy osteopatę cierpliwości, pokory i precyzji. Uczy pracy bez siły, bez schematów i bez potrzeby natychmiastowej zmiany. To narzędzie dla tych, którzy chcą być nie tylko technicznie sprawni, ale też obecni i uważni. Dla wielu praktyków staje się momentem przełomowym — bo zmienia nie tylko sposób pracy z dziećmi, ale w ogóle sposób bycia terapeutą.
Jeśli pracujesz z najmłodszymi pacjentami i czujesz, że „więcej technik” to nie zawsze lepsza odpowiedź — biodynamiczne podejście może być dokładnie tym brakującym elementem. Nie jako alternatywa, ale jako dojrzałe rozszerzenie osteopatycznego warsztatu.
Chcesz rozpocząć swoją przygodę z biodynamiką już w lutym? Zajrzyj na www.icosteopathy.pl ✨
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.